fbpx

Oszczędzać na emeryturę

Oszczędzac na emeryturze
123rf.com

Niezależnie od tego, czy do emerytury mamy jeszcze kilka lat, czy może jesteśmy dopiero na starcie zawodowej kariery, powinniśmy myśleć o zapewnieniu sobie dochodów na czas, gdy wycofamy się z rynku pracy. Warto wziąć pod uwagę w tym kontekście prosty fakt – im dłużej będziemy oszczędzać na emeryturę, tym mniejsze, regularnie odkładane kwoty będzie trzeba przeznaczyć na poczet przyszłych zysków.
Polacy nie oszczędzają na emeryturę choć mają świadomość, że ich przyszłe przychody mogą nie wystarczyć na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Z badania TNS OBOP wynika, że ponad 85 proc. osób jest przekonane, iż poziom ich życia drastycznie się obniży, gdy przejdą na emeryturę. Mimo to, tylko 12 proc. ankietowanych oszczędza dodatkowo. Polacy uważają, że zarabiają za mało, żeby regularnie odkładać pieniądze na emeryturę. Jeśli już decydują się na oszczędzanie, to wybierają najczęściej lokaty bankowe, mimo że z punktu widzenia „odkładania” na emeryturę, to stosunkowo najmniej korzystna możliwość.

Myśląc o zabezpieczeniu własnej przyszłości po wycofaniu się z rynku pracy, musimy pamiętać, że w kontekście emerytury lokata bankowa połączona z obowiązkowym I i II filarem systemu emerytalnego (ZUS i OFE), może okazać się kiedyś niewystarczająca. Przez ostatnie trzy lata zarządzający OFE co prawda wypracowali dla oszczędzających średnio ponad 14,7 proc. zysku (czyli średnio mniej niż 5 proc. w skali roku), ale znaczną część tego zysku pochłonęła inflacja (średnio 3,6 proc. w skali roku). Pamiętajmy jednak, że w sytuacji, gdy do OFE przekazywane jest już tylko 2,3 proc. składki, zgromadzone tam kapitały nie będą przyrastać tak dynamicznie jak dotychczas. Czyli jeszcze bardziej konkurencyjne stają się alternatywne sposoby oszczędzania na przyszłość.

Jeżeli pracujemy na etacie w przedsiębiorstwie, które korzysta z pracowniczego programu emerytalnego (PPE), warto zostać jego uczestnikiem – nasze oszczędności nie zostaną obciążone w przyszłości podatkiem od zysków kapitałowych. Jeśli nie mamy możliwości skorzystania z PPE, możemy sięgnąć po oszczędzanie na Indywidualnym Koncie Emerytalnym (IKE) albo wybranie tegorocznej nowinki, czyli Indywidualnego Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE), oferującego co roku odliczenia podatkowe. Aby w pełni wykorzystać preferencje podatkowe warto zdecydować się na połączenie obu rozwiązań w pakiet IKE&IKZE.

Czytaj więcej w poradniku Union Investment TFI S.A.

Jak to wygląda w praktyce?

Oszczędzający na emeryturę są zwolnieni z „podatku Belki” przy obu rodzajach kont (IKE i IKZE). Dodatkowo, co roku oszczędzający w IKZE mogą odliczyć od dochodu nawet 4 proc. rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (w 2012 roku kwota ta wynosi max. 4.030,80 zł) co pozwala na zwrot podatku z Urzędu Skarbowego (US) wysokości blisko 1.300 zł. Co prawda posiadacze IKZE będą musieli od wypłat otrzymywanych na emeryturze zapłacić podatek dochodowy, ale pieniądze odzyskane we wcześniejszych latach od fiskusa będą mogli przeznaczyć na dowolnie wybrany przez siebie cel.

Istotna jest także jeszcze jedna różnica – IKE pozwala oszczędzać osobom, które nie pracują lub nie uzyskują regularnych dochodów. Znacznie wyższy jest też limit roczny tego typu oszczędności (w 2012 roku wynosi on aż 10.578 zł). W efekcie w IKE możemy więc docelowo zgromadzić znacznie większy kapitał, który wykorzystamy podczas emerytury. W IKZE natomiast odkładać mogą tylko te osoby, które osiągają dochody z pracy i odprowadzają składki.

Wartość końcowa emerytalnych oszczędności nie zależy jednak tylko od wybranej przez nas formy oszczędzania (PPE, IKE, IKZE czy pakiet). Kluczowa będzie dynamika zysków a ta jest bezpośrednio związana z efektywnością instrumentów finansowych pracujących „w środku”. Możemy je wybierać samodzielnie – kierując się wiedzą o rynkach kapitałowych i zdobytym doświadczeniem lub skorzystać z gotowych rozwiązań automatycznych, zmieniających strukturę naszych oszczędności w czasie.

– Zarówno w przypadku IKZE jak i IKE – oszczędzający mogą skorzystać z automatycznych strategii pozwalających inwestować na przyszłą emeryturę w zgodzie z własną osobowością finansową – bardziej ostrożnie bądź z większą dynamiką – wyjaśnia Małgorzata Góra-Dubiela, Prezes Zarządu Union Investment TFI S.A.

W obu wariantach środki finansowe przesuwane są pomiędzy różnymi funduszami inwestycyjnymi w zależności od wieku oszczędzającego. Wariant dynamiczny dzieli się na kilka etapów: pierwszy od 18 do 29 roku życia, kiedy to kapitał inwestowany jest wyłącznie w fundusz akcyjny – w tym okresie warto zdecydować się na większe ryzyko w zamian za większy potencjał zysku, gdyż czas do osiągnięcia wieku emerytalnego jest najdłuższy; drugi etap, trwa od 30 do 39 roku życia, kiedy to oszczędności są inwestowane z nieco niższym ryzykiem; wówczas środki przekazywane są w połowie do funduszu akcyjnego i w połowie do zrównoważonego; etap 3, trwający od 40 do 49 roku życia, podczas którego 100% inwestycji pracuje w funduszu zrównoważonym; etap 4, od 50 do 54 roku życia – charakteryzuje się przewagą inwestycji w fundusz zrównoważony (70%) podczas gdy w funduszu obligacji pozostaje 30% zgromadzonego kapitału; etap ostatni, od 55 roku życia wzwyż – to moment kiedy inwestujemy najbardziej ostrożnie i proporcje inwestycji zostają odwrócone, tzn. koncentrujemy się na inwestycji w fundusz obligacji (70%). W wariancie umiarkowanym zaangażowanie oszczędności w fundusze o większej zmienności jest ograniczane i dlatego polecany jest osobom z niższą skłonnością do ryzyka i stawiającym na bardziej ustabilizowany wzrost wartości oszczędności w czasie – dodaje prezes Góra-Dubiela.

Partnerem cykl artykułów o inwestowaniu jest Union Investment TFI S.A.

Weź udział w konkursie i wygraj udział w warsztatach rozwoju.