1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Pies na samotność

Pies na samotność

(Fot. iStock)
Społeczeństwo się starzeje. Wielu seniorów cierpi z powodu samotności. Firma Mars i Fundacja „Dr Clown” próbują temu choć częściowo zaradzić. Lekarstwem ma być dogoterapia. Okazuje się, że kontakt z psem, a właściwie z wykwalifikowanym psim terapeutą, zdaje egzamin na szóstkę. 

Niemal połowa polskich seniorów uskarża się na samotność. Pandemia tylko pogorszyła sytuację. Zwłaszcza na początku – starsi ludzie zostali niemal z dnia na dzień zamknięci w domach, apelowano, by ograniczyli wyjścia nawet do sklepu, by nie kontaktowali się z innymi. To zrozumiałe – chcieliśmy ich chronić. Jednak twórcom przepisów umknęło, że ludzie starsi nie są tak sprawni w poruszaniu się w świecie wirtualnym, często w ogóle do tego świata nie mają dostępu, więc odcięcie od kontaktów z bliskimi, choć w dobrej wierze, oznaczało praktycznie całkowitą izolację. I miało niedobre skutki dla psychiki seniorów.

W ankietach (badanie Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej) pisali: „Jestem zdana na siebie, czasem na sąsiadów. Niestety w mojej kamienicy jest wiele osób w moim wieku w podobnej sytuacji”; „Jestem bardzo przybita psychicznie, jak większość seniorów”; „Czuję się bardzo źle, bo ciągle się martwię, żeby rodzina nie zachorowała, wnuki”; „Czuję się jak porzucony pies przy drodze”.

Problemu nie można lekceważyć, bo, według badań naukowych, samotność przyczynia się do występowania chorób w taki sam sposób jak palenie 15 papierosów dziennie.

Nie od dziś wiadomo, że poczucie osamotnienia łagodzi nie tylko kontakt z ludźmi. Terapeutyczną rolę mogą pełnić także zwierzęta. Już od 2017 roku firma Mars Polska i Fundacja „Dr Clown” prowadzą program dogoterapii na oddziałach dziecięcych w szpitalach. Wolontariusze Fundacji obserwują, jak nagle, wraz z pojawieniem się w szpitalnej sali psa, na twarzy chorego, cierpiącego dziecka pojawia się uśmiech. Widzą, jak dzieci czekają na psie odwiedziny. Na możliwość pogłaskania psa, wtulenia się w jego sierść. Dlaczego nie miało by to zadziałać także w przypadku osób starszych?

Eksperci z Instytutu Nauki o Zwierzętach Waltham, zajmujący się dziedziną Human Animal Interaction, udowodnili, że psy i koty dają ludziom wsparcie społeczne. Dzięki nim seniorzy czują się potrzebni, mają motywację do aktywności fizycznej i umysłowej. Co więcej, kontakt z psem może zmniejszać ryzyko chorób układu krążenia, działać antystresowo i zapobiegać objawom depresji. Podnosi jakość życia.

W czasie pandemii program dogoterapii objął więc także Domy Pomocy Społecznej dla seniorów. Zajęcia takie odbywają się w 14 placówkach w Częstochowie, Gdańsku, Katowicach, Kielcach, Łodzi, Lublinie, Olecku, Opolu, Poznaniu, Szczecinie i Zielonej Górze. Do tej pory skorzystało z nich ponad 500 seniorów.

– Od wielu lat prowadzimy „terapię śmiechem” w szpitalach i wiemy, jak wiele korzyści dla zdrowia dają dobre samopoczucie i pozytywne nastawienie. Towarzystwo psów jest równie pomocne w codziennej walce pacjenta z chorobą. Kontakt z przyjaznym czworonogiem pomaga rozwijać sprawność ruchową, wzmacnia efektywność rehabilitacji, ale przede wszystkim daje niesamowitą radość. Zwierzę staje się także pretekstem do nowych interakcji między pensjonariuszami, co pozwala zmniejszyć uczucie osamotnienia. Obecności psa w ośrodku zawsze towarzyszą uśmiech, rozluźnienie, po prostu szczęście! – mówi Katarzyna Czereszewska, koordynatorka programów CSR w Fundacji „Dr Clown”.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze