1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda

Elsa Schiaparelli – największa rywalka Coco Chanel

Mówiono, że Elsa Schiaparelli nie była projektantką, ale artystką albo wręcz wynalazczynią mody. (Fot. Getty Images)
Odnoszący sukces projektant musi być hazardzistą – twierdziła Elsa Schiaparelli. Jako pierwsza projektantka w historii znalazła się na okładce amerykańskiego „Time’a”. Poznajcie największą rywalkę Coco Chanel.

Nie mogłyby się od siebie bardziej różnić. Nawet ich początki były skrajnie odmienne. Podczas gdy pierwsza dorastała w sierocińcu w Aubazines, druga przyszła na świat w pałacu Corsini w Rzymie. Kiedy Coco Chanel musiała mierzyć się z biedą, młodsza o siedem lat Elsa Schiaparelli dorastała w przepychu arystokratycznej rodziny. O tym, że zostanie projektantką mody, zdecydował właściwie przypadek.

Elsa Schiaparelli w pogoni za pięknem

Rodzice Elsy, neapolitańska arystokratka Giuseppa Maria de Dominicis i ojciec, uczony Celestino Schiaparelli – jak podkreślała sama projektantka – marzyli o synu. Jednak 10 września 1890 roku powitali na świecie drugą córkę. Później, odejmując sobie lat, utrzymywać będzie, że urodziła się w 1895 roku, przez dekady myląc dziennikarzy i biografów. Nie dość, że nie była chłopcem, matkę rozczarowała także jej uroda. Nie była klasycznie ładna jak jej siostra. Niezadowolenie matki pozostawiło rysę na jej psychice, przez co całe życie będzie gonić za pięknem. Do tego posłuży jej też moda.

Zanim jednak to się wydarzy, abstrakcyjnie myśląca młodziutka Elsa Schiaparelli stwierdzi, że byłaby o wiele piękniejsza, gdyby z jej twarzy wyrastały kwiaty. Zasypie więc ją nasionami, wkładając je w usta, oczy i uszy. To nie był zresztą jedyny pełen dramaturgii wybryk w jej młodzieńczym życiu. Wśród rówieśników wyróżniała się ekscentrycznym i buntowniczym charakterem. Raz wyskoczyła z okna z otwartym parasolem w dłoni, sprawdzając, czy ten zachowa się jak spadochron. Ostatecznie tylko lekko się potłukła. Innym razem, już jako młoda kobieta, na uroczysty bal przybyła nie w eleganckiej sukni, jak wymagała etykieta, ale w owiniętym wokół ciała kawałku materiału. Rodzina była wściekła.

Dyrektor Kreatywny marki Schiaparelli Daniel Roseberry i jeden z jego projektów haute-couture wiosa-lato 2022. (Fot. Schiaparelli HC)

W imię buntu

Klan Schiaparellich pełen był nieprzeciętnych umysłów. Ojciec Elsy był dziekanem Uniwersytetu Rzymskiego, a wuj, Giovanni Schiaparelli – słynnym astronomem, który odkrył kanały marsjańskie (na jego cześć nazwano planetoidę, a także jeden z kraterów na Marsie i na Księżycu). Z kolei Ernesto Schiaparelli, kuzyn ojca, był znanym egiptologiem, który odkrył grobowiec Nefertari, żony faraona Ramzesa II. Elsa Schiaparelli mimowolnie chłonęła od nich wiedzę i wrażliwość, które potem pokazywać będzie w swoich kolekcjach.

Od dziecka ceniła sobie wolność i musiała stoczyć niejeden bój z rodzicami, którzy mieli odmienną wizję jej przyszłości. Nie spodobało im się, gdy w 1911 roku wydała tomik poezji, zatytułowany „Arethusa”. Według ich konserwatywnych poglądów nie był odpowiedni na debiut młodej arystokratki. Za karę posłali ją do szkoły z internatem w Szwajcarii. Zaraz po przyjeździe, w odwecie, zaczęła strajk głodowy. Rodzina była zmuszona sprowadzić ją z powrotem do domu.

Kolejna walka dotyczyła relacji damsko-męskich. Elsa Schiaparelli miała uporczywego zalotnika, bogatego Rosjanina, którego faworyzowali jej rodzice. Przed ich naciskami uciekła do Londynu, gdzie znalazła pracę jako niania. To tam na jednym z wykładów, na które lubiła uczęszczać w wolnym czasie, poznała swojego przyszłego męża, Willema de Wendta de Kerlora, który prowadził prelekcje z teozofii. Po 24 godzinach byli już małżeństwem. Nie było ono jednak udane. Wkrótce urodziła się ich jedyna córka, hrabina Maria Luisa Yvonne Radha de Wendt de Kerlor, znana jako Gogo Schiaparelli, ale Willem nie słynął z wierności. Po licznych romansach zostawił Elsę dla uznanej tancerki Isadory Duncan. Wtedy podjęła decyzję, że nigdy nie wyjdzie ponownie za mąż i do końca życia będzie niezależna finansowo.

Mówi o niej całe miasto

Na czas pierwszej wojny światowej przeniosła się do Nowego Jorku, gdzie została tłumaczką i poznała takie osobistości, jak Man Ray czy Marcel Duchamp. Do Europy, a konkretnie do Paryża, powróciła w 1922 roku, a o modzie zaczęła na poważnie myśleć dzięki sugestiom innego projektanta, Paula Poireta. W wieku 37 lat stworzyła pierwszy projekt – sweter z wydzierganą kokardą – wykorzystując technikę zapożyczoną z malarstwa iluzjonistycznego, inaczej trompe-l’œil. Projekt ukazał się w magazynie „Vogue” i momentalnie stał się bestsellerem. Zamówienia spływały zarówno z Europy, jak i ze Stanów Zjednoczonych. Marka, którą Elsa Schiaparelli nazwała Schiaparelli Pour le Sport, w kolejnym roku poszerzyła swoją ofertę o kostiumy kąpielowe, odzież narciarską i suknie szyte z lnu. Następnie o kreacje wieczorowe, a butik z paryskiej Rue de la Paix przeniosła na prestiżowy adres – 21 Place Vendôme – i przemianowała na Schiap Shop.

Lady Gaga na inauguracji prezydentury Joego Bidena. Bella Hadid na festiwalu w Cannes. (Fot. Getty Images)

O Schiaparelli – albo Schiap, jak kazała na siebie mówić przyjaciołom ze śmietanki towarzyskiej – szybko stało się w Paryżu głośno. Redaktorka mody „Vogue’a” Bettina Ballard stwierdziła raz, że jest „najbardziej elegancką kobietą Paryża, o której mówi całe miasto”. To musiało głęboko dotknąć Coco Chanel, której moda tak bardzo różniła się od tego, co w latach 30. zaczęła proponować Schiaparelli. Zamiast klasycznej elegancji i lansowanej przez Coco Chanel czerni Schiap eksperymentowała z przekazem artystycznym i farbami, tworząc nowe, żywe kolory. Najsłynniejszy z nich, ostry róż, nazwała szokującym (ang. shocking pink).

Fragment wystawy poświęconej francuskim projektantom w Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie (1971). Pierwsza od lewej oraz środkowa to kreacje projektu Schiaparelli z 1938 roku. (Fot. Getty Images)

Głowa w gwiazdach

Elsa Schiaparelli zaprzyjaźniła się z wiodącym surrealistą Salvadorem Dalim, z którym zaczęła bliską współpracę. W efekcie powstały kreacje, które dzisiaj trzymane są za muzealnymi gablotami. W 1937 roku zaprezentowali szytą z białej organzy suknię z namalowanym na spódnicy homarem. Na stronach „Vogue’a” prezentowała ją Wallis Simpson, sfotografowana przez Cecila Beatona. Suknia wywołała skandal. Po pierwsze, nikt wcześniej nie widział, by wieczorowe kreacje miały takie wzory. Po drugie, niektórzy umieszczenie homara między nogami uznali za nieeleganckie, ponieważ niosło to za sobą przekaz erotyczny. Zapewne afera byłaby jeszcze głośniejsza, gdyby Schiap zgodziła się na pomysł Dalego, który miał zamiar wymalować kreację majonezem. Inna suknia, którą Schiaparelli zaprojektowała we współpracy z Dalim, to tak zwana kreacja szkieletowa z 1938 roku, zaprezentowana w kolekcji „Circus”. Wykonana z matowej czarnej krepy wieczorowa suknia miała odwzorowywać anatomię człowieka, a dokładnie – ukazywać jego kości. Elsa Schiaparelli jako pierwsza zaprojektowała też wbudowany biustonosz: najpierw do kostiumów kąpielowych, a później do sukni wieczorowych. Eksperymentowała z materiałami, wykorzystując takie surowce, jak: celofan, szkło, metal, a nawet ludzkie włosy, którymi ozdobiła jedną z kurtek.


Elsa Schiaparelli słynęła z surrealistycznych projektów – rękawiczki z wymalowanymi na czerwono paznokciami, torba przypominająca telefon, tkanina wyglądająca jak wydruk z gazety albo kapelusz w kształcie odwróconego do góry nogami buta na obcasie. Do tego czarny żakiet z lustrami w złotej ramie albo słynna marynarka z kolekcji „Zodiak”, na której ręcznie wyszyto symbole znaków zodiaku. Elementy związane z astrologią, częste w jej projektach, były prawdopodobnie hołdem dla wuja Giovanniego, który od dziecka mówił, że pieprzyki na jej twarzy układają się w gwiazdozbiór Wielkiej Niedźwiedzicy. Przez całe życie uznawała to za swój symbol szczęścia.

Ikoniczna suknia z homarem w nowej odsłonie z okazji 90. rocznicy powstania marki Schiaparelli. Efekt współpracy Elsy Schiaparelli i Salvadora Dalego – broszka „Oko czasu” (1949). Oraz suknia z pokazu haute couture z 2015 roku. (Fot. Schiaparelli HC)

Wielki powrót

Mówiono, że Elsa Schiaparelli nie była projektantką, ale artystką albo wręcz wynalazczynią mody. W latach świetności do jej butiku przychodziły największe znakomitości – od Grety Garbo przez Katharine Hepburn po Marlenę Dietrich. Schiaparelli nie tylko zrewolucjonizowała modę, ale osiągnęła przy tym finansowy sukces. Nie bez powodu jako pierwsza projektantka w historii trafiła na okładkę magazynu „Time”. Z czym trudno było pogodzić się Coco Chanel, która – zgodnie z relacją Bettiny Ballard – na jednym z przyjęć miała poprosić Schiap do tańca, by „przypadkowo” pchnąć ją na świecznik. Kreacja Elsy stanęła w płomieniach, ale „ogień został ugaszony po tym, jak inni goście zaczęli wylewać na nią wodę gazowaną, którą mieli w szklankach”.

Druga wojna światowa okazała się dla Schiaparelli wyniszczająca. Znów przeprowadziła się do Nowego Jorku, a gdy wróciła, zdała sobie sprawę, że świat, także mody, zmienił się bezpowrotnie. Teraz ton nadawali młodzi projektanci pokroju Christiana Diora. W 1951 roku zawiesiła więc swój biznes, by trzy lata później oficjalnie go zamknąć. W tym samym roku, w którym jej wielka rywalka powróciła na scenę mody.


Po dekadach, w których dom mody Schiaparelli powoli popadał w zapomnienie, w 2012 roku ogłoszono, że marka wznawia działalność. Rok później powstała pierwsza kolekcja pod kierownictwem Marca Zaniniego. Zastąpił go Bertrand Guyon, a w 2019 roku dyrektorem kreatywnym marki został Daniel Roseberry, który tchnął w nią nowe życie. Doskonale rozumie spuściznę założycielki marki. Dzisiaj jego projekty noszą Beyoncé, Adele czy Lady Gaga, która na zaprzysiężeniu prezydenta Stanów Zjednoczonych Joego Bidena miała na sobie wyjątkową kreację, składającą się z rozłożystej krwistoczerwonej spódnicy i przyległej granatowej góry z dużym wzorem gołębia pokoju na piersi. Majstersztykiem była jego ostatnia kolekcja haute couture wiosna–lato 2022, o której międzynarodowa prasa rozpisywała się jako o powrocie sztuki do mody wysokiej.

Kapelusz but zaprojektowany przez Elsę Schiaparelli (1937). Został zainspirowany zdjęciem, które Gala, żona Salvadora Dalego, zrobiła swojemu mężowi. Nosił na nim właśnie damski but jako kapelusz. (Fot. Getty Images)

Roseberry pięknie kontynuuje opowieść Schiap – największej wynalazczyni, buntowniczki i rewolucjonistki lat 30. XX wieku. Jak pisała Bettina Ballard: „Bycie szokującym było w tych czasach największym snobizmem, a ona była w tej kwestii absolutną liderką”.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze