1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Zostałam zdradzona. Co dalej?

Nawet w najlepszym związku może przydarzyć się zdrada. Ludzie zdradzali, zdradzają i będą zdradzali. (Fot. iStock)
Co czujesz? Prawdopodobnie: odrzucenie, panikę, smutek, odrętwienie, złość, lęk, bezsilność i mnóstwo innych emocji. Wszystkie emocje, które się teraz pojawiają, są OK. Daj sobie przestrzeń na ich przeżycie, bo bez tego nie ruszysz dalej.

Terapeuci małżeńscy twierdzą, że nawet w najlepszym związku może przydarzyć się zdrada. Ludzie zdradzali, zdradzają i będą zdradzali. Niewierność od lat ma się lepiej niż niejedno małżeństwo.
Przed laty pojawiła się w moim gabinecie para z 30 letnim stażem. Długo nie mogłam zrozumieć, jakiej pomocy ode mnie potrzebują. Obydwoje z ogromnym zaangażowaniem opowiadali, co im się przydarzyło 15 lat temu.
– Proszę sobie wyobrazić, że ten niegodziwiec zdradził mnie z moją najlepszą przyjaciółką – opowiadała kobieta.
– Ależ kochanie to był tylko ten jeden raz – próbował się tłumaczyć mężczyzna.
Czyli klasyka, ale nie to było najgorsze. Okazało się, że od 15 lat w dniu ujawnienia zdrady żona, a właściwie obydwoje partnerzy, celebruje rocznicę niewierności. Ona pakuje mu walizki i wystawia za drzwi, on próbuje ją przebłagać. Ona krzyczy, że popełniła błąd, kiedy zgodziła się na jego powrót. On zrezygnowany wyprowadza się do hotelu. Przez kolejne dni dzwoni do niej z przeprosinami, przysyła kwiaty, pisze miłosne liściki. W końcu ona pozwala się przeprosić, po trzech dniach – dokładnie tak jak 15 lat temu.

Przyznam, że miałam mieszane uczucia, o co tu dokładnie chodzi i czy na pewno ten dziwny rytuał służy ich relacji.

Mleko się wylało

Dowiedziałaś się, że on cię zdradził i nie ma znaczenia, czy to był jednorazowy akt, czy romans ciągnący się od jakiegoś czasu. Mogłaś przyłapać go na gorącym uczynku, odkryłaś miłosną korespondencje albo partner sam się przyznał – zdrada jest oczywista. Nie ma mowy o pomyłce ani o twojej wybujałej wyobraźni. To się naprawdę stało.
Załóżmy, że nie zareagowałaś impulsywnie: nie spakowałaś jego walizek, nie poinformowałaś rodziny, nie wyczyściłaś wspólnego konta i nie wyjechałaś na drugi koniec świata. Postanowiłaś dać wam, a właściwie jemu, drugą szansę.
Ale nic nie jest jeszcze przesądzone. Jak na razie wcale nie uwierzyłaś mu, że to był nic nieznaczący incydent i że on kocha tylko ciebie. Nie masz też zamiaru na siłę ratować waszego związku dla dobra dzieci, ze względu na wspólny biznes czy wstyd przed rodziną.
Próba przeczekania i pozwolenia sobie na przeżycie wszystkich emocji i myśli związanych z tym, co się wydarzyło, jest najlepszym rozwiązaniem.

Co czujesz? Prawdopodobnie: odrzucenie, panikę, smutek, odrętwienie, złość, lęk, bezsilność i mnóstwo innych emocji. Wszystkie emocje, które się teraz pojawiają, są OK. Daj sobie przestrzeń na ich przeżycie, bo bez tego nie ruszysz dalej. Nieprzeżyte emocje będą wracać w najmniej oczekiwanych sytuacjach.

Po przeżyciu zdrady jesteś jak żołnierz wracający z pola bitwy, możesz mieć objawy PTSD (zespół stresu postraumatycznego). Być może każdy najdrobniejszy sygnał interpretujesz jako zagrożenie: dziś na mnie dziwnie patrzył, pewnie coś knuje, na pewno zabierze wszystkie nasze oszczędności, może nawet pozbawi mnie praw rodzicielskich albo przekabaci dzieci na swoją stronę.

Stajesz się nadmiernie czujna, w nocy miewasz koszmary, np. sny o nim z kochanką. Nie możesz się pozbyć tych obrazów ani powstrzymać natrętnych myśli. A masz ich mnóstwo, czasami wykluczających się, np. raz obmyślasz karę, innym razem zastanawiasz się, co zrobić, żeby partner nie odnowił romansu.

Nie potrafisz poradzić sobie z zalewającymi cię emocjami i myślami. Trudno ci przestać go zaczepiać, nawet jeśli umówiliście się, że temat jest już zamknięty.

Jesteś nieufna: sprawdzasz jego telefon, komputer, dzwonisz do pracy, żeby dowiedzieć się, czy na pewno ma kolacje z klientem, sprawdzasz kieszenie jego spodni itp.

Wszystko zależy od ciebie

Decyzja o tym, czy chcecie ratować wasz związek, tak naprawdę należy do ciebie.
Jeśli ty mu nie wybaczysz, on będzie się czuł coraz bardziej winny, a to zniszczy wszystko, co między wami ważne i więziotwórcze.
John M. Gottman, amerykański psycholog, opisał proces reaktywacji związku po zdradzie w 3 etapach:

1. Pokuta

To zwykle najtrudniejszy etap. Zdradzający musi zaakceptować fakt, że zdradzony ma prawo do woli zadawać pytania, a on będzie musiał szczerze na nie odpowiadać, czasami będzie to trwało bez końca. Nie ma tu miejsca na żadne tajemnice, niedomówienia, bronienie siebie, próby wytłumaczenia, okoliczności łagodzące itp. Nie wolno jedynie zadawać pytań o szczegóły związane z seksem czy fizyczną czułością, bo to tylko nasili ból i zaostrzy wasz konflikt. Za to masz prawo pytać o emocje np.: Czy ją kochałeś? Czy nadal do niej coś czujesz? Jak często się widywaliście? Dlaczego jednak wybrałeś mnie?
Warto unikać krytyki, obrzucania się błotem. Lepiej mówić o swoich emocjach: ,,Jestem wściekła, czuję się zraniona do żywego, nie wiem, czy potrafię ci znowu zaufać”.
Jako osoba zdradzona masz prawo oczekiwać przeprosin, i to wielokrotnych.

Musisz poczuć się wysłuchana i zrozumiana. On musi zdać sobie sprawę z tego, jak głęboko cię zranił. Musi przeprosić za każdą zadaną ranę: za to, że kiedy ty siedziałaś z chorym dzieckiem, on wcale nie był w delegacji, tylko z kochanką; za to, że kiedy ty zasypiałaś i chciałaś żeby cię przytulił, bo miałaś ciężki dzień, on pisał SMS-y z kochanką.

Najważniejszym celem tego etapu jest odzyskanie zaufania. To proces, którego czas trwania zależy w dużym stopniu od zachowania partnera, który zdradził. Jeśli chcesz, możesz spisać listę zachowań, które pomogą ci w odzyskiwaniu zaufania do partnera np.: ,,Musisz zmienić pracę (jeśli pracuje razem z kochanką)”, ,,Znajdź dla nas terapeutę (on będzie płacił za sesje)”, ,,Zawsze powiadamiaj mnie, jeśli wiesz, że później wrócisz z pracy” itp.

2. Dostrojenie

Ten etap może się zacząć dopiero, kiedy osoba zdradzana zadała już wszystkie pytania, nie ma już nic do powiedzenia, wyczerpały się wszystkie tematy, usłyszała, zrozumiała i uwierzyła, że partnerowi, który zdradził, jest naprawdę żal.
To moment, w którym obydwoje możecie zastanowić się, co doprowadziło do zdrady. Nie chodzi o wskazanie bardziej winnego, ale raczej o współudział, który doprowadził do dziury, pustki w części wspólnej związku.
Czyli uświadomienie sobie, z jakiej płaszczyzny zaprosiliście kochankę do związku. Na przykład być może odkąd macie dzieci, rzadko gdzieś razem wychodzicie, nie ma między wami bliskości ani intymności. Absolutnie nie chodzi o wskazanie bardziej winnego, tylko odkrycie, czego wam brakuje, za czym tęsknicie, skąd ta dziura w waszej więzi – bo to z tego braku pojawiła się przestrzeń dla osoby trzeciej.

3. Przywiązanie

Pora, żeby zadbać o intymność w związku. Niektóre pary po zdradzie dopiero na tym etapie są gotowe wrócić do seksu.
Macie teraz szansę zadbać o wasze życie erotyczne, które wzmocni waszą więź. To czas, kiedy warto zamknąć przeszłość i zacząć budować przyszłość – razem.

Jak wybaczyć zdradę?

Przede wszystkim musisz poczuć, że jesteś gotowa wybaczyć, że przeżyłaś wszystkie emocje związane ze zranieniem, że uważasz ten temat za zamknięty.
Niektórzy twierdzą, że zdrady nie da się zapomnieć, że od czasu do czasu będzie się odzywać jak niewyjęty cierń w stopie. Myślę, że to zależy od ciebie. Jeśli będziesz wracać myślami do przeszłości, jeśli każde nowe zranienie ze strony partnera będziesz rozpatrywać jako konsekwencje tego, że kiedyś cię zdradził – to nie pozwolisz sobie zapomnieć.
Wybaczyć to znaczy dopuścić do siebie doświadczenie zdrady i nadać mu swoje znaczenie, ujawnić swój ból, ale nie zatrzymywać się w nieskończoność na jego przeżywaniu. Wybaczyć oznacza również wrócić do więzi albo jeszcze lepiej: zbudować nową wieź bardziej trwałą, na solidniejszych podstawach.Ważne jest również wybaczenie sobie. Często, próbując zrozumieć, dlaczego wam się to przydarzyło, zaczynasz obwiniać siebie. I to nie tylko z powodu zdrady, ale też z powodu tego, co teraz czujesz, co miałabyś ochotę zrobić itp.

Już wiesz, że zgoda na czucie wszystkich emocji, które się pojawiają, to podstawa. Niemożliwe jest odzyskanie zaufania bez uprzedniego odzyskania kontroli nad swoim samopoczuciem emocjonalnym poprzez znalezienie wewnętrznego spokoju i równowagi.
Wybaczanie nie oznacza wcale, że zdrada jest OK, że to, co zrobił partner, jest w porządku – dajesz wam jedynie kolejną szansę albo nie. Możesz też wybaczyć i odejść, kiedy poczujesz, że nie chcesz dłużej inwestować energii w ten związek.
To prawda, że po zdradzie wasz związek nie będzie już taki jak dawniej. Niektórzy porównują uratowane związki do pięknie posklejanego wazonu. Może zamiast go kleić, warto ulepić nowy z tej samej gliny, ale bardziej trwały, a potem dbać o niego uważniej i z większą miłością niż poprzednio?

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze