fbpx

Billy i gwizdek – książka dla dzieci

"Billy i gwizdek"
fot. materiały prasowe EneDueRabe

Co robią dzieci, kiedy się nudzą, a rodzice w tym czasie rozmawiają przez telefon? Oczywiście taka nieuwaga czasem grozi wielką katastrofą.

"Billy i gwizdek"
EneDueRabe

Rozsypana mąka na dywanie, czy rozlana woda na kafelkach to tylko wierzchołek góry lodowej. Poznajcie więc chłopca o imieniu Billy, który w wielkim stosie swoich zabawek odnalazł gwizdek. Taki całkiem zwyczajny. Zaczął więc gwizdać i wesoło podskakiwać.

Mama przerwała na chwilę rozmowę i kazała synkowi wyjść na schody przed domem. Billy wyszedł, a mama wróciła do przerwanej rozmowy telefonicznej. I jak myślicie, czy na schodkach było coś ciekawego, co mogło zainteresować małego chłopca, który pragnął przygód i dobrej zabawy? Oczywiście, że nie. Kiedy tylko zauważyłam na ilustracji otwartą furtkę, wiedziałam, że nadciągają kłopoty.

Billy wyjrzał na ulicę, gdzie chodnikiem szli pan i pani. Na trawniku przy furtce leżał duży kamień, więc schował się za nim, a kiedy pan i pani przeszli obok niego, Billy zagwizdał na swoim gwizdku. Oczywiście dorośli bardzo się przestraszyli, nakrzyczeli na chłopca i poszli dalej. Takiej reakcji można się było domyśleć. A co zrobił Billy? Niestety, nie przejął się tym za bardzo i postanowił przestraszyć przechodzącą obok dziewczynkę Molly, która jednak ani trochę się nie przestraszyła. Tymczasem Billy zauważył, że z daleka biegnie w ich stronę wielki pies, a z pyska zwisa mu długi jęzor. Molly i Billy szybko wdrapali się na kamień, a potem na płot. Billy był tak zajęty ucieczką, że nawet nie zdążył wyjąć gwizdka z buzi. Przy każdym oddechu gwizdał. I już byli bezpieczni, aż tu nagle wielki żółty pies przeskoczył przez płot i swoim cielskiem zasłonił niebo. I jak myślicie, co się stało potem? Czy pies okazał się groźny i niebezpieczny? Przekonajcie się sami.

Doskonałe ilustracje są wspaniałym uzupełnieniem treści. Świetnie obrazują zaistniałą sytuację i wprowadzają czytelnika w radosny nastrój, bo wielki pies z długimi uszami wygląda naprawdę zabawnie. A fryzura mamy Billy’ego jest po prostu rewelacyjna. Historia mądra i przede wszystkim oparta na faktach, bo czy wszyscy rodzice wiedzą, co robią ich dzieci, kiedy znikają nam z oczu? Polecam.

Birgitta Stenberg, „Billy i gwizdek”, ilustracje Mati Lepp, wydawnictwo EneDueRabe, dla dzieci w wieku lat 3+

 

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze