1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia

SUP jest super, czyli o korzyściach jogi na wodzie

Jeśli ćwiczysz jogę na sali, ta na wodzie będzie dla ciebie okazją do zmiany przyzwyczajeń. (Fot. iStock)
Uczy równowagi, wzmacnia mięśnie głębokie i zapewnia cudowną dawkę śmiechu (zwłaszcza gdy wpadniemy do wody). Ale joga na desce do SUP to nie tylko świetny trening ciała. Pozwala też spojrzeć na przyzwyczajenia z innej perspektywy, poprawia koncentrację oraz łączy z rytmem natury – mówią Kaja Matwij i Ita Warmińska ze szkoły Hello Yoga w Łodzi, które jako pierwsze w Polsce zaczęły uczyć jogi na wodzie.

Czym jest joga na desce SUP?
To joga połączona z żywiołem wody. Praktykujemy ją na desce SUP (Stand Up Paddleboard), na dowolnym akwenie. Najlepiej jeśli będzie to jezioro, wówczas dodatkowo będziemy mogły korzystać z kontaktu z naturą.

Jakie są korzyści z takiej praktyki?
Joga na desce SUP to świetny trening balansu, mięśni głębokich, a także koncentracji – musimy być bardzo uważne, by nie stracić równowagi. Oczywiście, jeśli wpadniemy do wody, nic się nie stanie. Wprost przeciwnie – woda pomoże zamortyzować nasz upadek. Do tego daje chwilę przyjemnego orzeźwienia podczas treningu w upalny letni dzień.

Słyszałam, że na dece SUP najtrudniej jest stanąć…
Dużo osób próbuje stać na desce tak samo jak na twardym podłożu. Ale to może nie zadziałać. Kolana powinny być lekko ugięte, biodra miękkie – by praca nóg poddawała się naturalnemu falowaniu wody. Na luzie i bez usztywniania się. Z kolei górna część ciała – tułów i ramiona – może wykonywać inne zadania.

A czy wykonujemy dokładnie te same asany co na sali do jogi?
Tak, zestawy asan mogą być podobne. Co ciekawe, jeśli regularnie ćwiczymy jogę na sali, praktyka SUP Yogi może nas zaskoczyć. Na desce okazuje się bowiem, że te asany, które zazwyczaj nie sprawiają nam problemu, w warunkach niestabilnego podłoża są dużo trudniejsze do wykonania. Na wodzie dokonuje się redefinicja tego, co jest dla nas trudne, a co łatwe. Pozycje, które dla większości joginów nie są trudne do opanowania, np. Vrksasana, czyli pozycja drzewa, w wydaniu SUP Yogi już takie proste nie są. Na wodzie niełatwo utrzymać balans na jednej nodze, paradoksalnie dużo łatwiej jest wykonać np. stanie na głowie.

Niesamowite! A czy na desce możemy zrobić mostek?
Jak najbardziej. Wszelkie pozycje balansowe na rękach, wygięcia, jak i pozycje stojące są absolutnie wykonalne na desce SUP. Oczywiście w asany wchodzimy wolniej i raczej nie robimy bardzo dynamicznych przejść pomiędzy nimi, choć zdarzają się osoby, które i tego chętnie próbują.

Niektóre skomplikowane asany na wodzie są łatwiejsze do wykonania. (Fot. Hello Yoga)

Zatrzymała mnie kwestia przedefiniowania tego, co trudne i łatwe. Zastanawiam się, jak to wpływa na życie poza deską, nasze postrzeganie problemów, łatwość przywołania różnych perspektyw podczas podejmowania decyzji.
Wbrew pozorom SUP Yoga to bardzo medytacyjna praktyka, choć kojarzy nam się z wakacjami, wygłupami, wpadaniem do wody i zabawą. Można wręcz powiedzieć, że wysadza nas ona z siodła przyzwyczajenia. Wydaje nam się, że wszystko o sobie wiemy, znamy swoje mocne i słabe strony, tymczasem ćwicząc na desce SUP, nierzadko dowiadujemy się na swój temat nowych rzeczy. Taki trening dobitnie pokazuje nam również, że nasze poczucie bezpieczeństwa i wewnętrznej równowagi nie zależy od czynników zewnętrznych – ono jest w nas.

A czy osoby, które nigdy wcześniej nie praktykowały jogi, mogą od razu skoczyć na głęboką wodę, czyli na SUP?
Jak najbardziej! Te osoby może będą miały nawet z takiej praktyki większą frajdę. Bardziej niż skupiać się na perfekcyjnym wykonywaniu asan, będą czerpać radość z samego ruchu, a nawet wpadania do wody. Zarówno dla osób doświadczonych, jak i początkujących joga na SUP będzie satysfakcjonującą zabawą. Jest jeszcze jedna korzyść. Choć hasło „tu i teraz” jest mocno wyeksploatowane, to w trakcie jogi na deskach proces bycia w chwili obecnej dzieje się niejako sam. Odłączamy się od problemów i skupiamy na tym, co dzieje się w bieżącym momencie, bo przez cały czas musimy trzymać balans, co mocno przywołuje nas do „tu i teraz”. Nie da się zachować równowagi, gdy nasze myśli krążą gdzie indziej! Każda osoba, która wchodzi na deskę, odczuwa to od razu.

Co z ubraniem – praktykujemy w kostiumie czy stroju do jogi?
To już zależy od tego, jak swobodnie czujemy się z własnym ciałem. Ważne, żeby ubrania nie krępowały ruchów i były z szybkoschnącej tkaniny. Nieszczególnie sprawdzi się bawełna, bo po zmoczeniu staje się ciężka i nieprzyjemnie się w niej ćwiczy.

A czy SUP Yogę praktykuje się na głębokiej wodzie?
Bardzo często dopytują o to osoby, które czują przed wodą lęk. Zawsze wtedy odpowiadamy, że bardziej niebezpieczna jest woda zbyt płytka, która nie daje odpowiedniej amortyzacji. Jeśli spadniemy z deski do wody do kolan, bardzo szybko spotkamy się z dnem. Dlatego najlepiej ćwiczyć na wodzie sięgającej pach albo żeber. Na nasze zajęcia często trafiają osoby, które nie potrafią pływać. Ćwiczenia na desce SUP pomagają im pokonać lęk przed wodą, a nawet nauczyć się podstaw pływania – pomiędzy deskami.

Trening na desce SUP świetnie wzmacnia mięśnie głębokie. (Fot. Konrad Baczyński Photography)

Jakie są przeciwwskazania do tego rodzaju jogi?
Takie same jak w przypadku każdego innego rodzaju jogi. Zawsze prosimy o przekazanie nam informacji o dolegliwościach zdrowotnych, by odpowiednio dopasować praktykę dla danej osoby. Z tego samego powodu zajęcia powinni prowadzić nauczyciele, którzy mają do tego uprawnienia, znają się nie tylko na jodze, ale i ludzkiej anatomii. Warto również zwrócić uwagę na warunki, w jakich będziemy ćwiczyć. Jeśli o 12 w południe, pamiętajmy o kremie z filtrem. Zadbajmy o bidon z wodą i nakrycie głowy.

Joga na wodzie łączy nas z naturalnym rytmem przyrody, zaś lekkie kołysanie się deski na falach pozwala się cudownie zrelaksować. (Fot. Hello Yoga)

Rozmarzyłam się trochę i wyobraziłam sobie taką jogę o zachodzie słońca…
Tak też praktykujemy! O zachodzie i wschodzie słońca, a czasem nawet wschodzie księżyca. Taka praktyka jest niesłychanie nastrojowa, zazwyczaj oznacza spokojniejszą sekwencję asan, bardziej wyciszającą, medytacyjną. Nie mówi się o tym zbyt wiele, ale joga na wodzie jest bardzo połączona z pływami, rytmem natury. Przychodzimy na zajęcia i wydaje nam się, że jedynym wyzwaniem jest jak najrzadziej wpadać do wody. Stopniowo oswajamy się z deską i jesteśmy w stanie wykonywać na niej bardziej skomplikowane asany. A później przychodzi relaks. Woda nas kołysze, nad nami jest niebo, dookoła szumią drzewa. To prawdziwy balsam na duszę mieszczucha.

Kaja Matwij i Ita Warmińska, właścicielki łódzkiej szkoły Hello Yoga (Facebook: helloyogawlodzi, Instagram: helloyoga.pl). Uczą tradycyjnych stylów jogi (Ashtanga Yoga, joga wg Iyengara), a także eksplorują jej nowoczesne odmiany (AcroYoga, Aerial Yoga, SUP Yoga), nierzadko pioniersko w skali Łodzi, a nawet kraju. SUP YOGĄ (czyli jogą na wodzie) zajmują się od 2014 r. Startowały jako pierwsze w Polsce. Są autorkami kilku publikacji w tym temacie i jedyną szkołą jogi z własną flotą desek SUP.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze