1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Materiał partnera
  4. >
  5. Cardblocks – tekturowa swoboda tworzenia

Cardblocks – tekturowa swoboda tworzenia

Klocki Cardblocks stanowią doskonałą alternatywę dla plastikowych zabawek. (Fot. Lidia Dzwolak)
Klocki Cardblocks stanowią doskonałą alternatywę dla plastikowych zabawek. (Fot. Lidia Dzwolak)
Zobacz galerię 3 Zdjęć
Wydawałoby się, że w temacie klocków powiedziano już wszystko, że jest to temat znany wszystkim od lat i nie ma żadnych szans na innowacje. I tu zaskoczenie. Oryginalne i nietuzinkowe, a także ekologiczne, gdyż wykonane z tektury, klocki konstrukcyjne Cardblocks to jeden z produktów we wciąż rozwijającym się portfolio wydawnictwa Egmont Polska.

Są wyjątkowo lekkie, ale przy tym niezwykle wytrzymałe. Stanowią doskonałą alternatywę dla plastikowych zabawek. Łączą pokolenia – sięgają po nie zarówno dzieci, jak i dorośli. A co najbardziej cieszy to fakt, że jest to polski produkt wykonany z poszanowaniem natury, wpisujący się w modny trend eko.

Cardblocks to tekturowe klocki konstrukcyjne do samodzielnego złożenia. Największym atutem jest ich prostota. Każdy złożony już element w formie prostopadłościanu stanowi przestrzenny moduł do budowania większej całości. Jej kształt zależy wyłącznie od wyobraźni konstruktora. Może on odwzorowywać istniejący świat albo tworzyć całkiem nowy, wedle własnych wizji. Nic tylko cieszyć oczy, patrząc jak powstają zadziwiające konstrukcje.

(Fot. Lidia Dzwolak) (Fot. Lidia Dzwolak)

Specjalne łączniki pozwalają zestawiać ze sobą klocki w dowolnych kombinacjach. Rozwija to chęć do eksperymentowania z formą. Klocki konstrukcyjne Cardblocks potrafią zaangażować młodego i starszego konstruktora na wiele godzin. Pochłaniają uwagę, wymagają koncentracji i uruchomienia wyobraźni. A przy tym integrują we wspólnym tworzeniu.

Z miłości do wnuczki, z pasji do poligrafii

Twórcą idei klocków konstrukcyjnych Cardblocks jest Pan Piotr Nawracała, zawodowo zajmujący się projektowaniem nietypowych opakowań oraz przyrządów z kartonu i tektury. Inspiracją do stworzenia zabawki było pojawienie się na świecie wnuczki Pana Piotra. Niektórzy mówią „rodzi się dziecko – rodzą się dziadkowie”. I tak w wyobraźni świeżo upieczonego Dziadka Piotra pojawił się pomysł na klocki, który w konsekwencji badań nad opakowaniami z kartonu o dowolnym kształcie zaowocował powstaniem marki Cardblocks.

Geometria zaklęta w tekturze

W produkcji klocków konstrukcyjnych wykorzystywana jest tektura z papieru typu kraft. To włókna pierwotne celulozy pochodzące ze specjalnych upraw leśnych z domieszką makulatury, powstają w zamkniętym cyklu produkcji. Tektura jest lekka, co zmniejsza ciężar transportu. Posiada także niezbędne certyfikaty ekologiczności. Przy tym jest to tektura niezwykle wytrzymała. Konstrukcje można budować wielokrotnie. Elementem zużywającym się po pewnym czasie są łączniki, ale w zestawie jest ich wystarczająca liczba na wiele godzin zabawy.

„Główną zaletą Cardblocks jest konstrukcja oparta na metodzie odwróconej płaszczyzny. Dzięki niej można budować elementy o praktycznie dowolnym kształcie z płaskiego arkusza kartonu lub tektury” - mówi Piotr Nawracała, autor pomysłu klocków konstrukcyjnych Cardblocks

Jedyne granice stanowi wyłącznie wyobraźnia budującego.

O wyjątkowości klocków Cardblocks świadczy to, jak niesamowicie działają na wyobraźnię. Uczą eksperymentowania i szukania nowych rozwiązań, a także nieustannego przeobrażania w miarę potrzeb. Otwarta i elastyczna formuła rozwija inwencję twórczą. Z klocków konstrukcyjnych można budować, można je także zestawiać w ciekawe aranżacje, wreszcie można je dowolnie kolorować. Wszak są z papieru. Ogranicza nas tylko wyobraźnia.

(Fot. Lidia Dzwolak) (Fot. Lidia Dzwolak)

Oprócz dostarczenia dobrej zabawy klocki mogą mieć zastosowanie terapeutyczne.

Cardblocks z całą pewnością pobudzają umysł do pracy, podobnie jak to ma miejsce przy rozwiązywaniu zadań sudoku czy krzyżówek. Klocki angażują bez reszty, a przez to uczą koncentracji i relaksują. Są wykorzystywane są w terapii zajęciowej z osobami starszymi i niepełnosprawnymi.

„Fenomen klocków Cardblocks polega na tym, że każdy element musi zostać przez dziecko samodzielnie złożony. Dopasowywanie i łączenie części, zginanie płaskich powierzchni udoskonalają umiejętności manualne dziecka, szczególnie precyzję ruchów dłoni i palców, oraz rozwijają koordynację wzrokowo-ruchową. Proponowane zestawy do złożenia pobudzają wyobraźnię przestrzenną dziecka, wymagają zaangażowania i skupienia uwagi, co pozytywnie wpływa na rozwój koncentracji. Tektura, z której są wykonane klocki, może zostać pomalowana przez dziecko farbami, flamastrami czy kredkami, co nada konstrukcji indywidualny charakter. Zabawa z wykorzystaniem klocków CARDBLOCKS pełni funkcję edukacyjną i terapeutyczną dla dzieci w wieku szkolnym oraz starszych” - mówi Agnieszka Jaszczuk, neurologopeda, terapeuta integracji sensorycznej, pedagog specjalny.

Cardblocks to doskonała zabawa nie tylko dla dzieci!

Większość osób, które miały szansę wypróbować Cardblocks, twierdzi, że to świetna ponadpokoleniowa zabawa dla całej rodziny. Wspaniała interakcja i integracja grupy. Jedni składają klocki, inni budują, przy tym wszystkim dyskutują o tym, jak budować i co. Kilka godzin przelatuje w chwilę. Wspólne budowanie bazy dla superbohaterów, garażu dla aut, czy domku dla lalek daje ogromną satysfakcję zarówno rodzicom i dziadkom, jak i samym dzieciom. Najważniejszy jest czas spędzany z bliskimi. Cardblocks stanowią doskonałą ku temu okazję.

„Jeszcze nie było na rynku produktu, który pozwalałby na taką swobodę tworzenia i łączenia z innymi zabawkami. Baza dla ludzików? Mebelki dla lalek? A może statki kosmiczne czy imponujące budowle? Dzięki dużym rozmiarom klocków i nieograniczonej swobodzie ich łączenia możesz stworzyć, co tylko chcesz. W tekturowym pudełku zamknięto wszechświat możliwości, a ograniczeniem jest tylko wyobraźnia małych i dużych konstruktorów” - mówi Patryk Blok, miłośnik gier planszowych, tata Aleksa i Zosi

6 powodów, dla których warto poznać klocki Cardblocks

  1. Są alternatywą dla głośnych, kolorowych i plastikowych zabawek. Stymulują zmysły w naturalny, łagodny sposób. Angażują bez reszty, a przez to uczą koncentracji i relaksują.
  2. Działają na wyobraźnię, rozwijają inwencję. Pobudzają do myślenia o formach przestrzennych – od prostych brył do złożonych konstrukcji.
  3. Cardblocks są ponadpokoleniowe. Bawią i integrują. Zapewniają wspaniałą rozrywkę w gronie najbliższych.
  4. Uczą eksperymentowania i szukania rozwiązań, a także nieustannego przeobrażania w miarę potrzeb. Mają otwartą i elastyczną formułę.
  5. Są ekologiczne i wytrzymałe. Można z nich składać bryły wiele razy.
  6. Produkt polski, wykonany z poszanowaniem natury.
Najlepsze opinie wystawiają oczywiście sami użytkownicy:

Łączenie jest proste, nie wymaga siły – zdecydowanie natomiast wymaga planowania, czyli myślenia o tym co chcemy stworzyć i jak to w tym celu połączyć. I właśnie to jest w tym wszystkim najlepsze, bo to zupełnie inny system budowania, niż zwykle znają dzieci, więc główka pracuje jak bum-cyk-cyk, a przy okazji rączki pracują, więc ćwiczymy umiejętności manualne. Blog mataja.pl

W naszym domu Cardblocks już się całkiem zadomowiły. Dzieciaki tworzą z nich przeróżne konstrukcje, zmieniają, przekształcają swoje pomysły. Wiele godzin zabawy za nimi, a po klockach tego nie widać. Myślę, że przeżyją jeszcze wiele takich szalonych pomysłów. Blognawolnyczas.blogspot.com

Jednogłośnie stwierdziliśmy, że potrzebujemy przynajmniej jeszcze jednego kompletu, aby móc sprostać dziecięcej wyobraźni. Mamanatropie.pl

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Chemiczne środki czystości trują planetę i nas. Jak dbać o porządek w zgodzie z naturą?

Każdy ma w swojej kuchni składniki czyszczące, którymi z powodzeniem posługiwały się nasze babcie. Są to między innymi ocet spirytusowy, soda oczyszczona, szare mydło oraz kwasek cytrynowy. (Fot. iStock)
Każdy ma w swojej kuchni składniki czyszczące, którymi z powodzeniem posługiwały się nasze babcie. Są to między innymi ocet spirytusowy, soda oczyszczona, szare mydło oraz kwasek cytrynowy. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Bałaganiarze pewnie się ucieszą, a pedanci poczują przyspieszone bicie serca – otóż sprzątanie może wcale nie służyć naszemu zdrowiu. Spokojnie, nie nawołujemy do życia w brudzie, a jedynie do umiaru w stosowaniu chemicznych środków czystości i sięgania po stare metody utrzymania porządku. 

Niedawno świat obiegły wyniki pierwszych badań dotyczących długofalowego wpływu domowych środków czystości na zdrowie. Naukowcy z Uniwersytetu w Bergen przez 20 lat monitorowali zdrowie sześciu tysięcy osób z firm sprzątających, głównie kobiet. Jak wynika z badań, regularny kontakt z chemikaliami zawartymi w środkach czystości, a zwłaszcza ich oparami, szkodzi podobnie jak palenie 20 papierosów dziennie! Na tym nie koniec. Według naukowców z Municipal Institute of Medical Research w Barcelonie już sprzątanie domu raz na tydzień może wywołać astmę.

Niektóre substancje zawarte w detergentach podejrzewane są o właściwości rakotwórcze, zaburzające działanie hormonów, a także o wzrost występowania alergii, zwłaszcza u dzieci. To dlatego że układ immunologiczny rozwija się także poprzez kontakt z bakteriami i drobnoustrojami. Wbrew pozorom jałowe, maksymalnie wydezynfekowane środowisko nikomu z nas nie służy.

Czy to znaczy, że w trosce o własne zdrowie lepiej w ogóle nie sprzątać? Absolutnie nie, w końcu to właśnie poprawa higieny pozwoliła gatunkowi ludzkiemu na wyeliminowanie wielu chorób. Ważne, by mieć świadomość, co zawierają  środki czystości, i stosować je z umiarem.

Niebezpieczne związki

Już same opakowania niektórych domowych środków czystości powinny wzbudzić naszą czujność. Opatrzone ostrzeżeniami o niebezpiecznym wpływie na skórę, oczy czy środowisko naturalne, konieczności chowania ich przed dziećmi, łatwopalności… Jak taki produkt może nie mieć wpływu na nasze zdrowie? – Niestety, na ostrzeżeniach zazwyczaj się kończy, a jako konsumenci nie zawsze mamy szansę zweryfikować, jakie konkretnie substancje wchodzą w skład danego środka czystości – wyjaśnia coach zdrowia Magdalena Szymanowska. – Producenci tłumaczą to niechęcią do ujawniania chronionych patentami receptur. Skutek jest taki, że większość z nas nie ma świadomości, co kryje się w najpopularniejszych domowych środkach i jak szkodliwy wpływ mogą mieć one na nasze zdrowie i samopoczucie – dodaje.

Sytuacji nie ułatwia fakt, że zazwyczaj nie stosujemy jednego uniwersalnego produktu do sprzątania, za to wiele wyspecjalizowanych. Nawet jeśli w każdym z nich toksyczne składniki nie przekraczają norm, to w kumulacji stają się dla nas niesłychanie szkodliwe. – W tradycyjnych detergentach możemy spotkać przede wszystkim takie substancje, jak amoniak, czwartorzędowe sole amoniowe (CSA) czy wodorotlenek sodu – tłumaczy technolog kosmetyczny Ewa Kusiak. – Opary amoniaku mogą podrażniać skórę, oczy, gardło oraz płuca, a sama substancja powodować uszkodzenia nerek i wątroby. Amoniak występuje w sposób naturalny w środowisku, ale stosowanie środków czyszczących zawierających tę substancję naraża nas na przekroczenie bezpiecznych dawek. Czwartorzędowe sole amoniowe podrażniają i uczulają, wywołują alergie skórne, a także mogą mieć niepożądany wpływ na funkcje rozrodcze i genetyczne organizmu. Są to substancje antybakteryjne i ich zastosowanie w środkach dezynfekujących i kosmetykach przyczynia się do mutowania bakterii odpornych na antybiotyki, co z kolei ogranicza możliwości leczenia infekcji mikrobowych. Wodorotlenek sodu, czyli popularna soda kaustyczna, to wysoce żrąca substancja, która może wypalić oczy, skórę i płuca oraz podrażnić cały układ oddechowy. Lista jest o wiele dłuższa – są na niej agresywne środki powierzchniowo czynne, barwniki, konserwanty, związki zapachowe. Nie da się im odmówić skuteczności w czyszczeniu i eliminowaniu zarazków, jednak nie są one obojętne ani dla naszego zdrowia, ani dla środowiska. Przecież ich resztki spływają do kanalizacji, a opary unoszą się w powietrzu – dodaje ekspertka.

Skóra na celowniku

Popularne środki czystości to też bardzo częsta przyczyna alergii skórnych, z którymi pacjenci zgłaszają się do dermatologów. – Wiele środków powoduje tzw. reakcję kontaktową. Zmiany – podrażniona, piekąca, czerwona skóra – dotyczą zwłaszcza grzbietów dłoni. Często przechodzą jednak na przedramiona nawet aż do łokci w charakterystycznej formie zacieków – tak jak spływał po skórze podrażniający środek. Alergia kontaktowa może pojawić się też na twarzy, najczęściej w okolicach oczu. Wszystkiemu winne są opary wydzielające się z produktów domowej chemii, które mają działanie silnie drażniące. Z kolei chlor powszechnie stosowany do dezynfekcji toalet może w konsekwencji spowodować pojawienie się alergii na udach, zwłaszcza jeśli nie spłuczemy go wystarczająco dokładnie – tłumaczy dermatolog dr Ewa Chlebus z kliniki Nova Derm.

Mnogość środków do czyszczenia sprawia, że niejeden z nas mógłby założyć domowe laboratorium. Dlatego często na początku nie jesteśmy w stanie zweryfikować, co nas konkretnie uczuliło i dopiero systematyczna eliminacja kolejnych preparatów połączona z uważną obserwacją pozwala znaleźć winowajcę. – Najgorsze są zdecydowanie dwa konserwanty: methylisothiazolinone (zwany też MI) oraz formaldehyd. Ten drugi ma właściwości rakotwórcze. Nawet pozornie nieszkodliwe produkty, choćby mydło w płynie, mogą mieć fatalny wpływ na zdrowie, zwłaszcza dzieci. Wszystko z powodu wysokiej zawartości wspomnianych już składników konserwujących oraz substancji zapachowych – ostrzega Ewa Daniél, toksykolożka i szefowa europejskiej organizacji Allergy Certified.

Umiar i babcine triki

Czy naprawdę potrzebujesz wszystkich tych wyspecjalizowanych środków czystości? Być może lepiej po nie sięgać rzadziej – i zawsze rozcieńczać wodą! A na co dzień po prostu zamiatać podłogę i ścierać kurze zwilżoną wodą ściereczką.

Ważna jest także profilaktyka. – By nie dopuścić do pojawienia się alergii, warto zakładać rękawiczki i maseczki ochronne. Podrażnienia wokół oczu będą miały mniejsze szanse się pojawić, jeśli będziesz sprzątać w okularach – podpowiada dr Chlebus.

Magdalena Szymanowska przypomina natomiast, żeby dobrze zmywać wodą czyszczone powierzchnie, a pranie dwukrotnie płukać. Pomoże to usunąć z ubrań resztki drażniących i alergizujących substancji, niebezpiecznych dla zdrowia ftalanów i fosforanów, które może zawierać proszek. Przy stosowaniu domowej chemii należy też bardzo dokładnie wietrzyć pomieszczenia.

Na szczęście na rynku jest coraz więcej naturalnych środków czystości, które skutecznie działają i są dla nas bezpieczne – dzięki wyeliminowaniu toksycznych składników. Jak je wybierać? Na przykład kierując się certyfikatami Unii Europejskiej: Eco Label – produkt spełniający wysokie standardy jakościowe i zdrowotne, przyjazny dla środowiska, a także Allergy Certified – środek pozbawiony substancji potencjalnie drażniących, kancerogennych, powodujących alergie czy wpływających na działanie hormonów.

Wreszcie, warto poszukać tradycyjnych, by nie powiedzieć starych, sposobów na domowe porządki. – Tak naprawdę każdy ma w swojej kuchni składniki czyszczące, którymi z powodzeniem posługiwały się nasze babcie. Są to między innymi ocet spirytusowy, soda oczyszczona, szare mydło oraz kwasek cytrynowy – podpowiada Ewa Kusiak.

„Najwięcej nieporządku robią ci, co robią porządek”– napisał George Bernard Shaw. I choć raczej nie miał na myśli szkodliwości współczesnego nadmiaru domowej chemii, to rzeczywiście do sprzątania – jak zresztą do wszystkiego w życiu – warto podchodzić z umiarem.

Zdrowe sposoby na czysty dom

  •  Oliwa plus sok z cytryny (w równych proporcjach) to świetna mieszanka do polerowania drewnianych mebli,
  • Ocet spirytusowy doskonale usuwa tłuszcz, a jego zapach szybko wietrzeje. Niezastąpiony w odkamienianiu czajnika, myciu luster i okien (bez smug!),
  • Soda oczyszczona zastąpi wybielacz do prania, usunie niechciane zapachy (nawet czosnku i cebuli), oczyści każdy kuchenny sprzęt – przypaloną patelnię i brudny zlew,
  • Szare mydło wywabi uporczywe plamy z ubrań. Wyszorujesz nim także podłogę,
  • Proszek do pieczenia nadaje się do czyszczenia fug,
  • Kwasek cytrynowy ma właściwości antybakteryjne, odplamiające i odtłuszczające. Usunie osad po herbacie, oczyści sitko zlewozmywaka, wzmocni działanie proszku do prania,
  • Fusy po kawie świetnie się sprawdzą w roli udrażniacza rur,
  • By pozbyć się śladów po wodzie z aluminiowych kranów, wypoleruj je ręcznikiem frotté.

  1. Moda i uroda

Zostań częścią modowej rewolucji

Zobacz galerię 3 Zdjęć
19 kwietnia rusza Tydzień Fashion Revolution, najważniejsze wydarzenie w rocznym kalendarzu międzynarodowej organizacji działającej na rzecz mody odpowiedzialnej. Kampania nagłaśniająca kluczowe modowe wyzwania, której towarzyszą spotkania z ekspertami, panele dyskusyjne oraz szereg innych działań skupionych wokół hasła #whomademyclothes, skierowana jest do wszystkich osób oczekujących realnych zmian w systemie przemysłu odzieżowego. 

Dwa dni przed rozpoczęciem tegorocznego Fashion Revolution Week (19-25.04.2021) odbędzie się wydarzenie eksperckie „Okrągły stół mody cyrkularnej”. Do dyskusji zaproszeni zostali specjaliści obserwujący zjawiska związane z gospodarką obiegu zamkniętego z wielu perspektyw. W tym roku Fashion Revolution Polska koncentruje się na przyszłości mody cyrkularnej, jako części gospodarki o obiegu zamkniętym. Celem wydarzenia jest rozpoznanie największych wyzwań związanych z modą cyrkularną w Polsce. Spotkanie ma stanowić twórczą wymianę poglądów, ale przede wszystkim praktycznych doświadczeń i pomysłów, które przyczynią się do wprowadzenia zmian - na wielu płaszczyznach - już w niedalekiej przyszłości.

„Zależy nam, by wśród zaproszonych gości budować sojusze i łączyć ze sobą potencjalnych partnerów, ale także by nie uciekać od wnikliwych pytań i dociekać odpowiedzi, również tych niewygodnych. Chcemy dążyć do realnych zmian i konkretnych rozwiązaniach rozwijających modę cyrkularną w Polsce. Wskazywać obszary do poprawy, ale także patrzeć z nadzieją w przyszłość” - podkreślają przedstawicielki Fashion Revolution Polska. 

Spotkanie poprowadzi Ola Bąkowska - autorka pierwszego w Polsce bloga o innowacjach i modzie zrównoważonej, obecnie pracująca w organizacji pozarządowej Circle Economy w Amsterdamie, która zajmuje się wcielaniem w życie gospodarki obiegu zamkniętego.

W dyskusji udział wezmą: Dorota Jankowska-Tomków - dyrektor zakupów i działu zrównoważonego rozwoju LPP S.A., Paweł Urbański, reprezentujący pralnię i farbiarnię KNK-KANAKA, mec. Magdalena Niewelt, pomysłodawczyni (wraz z mec. Olegiem Marcinkowskim) Kodeksu Etyki Branży Odzieżowej, Zofia Zochniak - współzałożycielka firmy zajmującej się zbiórką i recyklingiem tekstyliów Ubrania do Oddania, Aleksandra Kuta - pomysłodawczyni, projektantka, konstruktorka startupu Decloths, Agata Frankiewicz - założycielka upcyklingowej platformy Deko Eko, Miłosz Marchlewicz reprezentujący Forum Odpowiedzialnego Biznesu, dr Magdalena Płonka, związana z MSKPU ekspertka w dziedzinie edukacji oraz projektowania mody, wykładowczyni oraz przedsiębiorca, Dobrosława Gogłoza - założycielka All Hands Agency,  Joanna Burzec -badaczka i managerka w jednej z największych na świecie firm konsultingowych, kierownik projektu e-Pack dr Piotr Nowak, Agnieszka Oleksyn-Wajda – radca prawny, dyrektor Instytutu Zrównoważonego Rozwoju i na Uczelni Łazarskiego, pisarka i reporterka Karolina Sulej, ekonomista i przedstawiciel Fundacji Instrat Damian Iwanowski oraz Tomasz Morozgalski, prawnik, aktywista miejski i działacz społeczny.

Efektem spotkania będzie raport uzupełniony o najnowsze dane z Polski i ze świata oraz komentarze ekspertów. Zostanie przekazany politykom wszystkich opcji, instytucjom publicznym i organizacjom pozarządowym, a także udostępniony uczelniom, z którymi współpracuje stowarzyszenie. Wnioski i ustalenia będące efektem spotkania będą wykorzystywane w działaniach informacyjnych, promocyjnych i edukacyjnych Fashion Revolution Polska. Podsumowanie spotkania będzie udostępnione jako materiał filmowy jeszcze w trakcie Tygodnia Fashion Revolution w mediach społecznościowych polskiego oddziału.

#whomademyclothes: rozmowy o przyszłości mody cyrkularnej

Tydzień Fashion Revolution to także spotkania z ekspertami - prowadzone w formie rozmów na żywo za pośrednictwem kanałów w mediach społecznościowych i na platformie Zoom. O odpowiedzialnym podejściu do mody, szansach mody cyrkularnej, inspiracjach i czekających modę wyzwaniach opowiedzą: projektantka innowacyjnych materiałów Weronika Banaś, autorka bloga i podcastów, wykładowczyni, projektantka Katarzyna Zajączkowska, prawnik związany z Instytutem Prawa Mody Arkadiusz Szczudło oraz trendwatcherka Natalia Hatalska.

W ramach Tygodnia Szkolni Ambasadorzy Fashion Revolution przygotowują także cykl praktycznych warsztatów wcielających w życie założenia mody cyrkularnej.

Fashion Revolution Polska jest częścią międzynarodowej organizacji założonej w Wielkiej Brytanii po tragicznych wydarzeniach w kompleksie fabrycznym Rana Plaza w Bangladeszu, gdzie w kwietniu 2013 r. zginęło ponad 1100 pracowników fabryki odzieżowej, a kolejne 2500 odniosło obrażenia. W kwietniu każdego roku Fashion Revolution zachęca do aktywnego udziału w kampanii nagłaśniającej najważniejsze modowe wyzwania, łączącej pamięć o tragicznych wydarzeniach z 2013 r. z edukowaniem, wywieraniem nacisku na globalne marki i legislatorów oraz dążeniem do realnych zmian.

W trakcie Tygodnia Fashion Revolution każda i każdy z nas może stać się częścią modowej rewolucji. Masowo zadawane pytania o warunki produkcji naszych ubrań, obuwia i dodatków, pokazywanie metek danej marki i korzystanie z hasztagów #whomademyclothes i #whatsinmyclothes pozwalają wciągnąć przedstawicieli przemysłu odzieżowego i konsumentów w dyskusję dotyczącą mody odpowiedzialnej, transparentnej działalności oraz gospodarki obiegu zamkniętego.

Szczegółowy harmonogram tegorocznego Tygodnia Fashion Revolution można znaleźć na facebookowej stronie Fashion Revolution Poland oraz Instagramie (@fash_revpoland).

Sponsorem głównym Okrągłego stołu mody cyrkularnej jest LPP S.A.

Wydarzenie patronatem objęli: Kupuj Odpowiedzialnie, Deko Eko, MSKPU , Ubrania do Oddania, All hands, KNK-KANAKA, UP DIWU, Adwokat Magdalena Niewelt, Adwokat Oleg Marcinkowski, Łukasiewicz – Instytut Logistyki i Magazynowania, Fundacja Instrat, Instytut Zrównoważonego Rozwoju i Środowiska Uczelni Łazarskiego, Instytut na Rzecz Ekorozwoju, Forum Odpowiedzialnego Biznesu.

  1. Styl Życia

Ekologiczne ciekawostki miesiąca

Co roku do oceanu wlatuje 8 milionów ton plastikowych odpadów. (Fot. iStock)
Co roku do oceanu wlatuje 8 milionów ton plastikowych odpadów. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Coraz częściej na co dzień dokonujemy wyborów z myślą o środowisku, coraz bardziej zdecydowanie wypowiadamy wojnę plastikowi. Nawet sztuka powoli staje się eko. 

Calineczka w wersji eko

Ekologiczny teatr? Owszem, jest taki. Pierwszy w Polsce i zarazem pierwszy w świecie. Nazywa się Bohema House, założył go prezes firmy Eko Cykl Organizacja Odzysku Opakowań. Ekoteatr będzie wystawiać, rzecz jasna, ekosztuki. Debiutował w sylwestra przedstawieniem „Calineczka. Magia tkwi w naturze”. Bohaterka zmaga się nie tylko z kolejnymi niedopasowanymi pretendentami do jej ręki, lecz także ze zmianami klimatu i zanieczyszczeniem odpadami. „Pandemia z jednej strony pozwoliła zgromadzić wokół ekospektaklu najznamienitszych polskich artystów i akrobatów, którzy wrócili z miejsc, takich jak Las Vegas czy słynne statki wycieczkowe, gdzie występowali dla największych tego świata, z drugiej – zmusiła nas do występów online” – mówi reżyser Michał Derlicki. Jako narrator wystąpił Maciej Orłoś, któremu bliskie są idee ekologii. I edukacji. Bo to główny cel działalności teatru. „Calineczkę” zobaczymy na YouTubie – kanały Eko Cykl Organizacja Odzysku Opakowań S.A. oraz Maciej Orłoś przedstawia... – a także na Facebooku.

materiały prasowe materiały prasowe

Na ratunek

O tym, że Marcin Dorociński to świetny aktor, nikogo przekonywać nie trzeba. Znana jest też jego prozwierzęca pasja. Słyszymy go w spotach kampanii WWF. Mówi o tygrysach z Syberii i o rysiach z Polski. Angażuje się w pomoc schroniskowym psom i kotom. A teraz napisał książkę. To seria rozmów z ludźmi, którzy zwierzętom i przyrodzie poświęcili życie. Jest o ratowaniu małych i większych jeży. O wilku Romeo, który przeszedł przez Alpy, by znaleźć Julię. O tym, co w Ptasim Azylu robią pluszowe misie. O żubrze, królu puszczy. O tym, czym jest rozmiazg kolweński albo ponurek Schneidera. O znikających z mórz i oceanów rybach. O schroniskowych psach i kotach. O nietoperzach. Dla miłośników zwierząt to pozycja obowiązkowa. Rozmowy są prowadzone wnikliwie, bez czułostkowości, i z humorem, i na serio. Ale przede wszystkim dają ogromną pigułę wiedzy. I o zwierzętach samych, i o naszych z nimi relacjach, i o zależnościach w przyrodzie. Warto mieć tę książkę na półce.

Marcin Dorociński „Na ratunek. Rozmowy o zwierzętach, naturze i przyszłościnaszej planety”, Wyd. Społeczny Instytut Wydawniczy Znak 31,49 zł. Marcin Dorociński „Na ratunek. Rozmowy o zwierzętach, naturze i przyszłości
naszej planety”, Wyd. Społeczny Instytut Wydawniczy Znak 31,49 zł.

Pożegnanie z plastikiem

To już koniec. Unia Europejska zakazuje użycia plastikowych sztućców, słomek, mieszadełek, styropianowych kubków i opakowań na żywność. Do 3 lipca te produkty mają zniknąć z magazynów. To pierwszy etap tak zwanej dyrektywy plastikowej (The Single-Use Plastics Directive). Kolejny to rezygnacja – do 2025 roku – z plastikowych zakrętek butelek z napojami, same zaś butelki będą musiały być w 25 proc. wykonane z materiału z recyklingu. Pora na takie kroki, bo pomału świat staje się plastikowy. Co roku do oceanu wlatuje 8 milionów ton takich śmieci. Tak, jakbyśmy co minutę wyrzucali w fale wyładowaną plastikiem śmieciarkę…

Ogrzewanie i schładzanie

Pora roku taka, że człowiek myśli tylko o tym, jak by tu się ogrzać. Sposoby są różne: koc, herbata, może też być termofor. A najlepiej ekologiczny. Bez gumy, bez gorącej wody. Właściwie w ogóle bez wody. Za to z… pestkami wiśni, opakowanymi w płócienny woreczek. Wystarczy podgrzać go w piekarniku albo położyć na kaloryferze. Do tego miękki pokrowiec z bawełny. Termofor nie tylko ogrzeje, ale w razie potrzeby (na przykład przy stłuczeniach) zamieni się w okład chłodzący. Dodatkowy ekoplusik: firma gwarantuje, że w paczce, która do ciebie przyjdzie, nie znajdziesz plastiku. Wypełnienie stanowi ekologiczny skropak, który możesz wyrzucić do bioodpadów lub rozpuścić w wodzie.

materiały prasowe materiały prasowe

Greta na znaczku

W styczniu skończyła 18 lat,z tej okazji szwedzka poczta wypuściła serię znaczków z jej podobizną. Greta Thunberg w sierpniu 2018 roku, zamiast pójść do szkoły, stanęła przed gmachem parlamentu w Sztokholmie z transparentem „Szkolny strajk dla klimatu”, protestując przeciw działaniom człowieka niszczącym środowisko naturalne. W ciągu kilku miesięcy do protestu dołączyły 2 miliony ludzi na świecie. Chciano z niej zrobić „klimatyczną celebrytkę”, nagradzano, ale ona tłumaczy, że ruch klimatyczny nie nagród potrzebuje, ale tego, żeby politycy słuchali naukowców mówiących o konieczności zmian.

materiały prasowe materiały prasowe

Kwitnący karmnik dla pszczół

„Be(e) your friend” to akcja rodzinnej manufaktury Wooden Story - do zabawek oraz mebli dokładane będą nasionka miododajnych roślin: lawendy, chabrów, czarnuszki, orlika, kąkola, dzwonka ogrodowego i onętki. Kupujący będą mogli je zasiać przy domu czy w parku i w ten sposób podarować pszczołom kwitnące łąki, które zapewnią im miododajny nektar.

materiały prasowe materiały prasowe

 

  1. Styl Życia

Ekomisja Natalii Grosiak z zespołu Mikromusic

Natalia Grosiak, wokalistka, kompozytorka i autorka tekstów, dzieli się z nami swoimi pomysłami na życie pod miastem. (Fot. Anita Suchocka)
Natalia Grosiak, wokalistka, kompozytorka i autorka tekstów, dzieli się z nami swoimi pomysłami na życie pod miastem. (Fot. Anita Suchocka)
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Dbanie o ekologię na początku jest trudne, potem nabywamy już nawyków i łatwiej nam żyć – mówi wokalistka Natalia Grosiak, która dzieli się z nami swoimi pomysłami na życie pod miastem.

Pandemia tylko pogłębiła moje poczucie, że to w naturze znajdujemy ukojenie i spokój. Nie czułam tak bardzo powagi tego czasu, ponieważ nie musiałam – tak jak inni – uciekać do lasu, za to wygrzewałam się w ogródku i chodziłam na spacery.

Cudowny kompromis

Żyjąc w dużym mieście, na weekendy zwykle uciekamy gdzieś z dala od cywilizacji, by doładować akumulatory. Pomyślałam: a jakby tak być blisko natury na co dzień?

W zeszłym roku w styczniu spakowaliśmy w kilka godzin nasz cały dorobek życia i dwiema ciężarówkami przenieśliśmy go z ciepłego, wychuchanego mieszkania w środku miasta do betonowej budy na przedmieściach Wrocławia, gdzie wszystko nadawało się do remontu. Zdecydowaliśmy się na to, ponieważ już od dłuższego czasu mieszkanie w centrum mnie przygnębiało. Jednak moja rodzina długo nie była gotowa na tak drastyczny krok. Był to więc kompromis, który zrodziła okazja. Ta okazja leży zaledwie 500 metrów od rzeki, lasów, pól i łąk.

Wspomniana pandemia dała nam dużo czasu na to, by to miejsce jakoś urządzić. Zdjęliśmy kostkę z podjazdu, aby nawieźć tu 20 ton ziemi, posadzić drzewa, wysiać trawę. W ten sposób zmieniliśmy betonowy placyk w zaczarowany ogród.

Codzienne nawyki

Obcowanie z naturą przypomina o tym, że jesteśmy częścią tego kawałka wszechświata – nasz sen, cykle kobiece, odżywianie, aktywność ruchowa – są połączone z tym, co na zewnątrz domu.

W mojej pracy normalne jest to, że często wyjeżdzam z domu. Biorę ze sobą bidon na wodę i próbuję kranówek z całej Polski. Drużyna Mikromusic je posiłki wegetariańskie i wegańskie. Prosimy też organizatorów o ograniczenie plastiku w garderobie. Nasza ostatnia płyta „Kraksa” jest opakowana w papier z recyklingu, a winyle są wyprodukowane z granulatu, który zostaje po wytworzeniu innych płyt. Chcemy jak najmniej obciążać środowisko naturalne.

Cieszy mnie niezmiernie zakaz produkcji i używania plastikowych słomek, talerzy i sztućców w Unii Europejskiej. Takie oczywiste rzeczy powinny być rozwiązane systemowo, ponieważ tylko nieliczne jednostki rozpoczynają zmiany same z siebie. Bardzo ważna jest też edukacja – wprowadziłabym na przykład w szkołach obowiązkową godzinę o ekologii i zdrowym życiu. Dzieci nie wiedzą, skąd się bierze mleko czy mięso, że plastik bardzo szkodzi planecie i że cukier to zło...

Córce pakuję kanapki w pudełeczka wielorazowe. Unikam kupowania owoców i warzyw zapakowanych w worki, na zakupy chodzę z własnymi torebkami, a gdy o nich zapomnę, wkładam wszystko do kartonu. Nie kupuję też jedzenia na zapas. Staram się zużyć każdy owoc i każde warzywo do ostatniej pesteczki. To samo z pieczywem. W domu nie jadamy mięsa, więc moje dzieci czasem są na diecie wegańskiej, jednak u babci i dziadka oraz w przedszkolu jadają mięso i nie odmawiam im na przykład w restauracji, jeśli o nie poproszą. Jednak są to bardzo małe ilości.

Dbanie o środowisko na początku jest trudne, potem nabywamy już nawyków i łatwiej nam żyć.

Natalia Grosiak, wokalistka, kompozytorka, autorka tekstów. Jej ostatnia wydana z zespołem Mikromusic płyta nosi tytuł "Kraksa". 

  1. Kultura

Książki o klimacie i środowisku, które trzeba przeczytać choć raz w życiu

fot. iStock
fot. iStock
Zobacz galerię 9 Zdjęć
Skutki zmiany klimatu odczuwalne są na całym świecie. Podwyższenie temperatury, powodzie, fale upałów, pożary, podnoszenie się poziomu wód, a w konsekwencji także szybsze rozprzestrzenianie się wirusów i chorób zakaźnych. Coraz częściej mówimy o tym, że nasz klimat się zmienia, a bezpośrednią przyczyną tego postępującego zjawiska jest działalność człowieka. Jesteśmy też ostatnim pokoleniem, które jest w stanie jakkolwiek zapobiec nieodwracalnym zmianom, które mogą spowodować, że nasze życie na Ziemi nie będzie dalej możliwe. Oto kilka książek, które warto przeczytać, aby zrozumieć istotę problemu i przede wszystkim - podjąć działanie.

"Życie na naszej planecie. Moja historia, Wasza przyszłość" D. Attenborough

Książka napisana przez najsłynniejszego przyrodnika świata i legendarnego dokumentalistę, który poświęcił swoje życie badając najdalsze zakątki Ziemi, poznając dzikie gatunki zwierząt i biologiczną różnorodność naszej planety. Człowiek niezwykły, pełen pasji, zrozumienia dla otaczającego nas świata, pomimo całego swojego optymizmu i pogody ducha, przedstawia nam ponurą wizję - musimy zacząć działać i powinniśmy się pospieszyć. Rozpoczynając każdy kolejny rozdział, Attenborough porównuje jaka w danym roku była ludność świata, stężenie dwutlenku węgla w atmosferze i procent dzikich obszarów na świecie. Już same te, dość suche dane są przerażające, a to co opisuje przyrodnik powoduje, że czytelnik zaczyna zastanawiać się nad swoimi codziennymi wyborami. Książka opatrzona pięknymi fotografiami przedstawiającymi podróże i odkrywanie "nowego" przez Davida to pamiętnik, który każdy - choć raz w życiu powinien przeczytać. Przyrodnik udowadnia, że świat, w którym żyjemy zmienił się nie do poznania - na jego oczach. Sam był świadkiem tego, jak niszczymy swój dom, bagatelizujemy własną, niszczycielską działalność. Chciałoby się powiedzieć, że "Życie na naszej planecie" czyta się łatwo i przyjemnie, ponieważ autor posługuje się prostymi porównaniami i sformułowaniami, jednak to, co chce nam przekazać, budzi ogromne obawy, ale i... chęć do działania.

'Życie na naszej planecie', D. Attenborough, Wydawnictwo Poznańskie \"Życie na naszej planecie\", D. Attenborough, Wydawnictwo Poznańskie

"Nauka o klimacie" M. Popkiewicz, A. Kardaś, Sz. Malinowski

"Nauka o klimacie" to udane połączenie podręcznika akademickiego oraz książki popularnonaukowej, w której autorzy pochylają się nad zmianami klimatu, ale również wyjaśniają takie pojęcia, jak: cyrkulacja atmosferyczna, bilans radiacyjny Ziemi i tłumaczą, dlaczego każdy z nas powinien je znać. Autorzy będący cenionymi naukowcami - w tym Szymon Malinowski, autor ostatnio głośnego nagrania dostępnego na Youtubie "Można panikować", w którym opowiadał o zmianach klimatycznych i wyzwaniach XXI wieku - merytorycznie i fachowo przedstawiają fakty dotyczące globalnego ocieplenia oraz innych zagrożeń dla naszej planety, także takich, które powodują dezorientację, czy niezrozumienie. Dużym plusem powyższej pozycji jest także bogata oprawa graficzna, która pozwala zrozumieć problem.

'Nauka o klimacie', M. Popkiewicz, Sz. Malinowski, A. Kardaś, Wydawnictwo Nieoczywiste \"Nauka o klimacie\", M. Popkiewicz, Sz. Malinowski, A. Kardaś, Wydawnictwo Nieoczywiste

"Jak zerwać z plastikiem?" W. McCallum

Plastik to jeden z największych wrogów planety, któremu powoli wypowiadamy wojnę. Wrzucamy go do rzek, mórz, jezior, trafia do oceanów, a następnie do łańcucha pokarmowego. Wyrzucamy go w lasach, na plażach - wszędzie, gdzie się da. W książce "Jak zerwać z plastikiem?" autor w bardzo przystępny sposób przedstawia propozycje, dzięki którym każdy z nas przyczyniłby się do walki z tym nierównym przeciwnikiem. W poradniku dowiadujemy się też wielu istotnych, często mało znanych faktów, które mogą w znaczący sposób poprawić sytuację naszego środowiska i np. ubrania z dodatkiem tworzyw sztucznych powinniśmy prać w worku, który wyłapuje mikrowłókna, używać szamponu w kostce, zamiast tradycyjnego w płynie itd.

