1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Co ci da zmiana pracy?

Myślenie o zawodowej zmianie warto zacząć od dialogu ze sobą. (Fot. iStock)
Dzisiejszy świat kusi wieloma możliwościami, które wydają się w zasięgu ręki na każdym etapie kariery. Wbrew sloganom, że „nigdy nie jest za późno” na zawodową woltę – warto jednak zrobić dokładny rachunek zysków i strat.

W pewnym momencie kariery każdego z nas zaczyna nurtować pytanie o to, czy może, potrafi i chce robić coś innego. I prawie zawsze towarzyszy mu dylemat: czy warto zaryzykować?

Myślenie o zawodowej zmianie, która faktycznie coś wniesie w nasze życie, warto zacząć od szczerego dialogu ze sobą. Dlaczego chcę coś zmienić? Czy jest to moja decyzja? A może kaprys, ucieczka albo próba sprawdzenia wartości na rynku pracy? Co mogę zyskać, a co stracić? Ile wysiłku jestem w stanie włożyć, by naprawdę coś zmienić?

Czasem w zmianie pracy upatrujemy bowiem sposób na rozwiązanie problemów, które wcale nie muszą wynikać z niespełnienia w życiu zawodowym. Dlatego tak ważne jest znać swój cel, by zmieniać to, czego naprawdę potrzebujemy, a nie to, co wydaje się najszybszą możliwą korektą.

Z drugiej jednak strony nie warto też przesadnie się bać. Odwaga, połączona z dojrzałością, dobrym poznaniem siebie, dużą wytrwałością i otwartością potrafią przynieść wspaniałe rezultaty. Trzeba jednak wiedzieć, gdzie leżą granice naszego poczucia bezpieczeństwa i ile jesteśmy w stanie zaryzykować, by zmierzyć się z czymś, czego efekt często trudno jednoznacznie przewidzieć.

Im więcej pracy włożymy w to, by poznać prawdziwe motywy, tym większa szansa, że podejmiemy w pełni świadomą decyzję. Bardzo łatwo bowiem ulec magii, że za rogiem na pewno czeka coś dużo lepszego i że inni już spróbowali, i wygrali. Przemyślana, nawet jeśli nieudana, zmiana czegoś nas uczy. Pokazuje, co jest dla nas, a co na pewno nie. Nad czym warto pracować lub o czym najlepiej zapomnieć. Wskazuje, o co warto się bić, a co należy odpuścić. Potrafi być bodźcem do dalszej pracy nad sobą.

Nic za darmo

Na planowaną zmianę trzeba również spojrzeć od strony kosztów, trudności i rozczarowań, które na różnych etapach z dużym prawdopodobieństwem się pojawią. I tu rodzi się wahanie: czy jestem na to gotowy? A jeśli nie, to co muszę w sobie mieć, żeby planowana zmiana mogła w ogóle się wydarzyć? Czy dysponuję takimi zasobami, umiejętnościami, odwagą, determinacją, chęcią nauki, by zmierzyć się z tym, co naprawdę może okazać się nowe? Albo rozsądnie zareagować na to, co okaże się zupełnie inne niż moje wyobrażenia.

Taki bilans pozwoli uświadomić sobie koszty, które z pewnością trzeba będzie ponieść, robiąc rzeczy zupełnie lub choćby częściowo nowe, w innym, nieznanym środowisku, wśród ludzi, którzy czasem będą życzliwi, a czasem zupełnie nie. Pamiętajmy, że nie ma zmian zupełnie bezkosztowych. Budowanie w sobie gotowości do ich poniesienia może uchronić nas przed rozpaczą, gdy nie wszystko pójdzie po naszej myśli, a rezultat wynikający ze zmiany będzie wymuszał kolejne zmiany lub przeciwnie – wycofanie się z podjętej decyzji.

Choć lubimy wierzyć w slogany, że każdy moment jest dobry, by wszystko zmienić w życiu, to nie zawsze tak jest. Nie ulegajmy sloganom i dobrze brzmiącym motywacyjnych hasłom, które najczęściej pomijają zupełnym milczeniem koszty zmiany.

Przy decyzjach dotyczących ważnych obszarów życia trzeba postawić na dużą otwartość w stosunku do siebie, ale i brutalną szczerość, by zapał nie okazał się słomiany.

Gdzie szukać podpowiedzi?

A co, jeśli odpowiedzi, które odkrywamy, nas nie satysfakcjonują? To też informacja dla nas. Bo, budując świadomość własnych potrzeb, a zarazem znając swoje ograniczenia i zasoby, łatwiej ocenić gotowość do zmiany.

Dzisiejszy świat daje bardzo dużo możliwości, ale jest pułapką dla tych, którzy nie mają dostatecznej wiedzy na temat siebie. Jak ją zdobyć?

  • Przede wszystkim nie bać się własnych oczekiwań, pragnień. Być otwartym w stosunku do siebie i na to, co nas spotyka. Wyciągać esencję z tego, z czym przychodzi nam się mierzyć, i ufać sobie.
  • Patrzeć, co sprawia nam przyjemność, co daje radość, co pobudza do działania, inspiruje, a co nas drażni i frustruje. W jaki sposób, z kim i dlaczego lubimy spędzać czas.
  • Łączyć kompetencje, wykorzystać swoje hobby, zainteresowania, umiejętności i energię do tego, by rozpoznać, co najbardziej liczy się na rynku pracy.
  • A przede wszystkim próbować i doświadczać, nawet na małą skalę. Nie rzucajmy się od razu do oceanu, spróbujmy przepłynąć na drugi brzeg rzeki i zobaczyć, czy w ogóle lubimy wodę. Uwolnijmy się od presji pośpiechu, bo czas liczy się inaczej, gdy treść życia wypełniamy tym, co naprawdę nadaje mu sens.

Anna Kowalczyk-Kroenke, doktor nauk społecznych, psycholożka, coachka i trenerka biznesu. Praktyczka biznesu z 10-letnim doświadczeniem w sektorze usług IT. Członkini Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze