1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Soczewica – obowiązkowe danie sylwestrowe we Włoszech

Soczewica – obowiązkowe danie sylwestrowe we Włoszech

Fot. iStock
Fot. iStock
W Italii to już jest tradycja: Włosi wchodzą w Nowy Rok z brzuchami napełnionymi soczewicą. Symbolizuje ona dostatek i szczęście materialne.   

Wiele źródeł, wyjaśniających, dlaczego je się soczewicę w Sylwestra, podaje podobną historię: zwyczaj wywodzi się od Rzymian, dla których była ona symbolem bogactwa. Jej soczewkowaty kształt, podobny do monety, miał przynosić dobrobyt. Zwyczajowo wkładano garść soczewicy do sakiewki, w której zwykle trzymano pieniądze pod koniec roku na znak szczęścia.

Z drugiej strony jednak, według Rzymian, soczewica, choć uważali ją za bardzo pożywną, była przeznaczona dla niższych klas populacji. Z tego powodu niektórzy badacze twierdzą, że zwyczaj ten jest jednak późniejszy i związany w szczególności z rozmiarem ziaren soczewicy: przy tej samej wadze było ich znacznie więcej niż w przypadku innych roślin strączkowych, dlatego zjadanie ich w pierwszy dzień roku miało pozwolić rodzinie zarobić taką samą liczbę monet.

Niezależnie od tego, czy zwyczaj wywodzi się od Rzymian (a tak się jednak powszechnie przyjmuje), czy ma swoje korzenie w późniejszych czasach, Włosi niezmiennie go kultywują i raczą się obficie soczewicą w Sylwestra oraz w Nowy Rok.

Duszona/ gotowana soczewica jest przez większość Włochów serwowana z wieprzową kiełbasą na ciepło (fot. iStock) Duszona/ gotowana soczewica jest przez większość Włochów serwowana z wieprzową kiełbasą na ciepło (fot. iStock)

 

Tradycyjnie spożywa się soczewicę z nogą wieprzową - dużą kiełbasą gotowaną i pokrojoną (zampone albo cotechino). Może jednak być podawana solo (tym bardziej, że ten rodzaj mięsa nie zawsze będzie u nas łatwo dostępny).

Proponuję więc prosty przepis, stosowany przez wielu Włochów:

  • 300 g soczewicy brązowej lub zielonej
  • 3 łyżki oliwy
  • ząbek czosnku
  • pół ostrej papryczki
  • gałązka rozmarynu lub kilka liści szałwi
  • koncentrat pomidorowy
  • sól do smaku
Wypłucz soczewicę pod bieżącą wodą, aby usunąć kurz i zanieczyszczenia. Jeśli to konieczne, pozwól jej moczyć się przez kilka godzin (zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu) i odcedź.

Podgrzej w garnku trzy łyżki oliwy razem z ząbkiem obranego czosnku i połową papryczki ostrej (można je posiekać, co sprawi, że danie będzie nieco ostrzejsze). Soczewicę włóż do garnka z gałązką rozmarynu (albo liśćmi szałwii) i zalej dużą ilością wody (aż się przykryje). Gotuj przez ok. dwadzieścia minut. Następnie dodaj koncentrat pomidorowy rozpuszczony w szklance gorącej wody, dopraw solą.

Kontynuuj gotowanie przez około dziesięć minut, od czasu do czasu mieszając, aż woda zostanie prawie całkowicie wchłonięta.

Sprawdź czy soczewica jest dogotowana (różne ziarna mogą różnić się czasem gotowania).

Warto zaznaczyć, że istnieje wiele odmian przepisu na duszoną soczewicę, na przykład zamiast smażonego czosnku i rozmarynu można użyć „soffritto”, czyli cebulę, marchewkę i seler drobno pokrojone. Koncentrat można zastąpić szklanką sosu pomidorowego lub 3 - 4 dojrzałymi pomidorami, obranymi i pokrojonymi w kostkę.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Orientalne przekąski na sylwestra

Przedstawiamy dwa przepisy na orientalne pasty. (Fot. iStock)
Przedstawiamy dwa przepisy na orientalne pasty. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Orientalne przekąski to pyszne i proste w przygotowaniu menu, dlatego bez problemu wykonamy je sami. Oto dwa przepisy na dania, które z pewnością zasmakują wszystkim.

Kremowy dip z tahiny

Tahina to pasta przygotowywana z nasion sezamu. Doskonale smakuje z dodatkiem miodu – w tej wersji najlepiej kosztować ją ze świeżym pieczywem. Wykorzystywana jest także do przygotowywania sosów oraz jako dip do mięs i warzyw. Tahina to również główny składnik orientalnych zup i wyśmienitej, śródziemnomorskiej chałwy. Na sylwestrowy wieczór polecamy tahinę z dodatkiem natki pietruszki.

(Fot. iStock) (Fot. iStock)

Składniki:

  • 1 – 3 ząbki czosnku,
  • ½ szklanki tahiny,
  • ½ szklanki soku z cytryny,
  • 6 łyżek drobno posiekanej natki pietruszki,
  • woda,
  • sól do smaku,
Czosnek przepuścić przez wyciskacz, rozetrzeć z solą i wymieszać z 2 łyżkami soku z cytryny. Następnie dodać tahinę i ciągle mieszając wlać pozostały sok z cytryny. Dodać wodę, tak aby powstał gęsty, jednolity krem. Wsypać posiekaną pietruszkę i dokładnie wymieszać. Potem przełożyć do miseczki.  Podawać z chlebkiem pita lub świeżym pszennym pieczywem.

Hummus

Hummus, czyli pasta z ciecierzycy z dodatkiem tahiny, to pyszna przystawka kuchni arabskiej, oryginalnie pochodząca z Libanu. Doskonale smakuje jako dip do pieczywa, na przykład typu pita oraz surowych warzyw. Warto wypróbować ją także z odrobiną soku z cytryny i oliwy, a także z czosnkiem lub pietruszką.

(Fot. iStock) (Fot. iStock)

Składniki:

  • 2 puszki (400 g) ciecierzycy w zalewie,
  • 300 g tahiny,
  • 370 ml świeżego soku z cytryny
  • 5 ząbków czosnku,
  • 1 łyżeczka soli morskiej,
  • 60 ml oliwy,
  • garść posiekanej natki pietruszki,
  • ostra papryka w proszku.
Do małej miseczki przełożyć ok. 50 g ciecierzycy i pozostawić do przybrania gotowej potrawy. Do większej miski przełożyć resztę ciecierzycy i zalewę z jednej puszki, tahinę, sok z cytryny, czosnek oraz sól. Miksować, aż pasta stanie się gładka i kremowa. W razie potrzeby dodać więcej soku z cytryny lub wody, aby uzyskać odpowiednią konsystencję. Po przełożeniu do miseczki, która trafi na stół zrobić wgłębienie pośrodku potrawy i skropić je oliwą. Przystroić pozostawioną ciecierzycą i pietruszką. Jeżeli lubimy potrawy w wersji ostrej możemy posypać hummus ostrą papryką w proszku. Podawać z chlebkiem pita lub pokrojonymi warzywami.

  1. Kuchnia

Wegańskie dania z białą fasolą

Crêpes z potrawką z fasoli i karczocha. Jeśli kupienie karczocha okaże się trudnym zadniem, można spróbować użyć karczochów ze słoika. (fot. Fanny Hansson)
Crêpes z potrawką z fasoli i karczocha. Jeśli kupienie karczocha okaże się trudnym zadniem, można spróbować użyć karczochów ze słoika. (fot. Fanny Hansson)
Fasola – doskonałe źródło białka dla wegan i wegetarian. Therese Elgquist, autorka książki „Zdrowe zielone proteiny” podaje przepisy na smaczne dania z białą fasolą.

Crêpes z potrawką z fasoli i karczocha

Sycące naleśniki na mące z ciecierzycy - najlepiej podawać je z sycącym farszem. Należy liczyć się z tym, że na ich przygotowanie potrzeba będzie więcej czasu niż na klasyczne naleśniki i dlatego powinno się je smażyć na mniejszym ogniu. Dzięki temu otrzymamy złociste crepes.

Składniki na 4 porcje:

  • 450 ml niesłodzonego napoju roślinnego, np. z migdałów albo owsa
  • 300 ml mąki z ciecierzycy
  • 1/2 łyżeczki nieoczyszczonej soli morskiej albo kamiennej
  • naturalny olej kokosowy (do pieczenia) tłoczony na zimno
Potrawka z fasoli i karczocha:
  • 2 opakowania gotowanej fasoli cannellini (230 g)
  • 1 karczoch (ok. 200 g)
  • 1 łyżeczki suszonego tymianku
  • 2 szczypty płatków chili
  • 100 g świeżych, ekologicznych liści szpinaku
  • nieoczyszczona sól morska lub kamienna
  • świeżo zmielony czarny pieprz
Rozbełtaj napój roślinny, mąkę z ciecierzycy i sól, aż powstanie jednolita masa; odstaw na 10 minut. Podgrzej na patelni trochę oleju kokosowego. Wlej na nią ok. 50 ml masy i podsmażaj przez dwie minuty, aż jej brzegi staną się kruche. Przewróć ostrożnie na drugą stronę i podsmażaj przez 1 minutę. Opłucz fasolę i dodaj do niej karczoch; całość zmiksuj, aż powstanie gęsta masa; dodaj resztę fasoli, tymianek i płatki chili. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Podaj świeżo usmażone naleśniki z dodatkiem potrawki i liści szpinaku.

Pieczony kalafior z białą fasolą i jogurtem chrzanowym

Fot. Fanny Hansson Fot. Fanny Hansson

Jest to smaczna, zielona przystawka do kolacji serwowana ze świeżo upieczonym, chrupkim chlebem z ziarnami. Można ją podać z jedną z kasz na pożywny lunch. Podczas pieczenia kalafior robi się słodki i miękki. Jeśli go upieczemy razem z fasolą na tej samej płycie, powstanie niezwykle smaczna kombinacja.

Składniki na 4 – 6 porcji:

  • 1 duży kalafior albo 2 małe
  • 1 puszka gotowanej fasoli cannellini (230 g)
  • 2 łyżki oliwy tłoczonej na zimno
  • szczypta nieoczyszczonej soli morskiej lub kamiennej
Jogurt chrzanowy
  • 200 ml niesłodzonego jogurtu owsianego
  • 1 łyżka tartego chrzanu
  • 1 ekologiczna cytryna (tarta skórka i 1 łyżka soku)
  • nieoczyszczona sól morska albo kamienna
  • świeżo zmielony czarny pieprz
Do przybrania:
  • 1 doniczka tajskiej bazylii
Rozgrzej piekarnik do temperatury 175⁰C. Usuń z kalafiora duże liście, ale zostaw małe; kalafior pokrój na mniejsze kawałki i ułóż je na blasze do pieczenia. Opłucz ziarna fasoli, osusz je w papierze kuchennym i ułóż na płycie. Nalej oliwy i obtocz w niej kalafior. Piecz w piekarniku przez 20-25 minut, aż kalafior zmięknie i nabierze na brzegach lekko złotego koloru, a fasola zrobi się krucha. Na 10 minut przed końcem pieczenia dodaj liście. Wymieszaj wszystkie składniki z jogurtem chrzanowym, dopraw pieprzem i solą; rozlej jogurt na płytę i posyp tajską bazylią; podaj bezpośrednio z płyty.

  1. Kuchnia

Muszle nadziewane dynią i szpinakiem

Muszle nadziewane dynią i szpinakiem z parmezanem i pomidorowym sosem (Fot. Anna Kamińska)
Muszle nadziewane dynią i szpinakiem z parmezanem i pomidorowym sosem (Fot. Anna Kamińska)
Ostania dynia zabrana do kuchni, bo ma się zacząć poważny chłód. Najpierw przerobiłam ją na purée, a potem część purée poszła do muszli. Okazało się, ze takie danie ocieplić może nie jeden chłodny dzień...

Ostania dynia zabrana do kuchni, bo ma się zacząć poważny chłód. Najpierw przerobiłam ją na purée, a potem część purée poszła do muszli. Okazało się, ze takie danie ocieplić może nie jeden chłodny dzień...

  • makaronowe włoskie muszle 14 sztuk
  • pieczone purée z dyni 300 g
  • liście szpinaku 300 g
  • szalotka 1
  • ząbki czosnku 3
  • tarty imbir 1 łyżka
  • kumin w proszku 1 łyżeczka
  • chili w proszku 1 łyżeczka
  • sól i pieprz do smaku
  • oliwa EV 2 łyżki
Sos pomidorowy:
  • pomidory pelati bez skóry 1 puszka
  • czosnek 2 ząbki
  • liście bazylii 5
  • oliwa EV 2 łyżki
  • sól i pieprz do smaku
  • tarty parmezan 3 łyżki - do posypania
Na oliwie podsmażamy posiekany czosnek - 1 minutę. Dodajemy pomidory i gotujemy je aż powstanie gęsty sos. Dodajemy posiekaną bazylię, doprawiamy solą i pieprzem. Szalotkę i czosnek siekamy. Na patelnię wlewamy oliwę, dodajemy szalotkę i czosnek. Blanszujemy 2 minuty. Wsypujemy chili, kumin i tarty imbir. Doprawiamy solą i pieprzem. Podsmażamy razem 3 minuty na średnim ogniu. Dodajemy szpinak i mieszając drewnianą łyżką podgrzewamy, aż będzie miękki - ok 10 minut.

Purée dyniowe przekładamy do miski, dodajemy szpinak z patelni razem ze wszystkimi dodatkami. Mieszamy i doprawiamy solą, pieprzem i ewentualnie innymi przyprawami. Podsmażamy razem 3 minuty na średnim ogniu.

Zagotowujemy 3 litry wody, wsypujemy 1 łyżkę soli i wrzucamy muszle. Gotujemy je 8 minut i odcedzamy na sicie. Przelewamy zimną wodą i każdą muszlę napełniamy farszem dyniowo-szpinakowym. Układamy w naczyniu do zapiekania. Polewamy sosem pomidorowym i posypujemy serem. Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez 30 minut. Podajemy gorące.

  1. Kuchnia

Jesienna zupa z jarmużem i boczniakami

Jarmuż jest bardzo zdrowy. To źródło białka, błonnika, witamin C i K oraz soli mineralnych. (Fot. Getty Images)
Jarmuż jest bardzo zdrowy. To źródło białka, błonnika, witamin C i K oraz soli mineralnych. (Fot. Getty Images)
Jesień - poza zazwyczaj kiepską pogodą i wachlarzem infekcji - obdarza nasz geograficzny rejon warzywnymi plonami. I tylko dlatego lubię ten czas, kiedy lato pozostaje wspomnieniem, a za oknem coraz bardziej smutno...

Wybieram się na wieś i przywożę kosze jesiennych warzyw. Dorzucam parę dodatkowych składników i cieszę się nieskomplikowanym, pysznym posiłkiem. Do takich dań należą zupy, które cenię nad wyraz. Dają mnóstwo możliwości smakowych i łączą w sobie niekiedy nieoczywiste składniki.

Zupa z jarmużem i boczniakami

2 gałązki jarmużu 100 g świeżych boczniaków 2 ziemniaki 1 marchew 1 szalotka 2 gałązki kopru 500 ml wody 2 łyżki oliwy sól i pieprz do smaku

Liście jarmużu odrywamy od gałązek. Ziemniaki, marchew i szalotkę obieramy i kroimy w kostkę. Do garnka wlewamy oliwę i stawiamy na średnim ogniu. Dodajemy ziemniaki, marchew i szalotkę. Podsmażamy, mieszając łyżką ok. 5 minut. Zalewamy warzywa wodą, dosypujemy sól i pieprz i gotujemy 15 minut. Dodajemy liście jarmużu i pokrojone w paski boczniaki. Gotujemy jeszcze 10 minut. Doprawiamy ewentualnie solą i pieprzem i posypujemy koprem.

  1. Kuchnia

Polskie dania wegańskie - wybrane przepisy z książki "Jadłonomia po polsku"

(Fot. Luka Łukasiak; materiały prasowe)
(Fot. Luka Łukasiak; materiały prasowe)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
W najnowszej książce Marta Dymek, autorka słynnego bloga kulinarnego "Jadłonomia", wraca do tradycyjnych polskich smaków, choć tak zwane "dania po naszemu" przetwarza po swojemu. Tak, aby były w pełni roślinne. Oto kilka przepisów z książki "Jadłonomia po polsku".

W najnowszej książce Marta Dymek, autorka słynnego bloga kulinarnego "Jadłonomia", wraca do tradycyjnych polskich smaków, choć tak zwane "dania po naszemu" przetwarza po swojemu na danie wegańskie. Tak, aby były w pełni roślinne. Oto kilka przepisów z książki "Jadłonomia po polsku".

Budyń chałwowy

1/3 szklanki kaszy jaglanej (65 g), 1,5 szklanki mleka roślinnego, szczypta soli, 100–120 g chałwy, od 1/4 do 1/3 szklanki mleka.

DO PODANIA: dżem, sok owocowy lub frużelina wiśniowa.

(Zdjęcie z książki 'Jadłonomia po polsku'. Fot. materiały prasowe) (Zdjęcie z książki "Jadłonomia po polsku". Fot. materiały prasowe)

Zagotować wodę i przepłukać nią kaszę jaglaną. Kaszę włożyć do sporego garnka z pasującą przykrywką, wlać 1,5 szklanki mleka i dodać szczyptę soli. Doprowadzić do wrzenia i gotować pod przykryciem na minimalnym ogniu przez 15 minut – jeśli mleko kipi, można zostawić lekko uchyloną pokrywkę.

Ugotowaną kaszę przełożyć do blendera kielichowego lub wysokiego naczynia blendera, dodać chałwę i zblendować na grudkowaty krem. Gdy robimy to w garnku, będzie więcej grudek. Dalej blendować i stopniowo dolewać resztę mleka, aż do uzyskania ulubionej gęstości.

Przełożyć do miseczek i podawać z owocami. Świetny na zimno, sprawdza się też jako nadzienie do naleśników lub krem do tortów.

Awaryjne ciasto czekoladowe

SKŁADNIKI NA KEKSÓWKĘ O DŁUGOŚCI 22–26 CM: 1,5 szklanki mąki pszennej (210 g), 3/4 szklanki drobnego cukru (175 g), 1/3 szklanki kakao, 1 łyżeczka sody oczyszczonej, szczypta soli, 1 szklanka zimnej kawy, naparu, 1/3 szklanki oleju, 1 łyżka octu jabłkowego.

POLEWA: 1 tabliczka gorzkiej czekolady (100 g), 2 łyżki oleju, 1 łyżeczka wody.

OPCJONALNIE: cukier puder,

kawa (napar).

(Zdjęcie z książki 'Jadłonomia po polsku'. Fot. materiały prasowe) (Zdjęcie z książki "Jadłonomia po polsku". Fot. materiały prasowe)

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni Celsjusza. W dużej misce wymieszać mąkę, kakao, cukier, sodę oraz sól. W mniejszej misce wymieszać zimną kawę, olej oraz ocet, aż składniki się spienią. Wlewać stopniowo mokre składniki do suchych, mieszając wszystko szpatułą aż do połączenia w lśniące ciasto. Przelać do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia, wstawić do gorącego piekarnika i piec 30 minut, sprawdzić suchym patyczkiem, czy ciasto nie jest surowe w środku.

Upieczone wyjąć z piekarnika i zostawić do wystudzenia. W tym czasie przygotować polewę. Czekoladę połamać i włożyć do małego rondelka razem z olejem, podgrzewać  na minimalnym ogniu, często mieszając. Kiedy połowa czekolady się rozpuści, ogień wyłączyć, wymieszać resztę do całkowitego rozpuszczenia i wtedy dodać wodę. Polewą posmarować wystudzone ciasto. Jeśli nie mieliście w domu czekolady, możecie ciasto polać też lukrem kawowym: wystarczy trochę kawy wymieszać z cukrem pudrem.

Ciasto można też upiec jako blat do tortu. Jest bardzo wilgotne bez nasączania, ale warto też  nasączyć je likierem wiśniowym.

Kotlety gołąbki

1/8 młodej kapusty (300 g), 1/4 łyżeczki soli, 1/4 szklanki pestek słonecznika, 1 cebula, 1 szklanka ugotowanego, ryżu (1/2 szklanki suchego), 1 szklanka ugotowanej zielonej soczewicy (1/2 szklanki suchej), 1/2 szklanki bułki tartej, 1/4 szklanki oleju, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 2 łyżki sosu sojowego, 1 łyżeczka pieprzu ziołowego, 1/2 łyżeczki mielonej kolendry, sól i czarny pieprz.

SOS: 1/2 łyżki oleju, 1/4 łyżeczki tymianku suszonego, 1/4 łyżeczki papryki ostrej, 1/4 łyżeczki papryki wędzonej, 1 puszka krojonych pomidorów, sól i czarny pieprz.

DO PODANIA: koperek.

(Zdjęcie z książki 'Jadłonomia po polsku'. Fot. materiały prasowe) (Zdjęcie z książki "Jadłonomia po polsku". Fot. materiały prasowe)

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni Celsjusza, dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Kapustę poszatkować, włożyć do durszlaka, posypać solą i  zostawić na kilka minut.

Słonecznik uprażyć na suchej patelni, przesypać do dużej miski. Cebulę zetrzeć na grubych oczkach tarki. Do cebuli i słonecznika dodać wszystkie pozostałe składniki, a potem odciśniętą kapustę. Wymieszać je na kleistą, lepką masę. Można dosypać łyżkę bułki tartej. Kiedy masa jest gotowa, ręce posmarować olejem – to bardzo pomaga w lepieniu i daje kotletom chrupiącą, złotą skórkę. Formować kotlety i układać na blasze. Wsunąć ją do piekarnika i piec 20–25 minut. Kotlety nadają się do obrócenia, kiedy łatwo odchodzą od papieru, wtedy można je przekręcić i dopiekać z drugiej strony 10 minut. Kiedy kotlety się pieką, przygotować sos. W małym garnku rozgrzać olej, wsypać tymianek, ostrą oraz wędzoną paprykę, zamieszać kilka razy i wrzucić pomidory z puszki. Doprawić sporą szczyptą soli oraz pieprzu, dusić przez 10–15 minut.

Upieczone kotlety podawać z sosem i koperkiem, dobrze smakują

bez żadnych dodatków albo z ogórkami małosolnymi.

PORADY: Kotlety można przygotować też zimą z zimowej kapusty albo z kapusty włoskiej. Są równie pyszne, wystarczy kapustę zostawić z solą na 15–30 minut. Do kotletów można użyć resztek ryżu lub kaszy z obiadu.

Pasta dla zdolnych, ale leniwych

1–2 wędzone śliwki bez pestek (20–30 g), 1/2 szklanki gorącej wody, 1 słoik suszonych pomidorów, (po odcedzeniu 165 g), 1/4 ząbka czosnku, duża szczypta chili, duża szczypta czarnego pieprzu, mała szczypta soli.

(Zdjęcie z książki 'Jadłonomia po polsku'. Fot. materiały prasowe) (Zdjęcie z książki "Jadłonomia po polsku". Fot. materiały prasowe)

W czajniku zagotować wodę. Zalać nią wędzone śliwki, zostawić na chwilę. Suszone pomidory odsączyć z oleju nad słoikiem, olej zostawić i zużyć do sałatek lub smażenia. Suszone pomidory włożyć do pojemnika blendera z ostrzem „S” razem z czosnkiem, chili, czarnym pieprzem i solą. Dodać wędzone śliwki, nie wylewać wody, w której się moczyły. Zblendować na grudkowatą pastę i dolać 1–2 łyżki wody z moczenia śliwek oraz 1–3 łyżki oleju z pomidorów, tyle żeby pasta miała ulubioną konsystencję. Doprawić solą.

Pastą smarować kanapki albo podawać na desce przekąsek razem ze słupkami marchewki, plastrami surowej dyni, liśćmi sałaty, migdałami i orzechami włoskimi.

Jeśli rzadko używacie wędzonych śliwek i nie jesteście pewni, jak bardzo są intensywne w smaku, zacznijcie od jednej sztuki. A jeżeli ich nie macie, możecie zastąpić je 3–4 suszonymi śliwkami i 1/2 łyżeczki papryki wędzonej.

Marynowana ciecierzyca do wszystkiego

2 puszki fasoli lub ciecierzycy (3 szklanki ugotowanych strączków), 1/2 cebuli, 2 ząbki czosnku, 5–7 łyżek oleju rzepakowego tłoczonego na zimno lub oliwy, 2–4 gałązki świeżych ziół, np. kopru, pietruszki lub rozmarynu, od 1/4 do 1/2 łyżeczki papryki wędzonej, kawałek skórki z cytryny, sól i czarny pieprz.

(Zdjęcie z książki 'Jadłonomia po polsku'. Fot. materiały prasowe) (Zdjęcie z książki "Jadłonomia po polsku". Fot. materiały prasowe)

Na zdjęciu powyżej niby zwykła ciecierzyca, prawda? A jednak smakuje nadzwyczajnie, bo jest zamarynowana. Prościej już się nie da: wystarczy ciecierzycę zalać dobrym olejem, dorzucić cebulę, czosnek, dowolne świeże zioła i zostawić w spokoju na noc. Po tym czasie jest gotowa. 

Fasolę lub ciecierzycę odcedzić, opłukać zimną wodą i przełożyć do dużego pudełka. Cebulę pokroić na grube plastry, czosnek obrać i rozgnieść. Włożyć do fasoli i dodać wszystkie pozostałe składniki, upewniając się, że oleju jest na tyle dużo, że pokrywa wszystkie ziarenka.

Pudełko zamknąć i kilka razy nimi potrząsnąć. Odstawić do lodówki przynajmniej na noc. Przechowywać do dwóch tygodni, pozostałej marynaty można użyć ponownie lub wykorzystać jako sos do sałatek.

Żeby ciecierzyca miała naprawdę przyjemny aromat, nie oszczędzajcie na świeżych ziołach. Można ją jeść wymieszaną z dowolną sałatą polaną odrobiną marynaty. Z wegańskimi kotletami. Z upieczonymi ziemniakami, marchewką albo burakami. Z kupnym humusem, żeby smakował prawie jak domowy. Wreszcie – kiedy wrócicie głodni i zmęczeni z pracy – zjeść prosto z pudełka, zagryzając marchewką.