1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Kupuj lepiej, noś dłużej - dla siebie, dla planety

Kupuj lepiej, noś dłużej - dla siebie, dla planety

 Xiye Bastida (Fot. materiały prasowe Levi's)
Xiye Bastida (Fot. materiały prasowe Levi's)
Zobacz galerię 3 Zdjęć
Celem globalnej kampanii Levisa „Buy Better, Wear Longer” jest wywołanie refleksji na temat odpowiedzialności za wypływ konsumpcjonizmu i produkcji odzieży na środowisko.

Czy wiesz, że:

  • Przeciętny człowiek zużywa obecnie około 2 razy więcej ubrań niż w 2006 roku.
  • Jeśli będziemy nosić nasze ubrania dwa razy dłużej, możemy zmniejszyć nasz wpływ na środowisko o 44%
  • Mniej niż 1%produktów jest przetwarzanych na nową odzież.

Każdy z nas wrzucając do koszyka produkt, nie tylko kupuje ubranie, wybiera też określoną jakość, która pozwoli mu cieszyć się daną rzeczą przez lata, albo zmusi go do kolejnych zakupów za chwilę. Proekologiczne  i odpowiedzialne zakupy powinny być jakościowe i przemyślane (nie impulsywne czy spontaniczne).

- Naszym celem jest, aby denim marki Levi’s był noszony przez pokolenia, a nie przez jeden sezon. Tą kampanią chcemy zachęcić konsumentów do podejmowania bardziej świadomych decyzji w kontekście wyboru odzieży. Chcemy, aby każde ubranie było noszony dłużej, chcemy, aby ludzie kupowali odzież np. w second handach lub korzystali z punktów Tailor Store znajdujących się w naszych sklepach w celu przedłużenia życia swoich ubrań, — mówi Jennifer Sey, wiceprezeska marki Levi’s. - Jesteśmy marką, która od samego początku promuje postawy pionierskie i aspiruje do wprowadzenia na rynek pomysłowych i sprzyjających środowisku rozwiązań. W tych młodych ambitnych i bezkompromisowych osobach (biorących udział w kampanii - przypis red.) dostrzegliśmy przywódczy potencjał do zmiany. Zmiany, która nadejdzie, jeśli będziemy ze sobą współpracować. Jesteśmy dumni, że możemy połączyć z nimi nasze siły i podjąć próbę redukcji naszego kolektywnego wpływu na planetę.- dodaje Jennifer Sey.

Xiye Bastida (Fot. materiały prasowe Levi's) Xiye Bastida (Fot. materiały prasowe Levi's)

(Fot. materiały prasowe Levi's) (Fot. materiały prasowe Levi's)

Kampania „Buy Better, Wear Longer” to także odzwierciedlenie aktualnie podejmowanych przez markę kroków mających na celu wprowadzanie bardziej proekologicznych i zrównoważonych praktyk w zakresie produkcji. Levis od lat inwestuje w technologie, których celem jest oszczędzanie wody w procesie produkcji oraz wytwarzanie nowoczesnych wodooszczędnych materiałów takich jak Cottonized Hemp (materiał z konopii) czy Organic Cotton.

Do kampanii marka zaangażowała grupę młodych ludzi, aktywistów i aktywistki działających na rzecz przyszłości naszej planety. Biorą w niej również udział inspirujące osoby, którym nie są obojętne losy Ziemi: Jaden Smith, Xiye Bastida, Melati Wijsen, Xiuhtezcatl, Emma Chamberlain oraz Marcus Rashford odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego.

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Wiosenne rośliny młodości

Od dawna znane są prozdrowotne właściwości wiesiołka, mało która roślina, a w zasadzie olej z jej nasion, tak sprzyja kobiecie. (Fot. iStock)
Od dawna znane są prozdrowotne właściwości wiesiołka, mało która roślina, a w zasadzie olej z jej nasion, tak sprzyja kobiecie. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęć
Nasze prababki stosowały je z pożytkiem, pokolenia babek i matek uwierzyły farmaceutom. My znowu sięgamy do źródeł.

Słonecznik i dynia na pamięć i sprawność mózgu

By pamięć nie szwankowała, potrzebny jest cynk – znajdziemy go w pestkach dyni i nasionach słonecznika. Okazuje się, że lansowany przez wiele lat miłorząb jako „odmładzający” mózg zupełnie nie ma tych właściwości – w badaniach wykazano, że lepsze skutki przynosi nawet placebo. Ale już pestki słonecznika i dyni z rozmachem możemy dorzucać do wiosennych sałatek – nie tylko wzmocnią smak, ale i dobrze odżywią mózg. Na jego sprawność wpływają także inne nasiona i ziarna – niełuskany ryż, kasze i fasole – to węglowodany złożone, które są świetną pożywką dla mózgu, bo oprócz glukozy zawierają także błonnik, witaminy i minerały.

Wiesiołek - eliksir młodości

Od dawna znane są prozdrowotne właściwości wiesiołka, mało która roślina, a w zasadzie olej z jej nasion, tak sprzyja kobiecie – regularnie stosowany usprawnia gospodarkę hormonalną, ale także wygładza „od środka” i na zewnątrz zmarszczki, wpływa na wygląd i zdrowie cery, sprawia, że mamy lepszy nastrój. To zasługa nienasyconych kwasów omega-3 i omega-6, witaminy A i witaminy E, które zbawiennie wpływają na sprężystość i nawilżenie ciała. Ponadto witamina A, czyli retinol, jest silnym antyoksydantem, chroni przed szybkim starzeniem. Olej z wiesiołka najlepiej kupować ekologiczny, w ciemnych buteleczkach.

Rozmaryn i aloes na włosy i cerę

Rozmaryn lekarski także bardzo sprzyja kobiecie – pomaga na bolesne miesiączkowanie, ale wyciąg z jego liści dodany do kąpieli ujędrnia ciało, dobrze wpływa na cerę, a także wzmacnia włosy i przeciwdziała ich wypadaniu. Także aloes ma dobroczynne działanie na skórę głowy i cebulki włosowe – odżywia je, przyspiesza krążenie krwi w naczyniach znajdujących się na skórze dzięki czemu dostarcza im całe bogactwo swoich witamin i minerałów.

Awokado - jak dobry krem

A jednak dużo tańszy… Warto na stałe wpisać go do diety, a czasem nawet zastosować bezpośrednio na skórę. Awokado wpływa na odnowę komórek, zwalcza wolne rodniki, a więc spowalnia starzenie i obniża poziom złego cholesterolu. Pomimo że jest bogaty w tłuszcz, obniża w organizmie poziom innych tłuszczów, tych odpowiedzialnych za powstawanie cukrzycy. Zamiast masła kładź na pełnoziarnisty chleb żytni właśnie awokado. Regeneruje skórę, więc rozgniecione widelcem i położone na kwadrans jako maseczka na twarz wspaniale ją „wyprasuje”, dostarczając witamin i cennych kwasów omega-3.

Wiosna, a więc kiełki!

Kiełki rzodkiewki czy fasoli mung to witaminowy zastrzyk młodości i energii – w kiełkach jest wszystko, co roślina potrzebuje do życia i do wzrostu, oprócz witamin mają też sporo białka, a białko buduje mięśnie, także mięsień serca. Kiełki dodawane codziennie do zup i sałatek podniosą odporność nieco nadwerężoną zimą.

Aby powyższe składniki mogły zadziałać, ważna jest dyscyplina – powinniśmy z bogactw natury korzystać regularnie, stale, najlepiej pamiętając, że to, co możemy zjeść, z reguły równie dobrze odżywi nas od zewnątrz. Unikajmy chemii, bo wcieranie jej czy konsumowanie dzień po dniu kumuluje się i odkłada w postaci toksyn, z którymi organizm sobie nie radzi. Niech już lepiej odkłada nam się tylko to, co naturalne, co nas karmi, odżywia, w efekcie dodaje urody i usuwa toksyny, by dłużej cieszyć się zdrowiem i młodym wyglądem

  1. Moda i uroda

Bielizna na różne okazje - najpiękniejsze modele od polskich projektantów i inspirujące stylizacje

Givenchy, Etam (fot. Imaxtree)
Givenchy, Etam (fot. Imaxtree)
Zobacz galerię 3 Zdjęć
W tym roku bieliznę nosimy nie tylko pod ubraniem. Braletki już dawno zastąpiły topy - nosimy je więc zarówno solo, jak i na klasyczne T-shirty, a nawet sukienki. Niektórzy projektanci proponują nawet tzw. wyjściową bieliznę, w której możemy pokazać się zwłaszcza na specjalne okazje. Dla tych, które wolą zostać przy tradycyjnym przeznaczeniu prezentujemy również najciekawsze modele - nie tylko piękne i zmysłowe, ale również wygodne i funkcjonalne.

Koronkowe body i braletki łączymy ze spodniami i spódnicami z wysokim stanem, zarzucamy na nie oversize'owe marynarki lub ramoneski. Niekiedy stawiamy wyłącznie na stanik w połączeniu z trenczem i równoważymy bardziej zakrytym dołem. Bielizna stała się dodatkiem do codziennych stylizacji, a granica między modą, którą wybierałyśmy wyłącznie do sypialni bądź pod ubranie a tą noszoną na co dzień wyraźnie się zatarła.

Bielizna, którą nosimy na co dzień zamiast koszul, bluzek czy golfów jest minimalistyczna, bez usztywnień, push-up'ów i innych powiększaczy biustu. Nie podtrzymuje go, stanowi jedynie zamiennik i urozmaicenie naszych codziennych ubrań. Koronkowe lub ażurowe staniki nosimy też na ubranie - zwłaszcza bawełniane topy, ale także i kwieciste koszule czy opinające ciało sukienki.

Bielizna nocna to przede wszystkim zmysłowe, kobiece projekty, które wykonane są z najwyższej jakości materiałów. Od kilku sezonów tu także królują te o klasycznym kroju, z jedwabiu naturalnego, z dzianiny lub koronki.

Wśród najciekawszych ofert bielizny damskiej znajduje się wiele polskich marek, które tworzą zmysłowe i niezwykle estetyczne komplety. Naszym ulubieńcem są m.in. te od marki MOYE, gdzie dominuje delikatność i wygoda. Na próżno szukać tu usztywnień, push up'ów, czy fiszbin. Na ten sezon polska marka zaprezentowała również kolekcję Bridal - ślubną bieliznę, o wiele bardziej intymną, z falbanami, satyną. Po prostu piękną.

Inna rodzima marka, która może pochwalić się pięknymi kolekcjami wykonanych z najwyższej jakości tkanin biustonoszy, fig i koszul nocnych to Rilke. Ich projekty to małe dzieła sztuki, które imponująco wyglądają nie tylko solo, ale również zamiast góry ubioru - tu sprawdzą się zwłaszcza czarne, koronkowe body, czy miękkie biustonosze.

W nieco bardziej sportowej odsłonie prezentują się modele bielizny od Hibou, polskiej marki, która "powstała z miłości do prostoty i wygody". I takie też są ich topy z miękką miseczką, która przytrzymuje biust i nadaje mu naturalny kształt, czy komplety bielizny welurowej z przepięknym, dopracowanym wykończeniem.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.
 

Post udostępniony przez HIBOU (@hibou_official)

 

 

  1. Moda i uroda

VISSAVI w wielkim mieście. Wyjątkowa kolekcja wiosna-lato 2021

 VISSAVI. Kolekcja wiosna/lato 2021. Sesja inspirowana serialem
VISSAVI. Kolekcja wiosna/lato 2021. Sesja inspirowana serialem "Seks w wielkim mieście".(Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 3 Zdjęć
Marka VISSAVI obchodzi w tym roku 20-te urodziny. Z tej okazji  powstała niezwykła sesja wizerunkowa inspirowana stylem bohaterek „Seksu w wielkim mieście”.

Marka VISSAVI obchodzi w tym roku 20-te urodziny. Z tej okazji  powstała niezwykła sesja wizerunkowa inspirowana stylem bohaterek „Seksu w wielkim mieście”.

Choć od premiery kultowego serialu „Seks w wielkim mieście” minęło 23 lata, styl jego bohaterek wciąż zachwyca i inspiruje. Dlaczego? Bo bohaterki „Seksu w wielkim mieście” pokazały dwie ważne rzeczy: po pierwsze, że modą można i należy się bawić, po drugie, że od trendów ważniejsze jest znalezienie i konsekwentne budowanie własnego niepowtarzalnego stylu. To od nich kobiety na całym świecie nauczyły się, że eksperymenty modowe się opłacają, a miksowanie ze sobą rozmaitych wzorów, kolorów i faktur może dać spektakularne efekty. To one nauczyły nas, że intensywnych barw nie należy się bać, drogie można zestawić z tanim, a kwiatek do kożucha czasem ma sens, bo styl  tworzą dodatki.

Postaci serialu - Carrie Bradshaw (Sarah Jessica Parker), Miranda Hobbes (Cynthia Nixon), Samantha Jones (Kim Centrall) oraz Charlotte York (Kristin Davis) idealnie oddają „ducha" współczesnej kobiety, mają podobne wartości w życiu, choć są zupełnie różne.

Każda z nich preferuje inny styl, wybierają różne fasony, kolory, długości, dodatki, fryzury czy makijaże, ale łączy je jedno - kobiecość.

Każda z nich ma indywidualny sposób na komunikowanie swojej kobiecości, oczywiście każdy jest właściwy, jedyny, niepowtarzalny, unikalny.

Dziewczyny są dumne ze swojej kobiecości, dbają o nią, korzystają z niej i nie boją się jej wyrażać, również przez swoje stylizacje - czasem bardziej subtelne, innym razem bardziej seksi -  w zależności od nastroju i potrzeby, ale zawsze autentycznie.

VISSAVI od początku swojego istnienia docenia kobiecą indywidualność. Kultywuje wolność, prawdę, szczerość i autentyczność. Pozwala kobiecie wyrazić się na różne sposoby poprzez ubiór. Kibicuje kobiecie, gdy gotowa jest na zmiany i nowe wyzwania. Tę zmienność oraz różnorodność marka traktuje jako atut i inspirację, które od lat odzwierciedla w swoich kolekcjach. Doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że moc kobiecości to pewnego rodzaju fuzja, połączenie siły charakteru i naturalnej delikatności.

VISSAVI. Kolekcja wiosna/lato 2021. Sesja inspirowana serialem 'Seks w wielkim mieście'.(Fot. materiały prasowe) VISSAVI. Kolekcja wiosna/lato 2021. Sesja inspirowana serialem \"Seks w wielkim mieście\".(Fot. materiały prasowe)

Inspiracja „Seksem w wielkim mieście" jest ciągle żywa, bo poglądy bohaterek, ich problemy czy pytania, które stawiają w każdym odcinku, są wciąż aktualne. Sam serial również nie traci na popularności - platformy filmowe nie zaprzestają emisji 6 sezonów serialu. Niedawno cały świat obiegła informacja, która wywołała u fanów tej produkcji wielką radość - będzie kontynuacja serialu, realizacja zdjęć właśnie wystartowała.

Aktualnie w świecie designu, mody, wnętrzach, fotografii, a nawet muzyce, można zaobserwować powrót do lat 90. stąd pomysł na kampanię nawiązującą stylem do tego cudownego okresu. Trend ten okazał się świetnym pretekstem do prezentacji najnowszej kolekcji VISSAVI. - Wierzymy, że naszym stałym klientkom, które pamiętają tamte czasy, sprawimy ogromną przyjemność w postaci sentymentalnej podróży, pięknych wspomnień i powrót do okresu, kiedy rodził się ich styl. Natomiast młodemu pokoleniu kobiet, które uważają dziś lata 90. za bardzo inspirujące i kultowe, jak serial „Seks w wielkim mieście”, chcemy pokazać udane połączenie tamtych i dzisiejszych trendów, docenienie ponadczasowej klasyki z odrobiną nowoczesności, po którą dziś, tak często sięgają. - mówi dyrektor artystyczny marki VISSAVI, Rafał Tylicki

VISSAVI. Kolekcja wiosna/lato 2021. Sesja inspirowana serialem 'Seks w wielkim mieście'.(Fot. materiały prasowe) VISSAVI. Kolekcja wiosna/lato 2021. Sesja inspirowana serialem \"Seks w wielkim mieście\".(Fot. materiały prasowe)

VISSAVI. Kolekcja wiosna/lato 2021. Sesja inspirowana serialem 'Seks w wielkim mieście'.(Fot. materiały prasowe) VISSAVI. Kolekcja wiosna/lato 2021. Sesja inspirowana serialem \"Seks w wielkim mieście\".(Fot. materiały prasowe)

VISSAVI to elegancja i klasyka. Wszystkie modele z kolekcji szyte są w Polsce, co stanowi ogromną wartość i dumę marki, a także daje gwarancje jakości odszycia i wykończenia. Założycielce marki oraz projektantce w jednej osobie, Agacie Blok, bliskie są wartości związane ze zrównoważoną modą. Zarówno prywatnie jak i w biznesie kieruje się zasadami "fair play”. Zaufanie, empatia, współpraca, uczciwość, ale też wolność i bycie w zgodzie ze sobą to podstawowe wartości, które budują VISSAVI. Takie podejście jest też widoczne w działaniach marki - kulturze pracy, relacji z klientkami i współpracownikami oraz jakości produktów.

Cała kolekcja dostępna jest na vissavi.pl

  1. Moda i uroda

Żółty rządzi- czyli najmodniejszy kolor 2021 roku

 Valentino Wiosna/ lato 2021<br />(Fot. Imaxtree)
Valentino Wiosna/ lato 2021
(Fot. Imaxtree)
Zobacz galerię 3 Zdjęć
Jednym z kolorów 2021 został właśnie żółty. Jeszcze niedawno postrzegany jako nie twarzowy, zbyt krzykliwy i trudny. A dziś w króluje na wielu pokazach. Jak go nosić?

Jednym z kolorów 2021 został właśnie żółty. Jeszcze niedawno postrzegany jako nietwarzowy, zbyt krzykliwy i trudny. A dziś w króluje na wielu pokazach. Jak go nosić?

Valentino Wiosna/ lato 2021(Fot. Imaxtree) Valentino Wiosna/ lato 2021
(Fot. Imaxtree)

Przede wszystkim odważnie! Na wybiegach w tym sezonie projektanci często prezentowali go "po całości", czyli np. żółta sukienka lub komplet. To na pewno opcja dla tych z nas, które lubią być zauważone. Jednak można go nosić też w mnieszych dawkach i  łączyć z innymi, również spokojnieszymi kolorami. Pięknie wygląda z bielą, czernią, szarością, jasnym różem, granatem, zielenią czy eleganckim kolorem kamelowym.

J.W.Anderson Wiosna/lato 2021 (Fot.Imaxtree) J.W.Anderson Wiosna/lato 2021 (Fot.Imaxtree)

Słoneczny żółty młodzi pokochali już jakiś czas temu. Nazywany jest zresztą "Gen Z yellow" (czyli kolorem pokolenia Z- urodzonego po 1990 roku). Dzieci lubią go prawie zawsze, a dorośli odkrywają go na nowo. Dlaczego warto spróbować wprowadzić go do naszej garderoby? Bo dodaje energii i młodzieńczości jak żaden inny, no i rozjaśnia nawet pochmurne dni.

Aknvas, Rejina Pyo, Acne Wiosna/lato 2021 (Fot. Imaxtree) Aknvas, Rejina Pyo, Acne Wiosna/lato 2021 (Fot. Imaxtree)

  1. Styl Życia

Ekowystarczająca. Paulina Górska uwalnia nas z poczucia winy z powodu tego, że robimy za mało dla natury

Paulina Górska zajmuje się promocją ekologicznego stylu życia. Jej profil na Instagramie, na którym pokazuje jak być bardziej eko, obserwuje ponad 50 tysięcy osób. (Fot. Katarzyna Gołąbska/materiały prasowe)
Paulina Górska zajmuje się promocją ekologicznego stylu życia. Jej profil na Instagramie, na którym pokazuje jak być bardziej eko, obserwuje ponad 50 tysięcy osób. (Fot. Katarzyna Gołąbska/materiały prasowe)
Zobacz galerię 3 Zdjęć
Jej profil na Instagramie, na którym pokazuje, jak krok po kroku być bardziej eko, obserwuje ponad 50 tysięcy osób. Dzieli się tam swoimi pomysłami, ale i inicjatywami innych. Misją Pauliny Górskiej jest też uwalniać nas z poczucia winy z powodu tego, że robimy za mało. 

Zacznijmy może prowokacyjnie: czy ekodziałania jednostki w ogóle mają sens? Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Moje przemyślenia też się zmieniały w miarę tego, jak zmieniało się życie. Przechodziłam przez różne etapy. Na początku zachłysnęłam się ideą ruchu zero waste, potem, w miarę zgłębiania tematu kryzysu klimatycznego, zrozumiałam, że potrzeba też odgórnych inicjatyw i regulacji, a nie tylko wysiłku jednostek. Oczywiście po drodze zaliczyłam moment zwątpienia, czy te moje mikrodziałania mają w ogóle sens...

Dziś uważam, że potrzebujemy trzech elementów: jednostek, działań korporacji oraz dobrych polityków i aktywności instytucji mających realny wpływ na zmiany systemowe. Potrzebne są takie urzędowe regulacje, jak np. w Kanadzie, gdzie niedawno wprowadzono zakaz sprzedaży jednorazowych produktów plastikowych, typu sztućce czy opakowania na żywność, które nie nadają się do recyklingu. Wtedy właśnie dokonuje się naprawdę istotna zmiana systemowa. Wiele dobrego robi w tym obszarze Unia Europejska. Dzięki tzw. dyrektywie plastikowej, od 3 lipca tego roku w Polsce zacznie obowiązywać zakaz sprzedaży jednorazowych produktów z plastiku, m.in. patyczków do balonów, opakowań styropianowych na żywność. Jako konsumenci głosujemy też portfelem, kupując określone produkty. Każdy nasz ekologiczny wybór to właśnie taka deklaracja.

To jakie działania możemy podjąć w codziennym życiu? Zacznijmy może od pierwszej potrzeby, czyli jedzenia. Teraz modny jest weganizm, ty i wiele innych osób uczestniczyło w wyzwaniu VEGANUARY, czyli w styczniu przestawiło się na dietę roślinną. To nasza przyszłość? Jedną z rzeczy, które może zrobić jednostka - a ma to duży wpływ na środowisko - jest ograniczenie spożywania mięsa. W Polsce je się go za dużo, według danych GUS na jedną osobę przypada średnio ok. 62 kg rocznie. Przemysłowa hodowla zwierząt szkodzi środowisku. W scenariuszach przyszłości mówi się wiele o tym, że do 2050 roku takie hodowle przestaną istnieć, że zastąpimy mięso zwierzęce mięsem laboratoryjnym, wytwarzanym z komórek. To samo zresztą dotyczy mięsa ryb. A problem przełowienia jest także palący.

Kiedyś też codziennie jadłam mięso, dziś jestem wege i mam za sobą dietę wegańską, która pokazała mi, że mogę żyć bez jajek, masła czy sera. Wiem, że taka zmiana może być dla wielu trudna i dlatego najlepiej przeprowadzić ją powoli. Promuję fleksitarianizm, czyli właśnie zastępowanie posiłków mięsnych roślinnymi.

Niektórzy podkreślają, że ekozakupy są tylko dla wybranych, bo są drogie... Roślina dieta na pewno nie jest droższa od diety uwzględniającej mięso. Na Instagramie jest taki hasztag #weganizmdlabiednychileniwych. Ma to żartobliwy wymiar, ale jednocześnie na poważnie obala mit, że dieta bezmięsna jest droga, czasochłonna i kłopotliwa. Nawet w zimę mamy w Polsce dostępnych ok. 20 warzyw (oczywiście owoców jest mniej), więc naprawdę jest wybór. Tym bardziej że wiele zdrowych zdrowych rzeczy jest dość tanich, jak kapusta, buraki, kasze.

Ale ekologiczne jedzenie to też takie, którego nie marnujemy. Na Polaka średnio rocznie przypada 240 kg wyrzucanej żywności. W ramach ekożycia powinniśmy świadomie podchodzić do tematu żywności i gospodarowania nią. Proponuję przyjrzeć się swoim śmieciom, odpadom bio. Co tam znajdujemy najczęściej? Jeśli to chleb, to może kupujemy go za dużo? Jeśli natomiast wiemy, że po świętach mamy sporo jedzenia i nie damy rady go zjeść, to wtedy warto się nim podzielić. W dużych miastach istnieją jadłodzielnie, gdzie można taką żywność zostawić. Możemy też ją zamrozić. Tak naprawdę prawie wszystko  nadaje się do mrożenia, nawet ser czy makaron.

A jakie napoje są najbardziej eko? Najlepsza, najtańsza i najbardziej ekologiczna będzie woda. Pijmy wodę z kranu, którą można na różne sposoby przefiltrować, rezygnujmy z kupna wody w plastikowych butelkach. To jest nie tylko oszczędność dla planety, ale i dla domowego budżetu.

No właśnie, jeśli mówimy o jedzeniu i piciu, nie możemy pominąć kwestii opakowań. Dla mnie ogromną zmianą była rezygnacja z cateringu w wielu jednorazowych plastikowych pojemnikach. Dziś mamy już wybór i wiele alternatyw dla plastiku, jak catering w zwrotnych słoikach.

Moją największą bolączką jest ilość plastiku, jaką wyrzucam. Ty podkreślasz, że to nie tylko nasz problem jako konsumentów, ale i producentów. 

Też miałam kiedyś poczucie, że to jest tylko moja odpowiedzialność. Sam plastik nie jest zły, ale problemem jest skala jego produkcji. Niestety rozwiązaniem nie zawsze jest recykling, bo wiele opakowań się do tego nie nadaje. I to dotyczy też jednorazowych zabawek, na przykład jajek z niespodzianek czy tych dodawanych do zestawów dziecięcych w restauracjach.

Znam osoby, które starają się całkowicie wyeliminować plastik, też kiedyś próbowałam... Pionierki ruchu zero waste generują jeden słoik odpadów rocznie! Według mnie oznacza to jednak całkowite podporządkowanie naszego życia tej idei. A zwykle nie mamy na to czasu. Pamiętajmy, że duża odpowiedzialność znajduje się też po stronie producentów. Oni muszą myśleć o plastiku i o tym, czy da się go przetworzyć, już na etapie projektowania. Dlatego dużą nadzieję dają innowacje. Jak start-up założony przez Różę Rutkowską, który pracuje nad naturalnymi i rozkładającymi się w 100 procentach opakowaniami z grzybni.

Docieramy do tematu dla mnie najtrudniejszego i najbardziej wstydliwego, czyli ubrań. Moda ma na sumieniu wiele grzechów. Ale jest światełko w tunelu - moda na vintage czy przepisy uniemożliwiające niszczenie niesprzedanego towaru w niektórych krajach. Najbardziej zrównoważona moda to jest oczywiście ta, którą mamy już w szafie. W drugiej kolejności, jeśli czegoś potrzebujemy, to najlepiej kupić to z drugiego obiegu, takie rzeczy skórzane. Warto skupić się też na tym, by nie wyrzucać ubrań, a naprawiać, przerabiać, oddawać. A jeśli już kupujemy coś nowego, to najlepiej w pierwszej kolejności pomyśleć o takiej marce, która ma w swojej strategii działanie zrównoważone.

Lepiej kupować ubrania rzadziej, a porządne i na lata. A jeśli już decydujemy się na sieciówkę, to starajmy się wybierać rzeczy z organicznej bawełny, z certyfikatami. Kiedy wybieramy takie produkty, to dajemy jasny komunikat również i korporacjom, że powinny podążać w tym kierunku. Pamiętajmy też, że większość rzeczy można naprawić lub przerobić. Tu też pomagają nam niektóre firmy, np. VEJA stworzyła centrum, gdzie można przynieść stare buty, oni je odnawiają i sprzedają w niższej cenie, w Polsce mamy WOSH, gdzie można odnowić buty lub je przerobić. Marka Gaberiella wprowadziła do sprzedaży ekorajstopy. Dzieje się!

Dla mojej 12-letniej córki segregacja śmieci, oszczędzanie wody, niejedzenie mięsa to już codzienność. Z jednej strony myślę, że to pokolenie będzie żyło bardziej świadomie, z drugiej strony mamy jednak szalejący konsumpcjonizm i zakupy na Aliexpress... Temat edukacji klimatycznej jest mi bardzo bliski i to jest prawdziwa szansa na zmianę. Kiedyś żyłam zupełnie nieekologicznie, dopiero kiedy urodziłam dziecko, zaczęłam podchodzić bardziej świadomie do tematu. Nasilający się kryzys klimatyczny mnie przeraził i zmusił do działania. Wychodzę z założenia, że musimy edukować nie tylko siebie, ale też nasze dzieci. Segregacja śmieci, naprawianie ubrań, spędzanie czasu w naturze - to nie kosztuje nas dużo, a daje ogromne efekty, bo dzieci nas obserwują.

Mam też nadzieję, że w Polsce rozpoczniemy prawdziwą edukację klimatyczną. Istnieje nawet organ doradczy przy Ministerstwie Klimatu i Środowiska. To Młodzieżowa Rada Klimatyczna, która skupia nastolatków i działa na rzecz obowiązkowych lekcji o klimacie w szkole. Jeśli takie zajęcia się pojawią, będzie to również ogromna.

Wraz ze wzrostem świadomości pojawia się też efekt, który nazywasz ekowstydem. Cierpimy, że znowu do pracy pojechaliśmy samochodem, a nie rowerem... Mam misję, żeby uwalniać od poczucia winy. Uświadamiać, że te dylematy są i trudno czasem znaleźć najlepsze rozwiązanie. Słyszymy: kupuj zrównoważoną modę, ale nie w sieciówkach. A z drugiej strony niewielu stać na ubrania za kilkaset złotych. Słyszymy: kupuj ekożywność - a do najbliższego sklepu z takimi produktami masz 30 minut drogi... Wielu z nas się boryka z takimi ekologicznymi puzzlami, które do siebie nie pasują. A może wcale nie musimy z tego składać nie wiadomo jak skomplikowanej układanki? Każda podjęta próba bycia eko jest ważna, a jeśli nam się trafi gorszy moment, to nie co sobie wyrzucać, że znów coś zrobiliśmy źle, tylko skupić się na pozytywach.

Aktywizm ma różne oblicza. Już samo to, że myślimy o działaniach proekologicznych, że o nich rozmawiamy, że wspieramy te idee,np. uczestnicząc w strajku klimatycznym, jest ważne. Istotne jest też wspieranie ekologicznych organizacji, głosowanie w wyborach na kandydatów, którzy rozumieją kryzys klimatyczny i widzą potrzebę działania tu i teraz.

Podejście zero-jedynkowe nie ma sensu. Może doprowadzić tylko do niepokoju, a nawet depresji klimatycznej, o której słyszymy coraz więcej. "Jestem wystarczająca" - to hasło które sprawdza się w postrzeganiu własnego ciała, w rodzicielstwie, ale i w byciu eko.

Paulina Górska, promotorka ekologicznego stylu życia, ekoaktywistka, pasjonatka społecznej aktywności biznesu. W mediach społecznościowych prowadzi popularny profil @eko.paulinagorska. Autorka bloga paulinagorska.com. Prelegentka na konferencjach dotyczących zrównoważonego stylu życia. Mama Apolonii i Gai.