Gabor Maté zdobył popularność dzięki swoim książkom i wykładom poruszającym zagadnienia traumy, uzależnień, chronicznego stresu oraz dorastania. Dla wielu ludzi jego poglądy były przełomem w walce z wewnętrznymi trudnościami i pozwoliły im zrozumieć głębsze przyczyny problemów zdrowotnych, z którymi borykali się od lat. Dla tych, którzy pragną lepiej zgłębić fenomen poglądów Gabora Maté, przygotowaliśmy zestawienie jego idei w pigułce.
To lista najważniejszych prawd, które znany lekarz stara się tłumaczyć i przekazywać w swoich książkach, wykładach, wywiadach czy podcastach. Fundamentalnym założeniem jego światopoglądu jest teza, iż nasza psychika jest ściśle powiązana z ciałem i jeśli w obszarze mentalnym występują u nas problemy – to manifestują się one w postaci fizycznych objawów chorobowych.
Za największego winowajcę kłopotów ze zdrowiem Gabor Maté uważa chroniczny stres, który może być skutkiem zarówno traumatycznych doświadczeń z przeszłości, jak codziennych tłumionych napięć i presji. Teorię tę opisał w swojej głośnej książce „Kiedy ciało mówi nie. Koszty ukrytego stresu”. Stres, jak przekonuje Maté, zaburza funkcjonowanie układu odpornościowego, hormonalnego i nerwowego, co z czasem może prowadzić do rozwoju poważnych chorób, takich jak nowotwory czy schorzenia autoimmunologiczne. Terapeuta uważa, że ich powszechność to wynik tłumienia w sobie negatywnych emocji oraz życia w świecie nakładającym na nas olbrzymią presję sukcesu i produktywności.
Gabor Maté twierdzi, że choroba często jest sygnałem, iż żyjemy wbrew sobie – ignorujemy swoje emocje, potrzeby i granice.
Poznaj bliżej najważniejsze prawdy o życiu, stresie, traumie i chorobie, z których zasłynął Gabor Maté.
W sytuacji, gdy nasze zdrowie kuleje, czujemy przytłoczenie, lęk, niepokój, stres, często naszym pierwszym odruchem jest chęć natychmiastowego uśmierzenia bólu. Chcemy działać, dlatego pytamy „co mam zrobić?”. Wtedy jednak leczymy sam objaw, a nie przyczynę problemu – przez co ten cały czas nawraca.
Gabor Maté proponuje, by w zamian poszukać odpowiedzi na pytanie: „dlaczego?”. Dlaczego mój organizm daje takie objawy? Dlaczego mój system nerwowy włącza alarm? Dlaczego nie mogę spać?
Wzięcie tabletki przeciwbólowej albo uspokajającej da ci tylko chwilową ulgę, ale nie wyleczy przyczyny problemu. Będziesz bliżej jego rozwiązania, jeśli zastanowisz się nad źródłami swoich emocjonalnych trudności.
Sposób, w jaki reagujesz na świat, nie jest wrodzony ani w pełni świadomy – twierdzi Gabor Maté. Został ukształtowany na skutek twoich doświadczeń, zwłaszcza tych ze wczesnego dzieciństwa. Układ nerwowy rozwija się w relacji z otoczeniem, głównie z opiekunami, i na tej podstawie „uczy się”, że świat jest bezpieczny – albo też, że życie wymaga pozostawania w ciągłym trybie czujności. Jeśli dziecko doświadcza spokoju i wsparcia, jego organizm uczy się regulacji i poczucia bezpieczeństwa; jeśli natomiast dorasta w stresie, napięciu lub zaniedbaniu emocjonalnym, jego ciało przystosowuje się radzenia sobie z regulacją tych stanów, np. poprzez nadmierną czujność, tłumienie emocji czy unikanie konfliktów. Te reakcje zapisują się w układzie nerwowym i działają automatycznie także w dorosłym życiu, nawet jeśli warunki się zmieniły.
Warto sobie uświadomić, że to nie dysfunkcja, lecz wzorzec adaptacyjny, którego nauczył się twój organizm, aby przetrwać w skrajnie niesprzyjających warunkach zewnętrznych. Jeśli od długiego czasu bezowocnie szukasz rozwiązania dla swoich problemów na tle nerwowym, bardzo możliwe, że ich przyczyna tkwi w nieukojonej traumie pierwszych lat życia.
Maté podkreśla, że komfort psychiczny i bezpieczeństwo są doświadczeniem relacyjnym: powstaje wtedy, gdy jesteśmy w prawdziwym kontakcie z innymi, a nie tylko wtedy, gdy nic nam zewnętrznie nie zagraża. Relacje oparte na zaufaniu i autentycznym kontakcie pomagają regulować emocje i dają poczucie stabilności, podczas gdy izolacja czy powierzchowne więzi mogą podtrzymywać stan wewnętrznego napięcia. Dlatego tak ważne jest, by podtrzymywać kontakt z tymi ludźmi, przy których czujemy się widziani, akceptowani i rozumiani – oraz ograniczać go z osobami, które wywołują w nas niepokój, niepewność, zwątpienie w siebie.
Według Gabora Maté każdy człowiek od dziecka ma dwie podstawowe potrzeby: przywiązania (attachment) i autentyczności (authenticity). Przywiązanie oznacza potrzebę bycia w relacji – bycia kochanym, akceptowanym i rozumianym. Autentyczność to zdolność do bycia sobą – do czucia, wyrażania i podążania za własnymi emocjami oraz potrzebami.
Problem pojawia się wtedy, gdy te dwie potrzeby wchodzą w konflikt, co często dzieje się w dzieciństwie. Jeśli dziecko słyszy od rodziców, że bycie sobą (np. okazywanie złości, smutku, sprzeciwu) grozi utratą ich miłości, akceptacji albo bezpieczeństwa, to zaczyna wyrzekać się siebie – byle tylko nie utracić więzi z opiekunami, bo bez niej nie jest w stanie przetrwać. W praktyce oznacza to, że dziecko przestaje wyrażać złość, ignoruje własne potrzeby, staje się „grzeczne”, nadmiernie dostosowujące się albo opiekuńcze wobec innych. To nie jest świadomy wybór, tylko głęboka adaptacja biologiczna i emocjonalna, z którą wchodzimy w dorosłość. Stłumiona autentyczność zostaje „ukryta” w ciele i psychice. Niewyrażone emocje, potrzeby i granice nie przestają istnieć, tylko znajdują inne ujście, często w postaci przewlekłego stresu, napięcia, problemów zdrowotnych albo trudności w relacjach w dorosłym życiu.
Czytaj także: People pleaser, czyli presja zadowalania innych – jak się z nią uporać?
Zdaniem słynnego lekarza traumatyczne wydarzenia pozostawiają trwały ślad w układzie nerwowym i w ciele, kształtując sposób, w jaki organizm nauczył się reagować na stres, emocje i relacje. Skutki bolesnych doświadczeń są bardziej dotkliwe, gdy nie mieliśmy możliwości ich przeżyć, wyrazić ani zostać otoczeni wsparciem psychologicznym.
Niewyrażone emocje i chroniczny stres nie „znikają”, tylko pozostają aktywne w ciele, wpływając na układ nerwowy, hormonalny i odpornościowy. Z czasem może to prowadzić do rozwinięcia objawów somatycznych. Przewlekłe napięcie może objawiać się np. bólem, problemami trawiennymi czy zmęczeniem, a długotrwałe zaburzenia regulacji stresu – według Maté – mogą zwiększać podatność na poważniejsze choroby, w tym autoimmunologiczne czy sercowo-naczyniowe. Ciało w tym sensie „wyraża” to, czego psychika nie mogła wyrazić wcześniej.
„Healing means reconnection” – często powtarza Gabor Maté. Dla niego istotnym sposobem na uleczenie swojej psychiki i ciała jest odbudowanie utraconego kontaktu z samym sobą i z innymi ludźmi. W jego ujęciu wiele problemów psychicznych i fizycznych bierze się z odłączenia – od własnych emocji, potrzeb, ciała, a także od autentycznych relacji. To odłączenie często zaczyna się jako adaptacja do trudnych warunków, na przykład we wspomnianej już sytuacji, gdy ktoś musiał tłumić swoje uczucia, żeby utrzymać więź z opiekunami.
Zdrowienie oznacza więc powrót do tego, co zostało kiedyś odcięte. To proces ponownego uczenia się, co się naprawdę czuje, czego się potrzebuje i gdzie przebiegają nasze granice. Chodzi też o odbudowanie zdolności do bycia w prawdziwym, bezpiecznym kontakcie z innymi – takim, w którym nie trzeba rezygnować z siebie, żeby być w relacji. W tym sensie „reconnection” dotyczy zarówno relacji wewnętrznej, jak i zewnętrznej.
Maté podkreśla, że kiedy odzyskujemy ten kontakt, układ nerwowy może się na nowo uregulować, a ciało wychodzi ze stanu chronicznego napięcia. Zdrowienie oznacza więc nie tyle stawanie się kimś nowym, ile odzyskiwanie tego, kim byliśmy, zanim musieliśmy się od siebie odciąć, żeby przetrwać. Proces ten nie jest ani łatwy, ani szybki, bo wymaga głębokiej pracy terapeutycznej. Warto jednak ją podjąć, aby „powrócić do siebie” i odbudować utraconą integralność wewnętrzną.