1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Materiał partnera

Rozwój w notesie. #gerlsuje – Fundacja Gerlsy i MOHITO wspólnie dla kobiet

Olga Bołądź, Magda Lamparska i Jowita Radzińska stworzyły Fundację Gerlsy. Fundamentem jej działań jest solidarność kobiet, siła grupowości i tworzenie przestrzeni, w której kobiety mogą mówić własnym głosem i pisać HERstorie (Fot. materiały prasowe)
Marka MOHITO ponownie łączy siły z Fundacją Gerlsy, aby wspierać rozwój kobiet. Tym razem, publikując Rozwój w notesie. #gerlsuje – narzędzie, które pomoże kobietom zajrzeć w głąb samych siebie i odkryć swój potencjał. O tym, dlaczego to tak ważne, opowiedziały nam Magda Lamparska i Jowita Radzińska, współtwórczynie Fundacji Gerlsy.

O solidarności kobiet jest od jakiegoś czasu bardzo głośno. Mam wrażenie, że po latach życia w cieniu mężczyzn, postanowiłyśmy z impetem z niego wyjść i pokazać wszystko, co mamy najlepsze i co przez ten długi czas ukrywałyśmy. Czym dla was jest ta solidarność?
Jowita Radzińska: Dla mnie to bardzo ważny temat, którym zajmuje się również naukowo. W solidarności kobiet chodzi przede wszystkim o konkretny rodzaj kobiecej współpracy – jej dobrą jakość i pewnego rodzaju sojusznictwo. Jest ona włączająca i bardzo ważne w niej jest to, by działać razem. Bo jak robimy coś w pojedynkę, to możemy mniej, wolniej, w mniejszym zakresie. Chodzi nie tylko o skuteczność tych działań, ale i o to, by droga do osiągania różnych celów stała się przyjemna. Dzięki niej uczymy się w przyjaźni i wzajemnym wsparciu działać razem. Superważny jest też fakt, że to nie jest pomaganie. Nie istnieje hierarchia, że ktoś ma więcej i pomaga temu, kto ma mniej. Najważniejsza jest świadomość współzależności. Jest w tym wszystkim dużo partnerstwa i wsparcia.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że już samo zaproszenie do solidarności kobiet i siostrzeństwo jest w jakiś sposób wykluczające dla mężczyzn. Jednak musimy mieć świadomość tego, w jakich warunkach żyjemy. Mężczyźni mają wiele setek lat tradycji działalności w sferze publicznej, swoje zwyczaje, rytuały i doskonale wiedzą, jak ze sobą współpracować. Tymczasem my możemy żyć publicznie dopiero od jakichś stu lat. Dajemy sobie więc teraz szansę na to, by robić niektóre rzeczy w dziewczyńskim gronie.

W grupie mamy dużo więcej siły niż w pojedynkę. Czy właśnie dlatego, wspólnie z Olgą Boładź, postanowiłyście stworzyć Fundację Gerlsy?
Jowita: Ja bym nie była w stanie zrobić sama tego, co udało i wciąż udaje nam się razem z Magdą i Olgą tworząc fundację. Nasze działania w fundacji to liderowanie sztafetowe, bo za każdym razem uzupełniamy się kompetencjami.

Magda: W fundacji czuję ogromne kobiece wsparcie. W wielu zawodowych sytuacjach czuję, że jestem pewniejsza siebie, bo wiem, że stoją za mną wspaniałe kobiety. Stworzyłyśmy naszą fundację, aby opowiadać na ekranach filmowych „herstorie”, bo wierzymy, że kobiety zasługują na pierwszy plan. Nasze przeżycia są na tyle ciekawe, że chcemy opowiadać o nich w sposób wielowymiarowy. Nie ukrywając i nie wybielając swoich decyzji, tylko pokazując się w pełnym spektrum swojej kobiecości.

Właśnie dlatego w zeszłym roku przygotowałyśmy wspólnie z marką MOHITO serię warsztatów dotyczących pewności siebie, poczucia własnej wartości oraz autoprezentacji. Można ich wciąż wysłuchać na platformie YouTube na kanale Fundacji Gerlsy i MOHITO . I nie odbywały się one na zasadzie dawania, ale wymiany i wsparcia. Bo my również wtedy bardzo wiele się uczyłyśmy i inspirowałyśmy. Teraz wspólnie z MOHITO kontynuujemy tę ideę, publikując Rozwój w notesie. #gerlsuje – narzędzie, które pomaga kobietom w pracy nad swoją samoświadomością.

Olga Bołądź, Magda Lamparska i Jowita Radzińska – założycielki Fundacji Gerlsy (Fot. materiały prasowe)

Rozumiem, że notes ma pełnić funkcję takiego „wspieracza” kobiet, do którego w każdej chwili będą mogły zajrzeć i przypomnieć sobie, jak ważne jest pielęgnowanie samej siebie.
Jowita: Bardzo mi się podoba, że nazwałaś go „wspieraczem”, bo taka też jest idea. Jest on konkretną odpowiedzią na liczne pytania o to, kiedy zorganizujemy warsztaty rozwojowe. To nasza propozycja spotkania z kobietami, bo chciałybyśmy być wszędzie, spotykać się z nimi i tworzyć różne przestrzenie rozwojowe, ale mamy ograniczone możliwości. Dlatego przychodzimy do domu każdej z nich poprzez notes.

Magda: Nawiązujemy w nim do wnętrza każdej z nas jako do ogrodu, do którego wprawdzie mamy dostęp, ale nie do końca wiemy, co dokładnie w nim rośnie. Przyszedł więc najwyższy czas na porządki, w których chcemy kobietom towarzyszyć. Pragniemy dotrzeć do ich domu, rozgościć się i razem w swobodny sposób prowadzić, towarzyszyć w procesie poznawanie siebie. Notes ma być drogowskazem do tego, jak przyglądać się sobie i pracować nad samoświadomością.

Jaką formę rozwoju proponujecie w notesie?
Jowita: Idea zrodziła się z potrzeby wsparcia i rozwoju. Zaproponowałam strukturę pracy rozwojowej opartej o ważne części życia. Później przy stole kuchennym w domu Olgi każda z nas opowiedziała, co w tych sferach jest dla niej najważniejsze, jak je postrzega, w jaki sposób z nimi pracuje. Nagrałyśmy tę rozmowę i ja potem na jej podstawie zaczęłam tworzyć zadania i pytania.

Finalnie treść podzieliłyśmy w notesie na 12 tygodni pracy, bo tyle czasu potrzeba, by uruchomić ważne procesy zmiany. Wyróżniłyśmy pięć sfer, które wpływają na integralność – myśli, uczucia, działania, ale też ciało i duchowość. Zawarłyśmy w nich między innymi inspirujące pytania i ćwiczenia, pomagające zajrzeć w głąb siebie. Pierwsza część notesu omawia każdą z tych sfer, druga je trochę miesza, co bardziej odzwierciedla życie. Na końcu powstaje z tego coś w rodzaju pogłębionej instrukcji samoobsługi.

Rozwój w notesie. #gerlsuje (Fot. materiały prasowe)

Rozwój w notesie. #gerlsuje (Fot. materiały prasowe)

Co da kobietom te 12 tygodni pracy nad sobą?
Jowita:
Moje marzenie jest takie, żeby po przejściu tego prawie kwartału pracy, każda dziewczyna doskonale wiedziała, co może zrobić dla siebie, gdy ma wolne pięć minut, godzinę czy weekend. Żeby zdawała sobie sprawę ze swoich potrzeb, tego co daje jej radość, co ją odpręża. I gdy ktoś spyta ją kiedyś, czego chce, to ona będzie nieskrępowana w mówieniu o swoich potrzebach. Chodzi w tym wszystkim o to, żebyśmy trochę bardziej chciały i umiały się o siebie zatroszczyć.

Musimy sobie też uczciwie powiedzieć, że notes nie zastąpi terapii. Może jednak pomóc w odkrywaniu i wzbogacaniu swojej samoświadomości.

Choć o samorozwoju mówi się wiele, nie wszystkie kobiety chcą podejmować się pracy nad sobą. Wiele z nich w ogóle nie zdaje sobie sprawy, że może im to pomóc w wielu aspektach codziennego życia. Czy notes sprawdzi się również dla takich kobiet?
Magda:
Ja jestem pełna nadziei i wiary, że będzie on odpowiedni dla osób, które z pracą nad sobą nie miały jeszcze do czynienia. Został on opisany w bardzo przystępny sposób, łącznie ze wszystkimi propozycjami, narzędziami, ćwiczeniami, które zawiera. A każda z nas ma taki moment w swoim życiu, że wie, że coś nie jest okej. Chce zmiany, ale kompletnie nie wie jak zacząć. I ja wierzę, że nasz notes może być początkiem do tej zmiany. Nie zastąpi terapii, ale może stać się motywacją do tego, żeby zacząć się przyglądać sobie.

Jowita: Moim zdaniem jednak lepiej się sprawdzi dla dziewczyn już przebudzonych. Idea jest taka, żeby znaleźć codziennie przynajmniej piętnaście minut na to, żeby usiąść z notesem i zastanowić się nad sobą. A tego trzeba najpierw chcieć.

Jednocześnie bardzo wierzę w to, że gdy dziewczyna dostanie „rozwojownik” w prezencie, a jest spoza rozwojowej bajki to spróbuje i może przekona się do samorozwoju. Być może zachęci ją już sama forma notesu, który jest przepiękny, głównie dzięki ilustracjom autorstwa Celiny Kochaniec. Starałyśmy się też, aby treść w nim zawarta prowadziła, zapraszała, nie była trudna, nie dystansowała. Żeby wszystkie pytania, na które szukamy odpowiedzi, były raczej pobudzające i rozwijające, a nie rzucające wyzwania.

Czy w świecie online forma papierowa ma jeszcze rację bytu?
Magda:
Ja osobiście czuję ogromną tęsknotę za tym, co namacalne i ten kontakt z papierem – przewracaniem stron, szelestem kartek, zapachem – jest mi bardzo potrzebny.

Jowita: Do tego nasz mózg kocha różnorodność. Jeśli więc spędzamy po 10 godzin przed ekranami każdego dnia, to 15 minut wieczorem na odetchnięcie od niebieskiego światła i wypełnienie notesu przyniesie nam wiele korzyści.

Olga na przykład nie przepada za papierową formą, ale z zaciekawieniem wspiera notes. Przecież wiemy, że każda z nas jest inna – i to nie tylko jedna od drugiej, ale każda z nas może różnić się zależnie od pory dania, nastroju, momentu cyklu, pogody. Może będzie taki dzień, w którym kilka chwil z notesem i ołówkiem to będzie właśnie to. Wszystkie bardzo chcemy, żeby kobiety się rozwijały, wydobywały siebie z siebie, szły odważnie po swoje. Nie chodzi o to, żeby stawać się lepszą wersją siebie, bo pewnie już każda z nas ma dosyć tego hasła. Bardziej chodzi o to, żeby dawać samej sobie to, czego naprawdę potrzebuję. I jeśli drogą do tego stanie się nasz notes, to super.

Rozwój w notesie. #gerlsuje jest dostępny na stronie gerlsy.com. Serię warsztatów samorozwojowych prowadzonych przez Olgę, Jowitę i Magdę można zobaczyć na platformie YouTube.

Magdalena Lamparska, aktorka filmowa i teatralna oraz pisarka. Swoją powieść „Wszystko albo nic. #jakPolaNegri” zadedykowała marzycielom, bo jak twierdzi „jeśli marzenia cię nie przerażają, nie są wystarczająco duże”. Optymistka, lubiąca wychodzić ze strefy komfortu. Prywatnie szczęśliwa mama, żona i wielbicielka podróży.

Jowita Radzińska, dr, change managerka, naukowczyni, badaczka, trenerka, coacha, wykładowczyni na SWPS. Lubi zmianę i w nią wierzy. Naukowo zajmuje się solidarnością i siostrzeństwem. Idealistka, spaceruje, żeby poukładać myśli, lubi eko i wege.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze