fbpx

Cięta czy w doniczce? – Jaka choinka jest bardziej „ekologiczna”?

Cięta czy w doniczce? – Jaka choinka jest bardziej „ekologiczna”?
Jak pielęgnować drzewko w doniczce? - Choinka przeznaczona do ogrodu powinna być od początku w dużej donicy. Najlepiej, jeśli była w tej donicy „produkowana”. Jeśli nie – dobrze, żeby drzewko rosło w niej chociaż rok. (fot. iStock)

Sztuczna choinka jest już passé. Uważana kiedyś za bardziej praktyczną i „ekologiczną” – bo jest przecież wielorazowego użytku – na dobre ustąpiła miejsca tej prawdziwej. I słusznie! Bo nie podlega recyklingowi i rozkłada się blisko pół tysiąca lat. O ekologii nie może tu być mowy. Jakiego dokonać więc wyboru spośród choinek naturalnych?

Cięte drzewka

Naturalne choinki są w 100% biodegradowalne. Rosną, jak wiadomo, na specjalnych plantacjach leśnych. Przy wycinaniu korzenie pozostawia się w glebie (co wzbogaca ją później w próchnicę). Błędem jest myślenie, że kupując choinkę w jakikolwiek sposób dewastujemy lasy. Zwykle na plantacjach sadzi się zaraz nowe drzewka. Część plantacji znajduje się pod liniami wysokiego napięcia, gdzie nie mogą rosnąć wysokie drzewa. Poza tym, rosnące choinki emitują tlen a pochłaniają dwutlenek węgla. Te poświąteczne, które mieliśmy w domu, możemy oddać na kompost, użyć jako opał do kominka, albo też oddać do specjalnego punktu zbioru choinek, gdzie zostaną rozdrobnione i wykorzystane jako nawóz w ogrodach lub spalone w elektrociepłowni.

Jeśli chcemy, aby choinka przetrwała jak najdłużej, postawmy ją z dala od grzejnika, najlepiej blisko okna i podlewajmy regularnie.

To, o czym warto pamiętać przy zakupie ciętej choinki, to legalny zakup. Sprzedawca powinien okazać dokument potwierdzający legalne pozyskanie drzewka. Bez obaw można też kupić choinkę w nadleśnictwie lub leśnictwie. Postarajmy się najlepiej o choinkę ze zrównoważonej lokalnej hodowli.

Cięta czy w doniczce? – Jaka choinka jest bardziej „ekologiczna”?
Choinkowe plantacje (fot. iStock)

Wersja doniczkowa

Choinki doniczkowe cieszą się coraz większym powodzeniem. Jednak ich pielęgnacja to prawdziwe wyzwanie, a to, czy przyjmą się później w ogrodzie – łut szczęścia plus specjalne starania włożone w utrzymanie takiego drzewka. Bez odpowiednich zabiegów drzewko nie pożyje zbyt długo. Z drugiej strony, jeśli i tak mamy względem niego plany ogrodnicze lub chcemy mieć choinkę na balkonie (tylko nie od strony południowej) – warto zainwestować w takie rozwiązanie i podjąć wysiłek.

Jak podkreślają właściciele szkółek: do każdego etapu życia rośliny musi być „instrukcja obsługi”. Gdy kupujemy choinkę w doniczce – powinniśmy mieć taką instrukcję zapewnioną.

Gdzie kupować?

Możemy mieć pewność, że choinki w szkółkach leśnych to bezpieczny zakup, pochodzący ze sprawdzonego źródła. W sklepach ogrodniczych powinniśmy z kolei otrzymać informację, skąd choinka pochodzi. Wiarygodnymi miejscami zakupu będą też prywatne szkółki zadrzewieniowe lub ozdobne.

O czym pamiętać, gdy zdecydujemy się na choinkę w doniczce? Jak najlepiej zaopiekować się drzewkiem?

Jak podkreśla Marek Sapiejewski, leśniczy z warszawskich Lasów Państwowych, istnieją podstawowe zasady, które trzeba zastosować, żeby utrzymać drzewko w dobrym stanie:

  1. Jak najkrócej trzymać w domu.
  2. Pilnować, żeby korzenie miały zapewnioną wilgoć.
  3. Trzymać w chłodnym i ciemnym miejscu.
  4. Okrywać ciepło donicę, gdy wystawimy ją na zewnątrz.

W ciepłym pomieszczeniu drzewo zaczyna tracić swoją zimową odporność, którą nabyło jesienią i „budzi się” z zimowego snu. Odbiera ciepło jako nadejście wiosny. Fundujemy mu więc pewnego rodzaju „traumę”, zakłócając naturalny cykl, jakiemu zwykle podlega. Jeśli procesy wegetacyjne ruszą to obieg soków w drzewku już się nie zatrzyma. Grozi to tym, że później, w trakcje mrozów, roślina (która i tak „straciła orientację”) przemarznie i zacznie obumierać.

Jeżeli choinkę planujemy przesadzić wiosną (można i wcześniej) do ogrodu, powinna stać w domu jak najkrócej (maksymalnie do tygodnia, a najlepiej do 3 dni), w zacienionym i chłodnym miejscu, a jeśli to możliwe – na balkonie.

– Jeżeli drzewko świąteczne stoi w domu krótko, a pogoda na to pozwala, to możemy je od razu posadzić w ogrodzie. Chyba, że jest mrózwtedy czekamy – tłumaczy Marek Sapiejewski – Od wiosny dobrze jest się nim zaopiekować i podlewać, bo pamiętajmy, że jest to duże drzewko i potrzeby też ma duże.

Nie wystawiajmy od razu choinki z ciepłego pomieszczenia na zimno, bo to zbyt duży szok termiczny. Dobrym przejściowym miejscem będzie np. nieogrzewany garaż.

Pamiętajmy też o ociepleniu doniczki, gdy wystawimy ją na balkon lub taras – to bardzo ważne dla systemu korzeniowego, który podczas przymrozków może ulec uszkodzeniu. Doniczkę można ocieplić styropianem, wełną mineralną lub folią bąbelkową. I koniecznie podlewajmy (oczywiście nie podczas mrozu)! Chociaż zimą korzenie nie będą pobierały wody, muszą mieć dużo wilgoci, dlatego ziemia w doniczce powinna być cały czas mokra, żeby korzenie nie wyschły.

Pamiętajmy: im krócej choinka będzie stała w domu – tym większą ma później szansę na przeżycie.

Ze światełek zrezygnujmy (mogą ogrzewać choinkę), albo wybierzmy lampki ledowe energooszczędne. Nie obwieszajmy też żywej choinki ciężkimi ozdobami i zrezygnujmy ze śnieżnego sprayu.

Problem przyciętych korzeni – o co pytać przy zakupie doniczkowej choinki?

Zdaniem szkółkarzy hodowane drzewko powinno mieć, w trakcie sezonu, przycinane korzenie. Wówczas nie rozrasta się tak bardzo, i gdy zostanie wykopane jesienią, będzie miało całe korzenie – wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że się przyjmie w ogrodzie. Jednak zdaniem leśniczego – Roślina powinna być od razu hodowana w donicy. Dlatego, przy zakupie, warto pytać, czy dana choinka była produkowana w tej doniczce lub czy była w niej przynajmniej przez jeden okres wegetacyjny. Wtedy ma większą szansę na przeżycie po przesadzeniu jej do gruntu.

Czyli im mniejsze drzewko (najlepiej w dużej donicy), tym lepiej się przyjmie. Przy zbyt małej donicy istnieje zagrożenie, że choinka będzie miała zniekształcone korzenie i po kilku latach w ogrodzie może się np. przewrócić.

Przewagą choinki doniczkowej jest z pewnością to, że nawet jak nie mamy zamiaru jej później sadzić, to i tak w domu postoi dużo dłużej niż cięta (przy podlewaniu).

Choinkowe wynalazki, czyli „konstrukcja” zamiast drzewka

Cięta czy w doniczce? – Jaka choinka jest bardziej „ekologiczna”?
„Brzozowa” choinka (fot. iStock)

Niektóre osoby, w imię ekologii czy też „inwencji twórczej”, w ogóle rezygnują z choinek i decydują się na przyozdobienie domu według własnej koncepcji: lampki i bombki na doniczkowych kwiatach, sosnowe bukiety w wazonach, stroiki lub „pseudochoinki”.

Wpisując w wyszukiwarkę hasło „ekologiczna choinka” znajdziemy całe mnóstwo inspiracji: od „drzewek” zrobionych z szyszek, patyczków, deseczek, makaronu, kartonów, czy nawet z pudełek po jajkach, po twory „choinko podobne”, takie jak obraz na ścianie w kształcie choinki, czy rozstawiona drabina obwieszona lampkami, gałązkami i ozdobami. Można, w każdym razie, odnieść wrażenie, że niektórzy ludzie prześcigają się w pomysłach na oryginalne choinki. Niemniej, ich kreatywność naprawdę zasługuje na uznanie…

Cięta czy w doniczce? – Jaka choinka jest bardziej „ekologiczna”?
„Choinkowe zamienniki” – inspiracje (fot. iStock)

A wracając do ekologicznych zakupów… Pamiętajmy, że w niektórych miastach istnieje możliwość wypożyczenia choinki. Zamawiamy wówczas choinkę w doniczce z dostawą i odbiorem. Koszty wynajmu stanowią zwykle ¾ wartości rośliny. Takie wypożyczalnie działają na całym świecie, jednak w Polsce nie są jeszcze zbyt popularne.

Konsultacja merytoryczna dot. choinek w doniczkach: leśniczy Marek Sapiejewski z Nadleśnictwa Jabłonna; właściciele prywatnych szkółek leśnych.

Źródło inf. dot. choinek ciętych: materiały prasowe Lasów Państwowych.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze