1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Wnętrza
  4. >
  5. W stronę słońca – tak mieszka Kasia Kronberger, założycielka Studia Bosko, międzynarodowej pracowni projektowania wnętrz

W stronę słońca – tak mieszka Kasia Kronberger, założycielka Studia Bosko, międzynarodowej pracowni projektowania wnętrz

Zrobiona na wymiar biblioteczka z drewna zabarwionego na mahoniowy kolor okala obudowę komina i stanowi centralny punkt w salonie.  Apartament jest podzielony na strefę gościnną z salonem, jadalnią, kuchnią i korytarzem oraz na skrzydło prywatne z pokojem córek, sypialnią  rodziców i łazienkami. (Fot. Tereza Konarikova dla Westwing)
Zrobiona na wymiar biblioteczka z drewna zabarwionego na mahoniowy kolor okala obudowę komina i stanowi centralny punkt w salonie. Apartament jest podzielony na strefę gościnną z salonem, jadalnią, kuchnią i korytarzem oraz na skrzydło prywatne z pokojem córek, sypialnią rodziców i łazienkami. (Fot. Tereza Konarikova dla Westwing)
Stary strych w industrialnej dzielnicy berlina zamieniła w nowoczesny i funkcjonalny apartament, gdzie mieszka z mężem i dwójką dzieci. Nic tu nie jest zbyt cenne, wszystko ma być w pełni użytkowe. Odwiedziliśmy mieszkanie Kasi Kronberger, założycielki Studia Bosko – międzynarodowej pracowni projektowania wnętrz.

Artykuł pochodzi z miesięcznika „Zwierciadło” 3/2026.

Najmodniejsze mieszkania w Berlinie powstają w loftach, opuszczonych fabrykach i na poddaszach starych budynków. Ich ogromne przestrzenie, imponująca wysokość oraz duża ilość naturalnego światła rozpalają wyobraźnię architektów i przyszłych właścicieli mieszkań. A jeśli przypadkiem projektantką i właścicielką jest ta sama osoba – sky is the limit.

Miłość od pierwszego wejrzenia

W modnej loftowej dzielnicy Kreuzberg dawniej mieszkali robotnicy fabryk i warsztatów, dziś to jedna z ciekawszych części miasta, symbol jego migracyjnej historii, ciągłych przemian i kolebka kultury alternatywnej. Pełno tu odrestaurowanych biurowców, kafejek, butików oraz odnowionych starych (nawet 120-letnich) kamienic z nowoczesnymi apartamentami. Jeden z nich zaprojektowała Kasia Kronberger, Polka, która od 12 lat żyje w Berlinie, i zamieszkała tam z rodziną. – Kiedyś był tu po prostu duży zakurzony strych bez okien i ocieplenia dachowego. Miejsce zupełnie nieprzystosowane do mieszkania – wspomina Kasia, wskazując na swój przestronny salon. – Wiedzieliśmy, że czeka nas dużo pracy: doprowadzenie instalacji, wymiana dachu, zainstalowanie okien. Ale zakochałam się w tej przestrzeni od pierwszego wejrzenia. Zobaczyłam tę wysokość i od razu poczułam zawodowe wyzwanie. Pomyślałam też, że ostatnie piętro budynku daje ogromne możliwości związane z dostępem naturalnego światła.

Poprzednie mieszkanie Kronbergerów znajdowało się również w starej kamienicy, ale na pierwszym piętrze. Wszystkie okna wychodziły na dziedziniec, więc słońce właściwie tam nie docierało. – Czasem trudno było nawet określić, jaka jest pogoda. Cały czas było tak samo szaro. To doświadczenie pokazało mi, jak ważny dla mojego komfortu jest dostęp do naturalnego światła, przyjemność, jaką jest widok nieba z okna własnej łazienki albo salonu.

Wyraziste meble, takie jak skórzane krzesła Jordan z Westwing Collection, różne gatunki drewna i sztuka decydują  o nowoczesnym charakterze wnętrza. Sztuka ma dla właścicieli osobisty charakter. Z każdym obrazem wiąże się jakaś historia i wspomnienia. (Fot. Tereza Konarikova dla Westwing) Wyraziste meble, takie jak skórzane krzesła Jordan z Westwing Collection, różne gatunki drewna i sztuka decydują o nowoczesnym charakterze wnętrza. Sztuka ma dla właścicieli osobisty charakter. Z każdym obrazem wiąże się jakaś historia i wspomnienia. (Fot. Tereza Konarikova dla Westwing)

Mieszkanie ma kształt litery L, w jego dłuższej części okna wychodzą tylko na jedną stronę świata. Dlatego właściciele zdecydowali się na dołożenie okien w dachu, żeby zapewnić dostęp słońca przez cały dzień i z każdej strony. Światło wpadające z góry nie ma widocznego źródła, jest bardziej miękkie i równomierne niż boczne, robi mniej cieni i daje poczucie większej przestrzeni. Dodatkowo okna w dachu sprawiają, że automatycznie kieruje się wzrok ku górze, wzmacniając odczucie pionu, co ma znaczenie w mieszkaniu na poddaszu ze skosami. Nawet jeśli najwyższy jego punkt ma aż pięć metrów wysokości. – Wykorzystaliśmy to, robiąc dwie antresole: w pokoju dzieci powstał kącik do zabawy, a nad holem wejściowym miejsce do pracy – tłumaczy Kasia.

Duży stopień nachylenia dachu sprawia, że sporo przestrzeni znajduje się poniżej dwóch metrów, ale nic się nie marnuje, miejsca te zostały wykorzystane na zabudowy. – Funkcjonalność to podstawa. Zależało mi, żeby żyło się tu nam wygodnie. Dom powinien komfortowy dla każdego mieszkańca, a nie być miejscem z katalogu do chodzenia na paluszkach. To ważne, zwłaszcza przy dwójce małych dzieci – mówi Kasia. Dlatego postawiła na naturalne materiały, które dobrze się starzeją, szlachetnieją pod wpływem używania. Na przykład drewniany parkiet, po którym domownicy często chodzą boso, czy stół z litego drewna, na którym dzieci układają klocki.

Kasia mieszka z mężem i córeczkami (pięcio- i dwuipółletnią). (Fot. Tereza Konarikova dla Westwing) Kasia mieszka z mężem i córeczkami (pięcio- i dwuipółletnią). (Fot. Tereza Konarikova dla Westwing)

Elektryczna czerwień

Kasia od lat zawodowo zajmuje się projektowaniem mieszkań. Ale okazało się, że zrobienie mieszkania dla siebie było poważnym wyzwaniem, bo taki projekt to mieszanka ambicji, marzeń, wiedzy o dostępnych możliwościach i chęć eksperymentowania.

Przekonała się na własnej skórze, co to znaczy zdecydować się na coś, co przekracza osobistą strefę komfortu. – Moja praca często polega na proponowaniu nieoczywistych, oryginalnych rozwiązań i przekonywaniu, że warto. To nie jest łatwe ani dla mnie, ani dla klienta. Teraz musiałam przekonywać siebie. A najbardziej poczułam to przy wyborze wyspy kuchennej w elektrycznej czerwieni. Wiele rozterek, ale też satysfakcji miałam, łącząc w mieszkaniu drewna w różnych odcieniach, fakturach i formach, również na dużych płaszczyznach. Dodatkowo okazało się, że projektowanie dla siebie to bardzo otwarty proces, wciąż kusiło mnie, żeby coś zmieniać, modyfikować. Z klientami jest prościej, bo jest plan i realizujemy projekt punkt po punkcie – mówi właścicielka.

. Kuchnia jest oczkiem w głowie męża Kasi. Wykończenie zajęło właścicielom  sporo czasu, kosztowało wiele dyskusji i kompromisów, prób i zmian. (Fot. Tereza Konarikova dla Westwing) . Kuchnia jest oczkiem w głowie męża Kasi. Wykończenie zajęło właścicielom sporo czasu, kosztowało wiele dyskusji i kompromisów, prób i zmian. (Fot. Tereza Konarikova dla Westwing)

Studio Bosko, którego Kasia jest założycielką i projektantka, znane jest z tworzenia wnętrz z charakterem – przestrzeni, które łączą estetykę z komfortem i osobistą historią właścicieli. Najbardziej lubi współprace z indywidualnymi klientami, dla których tworzy ich domy. Inaczej pracuje się z inwestorami, którzy kupują mieszkania na przykład pod wynajem. – Współpraca z osobą, dla której projektuję mieszkanie, jest fascynująca, bo pozwala stworzyć coś tylko dla niej, miejsce, gdzie będzie się czuła swobodnie, bezpiecznie i przyjemnie – tłumaczy Kasia.

Ulubionym pomieszczeniem projektantki jest łazienka z umywalkami  pod oknami. Codziennie rano Kasia cieszy się z widoku nieba. (Fot. Tereza Konarikova dla Westwing) Ulubionym pomieszczeniem projektantki jest łazienka z umywalkami pod oknami. Codziennie rano Kasia cieszy się z widoku nieba. (Fot. Tereza Konarikova dla Westwing)

Stara się wcześniej poznać właścicieli, określić ich preferencje, pasje, upodobania, styl życia, sposób, w jaki wypoczywają, a nawet pyta o ich wspomnienia i wyobrażenia o przyszłym życiu. To wszystko może mieć pozytywne przełożenie na charakter wnętrza, a więc na to, jak się w nim mieszka, regeneruje i żyje.

Drewniana mozaikowa ściana w sypialni jest jednocześnie plecami szafy,  została zrobiona z odpadów powstałych przy produkcji innych mebli robionych na zamówienie. Sekretarzyk i fotel vintage. (Fot. Tereza Konarikova dla Westwing) Drewniana mozaikowa ściana w sypialni jest jednocześnie plecami szafy, została zrobiona z odpadów powstałych przy produkcji innych mebli robionych na zamówienie. Sekretarzyk i fotel vintage. (Fot. Tereza Konarikova dla Westwing)

Projektantka odradza podążanie za trendami. Wygoda, funkcjonalność i elementy mające osobiste znaczenie są jej zdaniem zdecydowanie ważniejsze. Dobre wnętrze ma odzwierciedlać jego mieszkańców i pozwalać im żyć trochę lepszym życiem niż wcześniej. Liczą się nawet drobne rzeczy, takie jak możliwość patrzenia w niebo podczas mycia zębów.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE