1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Seriale, które miały największy wpływ na świat mody i na styl ulicy

Seriale, które miały największy wpływ na świat mody i na styl ulicy

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 9 Zdjęć
Srebrny ekran ma wielką siłę. Potrafi otworzyć drzwi do sukcesu aktorom, scenarzystom, a także projektantom.

Elegancka mała czarna od Givenchy, w której Audrey Hepburn spaceruje przy świetle wschodzącego nad Manhattanem słońca, z zachwytem patrząc na mieniące się za witryną jubilerskiego sklepu Tiffany błyskotki. Trzepocząca na wietrze biała sukienka od Williama Travilli, która odsłania znaczną część zgrabnych nóg Marilyn Monroe w „Słomianym wdowcu”. Albo klasyczna, geometryczna torba od Marka Crossa, która stała się ikoną amerykańskiej mody za sprawą Grace Kelly i „Okna na podwórze”.

Kino ma to do siebie, że potrafi wykreować gwiazdę – i nie zawsze mowa tu o aktorze. Potrafi też napędzić sprzedaż pojawiających się w kadrze produktów, a czasem kompletnie spisać je na straty. Wystarczy drobiazg, jak wtedy, gdy w filmie „Bezdroża” jeden z głównych bohaterów, winiarz Miles, w pijackim uniesieniu mówi: „Fuck Merlot!” (z ang. Chrzanić merlota!), co, ku rozpaczy producentów tego szczepu wina, spowodowało znaczny spadek jego sprzedaży. Zjawisko, od oryginalnej nazwy filmu, nazwano Sideways effect (z ang. efekt uboczny).

Nie inaczej jest z projektantami i ich kreacjami. Niektórzy z nich światową sławę zawdzięczają właśnie filmowym produkcjom czy (obecnie coraz częściej) popularnym serialom. Ruchomy obraz przemawia do nas wielokrotnie bardziej niż ten stateczny, powodując, że łatwiej przywiązujemy się do rzeczy, które na nim widzimy. Antropolodzy, Herbert Blumer i Philip Hauser, twierdzą, że mocno działające na nasze odczucia filmy wywołują stan opętania emocjonalnego. –Główne cechy opętania emocjonalnego są następujące: pobudzenie impulsów, narastanie danej emocji, rozluźnienie kontroli, a więc zwiększona gotowość ulegania zachciankom. Te stany ducha i uczuć pojawiają się zwykle w wyniku zatracenia się w obrazie lub też głębokiego zaangażowania się w akcję – twierdzą. I choć w tym przypadku próbują dowieść, że filmy mogą prowadzić do zwiększenia przestępczości, równie dobrze możemy wykorzystać tę teorię, by wyjaśnić, dlaczego pokazywana na ekranie moda może się stać powodem międzynarodowej histerii. Skoro jesteśmy w stanie się tak silnie zaangażować w trwający około dwóch godzin film, tym bardziej przywiązujemy się do postaci serialowych, z którymi nierzadko obcujemy przez parę sezonów, czyli parę lat. Silny bodziec plus rozluźnienie kontroli sprawiają, że po prostu – tak czujemy – musimy mieć te buty, w których przed chwilą Carrie Bradshaw biegała po brukowanych ulicach Paryża.

„Seks w wielkim mieście” i Carrie Bradshaw, która upodobała sobie obuwie Manola Blahnika. (fot. Getty Images)) „Seks w wielkim mieście” i Carrie Bradshaw, która upodobała sobie obuwie Manola Blahnika. (fot. Getty Images))

 

To nie jest zwykła torebka!

Nie ma wątpliwości, że serialem, który miał największy wpływ na świat mody, był „Seks w wielkim mieście”. Produkcja przełomu lat 90. i 2000. w sześciu sezonach ukazywała barwne życie czterech przyjaciółek mieszkających w Nowym Jorku – każda miała odmienny charakter, styl życia i sposób ubierania się. Moda, grająca w nim pierwsze skrzypce, była ważnym czynnikiem je rozróżniającym. W efekcie słynna kostiumografka Patricia Field sprawiła, że kobiety na cały świecie marzyły o różowej tiulowej spódnicy, najpiękniejszych torebkach i butach noszonych na co dzień, choćby w drodze po poranną kawę. Ileż tam było ciekawych stylizacji! Główna bohaterka Carrie Bradshaw uważała przecież, że magazyny o modzie potrafią nasycić ją bardziej niż jedzenie. Szczególnie upodobała sobie obuwie Manola Blahnika, na które była w stanie wydać więcej, niż pozwalał jej na to stan konta. Blahnik był już wtedy rozpoznawalnym projektantem, ale tego, co wydarzyło się po „Seksie w wielkim mieście”, zupełnie się nie spodziewał. – Kiedy mój biznes nabrał rozpędu w latach 90., wiedziałem, że tworzymy coś popularnego, ale nigdy nie myślałem o byciu sławnym. Nawet w najbardziej szalonych fantazjach nie sądziłem, że coś takiego może się wydarzyć – komentuje projektant. Dzięki serialowi do roku 2000 w samym Neiman Marcus sprzedawano rocznie 30 tysięcy blahników. Do dziś najpopularniejszy model to ten w głębokim, elektryzującym odcieniu niebieskiego z klamrą wykonaną ręcznie z najwyższej jakości kryształów. To zresztą nim Mr. Big oświadcza się Carrie. Od tego czasu słynny model został wyprodukowany w ponad stu różnych materiałach i kolorach, a także w siedmiu wysokościach obcasa.

Ten model blahników popularność zawdzięcza serialowi 'Seks w wielkim mieście'. (fot. Ten model blahników popularność zawdzięcza serialowi "Seks w wielkim mieście". (fot.

„Oddaj mi swoje blahniki!” – krzyczy napadający Carrie w jednym z odcinków złodziej. Na nic zdają się tłumaczenia, jak ważne są dla niej te buty. Gdy w tym samym momencie złodziej prosi o torebkę, bohaterka (jakby chciała powiedzieć, że to nie jest zwykła torba) mówi: „To jest Baguette!”, tym samym popularyzując model torby Fendi, który w ciągu 20 lat sprzedał się w ponad milionie egzemplarzy. Baguette ma nawet swoją stronę na Wikipedii (gdzie zaznaczono, że swoją popularność zawdzięcza serialowi) i poświęconą jej książkę.

Podobnie było ze słynną torbą Birkin od Hermèsa – jedną z najdroższych toreb świata, słynącą z najdłuższych list oczekujących na jej zakup. Choć zadebiutowała w latach 80., prawdziwą It bag stała się w połowie 90., a jej tytuł utwierdził wyemitowany w 2001 roku odcinek „Seksu...”, w którym inna bohaterka, Samantha, korzystając ze wszystkich jej dostępnych nowojorskich kontaktów, próbuje zdobyć jedną dla siebie. Po emisji lista oczekujących na Birkin stała się trzykrotnie dłuższa.

Projektanci przed telewizorem

Seriale elektryzują widzów, ale i projektantów, którzy coraz częściej czerpią z nich inspirację. Tak było na przykład z szalenie popularnym „The Crown”, opowiadającym historię królowej Elżbiety II. W 2017 roku amerykański „Harper’s Bazaar” nazwał styl królewski najgorętszym trendem roku. Elementy stylu brytyjskiej monarchii można było odnaleźć między innymi w inspirowanej monarchinią kolekcji Balenciagi czy w Off-White Virgila Abloha, która z kolei miała odzwierciedlać styl księżnej Diany.

Kolekcja Off--White Virgila Abloha miała z kolei odzwierciedlać styl księżnej Diany. (Fot. IMAXTREE, Getty Images) Kolekcja Off--White Virgila Abloha miała z kolei odzwierciedlać styl księżnej Diany. (Fot. IMAXTREE, Getty Images)

Nieobojętny światowym kreatorom był też, opowiadający historię gangu z Birmingham, serial „Peaky Blinders”, którego międzywojenny styl (tuż po premierze w 2013 roku) dostrzec można było w kolekcjach Margaret Howell, Dolce & Gabbana czy Alexandra McQueena. Jak donoszą All Saints i Topman, w tym samym roku znacząco wzrosła sprzedaż angielskich garniturów, kamizelek i kaszkietów, a na Asos.com podwoiła się sprzedaż męskich wiązanych, lakierowanych botków.

„Peaky Blinders” – to oni dwie dekady później wyznaczali trendy w męskiej modzie. (Fot. BEW) „Peaky Blinders” – to oni dwie dekady później wyznaczali trendy w męskiej modzie. (Fot. BEW)

Podobnie na męską wyobraźnię zadziałał siedmiosezonowy serial „Mad Men” o nowojorskiej agencji reklamowej lat 60. Odpowiedzialna za kostiumy Janie Bryant twierdzi, że ukazana w nim moda wpłynęła na sposób, w jaki ubierała się ulica, a zwłaszcza jej męska część. – Ten serial popchnął mężczyzn do tego, by eksperymentować z modą i świadomie dobierać ubrania – mówi. Sklepowe półki zapełniły się garniturami typu slim fit, wąskimi krawatami i poszetkami, a marka Banana Republic wydała specjalną kolekcję inspirowaną „Mad Men” – zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Na podobny ruch zdecydowały się także Levi’s, dedykując kolekcję w stylu lat 80. serialowi „Stranger Things”, czy Pull & Bear, tworząc linię w stylu hiszpańskiego hitu Netflixa „Dom z papieru”, opowiadającego historię prowadzonej przez tajemniczego profesora grupy przestępczej napadającej na mennicę, a później (w kolejnych sezonach) na bank. Charakterystyczne dla nich czerwone kombinezony były jednym z projektów z kolekcji Pull & Bear, które – oprócz T-shirtów i bluz z hasłem „Bella Ciao!” (tytuł powtarzającej się w serialu piosenki) – wyprzedały się na pniu.

Marka Pull & Bear stworzyła linię w stylu hiszpańskiego hitu Netflixa, „Dom z papieru”, która wyprzedała się na pniu. (Fot. materiały prasowe) Marka Pull & Bear stworzyła linię w stylu hiszpańskiego hitu Netflixa, „Dom z papieru”, która wyprzedała się na pniu. (Fot. materiały prasowe)

Ze srebrnego ekranu na ulice

Najciekawiej się jednak robi, gdy moda z ekranu trafia prosto na ulice, bez katalizatora w postaci nowej kolekcji. Tak było między innymi z mającym premierę w 1966 roku serialem „That Girl”, którego główna bohaterka, aspirująca aktorka Ann Marie (Marlo Thomas), by szukać szczęścia, przeprowadza się do Nowego Jorku. Mówi się, że oryginalne i pełne wyobraźni kostiumy projektu Marilyn Lewis stworzyły styl It girls lat 70. (którym dzisiaj inspirują się projektanci pokroju Alessandra Michelego z Gucci, Pierpaola Picciolego z Valentino czy Marca Jacobsa), a także zmieniły ulice wielkich miast. 24 lata później premierę miał serial, który znowu miał wpłynąć na to, jak ubierali się młodzi ludzie – „Beverly Hills 90210”. Który z młodych chłopaków lat 90. nie chciał wyglądać jak Dylan McKay w jego świetnie skrojonych kurtkach z grubego denimu? Która z dziewczyn nie pragnęła pożyczyć ubrań z szaf Brendy Walsh i Kelly Taylor? Emitowany dziesięć lat serial zachęcił młodych odbiorców do eksperymentowania z modą. Do dzisiaj jest kopalnią inspiracji dla twórców natchnionych stylem lat 90.

Beverly Hills 90210”. Który z młodych chłopaków lat 90. nie chciał wyglądać jak Dylan McKay? (Fot. materiały prasowe) Beverly Hills 90210”. Który z młodych chłopaków lat 90. nie chciał wyglądać jak Dylan McKay? (Fot. materiały prasowe)

Podobny wpływ na młodzież miała „Plotkara”, w samych Stanach Zjednoczonych oglądana co tydzień przez blisko trzy miliony osób. Młodzi odbiorcy zachwycali się zarówno historią bogatych nastolatków Nowego Jorku, jak i wizualną częścią serialu: eleganckimi apartamentami, limuzynami oraz ekstrawaganckimi szafami głównych postaci, będącymi zderzeniem mundurków z najlepszych amerykańskich szkół z kreacjami od topowych projektantów. W 2008 roku sprzedawcy, projektanci i analitycy trendów byli zgodni – „Plotkara” ma największy wpływ na wydatki młodych kobiet. Fanki serialu przychodziły do butików z czasopismami, w których widniały zdjęcia członków obsady. Sprzedaż marynarek, krótkich spódniczek, kolorowych rajstop i opasek znacząco wzrosła. – Serial wywarł ogromny wpływ na handel – podsumowała Stephanie Solomon, dyrektor mody Bloomingdale’s, twierdząc, że ubrania w tym stylu kupowały nie tylko nastolatki, lecz także kobiety po 20. roku życia.

Duża, balonowa sukienka

Dokładnie taki opis znalazł się w scenariuszu napisanym przez Phoebe Waller-Bridge – „duża, balonowa sukienka”. – Podejrzewam, że miała na myśli coś bardziej klasycznego, ale stwierdziłam, że ta od Molly Goddard będzie do tego idealna – mówi kostiumografka serialu „Obsesja Eve” Phoebe de Gaye. Główna jego bohaterka, seryjna morderczyni Villanelle, kocha modę, szczególnie tę ekscentryczną, głośną i ciekawą. Te upodobania kłócą się z jej profesją, co nadaje historii oryginalnego i ciekawego wydźwięku. Różowa balonowa sukienka od Molly Goddard była wprost idealna w scenie, w której grana przez Jodie Comer Villanelle idzie na wizytę do psychoanalityka. W tej samej kreacji pozuje do jednego z plakatów. Dla brytyjskiej projektantki były to drzwi do międzynarodowego sukcesu. – To niesamowite, ale dla mnie właśnie wtedy wszystko nabrało rozpędu. Ludzie zaczęli rozpoznawać mój styl – mówi słynąca z „napompowanych” sukienek Goddard.

Villanelle z „Obsesji Eve” kocha modę, szczególnie tę ekscentryczną, głośną i ciekawą.  (Fot. IMAXTREE, BEW) Villanelle z „Obsesji Eve” kocha modę, szczególnie tę ekscentryczną, głośną i ciekawą.  (Fot. IMAXTREE, BEW)

Każdy odcinek pełen jest niebanalnych stylizacji Comer, jednak w poszczególnych sezonach jedna zawsze szczególnie się wybija. W ostatnim, trzecim, była to granatowa sukienka w czerwone kwiaty z pięknie zarysowanymi ramionami od The Vampire’s Wife, nazwana na cześć serialu – Villanelle. Po premierze odcinka została momentalnie wykupiona.

„Obsesja Eve”. (Fot. IMAXTREE, BEW) „Obsesja Eve”. (Fot. IMAXTREE, BEW)

Jak przekonali się Molly Goddard, Manolo Blahnik czy Fendi – srebrny ekran ma siłę. Potrafi otworzyć drzwi do globalnego sukcesu, a czasem cisnąć nimi, by zatrzasnęły się prosto przed nosem. Kto wie, może gdyby nie Villanelle, nie marzyłybyśmy o sukience Molly Goddard, a gdyby nie Carrie Bradshaw, blahniki nie byłyby (zgodnie z danymi Whowhatwear.com z 2018 roku) najlepiej sprzedającymi się butami świata? 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze