1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda

Test kremów z filtrami 50+. 7 superlekkich produktów

Oprócz wysokości filtru istotne jest również powtarzanie aplikacji kosmetyku w ciągu dnia. (Fot. iStock)
Przetestowałam kilkanaście kremów z filtrami, żebyś ty nie musiała. Wybrałam i polecam tylko te, które spełniają moje kryteria dobrego kremu chroniącego przed szkodliwym UV, czyli dają wysoką ochronę, mają lekką konsystencję i dobry skład.

Ze znalezieniem dobrego kremu z filtrami jest jak z dobraniem idealnego fasonu dżinsów – czasem trzeba przymierzyć kilkanaście modeli z różnych marek, żeby wreszcie trafić na coś, co wydaje się stworzone specjalnie dla ciebie. Lubię to porównanie, bo dobrze oddaje poszukiwanie ulubionego kremu, który powinien być obowiązkowym elementem codziennej pielęgnacji przez cały rok, jednak w praktyce większość Polek stosuje wysokie filtry jedynie wiosną i latem.

Każda cera jest inna. Mamy odmienne potrzeby i różne rytuały urodowe. Dla każdego dobry krem oznacza coś innego. Są jednak wspólne cechy kremów SPF, których nie akceptujemy, i takie, które cenimy bez względu na typ cery i zwyczaje pielęgnacyjne.

Nikt nie lubi ciężkich, lepkich konsystencji, narzekamy na specyficzny zapach filtrów i nie chcemy, by kremy rolowały się na twarzy. Każda z nas ceni, kiedy kosmetyk dobrze się rozprowadza, szybko się wchłania i pozwala natychmiast zrobić makijaż. Coraz lepsze formuły kremów z filtrami przybliżają je do ideałów. Dziś już bez problemu można znaleźć SPF, który daje najwyższą z możliwych ochronę (UVB 50+), a stosowanie go daje taką samą przyjemność jak każdego innego kosmetyku.

Analizując składy i etykiety kremów, warto zwrócić uwagę na kilka parametrów.

Przed jakim promieniowaniem chroni nas krem?

UVA – to fale o długim zakresie, które przenikają do głębszych warstw skóry i tam atakują DNA komórek skóry, niszczą włókna kolagenowe i elastynę. Dodatkowo UVA stanowi czynnik rakotwórczy. To promieniowanie, które przenika przez chmury i szyby, dlatego jest groźne przez cały rok.

UVB – fale o krótszym zakresie, które nie przenikają do głębszych warstw skóry, ale to promieniowanie odpowiedzialne jest za poparzenia słoneczne i jest najczęstszą przyczyną nowotworów skóry.

IR – światło podczerwone należy do najsilniej działających rodzajów promieniowania, które dociera do najgłębszych warstw skóry, przyczyniając się do jej uszkodzeń. IR nasila negatywne działanie promieniowania UVA i UVB, indukując w skórze zmiany o charakterze zapalnym poprzez wytwarzanie wolnych rodników, które mają bezpośredni wpływ na komórki skóry i jej starzenie się.

HEV (High Energy Visible Light) – światło niebieskie, określane mianem światła widzialnego, emitowane przez ekrany telefonów, komputerów, tabletów. HEV negatywnie wpływa na aktywność fibroblastów, komórek odpowiedzialnych za produkcję kolagenu, co w dalszej perspektywie powoduje jej wiotczenie.

Jakie filtry zawiera krem?

Kremy mogą zawierać filtry chemiczne, fizyczne lub biologiczne.

Filtry fizyczne to mikrocząsteczki, które tworzą na skórze film i stanowią fizyczną barierę dla promieni, powodując ich odbicie. Najczęściej zostawiają na skórze białą warstwę.

Filtry chemiczne to cząsteczki organiczne, które wnikają w skórę i tam powodują absorpcję szkodliwego promieniowania.

Filtry biologiczne to molekuły antyoksydacyjne, które hamują działanie wolnych rodników. Są coraz częściej dodawane do kremów z filtrami jako składniki pielęgnacyjne.

Jak wysoka powinna być ochrona?

Najbardziej widocznym znakiem na kremach jest liczba odnosząca się do ochrony przed promieniowaniem UVB – i jest to symbol SPF, czyli Sun Protective Factor.

I tak SPF 15 pochłania od 93 do 95 proc. promieniowania UVB, SPF 30 – 97 procent a SPF 50 – 98 proc.

Oznaczenie ochrony przed UVA nie jest już tak proste. Przede wszystkim brakuje jednolitego systemu oznaczania poziomu ochrony, dlatego producenci stosują różne symbole.

Możesz się spotkać z takimi oznaczeniami:

PPD (skrót od Persistent Pigment Darkening) – ten faktor mówi nam, ile raz zmniejszy się dawka promieniowania UVA absorbowana przez skórę po użyciu filtra.

IPD (Immediate Pigmentation Darkening) – to alternatywa dla PPD. Wartość wskaźnika IPD oznacza procent ochrony przed UVA; przykładowo IPD 30 oznacza 30 proc. ochrony przed UVA. Możesz się też spotkać z oznaczeniem PA (PA+, PA++ , PA+++, PA++++) – im więcej plusów, tym większa ochrona. Ze względu na brak jednolitego systemu pomiaru ochrony przed UVA Komisja Europejska wprowadziła własne regulacje. Według norm unijnych wartość ochrony przed UVA w dobrych kosmetykach powinna stanowić co najmniej ⅓ wartości ochrony przed UVB. Jeśli tak jest, producent stosuje oznaczenie UVA w kółeczku. Jeśli gwarantuje wyższą ochronę, zwykle się tym chwali, podając konkretne liczby i oznaczenia wymienione wyżej.

Jednak wysokość filtrów to nie wszystko.

Ważna jest odpowiednia warstwa użytego kosmetyku – właściwa ilość produktu to od 0,85 do 2 ml kremu (to kropla wielkości ziarna fasoli) zaaplikowanego na 30 minut przed wyjściem na słońce.

Istotne jest również powtarzanie aplikacji kosmetyku w ciągu dnia oraz unikanie przebywania na słońcu w godzinach południowych, między godziną 11 a 15.

W przypadku intensywnej ekspozycji na słońce ważne jest również noszenie okularów przeciwsłonecznych, kapelusza, a nawet osłonięcie skóry przewiewną odzieżą.

Skład kosmetyków

Wielu producentów stosuje na etykietach oznaczenia „no Oxybenzone” albo „no Octinoxate” chwaląc się, że nie stosuje kontrowersyjnych składników, które w niektórych miejscach (na razie na wyspie Palau i Hawajach) są zabronione ze względu na negatywny wpływ na życie raf koralowych.

Octinoxate (Ethylhexyl methoxycinnamate) to dość popularny filtr – jest substancją chemiczna, która ma zdolność pochłaniania (absorbowania) promieniowania UV zawartego w świetle słonecznym. Jest jednym z wielu filtrów chemicznych stosowanych w kosmetykach, obok innych takich, jak: Benzophenone-3, Methylbenzylidene Camphor, Octyl Dimethyl PABA, Homosalate. UE stworzyła listę związków chemicznych o właściwościach filtrów i określiła bezpieczne stężenia ich stosowania.

Według opinii dr inż. Magdaleny Sikory, adiunkta w Instytucie Surowców Naturalnych i Kosmetyków na Wydziale Biotechnologii i Nauk o Żywności Politechniki Łódzkiej, stosowanie ich w kosmetykach dopuszczonych do sprzedaży na terenie Unii w odpowiednich stężeniach jest bezpieczne. „Substancje pełniące w kosmetykach funkcję filtrów promieniochronnych, dopuszczone do użycia w kosmetykach, wymienione są w załączniku VI do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego Rady (WE) nr. 1223/2009. Unijny Komitet Naukowy ds. Produktów Konsumenckich – SCCP, zajmujący się bezpieczeństwem kosmetyków, na bieżąco monitoruje wszystkie pojawiające się informacje na temat wykorzystywanych w nich filtrów UV. Według aktualnego stanu wiedzy można stwierdzić, że dopuszczone do stosowania komponenty są związkami o znikomej aktywności proestrogennej. Nie ma także żadnych dowodów potwierdzających ich działanie rakotwórcze. Z tego też powodu SCCS pozytywnie zaopiniował pod kątem bezpieczeństwa wszystkie aktualnie znajdujące się w załączniku VI substancje promieniochronne. Warto również zwrócić uwagę na fakt, iż w kosmetykach nowej generacji, zapewniających wysoką skuteczność działania, chętnie wykorzystuje się jednocześnie kilka związków promieniochronnych. Zwiększa to ich efektywność przy mniejszych stężeniach, a w konsekwencji ogranicza do minimum ryzyko niekorzystnego wpływu na organizm”. (Cytat z portalu lupakosmetyczna.pl/skladniki-kosmetykow)

7 kosmetyków z wysoką ochroną przed szkodliwym promieniowaniem UV, których używanie jest po prostu przyjemne

mesoestetic, ultralekka emulsja light water antiaging veil

mesoestetic, ultralekka emulsja light water antiaging veil, 161 zł/50 ml

Byłam zaskoczona, kiedy przeczytałam, że formuła tego kosmetyku jest kombinacją filtrów chemicznych, fizycznych oraz biologicznych. To chyba pierwszy SPF zawierający filtr fizyczny o tak lekkiej formule. Opracowany dla skór normalnych oraz mieszanych. Dodatkowo zastosowano w nim mesoprotechformułę, czyli collagen pro-47, składnik aktywny pochodzenia roślinnego, który chroni i zwiększa produkcję kolagenu w skórze. Dla mnie, jako posiadaczki cery suchej, ważny okazał się inny dodatek pielęgnacyjny – niskocząsteczkowy kwas hialuronowy, który w połączeniu z krzemem organicznym daje uczucie nawilżenie skóry przez wiele godzin.

Cosrx – Aloe Soothing Sun Cream SPF50+/PA+++, Nawilżający Krem z Filtrem Przeciwsłonecznym

Cosrx – Aloe Soothing Sun Cream SPF50+/PA+++, Nawilżający Krem z Filtrem Przeciwsłonecznym, 64 zł/50 ml (dostępny na cosibella.pl)

Kiedy użyłam go po raz pierwszy, nie mogłam uwierzyć, że to krem z filtrami. Jest lekki, idealnie się rozprowadza, szybko wchłania i zostawia po sobie jedynie przyjemną poświatę z efektem healthy glow. Od razu pomyślałam o Koreankach. Jeśli wszystkie koreańskie filtry są tak przyjemne w użyciu, nie dziwię się, że ochrona przeciwsłoneczna stała się w ich pielęgnacji najważniejszym punktem każdego rytuału. Krem bardzo dobrze sprawdza się pod makijażem – niczym baza wygładzająca.

Oprócz lekkiej formuły filtr ma bardzo dobre właściwości nawilżające, a to za sprawą zawartości ekstraktu z aloesu i witaminy E. Jedynym słabym punktem kremu jest zawartość kontrowersyjnego składnika, jakim jest octinoxate – filtr chemiczny, który w wielu krajach jest zakazany, ponieważ dowiedziono, że ma szkodliwy wpływ na rafy koralowe. Jeśli więc wybierasz się na Hawaje, raczej nie możesz zabrać go ze sobą.

Altruist – Sunscreen Fluid SPF 50, krem przeciwsłoneczny do twarzy

Altruist – Sunscreen Fluid SPF 50, krem przeciwsłoneczny do twarzy, 59 zł/50 ml (dostępny na cosibella.pl)

Krem ma płynną konsystencję, co pozwala idealnie rozprowadzić fluid po twarzy i szyi cienką warstwą. Po chwili idealnie się wchłania, dzięki czemu można zrobić makijaż. Oprócz filtrów dających ochronę przez UVB (SPF 50) oraz UVA (PPD 54) krem zawiera łagodzący pantenol i nawilżającą witaminę E, która działa działa antyoksydacyjnie, odżywia i regeneruje. Krem zostawia na skórze świetliste, przyjemne wykończenie.

mesoestetic, melan 130 pigment control

mesoestetic, melan 130 pigment control, 172 zł/50 ml

To produkt stworzony dla osób, którym nie tylko zależy na wysokiej ochronie przeciwsłonecznej, ale też profesjonalnej terapii przeciw przebarwieniom. Czyli coś idealnie dla mnie. Oprócz filetów mineralnych i chemicznych chroniących przez (UVB 134), (UVA 67) HEV i IR produkt zawiera filtry biologiczne oraz azeloglicynę, która reguluje hiperpigmentację, blokując przepływ melaniny do melanocytów i keratynocytów. Melan 130 ma konsystencję delikatnego fluidu i zawiera pigmenty wyrównujące koloryt i wygładzające skórę. Ma dość ciemny kolor i oleistą formułę, ale idealnie rozprowadza się na twarzy i szybo wchłania, tworząc idealną bazę pod makijaż.

Caudalie, Vinosun, lekki krem o bardzo wysokiej ochronie SPF 50+

Caudalie, Vinosun, lekki krem o bardzo wysokiej ochronie SPF 50+, 57,99 zł/40 ml

To jest lekki krem nie tylko z nazwy. Szybko się wchłania, po rozprowadzeniu staje się zupełnie niewidoczny i nie ma zapachu. Jest po prostu zupełnie obojętną warstwą, która zapewnia wysoką ochroną i jest bezpieczna – produkt został przebadany dermatologicznie również na skórach wrażliwych. Odpowiedni także dla wegan. I można go zabrać na nurkowanie – na etykiecie widać oznaczenie na etykietach „no Oxybenzone” i „no Octinoxate”, co oznacza, że krem nie zawiera dwóch kontrowersyjnych składników, które mają negatywny wpływ na życie rafy koralowej.

Derma Sun, krem do twarzy SPF 50 Anti-Age

Derma Sun, krem do twarzy SPF 50 Anti-Age, 74,99 zł/50 ml

Kremy Derma zawierają wyłączenie filtry nieprzenikające do głębszych warstw skóry, dlatego nie należą do najlżejszych. Jednak jestem pod dużym wrażeniem formuły nowego krem do twarzy. Ma luźną konsystencję, przyjemnie się rozprowadza i nie zostawia białego filmu. Nie stosuję go pod makijaż, ale mam zawsze na sobie, kiedy wiem, że potrzebuję niezawodnej ochrony, a moja skóra będzie narażona na mocne działanie słońce, np. podczas wyprawy kajakowej.

Nie mogło go zabraknąć w tym zestawieniu również ze względu na skład. Kosmetyki Derma Sun nie zawierają składników zapachowych i barwników. Najnowszy krem jest odpowiedni dla osób ze skórą wrażliwą, alergiczną i z AZS.

W składzie kosmetyku znajduje się kwas hialuronowy, który wygładza oraz poprawia jędrność skóry. Natomiast Pentavitin pomaga zachować naturalną elastyczność i odpowiedni poziom nawilżenia skóry.

Wszystkie kosmetyki Derma Sun są certyfikowane, m.in. przez międzynarodową organizację AllergyCertified, Nordic Ecolabel i AllergyCertified, Asthma Allergy Nordic. Ten krem jest też bezpieczny dla ekosystemu morskiego i raf koralowych.

Iwostin Solecrin, ultralekki niewidoczny fluid SPF 50+ z kwasem hialuronowym

Iwostin Solecrin, ultralekki niewidoczny fluid SPF 50+ z kwasem hialuronowym, 43,99 zł/40 ml

Kosmetyk ma lekką, płynną konsystencję fluidu, który bardzo gładko się rozprowadza, szybko wchłania i staje się niewidoczny na skórze. Stanowi dobrą bazę pod makijaż, bo ma działanie matujące skórę dzięki zawartości sarkozyny, a jednocześnie działanie intensywnie nawilżające, bo zawiera kwas hialuronowy. Dodatkowo Witamina E działa antyoksydacyjnie, opóźniając procesy fotostarzenia skóry. Fotostabilne filtry UVA/UVB dają bardzo wysoką ochronę przeciwsłoneczną oraz przed niebieskim światłem HEV.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze