Jeśli szukasz nowej pary okularów przeciwsłonecznych na ten sezon, masz szczęście – wybiegi wiosna–lato 2026 podsuwają nam kilka naprawdę kuszących pomysłów. Zebrałam pięć największych trendów, które warto znać.
Na wybiegach SS26 projektanci postawili na rozpiętość: od dramatycznych, oversizowych oprawek i futurystycznych kształtów po delikatne druciane ramki i sylwetki rodem z minionych dekad. Część propozycji to prawdziwe wydania kolekcjonerskie, stworzone z myślą o tych, które chcą być zauważalne nawet z orbity. Inne to klasyki z dramatycznym twistem – wystarczająco wyjątkowe, żeby odświeżyć codzienny look, i wystarczająco praktyczne, żeby nosić je naprawdę wszędzie.
Saint Laurent, Celine, Balenciaga (fot. Spotlight/Launchmetrics)
Świetne wieści dla tych z nas, które za wszelką cenę unikają ekspozycji na słońce. Największym (gra słów przypadkowa) trendem wśród okularów słonecznych są oprawki w rozmiarze XXL – albo nawet XXXL. Na wybiegach wprost zaroiło się od much: pojawiły się u Saint Laurent, Celine, Balenciagi, a także Loewe, Balmain, Tory Burch i innych. Logika jest prosta: jeśli zainwestujesz w okulary na pół twarzy, oszczędzisz przynajmniej na reaplikowaniu kremu SPF...
Christian Cowan, Conner Ives, Burberry (fot. Spotlight/Launchmetrics)
Nie da się zaprzeczyć, światu bardziej niż kiedykolwiek potrzebna jest dawka optymizmu. Może dlatego projektanci zadecydowali: tego lata patrzymy na świat przez różowe okulary – albo czerwone, fioletowe, niebieskie. Kształt? Dowolny, ale im większe, tym lepsze.
Casablanca, Chloé, Zimmermann (fot. Spotlight/Launchmetrics)
Kiedyś jednoznacznie kujońskie, dziś – smukła i bardziej dyskretna alternatywa dla teatralnych okularów, które dominują w kanonie trendów. Zimmermann proponuje awiatory ze lśniącymi złotymi detalami, Casablanca nieco futurystyczne oprawki, a Chloé – klasykę, która nie odwraca uwagi od reszty stylizacji.
Kim Shui, Fendi, Bottega Veneta (fot. Spotlight/Launchmetrics)
Tegoroczne kocie okulary traktują lata 50. z dużą dozą dystansu. Duchowo nie mają wiele wspólnego z oprawkami, które nosiły nasze babcie; są za to dramatyczne, stylowe i pełne charakteru – a przy okazji wpisują się w pozostałe trendy wymienione w tym artykule. Jeśli masz ochotę wygrać modowe bingo, możesz wybrać przeskalowane kocie oczy jak Kim Shui, druciane oprawki jak z wybiegu Fendi, barwne szkła jak na wybiegu Bottegi Venety – a może wszystko naraz?
Jean Paul Gaultier, Roberto Cavalli, MM6 Maison Margiela (fot. Spotlight/Launchmetrics)
Niby sezon wiosna-lato 2026, ale niektóre marki myślami są już w roku 3026. Duran Lantink, nowy dyrektor kreatywny Jean Paul Gaultier swoją kolekcją wzniecił ogrom kontrowersji, ale okulary przeciwsłoneczne – jeden z jasnych punktów kolekcji – zostały przyjęte o wiele cieplej. Niektóre oprawki miały ramki wijące się jak węże, inne przypominały teleskopowe soczewki. Roberto Cavalli zaproponował przyłbice lśniące jak skrzydła żuka, a na wybiegu MM6 Maison Margiela modelki zdawały się mieć na twarzy... pasek cenzury.