'Jak zerwać z plastikiem?' W. McCallum, Wydawnictwo Insignis \"Jak zerwać z plastikiem?\" W. McCallum, Wydawnictwo Insignis

"To zmienia wszystko. Kapitalizm kontra klimat" N. Klein

Naomi Klein, której poprzednia praca okrzyknięta została "Biblią alterglobalistów" kolejny raz zaprezentowała, w jaki sposób wolny rynek wpływa na społeczeństwo, a co za tym idzie, na środowisko. Autorka dość pesymistycznie kreśli wizję współczesnego społeczeństwa jako nienauczonego oszczędzania i bagatelizującego fakt, że wszelkie zasoby mają ograniczony charakter. Klein przedstawia ważniejsze ruchy obrońców środowiska, ich mocne i słabe punkty (demaskuje np. współpracę niektórych z nich z wielkim biznesem, którego działania bynajmniej środowisku nie służą). Ostrzega przed konsekwencjami ingerowania w klimat za pomocą tzw. geoinżynierii czyli modyfikacji pogody poprzez np. wprowadzanie do atmosfery aerozoli siarczanowych. Ponadto, autorka dochodzi do wniosku, że kapitalizm i wolny rynek to jedna z głównych przyczyn degradacji środowiska.

'To zmienia wszystko. Kapitalizm kontra klimat' N. Klein Wydawnictwo MUZA \"To zmienia wszystko. Kapitalizm kontra klimat\" N. Klein Wydawnictwo MUZA

"Klimat to my. Ratowanie planety zaczyna się przy śniadaniu" J.S. Foer

Prawda dotycząca katastrofy ekologicznej, która dokonuje się na naszych oczach jest niestety brutalna - każdy z nas jest za nią po części odpowiedzialny. Każdy człowiek powinien w pewnym stopniu rozliczyć się z tym, jak rzeczywiście - szczerze, bez wymówek - zachowuje się na co dzień. Co je, gdzie wyrzuca śmieci, ile kupuje ubrań, co robi z plastikową torebką. Foer w swojej książce, uznanej zresztą za najlepszą pozycję 2019 przez "Financial Times" i "The Guardian", poleca każdemu z nas rozliczyć się ze swoją działalnością i podkreśla, że "ratowanie planety" zaczyna się od małych kroków m.in. od tego, co jemy na śniadanie. Duża część książki poświęcona została też osobistym doświadczeniom, a także przywołaniu historycznych wydarzeń, w których ludzkość była w stanie zaangażować się dla wspólnego dobra.

'Klimat to my. Ratowanie planety zaczyna się przy śniadaniu' J.S. Foer, Wydawnictwo Krytyka Polityczna \"Klimat to my. Ratowanie planety zaczyna się przy śniadaniu\" J.S. Foer, Wydawnictwo Krytyka Polityczna

"Przyszłość zależy od nas. Przewodnik po kryzysie klimatycznym dla niepoprawnych optymistów" Ch. Figueres, T. Rivett-Carnac

A może nie jest aż tak źle? Albo - nawet, jeśli jest - to da się to jakoś odwrócić? Autorzy tej najnowszej pozycji z listy uważają, że wiele można zmienić... samym nastawieniem. Oczywiście, następnie nastawienie trzeba przemienić w działanie (nawet na takie na najmniejszym szczeblu). Ale to właśnie w odpowiednim podejściu do tematu należy upatrywać sukcesu. Nie lekceważyć, nie bagatelizować, nie mówić, że problem nie istnieje, ale z drugiej strony - dać sobie jeszcze szansę. Nie myśleć, że wszystko już "i tak przepadło", a nasze, jednostkowe działanie, niczego nie zmieni. "Przyszłość zależy od nas" przedstawia możliwe scenariusze i wskazuje, co rządy, korporacje i każdy z nas może i musi zrobić, abyśmy mogli powstrzymać katastrofę klimatyczną.

'Przyszłość zależy od nas. Przewodnik po kryzysie klimatycznym dla niepoprawnych optymistów' Ch. Figueres, T. RIvett-Carnac, Wydawnictwo Krytyka Polityczna \"Przyszłość zależy od nas. Przewodnik po kryzysie klimatycznym dla niepoprawnych optymistów\" Ch. Figueres, T. RIvett-Carnac, Wydawnictwo Krytyka Polityczna

"Krajobraz strachu. Jak stres i strach kształtują życie zwierząt?" A. Zbyryt

Jak na zwierzęta działa wycinka lasów, wysokie temperatury, co dzieje się z ich organizmem, gdy w lesie wybucha pożar? Strach i stres to bardzo niepożądane reakcje organizmu, które wpływają nie tylko na ludzi, ale również na zwierzęta, którym człowiek często jest w stanie zgotować okrutny los. "Krajobraz strachu" to książka, która pozwoli lepiej zrozumieć otaczający nas świat. Wiele zagadkowych zachowań zwierząt – ukazanych głównie na przykładzie ptaków – stanie się bardziej zrozumiałych, a to pozwoli nam lepiej je chronić. To ważne dla przyszłości naszej planety.

'Krajobraz strachu. Jak stres i strach kształtują życie zwierząt?' A. Zbyryt, Wydawnictwo Marginesy \"Krajobraz strachu. Jak stres i strach kształtują życie zwierząt?\" A. Zbyryt, Wydawnictwo Marginesy

"Świnia na sądzie ostatecznym" M. Iwaszkiewicz

Książka nieco inna, ale równie ciekawa w kontekście postrzegania zwierząt i ludzkiego stosunku do braci mniejszych. Maja Iwaszkiewicz w bajkowy sposób przedstawia nam, jak zwierzęta postrzegano w czasach średniowiecza, kiedy fauna i flora były znacznie bogatsze niż dzisiaj. Choć książka nie opowiada o zmianach klimatycznych, potrafi wiele uświadomić w kontekście tego, jak bardzo ludzie i ich pojęcie o świecie się zmienia - jak różne podejście do natury i zwierząt mieli ludzie setki lat temu. Autorka po dość obszernych rozważaniach stawia zaskakujący wniosek: świat zwierząt oddziaływał na ludzi minionych epok silniej niż obecnie.

'Świnia na sądzie ostatecznym. Jak postrzegano zwierzęta w średniowieczu?' M. Iwaszkiewicz, Wydawnictwo Poznańskie \"Świnia na sądzie ostatecznym. Jak postrzegano zwierzęta w średniowieczu?\" M. Iwaszkiewicz, Wydawnictwo Poznańskie