1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Dermodietetyka - jak pielęgnować cerę?

Dermodietetyka - jak pielęgnować cerę?

W dzień chronimy skórę antyoksydantami i kremem z filtrem. W nocy jest czas na ukierunkowaną terapię skóry. (Fot. iStock)
W dzień chronimy skórę antyoksydantami i kremem z filtrem. W nocy jest czas na ukierunkowaną terapię skóry. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Pamiętasz piramidę żywieniową? U jej podstawy jest to, czego najbardziej potrzebujemy, u góry dodatki. W podobny graficzny sposób można rozrysować idealny plan pielęgnacyjny.

Widząc w lustrze zanieczyszczoną skórę, drobne krostki, zmarszczki czy przebarwienia, chcemy się ich szybko pozbyć. Inwestujemy w zabiegi lub serum. Czasem jest to dobra decyzja, ale zwykle efekty takich kuracji są mało spektakularne. W naszej łazience zbierają się kolejne nietrafione produkty. Skóra pod wpływem eksperymentów staje się wrażliwa i nadreaktywna. Dlatego warto przyjrzeć się jeszcze raz naszej codziennej rutynie pielęgnacyjnej.

Paulina Śmiech-Mełgałw, kosmetolożka, a teraz również dyrektorka założonej przez siebie marki Dermomedica, pod wpływem wieloletnich obserwacji chaotycznych decyzji pielęgnacyjnych swoich klientek postanowiła opracować prosty sposób porządkowania pielęgnacji. Wymyślony przez siebie schemat pielęgnacyjny nazwała dermodietetyką i rozrysowała go w formie piramidy. „To jest mój autorski projekt. Zauważyłam, że klientki z przebarwieniami w pierwszej kolejności decydują się na zabieg i kupują krem rozjaśniający. Podobnie jest w przypadku cery naczynkowej. Panie idą na laserowe zamykanie naczynek, kupują uszczelniający je preparat, a po jakimś czasie problem wraca. Należy zacząć od codziennej pielęgnacji. To, co dostarczamy skórze na co dzień, jest najważniejsze. Indywidualną piramidę pielęgnacyjną można skonstruować pod każdy problem skóry, trądzik młodzieńczy, różowaty, starzenie się cery, skórę atopową i przebarwienia”, mówi Paulina Śmiech-Mełgałw.

Piramida wbrew nazwie nie wymaga zebrania stosu kosmetyków. Składa się jedynie z trzech pięter – balansowania, korygowania i wzmacniania.

Pierwszy etap, czyli balansowanie, pozostaje taki sam dla każdej cery. Jego podstawa to właściwe oczyszczanie skóry i ochrona przed promieniowaniem UV, najlepiej filtrami mineralnymi z tlenkiem cynku SPF 30 lub SPF 50 każdego dnia.

Podstawa pielęgnacji

„Zanim zajmiemy się zabiegami czy odmładzaniem skóry, musimy spełnić pewne podstawowe wymagania. Taką bazą jest właściwe oczyszczanie skóry i codzienne stosowanie kremu ochronnego z filtrami mineralnymi. Dlatego w pierwszej kolejności należy się zaopatrzyć w dobry środek myjący, który nie podrażni ani nie uszkodzi bariery hydrolipidowej skóry – mówi ekspertka. – Prawidłowe oczyszczanie skóry jest podstawą homeostazy i równowagi pielęgnacyjnej. Musi być perfekcyjnie wykonywane, ale pamiętajmy, że perfekcyjnie nie znaczy inwazyjnie. Często konsultuję osoby, które nie przywiązują do tego większej wagi, co gorsza, sądzą, że wykonując demakijaż płynem lub żelem micelarnym, wystarczająco oczyszczają cerę, i od razu przystępują do nakładania preparatów pielęgnacyjnych czy terapeutycznych”. Tymczasem prawidłowe oczyszczanie powinno składać się z dwóch etapów. Demakijaż płynem micelarnym lub olejkiem myjącym to etap pierwszy, potem powinno się zastosować żel myjący do twarzy. Jeśli nie zawiera on w swoim składzie kwasów, dobrze jest jeszcze użyć toniku, żeby przywrócić skórze właściwe pH (optymalne pH skóry to 5,5).

„Jeśli miałybyśmy kupić tylko jeden krem, niech to będzie krem ochronny z filtrem przeciwsłonecznym – radzi Paulina Śmiech-Mełgałw. – Promieniowanie UV najbardziej destrukcyjnie wpływa na naszą skórę. Promieniowanie UVA, na które jesteśmy narażone cały rok, w styczniu jest takie samo jak w sierpniu. To ono odpowiada za naczynka, rumień i przyspieszone starzenie się cery. Osiem na dziesięć zmarszczek, które widzimy na skórze, i osiem na dziesięć teleangiektazji, czyli poszerzonych naczynek, jest spowodowanych promieniowaniem UV”. Przy skórze problematycznej, trądzikowej lub ze skłonnością do przebarwień lepiej wybrać krem z filtrami mineralnymi. „Filtry chemiczne same w sobie nie są niebezpieczne, ale mogą indukować stan zapalny, a przez to nasilać stany trądzikowe, powstawanie przebarwień czy pękanie naczynek”, mówi kosmetolożka. Jednym z ważnych składników kremów mineralnych z SPF jest tlenek cynku. Chroni przed słońcem, a jednocześnie ogranicza rozwój bakterii i wpływa pozytywnie na produkcję enzymów odpowiedzialnych za regenerację naskórka.

„Ten podstawowy etap balansowania skóry ma bardzo duże znaczenie. Mogę to wytłumaczyć na przykładzie. Wielu klientów zaczyna od tego, że kupuje serum z witaminą C. Jeśli nałożymy witaminę C, nawet bardzo dobrą, 20-proc., ale skóra nie będzie dobrze oczyszczona, to serum nie będzie miało szansy przeniknąć do skóry. Nie ma też sensu stosować witaminy C, jeśli na nią nie nałożymy kremu z filtrem, bo ona bardzo szybko się utleni. Krem będzie chronił nie tylko naszą skórę przed działaniem promieniowania UV, lecz także preparaty, które zostały wcześniej na nią zaaplikowane. Kiedyś mówiło się, że witamina C działa fotouczulająco. To nieprawda, ona jest tak delikatna, że pod wpływem działania promieniowania UV po prostu się rozpada i nie zobaczymy efektów jej działania”.

Od lewej: Probiotyczny żel do mycia twarzy Holy Harmony Alkemie 250 ml/59 zł. 9. Detoksykujący żel myjący z olejkiem eterycznym z trawy cytrynowej Garnier bio 150 ml/22,9 zł. 10. Łagodzący olejek oczyszczający Nivea 150 ml/29,99 zł. 11. Łagodny żel oczyszczający Gentle Cleanser ZO Skin Health 200 ml/220 zł. 12. Krem ochronny z filtrami mineralnymi Resveratrol Mineral Cream SPF 30 Dermomedica 60 ml/164 zł. 13. Krem na Przebarwienia Solecrin Lucidin SPF 50+ Iwostin 50 ml/52 zł. Od lewej: Probiotyczny żel do mycia twarzy Holy Harmony Alkemie 250 ml/59 zł. 9. Detoksykujący żel myjący z olejkiem eterycznym z trawy cytrynowej Garnier bio 150 ml/22,9 zł. 10. Łagodzący olejek oczyszczający Nivea 150 ml/29,99 zł. 11. Łagodny żel oczyszczający Gentle Cleanser ZO Skin Health 200 ml/220 zł. 12. Krem ochronny z filtrami mineralnymi Resveratrol Mineral Cream SPF 30 Dermomedica 60 ml/164 zł. 13. Krem na Przebarwienia Solecrin Lucidin SPF 50+ Iwostin 50 ml/52 zł.

Etap drugi to korygowanie

Gdy już prawidłowo oczyszczamy skórę i mamy krem ochronny z SPF, możemy przejść do bardziej zaawansowanej pielęgnacji. I zacząć stosować na dzień antyoksydanty.

„Antyoksydanty przyjmowane w diecie w pierwszej kolejności są wykorzystywane przez inne organy naszego ciała, więc do skóry docierają na samym końcu. A to właśnie ona pozostaje najbardziej narażona na atak wolnych rodników. Dlatego niezbędne jest miejscowe stosowanie antyoksydantów w postaci silnie skoncentrowanego serum – mówi Paulina Śmiech-Mełgałw. – Najczęściej polecam stosowanie witaminy C. To rewelacyjna substancja. Stosując ją, chronimy skórę przed rumieniem, przebarwieniami, zmniejszamy stan zapalny, przyspieszamy gojenie się ran. A jeśli wybierzemy formę, która przenika przez naskórek, to witamina C będzie działała również zagęszczająco. Drugim najczęściej rekomendowanym przeze mnie antyoksydantem do stosowania na dzień jest niacynamid. Nie można go jednak stosować w połączeniu z kwasem L-askorbinowym (witaminą C w postaci kwasu), ponieważ może dojść do wytworzenia nadtlenku wodoru, czyli substancji prooksydacyjnej”, tłumaczy ekspertka.

W dzień chronimy skórę antyoksydantami i kremem z filtrem. W nocy jest czas na ukierunkowaną terapię skóry. Osoby z przebarwieniami powinny stosować kremy z inhibitorami tyrozynazy, czyli substancjami rozjaśniającymi, hamującymi produkcję melaniny w skórze. W działaniu przeciwstarzeniowym (jak również w leczeniu trądziku różowatego i pospolitego) najlepiej sprawdzą się nisko stężone kwasy.

Od lewej: Antyoksydacyjne serum Phloretin C, z witaminą C, kwasem ferulowym i floretyną, Dermomedica 30 ml/336 zł (dermomedica.pl); Kuracja Esteticus, serum z wit. C, E oraz kwasem ferulowym Basiclab 15 ml/ok. 39 zł; Krem na noc do skóry z przebarwieniami Whitening & Regenerating z gamy Lumissima Dr Irena Eris 50 ml/195 zł; Serum niwelujące przebarwienia i wyrównujące koloryt Even Better Clinical Radical Dark Spot Corrector + Interrupter clinique 30 ml/305 zł. Od lewej: Antyoksydacyjne serum Phloretin C, z witaminą C, kwasem ferulowym i floretyną, Dermomedica 30 ml/336 zł (dermomedica.pl); Kuracja Esteticus, serum z wit. C, E oraz kwasem ferulowym Basiclab 15 ml/ok. 39 zł; Krem na noc do skóry z przebarwieniami Whitening & Regenerating z gamy Lumissima Dr Irena Eris 50 ml/195 zł; Serum niwelujące przebarwienia i wyrównujące koloryt Even Better Clinical Radical Dark Spot Corrector + Interrupter clinique 30 ml/305 zł.

Na koniec – wzmacnianie

Trzecie piętro piramidy dotyczy pielęgnacji nocnej i skupia się na dostarczeniu skórze emolientów, które wzmacniają jej barierę hydrolipidową. Emolienty to substancje wygładzające, mogą być lipofilowe, jak ceramidy, oleje roślinne czy gliceryna, lub hydrofilowe, m.in. kwas hialuronowy, kwas mlekowy, aminokwasy. Tych substancji warto szukać w kremach na noc. Do tego kilka razy w tygodniu dobrze jest sięgnąć po retinol. „Najlepiej zacząć od stężenia 0,2–0,5 proc. Jeśli skóra zareaguje zaczerwienieniem, nie trzeba się zniechęcać, tylko stosować produkt rzadziej. Witamina A ma udowodnione działanie anti-aging, pomaga w przypadkach trądziku i rozjaśnia przebarwienia. Warto się z nią zaprzyjaźnić”, podsumowuje ekspertka.

Od lewej: Retinoid Sleep Serum 0,5% Oskia 30 ml/359 zł (pell.pl). 2. Odmładzający krem nawilżający na noc Age Away Night Cream Lavido 50 ml/239 zł (lavido.pl). 3. Krem o bogatej konsystencji Face Cream Rich Dr. Barbara Sturm 50 ml/710 zł (galilu.pl) Od lewej: Retinoid Sleep Serum 0,5% Oskia 30 ml/359 zł (pell.pl). 2. Odmładzający krem nawilżający na noc Age Away Night Cream Lavido 50 ml/239 zł (lavido.pl). 3. Krem o bogatej konsystencji Face Cream Rich Dr. Barbara Sturm 50 ml/710 zł (galilu.pl)

Więcej informacji o właściwej pielęgnacji znajdziesz na stronie www.dermodietetyka.pl.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Kwas hialuronowy - poznaj sekret młodości

Kompleksowa i systematyczna pielęgnacja przynosi pożądany efekt – optymalne nawilżenie i odmłodzenie wyglądu skóry. (Fot. materiały prasowe)
Kompleksowa i systematyczna pielęgnacja przynosi pożądany efekt – optymalne nawilżenie i odmłodzenie wyglądu skóry. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 11 Zdjęć
Dobrze nawilżona skóra wygląda młodo niezależnie od wieku. O odpowiednie nawodnienie organizmu trzeba dbać, pijąc dużo płynów i stosując skuteczne kosmetyki nawilżające.

Kwas hialuronowy jest jedną z najbardziej higroskopijnych cząsteczek występujących w naturze. Oznacza to, że skutecznie magazynuje wodę. Jednak możliwości tego składnika zastosowanego w pielęgnacji cery, są o wiele większe, a kosmetyczne zalety – niezwykłe. Dlatego przyjrzyjmy mu się z bliska.

Wyobraź sobie małą cząsteczkę kwasu hialuronowego, która potrafi zatrzymać nawet 250 cząsteczek wody. W przeliczeniu na masę ważą one 1000 razy więcej niż cząsteczka kwasu. Robi wrażenie, prawda? Jednak niezwykła jest również droga, jaką ten składnik przeszedł, by znaleźć się wreszcie w szeroko pojętej medycynie i kosmetologii.

Naturalnie odmładzający

Odkryty w latach 30. XX wieku kwas hialuronowy stosowano w leczeniu weterynaryjnym, ale już w latach 80. trafił do medycyny jako remedium na problemy ze stawami. Przede wszystkim przydał się więc w ortopedii, okulistyce, a dużo później wszedł przebojem do dwóch dziedzin: medycyny estetycznej oraz kosmetologii. Jako niezwykle skuteczny składnik nawilżający i odmładzający był i ciągle jest udoskonalany. Wciąż dowiadujemy się o nim więcej. Otóż kwas hialuronowy należy do grupy polisacharydów (inaczej cukrów) i występuje naturalnie w naszym organizmie. Gdzie? We wszystkich tkankach i płynach ustrojowych. Gdyby położyć go na wadze, uzyskalibyśmy wynik ok. 15 g, z czego ponad połowa znajduje się w skórze. Tu właśnie jest produkowany dzięki ciągłej pracy fibroblastów (w skórze właściwej) oraz keratynocytów (w naskórku), a prościej rzecz ujmując: sami wytwarzamy ten cenny składnik. Dzięki niemu mamy gładką i nawilżoną cerę. Jemu zawdzięczamy „młodzieńczy wygląd”. Jednak na tym etapie zaczynają się kłopoty, bo ilość tego cudownego składnika w skórze ulega ciągłej zmianie.

 

Odkryj sekret młodej skóry z kosmetykami Fortefusion Yonelle (Fot. materiały prasowe) Odkryj sekret młodej skóry z kosmetykami Fortefusion Yonelle (Fot. materiały prasowe)

Chcemy więcej

W świetle badań już od 25. roku życia ilość kwasu hialuronowego zaczyna powoli spadać. Do 50. roku życia zachowujemy już tylko połowę zasobów tego cennego „odmładzacza”. Pogarsza się zatem elastyczność skóry, jędrność, pogłębiają się zmarszczki oraz bruzdki. Dlatego właśnie dostarczanie kwasu hialuronowego skórze jest tak ważne, tym bardziej że zaburzenia hormonalne, palenie tytoniu i zanieczyszczone środowisko tylko przyspieszają utratę hydrofilowych cząsteczek. Efekt ich braku jest bardzo charakterystyczny: cera traci zdrowy koloryt, jest poszarzała, bruzdki stają się głębsze, a twarz wygląda na zmęczoną.

Bank wody dla skóry. Sprawdź, czy masz go w swoim kremie

 „Nie sztuką jest zastosować w kosmetykach wszystkie najnowsze składniki przeciwzmarszczkowe. Sztuką jest sprawić, by przebiły się przez barierę naskórka, która na ogół jest nie do pokonania. Tylko wtedy mogą skutecznie działać. Zgodnie z koncepcją Yonelle w nowej serii zdecydowałyśmy się na użycie kwasu hialuronowego, który zachwyca nas swoją skutecznością i światowymi badaniami. W Fortefusion podajemy go w postaci trójwymiarowej gąbki molekularnej, stanowiącej dla skóry „bank wody”. W ten sposób udało się nam osiągnąć rekordową siłę nawilżania i rewelacyjny efekt młodzieńczego wyglądu skóry, o którym tak marzymy” –  komentują założycielki marki Yonelle: Jolanta Zwolińska, biolog oraz Małgorzata Chełkowska, dr n. chemicznych, kosmetolog.

Jolanta Zwolińska, biolog oraz Małgorzata Chełkowska, dr n. chemicznych, kosmetolog. (Fot. materiały prasowe) Jolanta Zwolińska, biolog oraz Małgorzata Chełkowska, dr n. chemicznych, kosmetolog. (Fot. materiały prasowe)

Kwas Hialuronowy Forte to wspomniany bank wody dla skóry, czyli aktywna forma kwasu hialuronowego z dodatkową biomolekułą, której jedna cząsteczka potrafi zmagazynować nawet 5000 cząsteczek wody, co sprawia, że cera błyskawicznie odzyskuje świeżość. Poza tym stosowany regularnie krem Yonelle Fortefusion z kwasem hialuronowym na dzień i na noc, przywraca komfort i niezwykłe wrażenie wypełnienia skóry, uczucie „mokrej” cery oraz przyjemny „plumping effect”. Dzięki temu, nawet w suchym powietrzu i w przegrzanych pomieszczeniach domowego biura cera zachowuje prawidłowy poziom nawilżenia. To bardzo ważne, szczególnie teraz. W trudnych czasach pandemii, kiedy najczęściej pracujemy z domu, pielęgnacja powinna być dopasowana do nowych warunków. Stąd w linii Yonelle Fortefusion znalazły się: Krem pod oczy i na powieki z kwasem hialuronowym Forte oraz Upiększające płatki pod oczy. Aż dwie niezwykle skuteczne formuły pod oczy, ponieważ pielęgnacja tych delikatnych okolic, stała się najważniejszym etapem codziennej rutyny. Zasłonięci maskami, patrzymy sobie prosto w oczy i chcemy, by wyglądały młodo i świeżo. W formule kremu jest więc kwas hialuronowy forte, a obok niego ekstrakt z alg, polifenole z jaśminu arabskiego oraz głogu. W połączeniu, dają szybki efekt odmłodzenia, rozświetlenia oraz niwelują cienie i opuchnięcia pod oczami. Na koniec warto wymienić jeszcze jeden kosmetyk, oparty na działaniu kwasu hialuronowego w skoncentrowanej formie, który można nazwać bombą supernawilżającą. Jest to Fortefusion Kwas hialuronowy Forte. Stosowany na twarz, szyję i dekolt samodzielnie lub pod krem, sprawia, że wrażliwa cera staje się odporna na podrażnienia i wygląda młodziej. Poza tym wzmacnia działanie kosmetyków nawilżających i spektakularnie odmładza wygląd cery.

www.yonelle.pl

 

  1. Moda i uroda

Krem +, czyli pielęgnacja i metryka

Jeśli nie mamy specjalnych problemów ze skórą, to właśnie metryka zwykle decyduje o tym, jakie są potrzeby. (Fot. iStock)
Jeśli nie mamy specjalnych problemów ze skórą, to właśnie metryka zwykle decyduje o tym, jakie są potrzeby. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Na początku wystarczą nam krem nawilżający i filtr SPF. Cera dojrzała wymaga jednak intensywniejszej pielęgnacji. O tym, jakie jej składniki sprawdzają się najlepiej, mówi dr Agnieszka Bliżanowska.

Na opakowaniach kremów w drogeriach są oznaczenia typu 25+, 40+ czy 50+. Mają ułatwiać decyzję, jeśli nie masz czasu ani ochoty przedzierać się przez listę składników lub decydować, czy w tej chwili bardziej potrzebujesz nawilżenia, czy ujędrnienia. Z drugiej strony nie zawsze lubimy, gdy na każdym kroku przypomina nam się o wieku. Niektóre marki kosmetyczne zrezygnowały nawet z umieszczania informacji typu wiek+ na opakowaniu w obawie o posądzenie o ageizm. Przez kilka lat szkoleniowcy różnych marek kosmetycznych powtarzali też hasło: „Pielęgnację dobieramy do potrzeb skóry, a nie do wieku”. Jednak jeśli nie mamy jakichś specjalnych problemów, na przykład trądziku, to właśnie metryka zwykle decyduje o tym, jakie są to potrzeby.

Po 30. urodzinach przychodzi pora, by na poważnie zająć się prewencją przeciwstarzeniową. „Trzydziestolatkom, które przychodzą do mojego gabinetu, zwykle najbardziej przeszkadzają drobne zmarszczki wokół oczu i przebarwienia”, mówi dr Bliżanowska. Gdy zaczynamy się starzeć, regeneracja zajmuje organizmowi coraz więcej czasu. O ile w czasie studiów wystarczyło kilka godzin snu, żeby następnego dnia świetnie funkcjonować, to z każdym kolejnym rokiem zaczynamy sobie bardziej cenić spokojne wieczory i dobrze przespane noce. Nasza skóra też potrzebuje więcej czasu na regenerację. „Żeby komórki skóry sprawnie się odbudowywały i naprawiały, codzienne uszkodzenia potrzebują antyoksydantów. Tak więc po ochronie skóry za pomocą kremów przeciw­słonecznych i nawilżających nadszedł czas, aby dodatkowo stosować serum z witaminą C jako kolejną warstwę ochronną. Będzie chroniło skórę przed fotostarzeniem i działało rozświetlająco” – mówi dr Bliżanowska. „Witamina C jest jednym z najsilniejszych przeciwutleniaczy, neutralizuje szkodliwe wolne rodniki, zanim te aktywują proces rozpadu kolagenu i przedwczesnego starzenia” – dodaje.

1. Lady Sunshine krem z filtrem SPF 25 Be The sky Girl 50 ml/89 zł. 2. Krem BX wygładzająco-ujędrniający Purite 30 ml/147 zł. 3. Krem antyoksydacyjny anti-aging Synergy L’Orient 50 ml/139 zł (ufranciszka.pl). 4. Krem z witaminą C pod oczy Eye Souffle rodial 15 ml/365 zł (pell.pl). 5. Nowa formuła serum Advanced Night Repair Synchronized Multi-Recovery Complex Estée Lauder 30 ml/335 zł. 6. C15 Super Booster – Serum z witaminą C i kwasem ferulowym Paula’s Choice 20 ml/214 zł (cosibella.pl). 1. Lady Sunshine krem z filtrem SPF 25 Be The sky Girl 50 ml/89 zł. 2. Krem BX wygładzająco-ujędrniający Purite 30 ml/147 zł. 3. Krem antyoksydacyjny anti-aging Synergy L’Orient 50 ml/139 zł (ufranciszka.pl). 4. Krem z witaminą C pod oczy Eye Souffle rodial 15 ml/365 zł (pell.pl). 5. Nowa formuła serum Advanced Night Repair Synchronized Multi-Recovery Complex Estée Lauder 30 ml/335 zł. 6. C15 Super Booster – Serum z witaminą C i kwasem ferulowym Paula’s Choice 20 ml/214 zł (cosibella.pl).

Pielęgnacja cery dojrzałej - retinol do końca życia

„Czterdziestolatki już nie zwracają uwagi na kurze łapki. To drobiazg w momencie, gdy skóra traci jędrność, zmienia się owal twarzy, pojawiają się głębsze zmarszczki. To czas, żeby wprowadzić do wieczornej pielęgnacji każdego dnia krem z retinolem. I już nigdy się z nim nie rozstawać. Retinol może podrażniać skórę, dlatego należy ją stopniowo przyzwyczając do działania tego składnika, początkowo aplikujemy krem czy serum z witaminą A dwa, trzy razy w tygodniu. Zaczynamy od produktów o mniejszym stężeniu. Potem stosujemy je codziennie, w kolejnych miesiącach przechodząc do większych stężeń”, radzi dermatolog. W przypadku wrażliwej, nadreaktywnej skóry można sięgnąć po formułę z bakuchiolem, nazywany roślinnym retinolem. Do codziennej pielęgnacji skóry dojrzałej poza antyoksydantami i retinolem, warto dodać kosmetyk o działaniu regeneracyjnym, z czynnikami wzrostu i peptydami.

1. Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy Intense Eye Crème Zo Skin HEALTH 16 g/599 zł.2. Kojący krem nawilżający Ultra-Daily Facial Moisture lavido 50 ml/198 zł (lavido.pl). 3. Nawilżający krem anti-age z wysoką ochroną SPF 50 Eisenberg 50 ml/439 zł (Sephora). 4. Serum Retinol Youth Renewal Murad 30 ml/579 zł (Sephora). 5. Ampułki ujędrniające L’Esprit Dermatologique Selvert Thermal 10 x 2 ml/227 zł. 6. Esencja rewitalizująca z serii kuracja dermatologiczna z witaminą C+HA/P Ziaja med 30 ml/17 zł.
1. Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy Intense Eye Crème Zo Skin HEALTH 16 g/599 zł.
2. Kojący krem nawilżający Ultra-Daily Facial Moisture lavido 50 ml/198 zł (lavido.pl). 3. Nawilżający krem anti-age z wysoką ochroną SPF 50 Eisenberg 50 ml/439 zł (Sephora). 4. Serum Retinol Youth Renewal Murad 30 ml/579 zł (Sephora). 5. Ampułki ujędrniające L’Esprit Dermatologique Selvert Thermal 10 x 2 ml/227 zł. 6. Esencja rewitalizująca z serii kuracja dermatologiczna z witaminą C+HA/P Ziaja med 30 ml/17 zł.

Pielęgnacja 60 +

1. Retinoids Concentrate Serum 0,5% neauvia 30 ml/260 zł (topestetic.pl). 2. Lifting Serumwygładza powierzchnię skóry i wyraźnie liftinguje dzięki siateczce biopolimerów, dr. Barbara Sturm 30 ml/1120 zł (galilu.pl). 3. Odmładzający krem pod oczy Premier Cru caudalie 15 ml/215 zł. 4. Time back super serum na twarz i pod oczy Imperial yoskine 30 ml/148,99 zł. 5. Krem na noc Timeless orphica 50 ml/149 zł (nutridome.pl). 6. Bogaty krem korygujący widoczne zmarszczki do skóry suchej Merveillance Expert NUXE 50 ml/162 zł.
1. Retinoids Concentrate Serum 0,5% neauvia 30 ml/260 zł (topestetic.pl). 2. Lifting Serum
wygładza powierzchnię skóry i wyraźnie liftinguje dzięki siateczce biopolimerów, dr. Barbara Sturm 30 ml/1120 zł (galilu.pl). 3. Odmładzający krem pod oczy Premier Cru caudalie 15 ml/215 zł. 4. Time back super serum na twarz i pod oczy Imperial yoskine 30 ml/148,99 zł. 5. Krem na noc Timeless orphica 50 ml/149 zł (nutridome.pl). 6. Bogaty krem korygujący widoczne zmarszczki do skóry suchej Merveillance Expert NUXE 50 ml/162 zł.

  1. Moda i uroda

Woda termalna - jak stosować wodę termalną i która jest najlepsza?

Co to jest woda termalna? – W skrócie można powiedzieć, że jest to nieskazitelnie czysta woda głębinowa, wzbogacona o korzystne dla naszej skóry i zdrowia minerały. (fot. iStock)
Co to jest woda termalna? – W skrócie można powiedzieć, że jest to nieskazitelnie czysta woda głębinowa, wzbogacona o korzystne dla naszej skóry i zdrowia minerały. (fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Woda termalna kojarzy nam się z uzdrowiskami i zdrowotną kąpielą. Jako kosmetyk - z ochłodą podczas lata, która pomoże przetrwać upały. Jednak w sezonie grzewczym może okazać się doskonałym antidotum na przesuszoną skórę. Jak używać wody termalnej?

Dobrze nawilżona skóra daje ogromne uczucie komfortu. Nic więc dziwnego, że woda termalna cieszy się tak dużym powodzeniem. Trudno jest jednak określić, która z nich jest najlepsza – zależy to od składu wody termalnej oraz od potrzeb naszej skóry i organizmu.

Woda już u starożytnych często otaczana była kultem. W starożytnej Grecji świątynie Asklepiosa zawsze budowano blisko źródeł czystej wody. Z właściwości leczniczych wód termalnych masowo korzystali Rzymianie i to oni rozpowszechnili łaźnie termalne zgodnie z maksymą „Sanus Per Aquam” („Zdrowy Przez Wodę”) - czyli dzisiejsze SPA.

Co to jest woda termalna?

Woda termalna jest naturalnie czystą wodą, podgrzewaną przez aktywność geotermalną. Zanim wydostanie się na zewnątrz poprzez źródło, przechodzi przez różne warstwy gleby i warstwy skalne. Podczas tego procesu woda termalna zostaje naturalnie wzbogacona o sole mineralne, dwutlenek węgla i jod. Minerały, jakie zyskuje, wzmacniają naszą barierę skórną i mają korzystny wpływ na organizm. Należą do nich: sód, potas, selen, magnez, żelazo, krzem, siarka, wapń, a także chlorki. W zależności od źródła, zawartość minerałów w poszczególnych wodach termalnych może być różna. Warto jeszcze zaznaczyć, że źródła termalne mają zazwyczaj temperaturę wyższą niż temperatura powietrza, co wywołuje szereg reakcji chemicznych, w wyniku których powstają nowe, cenne substancje.

Jak używać wody termalnej?

Wody termalnej najczęściej używamy do celów oczyszczająco-nawilżających. Jej zaletą jest to, że może być stosowana do wszystkich rodzajów skóry. Okazuje się naprawdę pomocna w łagodzeniu wszelkich podrażnień. Łagodzi skutki egzemy, łuszczycy i trądziku różowatego. Wykazuje też właściwości przeciwzapalne. Zaleca się jej stosowanie przy atopowym zapaleniu skóry.

Jak używać wody termalnej w codziennej pielęgnacji? Oto kilka wskazówek:

  • Po dokładnym oczyszczeniu skóry spryskaj ją na koniec wodą termalną. Możesz to robić rano i wieczorem.
  • Dobrze też spryskiwać skórę po aktywności fizycznej, a także gdy długo przebywasz w klimatyzowanych, suchych pomieszczeniach.
  • W okresie letnim wodę termalną warto stosować po ekspozycji na słońce, dla odświeżenia skóry, a także na lekkie poparzenia słoneczne, gdyż przyspiesza ona proces regeneracji komórek.
  • Woda termalna sprawdza się również przy podrażnieniach skórnych. Jak stosować? – Nawilżać np. skórę po goleniu, spryskiwać miejsca po ugryzieniu owadów; bezpieczna jest również dla dzieci w przypadku odparzeń pieluszkowych.
  • Wodę termalną można też stosować do zwilżenia podkładu, gdy nakładamy makijaż. Przedłuża ona także trwałość makijażu, więc zaleca się psikanie na gotowy make-up.
Jak używać wody termalnej zimą? W okresie jesienno-zimowym, gdy mamy duże zmiany temperatur i przebywamy w ogrzewanych pomieszczeniach, skóra szybko się wysusza i pęka. Jeśli twoja twarz jest wysuszona z powodu zimna, warto pomyśleć o kompresach z wody termalnej. Po prostu zrób kompres na twarz z ręcznika nasączonego wodą termalną i pozostaw go na 10 minut (może być umieszczony na twarzy lub innym przesuszonym miejscu). Ten prosty zabieg zdziała również cuda w przypadku popękanych ust.

Woda termalna – która najlepsza?

Jeśli zależy nam na kąpielach i bardziej zdrowotnych właściwościach wód termalnych – trzeba po prostu zapoznać się z ofertami poszczególnych uzdrowisk. Na stronach muszą być umieszczone informacje o zawartości minerałów, a także na jakie dolegliwości zaleca się dane źródła.

W kwestii pielęgnacji mamy na rynku kilka wód termalnych, głównie francuskich marek. Warto wymienić kilka z nich. Pamiętajmy, że najlepsza woda termalna to taka, która najszybciej przyniesie ukojenie podrażnionej, zmęczonej i przesuszonej skórze. A każda skóra ma inne potrzeby…

Woda termalna przynosi ukojenie suchej skórze, a także skórze z problemami. Która woda termalna jest najlepsza? – to już zależy on naszych indywidualnych preferencji. (fot. iStock) Woda termalna przynosi ukojenie suchej skórze, a także skórze z problemami. Która woda termalna jest najlepsza? – to już zależy on naszych indywidualnych preferencji. (fot. iStock)

Eau Thermale Avène z południa Francji – najlepsza woda termalna na swędzącą, podrażnioną i zaczerwienioną skórę

Właściwości tej wody termalnej znane są już od ponad 200 lat. Ich właściwości odkrył Pierre Fabre, przedsiębiorczy farmaceuta. Terapeutyczna moc wody została szybko uznana przez środowisko naukowe, a w roku 1874 Francuska Krajowa Akademia Medycyny ogłosiła źródło wody termalnej Avène dobrem publicznym. Pierre Fabre chciał udostępnić jej kojące i regenerujące zalety jak największej liczbie ludzi. W 1990 r. stworzył zatem wodę termalną zamkniętą w aerozolu o nazwie Eau Thermale Avène - bogatą w składniki aktywne, kojącą i łagodzącą podrażnienia, nawet w przypadku wyjątkowo wrażliwej skóry.

La Roche-Posay Eau Thermale – najlepsza woda termalna na stres oksydacyjny o działaniu zmiękczającym, ochronnym i przeciwutleniającym

Woda termalna ze źródeł La Roche-Posay została po raz pierwszy wykorzystana do celu pielęgnacji skóry w 1928 roku, jednak jej niezwykle korzystny wpływ na skórę był znany już od setek lat. Stanowi ona niezbędny element terapii mających na celu leczenie wielu schorzeń skóry, takich jak egzema czy łuszczyca. Woda ma też korzystny wpływ na układ odpornościowy i jest w stanie doprowadzić do zatrzymania mediatorów stanu zapalnego. Oprócz tego to jedyna na świecie woda termalna o odpowiednim stężeniu Selenu, który nadaje jej wyjątkowe właściwości antyoksydacyjne, co pozwala chronić przed wolnymi rodnikami, a tym samym przed starzeniem się skóry i stresem oksydacyjnym.

Vichy Eau Thermale z wulkanicznego rejonu Owernii we Francji – najlepsza woda termalna do regeneracji skóry

Francuska miejscowość Owernia znana jest jako „kraina wulkanów”. I właśnie dlatego kolekcja minerałów zawarta w tym dermokosmetyku jest czymś unikatowym! Wydobywana z głębi skał magmowych woda termalna, zawiera aż 15 minerałów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry. W 100% czysta, naturalna hipoalergiczna. Nie zawiera środków zapachowych. Doskonale łagodzi podrażnienia, wspiera naturalne mechanizmy obronne skóry, stymuluje regenerację komórek. Wysoka skuteczność potwierdzona jest badaniami klinicznymi (redukuje uczucie ściągnięcia i pieczenia, zmniejsza suchość skóry).

Uriage Eau Thermale z francuskich Alp – najlepsza woda termalna do nawilżania skóry

Woda Termalna Uriage jest pakowana bezpośrednio u źródła, aby zachować swoje liczne właściwości. Jedną z jej podstawowych zalet jest izotoniczność – nie narusza kształtu ani objętości komórek. Dzięki zawartości wapnia i cynku woda termalna Uriage wykazuje działanie łagodzące. Ponadto, poprawia kondycję skóry i zapewnia jej równowagę fizjologiczną oraz regenerację. Zawarty w wodzie termalnej Uriage mangan zapobiega szkodliwemu działaniu wolnych rodników, a krzem tworzy na skórze warstwę ochronną.

  1. Moda i uroda

Trądzik a negatywne emocje

Trądzik to duży problem estetyczny, który pogarsza poczucie własnej wartości, a czasem też jakość życia. (Fot. Getty Images)
Trądzik to duży problem estetyczny, który pogarsza poczucie własnej wartości, a czasem też jakość życia. (Fot. Getty Images)
Jeśli masz problemy z cerą, naucz się być łagodna dla swojej skóry i… dla siebie. Oprócz skutecznej, ale delikatnej pielęgnacji pomoże praca z emocjami, bo to one często są przyczyną chorób dermatologicznych.

Dzisiejsze zanieczyszczenie środowiska, zła dieta, nadmiar chemii w kosmetykach, ciągły pośpiech, stres spowodowały prawdziwą plagę schorzeń skóry. Cera normalna, czyli zdrowa, prawie nie występuje, przynajmniej wśród mieszkańców dużych miast, a problemy dermatologiczne towarzyszą nam niemal od urodzenia do późnej starości. Trądzik, potocznie uznawany za przypadłość nastolatków, też może się pojawić na każdym etapie życia. Na szczęście kuracje u dermatologa i wsparcie psychiki pozwalają pozbyć się go dosyć skutecznie. – Trądzik to duży problem estetyczny, który pogarsza poczucie własnej wartości i jakość życia – mówi psychodermatolog Joanna Magdziarz-Orlitz. – Stan emocjonalny wpływa na postrzeganie siebie przez nas samych, ale i przez innych. Utrudnia kontakty zawodowe, osobiste, towarzyskie

Jak żyć z krostkami?

Pojawia się lęk, złość, wstyd, a także poczucie winy: „być może coś źle robię, niewłaściwie dbam o skórę”. Dochodzą do tego problemy społeczne, bo panuje przekonanie, że „ładnym” wszystko idzie łatwiej: mają lepsze życie towarzyskie, pracę oraz związki. Osoby z widocznymi problemami dermatologicznymi czują się niedoceniane, odrzucane, często też same się izolują. Dotyczy to nie tylko nastolatków, dla których są one przyczyną kompleksów, ale także osób dorosłych. Znane są badania nad depresją, w których trądzik i problemy skórne są jednymi z ważniejszych przyczyn. A ich podleczenie natychmiast wpływa na poprawę samopoczucia psychicznego. Trudno stwierdzić, na ile dzieje się tak z powodów obiektywnych (pacjenci dostają gorszą pracę, żyją w przekonaniu, że są nieatrakcyjni towarzysko, trudniej im wejść w intymny związek, a potem go utrzymać), a na ile to ich subiektywne odczucia. Jednak wiemy już, że jakość życia osób z zaawansowanymi problemami dermatologicznymi jest podobna do tej, o jakiej mówią osoby z cukrzycą, chorobą wieńcową czy astmą.

Nie denerwuj się!

– Stan skóry pogarszają negatywne emocje – mówi dr Joanna Magdziarz-Orlitz. – Choroby dermatologiczne są dla pacjentów bardzo uciążliwe, a stres pogłębia zmiany, powoduje niedogodności w codziennym życiu. Stres może sprzyjać wydzielaniu łoju czy zmianom zapalnym. – Z moich obserwacji wynika, że mniejszy wpływ na skórę ma nagły, nawet bardzo silny wstrząs, np. wypadek, niż tzw. przewlekły stres – mówi psychodermatolog Magdziarz-Orlitz. – Skóra jest ogólnie w gorszej kondycji: poszarzała, zmęczona.

Nastawienie do świata osób z trądzikiem zdecydowanie się pogarsza i nie ma znaczenia, czy ktoś ma 20, czy 40 lat. – Trądzik zawsze jest problemem, także emocjonalnym. Dlatego leczenie dermatologiczne czasem wspomaga się leczeniem psychologicznym (psychoterapią lub farmakologią przepisaną przez psychiatrę) – wyjaśnia dr Joanna Magdziarz-Orlitz. – Przy czym często wystarczy tylko rozmowa z psychologiem lub psychiatrą.

Na szczęście farmakologia, przemysł kosmetyczny i medycyna estetyczna mają dziś wiele do zaoferowania. Sama pielęgnacja kosmetyczna nie wystarczy, ale jest niezwykle ważna jako podtrzymanie kuracji leczniczej. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że trądzik to problem dermatologiczny przewlekły. Leczenie trwa pół roku, ale podtrzymanie jego efektów o wiele dłużej. Jeśli chcemy, by skóra ładnie wyglądała, trzeba ją pielęgnować każdego dnia.

Traktuj skórę łagodnie

Dużym problemem dla wielu osób jest konsekwentne leczenie – często początki kuracji nawet nasilają zmiany, wówczas pacjent przerywa ją i szuka czegoś nowego, a czasem innego dermatologa.

– Ważne jest, by pacjent był świadomy, że poprawa nie przyjdzie z dnia na dzień, a początkowo problemy mogą się nawet zaostrzyć – mówi dr Joanna Magdziarz-Orlitz. – Ja proponuję leczenie farmakologiczne do momentu, kiedy nastąpi poprawa. Dopiero wtedy można zrezygnować z części leków i zacząć zabiegi w gabinecie oraz odpowiednią kurację domową dermokosmetykami. Trzeba je stosować codziennie. Najlepiej, aby dobrał je lekarz.  – Szczególnie ważne jest dokładne, ale łagodne oczyszczanie. Doskonałe są wody micelarne, bo usuwają wszelkie zabrudzenia – dodaje psychodermatolog. – Dobre są też łagodne preparaty typu „mydło bez mydła” i niektóre łagodne i niewysuszające mydła. Tymczasem pacjenci kupują mydła siarkowe czy antybakteryjne, a one mogą dać wręcz odwrotny skutek – nadmiernie wysuszają skórę, a w połączeniu z lekami, które też to robią, powodują błędne koło – gruczoły łojowe zaczynają jeszcze silniej pracować, skóra mocniej się przetłuszcza, flora bakteryjna na jej powierzchni zmienia się i problemy z trądzikiem wręcz się nasilają.

Dermatolog namawia też zazwyczaj pacjentów na zmianę diety, bo usunięcie z niej mleka, cukru czy ostrych przypraw szybko przynosi poprawę i ulgę. Zachęca też do tego, aby zadbać o relaks, pójść na spacer zamiast siedzieć w domu i zamartwiać się swoim stanem.

  1. Kuchnia

Ciasto marchewkowe z ananasem na powitanie jesieni

Fot. Getty Images
Fot. Getty Images
Pamiętam jak przed laty myśl o tym, że miałabym zjeść kawałek ciasta z marchewki, wywoływała u mnie szczere obrzydzenie. Dziś się z tego śmieję, bo nie wyobrażam sobie początku jesieni bez upieczenia choćby jednego carrot cake.

Z ciastem marchewkowym bywa rozmaicie. Czasem zdarzają się zakalce. Dzisiejszy przepis śmiem nazwać idealnym. Ciacho wspaniale wyrasta, perfekcyjnie się dopieka, a przy tym zachowuje dużą wilgotność. Dodatek ananasa wzbogaca smak, ale bez wątpienia dominuje nuta piernikowo-cynamonowa. Zamiast ananasów można dodać szklankę tartego jabłka lub... pozostać przy samej marchwi, nieznacznie zwiększając jej ilość. Jeśli nie macie jeszcze swojej ulubionej wersji ciasta marchewkowego, szczerze polecam wypróbowanie tej receptury.

Ciasto marchewkowe z ananasem i kremem śmietankowym

Składniki na tortownicę o śr. 22 cm
  • starta marchew (na średnich oczkach) 2 szklanki
  • ananas z puszki 5-6 plastrów, pokrojonych na małe kawałeczki
  • mąka 2 szklanki
  • cukier 3/4 szklanki
  • olej 1 niepełna szklanka
  • jaja 3 szt.
  • proszek do pieczenia 2 łyżeczki
  • soda oczyszczona 1 łyżeczka
  • mielony cynamon 1 łyżeczka
  • serek homogenizowany naturalny 300-400g
  • gęsta śmietana 150ml
  • cukier puder 3-4 łyżki 
Ciasto: Olej miksujemy z cukrem. Kolejno wybijamy jaja. Wsypujemy mąkę przesianą wraz z proszkiem do pieczenia i sodą oraz cynamon. Wyłączamy mikser. Dodajemy marchew i ananasa, całość dokładnie mieszając łyżką. Gotowe ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą formy. Wstawiamy do zimnego piekarnika, włączamy go i ustawiamy temperaturę 175 stopni. Pieczemy ca 50 min, do suchego patyczka. Studzimy.

Krem: Serek krótko ucieramy ze śmietaną, w trakcie wsypując cukier puder. Krem wykładamy równomiernie na zimne ciasto. Całość wkładamy na godzinę do lodówki i dekorujemy wedle uznania.