Autopromocja
1200300
1200300
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Nie wiesz, jak zrelaksować ciało i umysł? Ten chiński trening czyni cuda – reguluje oddech i energię wg terapeuty medycyny chińskiej

Nie wiesz, jak zrelaksować ciało i umysł? Ten chiński trening czyni cuda – reguluje oddech i energię wg terapeuty medycyny chińskiej

Fot. Mikser via Getty Images
Fot. Mikser via Getty Images
To transformująca forma pracy ze sobą, która polega na regulacji ciała, oddechu i umysłu. O tym, jakie zalety ma qigong, czym różni się od sztuk walki i jak ćwiczyć właściwie – opowiada Rafał Becker, terapeuta medycyny chińskiej.

Spis treści:

  1. Qigong – co to jest i jak działa energia qi witalna?
  2. Qigong i meridiany – jak ciało pokazuje nasz dobrostan
  3. Qigong – czy jest bezpieczny dla każdego i jak wybrać instruktora?

  • Qigong to chińska praktyka pracy z energią życiową (qi), która łączy ćwiczenia ciała, świadomy oddech i trening umysłu, wspierając zdrowie i samopoczucie.
  • Ćwiczenia zaczyna się od rozciągania ciała (daoyin), następnie uczy się kontrolowanego oddechu (tuna), a na końcu pracy z umysłem, co umożliwia harmonizację energii qi.
  • Regularna praktyka poprawia krążenie, funkcje narządów wewnętrznych, elastyczność mięśni, koncentrację i redukuje napięcie emocjonalne.
  • Qigong ma charakter terapeutyczny i profilaktyczny. Jego efekty obejmują zarówno ciało, jak i umysł, zwiększając świadomość siebie i swoich potrzeb.
  • Dzięki systematycznemu treningowi można lepiej zarządzać stresem, energią i ogólnym dobrostanem, czyniąc qigong praktyką na całe życie.
Wywiad pochodzi z miesięcznika „Sens” 6/2025.

Qigong – co to jest i jak działa energia qi witalna?

Katarzyna Sołtan: Co kryje się za orientalnie brzmiącą nazwą „qigong”?

Rafał Becker: W dosłownym tłumaczeniu termin ten oznacza „ćwiczenie qi” lub „praca nad qi”, czyli energią witalną. Chińczycy mówią ’czigung’, w Polsce przyjęła się wymowa ’czikung’. W tekstach medycyny chińskiej pojawiają się różne rodzaje qi, ale najważniejsze są trzy. Pierwsze to qi prenatalne, które otrzymujemy w momencie poczęcia, i jest to nasze główne źródło witalności na całe życie. Nie możemy tego źródła uzupełniać, a jedynie ograniczyć tempo jego zużywania poprzez dwa pozostałe: qi pozyskiwane z oddychania i qi, które powstaje w wyniku trawienia.

Często mówi się, że qigong to chińska gimnastyka lecznicza, czyli uzdrawiające ćwiczenia wspierające przepływ energii. Zgadza się pan z tym?

To duże uproszczenie. Qigong jest częścią medycyny chińskiej obok dietetyki, masażu Tui Na, ziołolecznictwa i akupunktury, oraz częścią Yang Sheng, czyli tego odłamu medycyny chińskiej, która skupia się na profilaktyce zdrowia. Qigong składa się z kilku praktyk. Są to: daoyin (dao oznacza prowadzić, a yin – rozciągać), czyli ćwiczenia poprawiające elastyczność ciała i wspierające lepsze krążenie krwi, płynów fizjologicznych oraz qi. Obejmują one: anqiao, czyli masaż lub automasaż; tuna, czyli świadome oddychanie, oraz pracę z Shen, czyli z umysłem. Jeden z klasycznych tekstów medycyny chińskiej „Wewnętrzny Kanon Żółtego Cesarza” mówi, że poprzez obserwację możemy kontrolować siebie i podążać za naturą, której jesteśmy częścią. Nie jest to łatwe, bo mamy różną wrażliwość, ale dzięki praktyce możemy bardziej się czuć i wiedzieć, co to oznacza dla naszego organizmu.

Qigong polega zatem na ćwiczeniu wszystkich tych elementów równocześnie?

Tak, ale jest to raczej stopniowy trening w określonej kolejności. Od początku ćwiczymy równocześnie ciało, świadomy oddech i uważność, ale najpierw koncentrujemy się na ciele. Na tym etapie nie stosujemy specjalnego sposobu oddychania. Jeśli na początku za bardzo skupimy się na oddechu, może to doprowadzić do dyskomfortu fizycznego i psychicznego, na przykład będziemy czuć niepokój. Dlatego zaczynamy qigong od daoyin, czyli ćwiczeń rozciągających, bo trudno będzie wykonywać świadome praktyki oddechowe, kiedy ciało jest spięte. Podobnie jest z umysłem – znacznie łatwiej będzie z nim pracować, kiedy skupimy się najpierw na czymś namacalnym, fizycznym. Rozciąganie ciała stopniowo przywraca właściwe napięcie mięśni i ścięgien, a to sprawia, że mięśnie, kości i narządy wewnętrzne zaczynają się prawidłowo ustawiać względem siebie. Wyprostowuje się też kręgosłup, klatka piersiowa wraz z obręczą barkową otwierają się, a za nimi przepona, co poprawia jakość oddychania.

Jeśli czujemy mniej napięć w ciele i możemy swobodniej oddychać, a przy tym utrzymujemy uważność, umysł stopniowo uspokaja się i potrafi być dłużej skoncentrowany.

Gdy zaczynamy czuć swoje ciało i zachodzące w nim pod wpływem daoyin zmiany, możemy rozwijać świadomość swojego oddechu pod wpływem praktyk tuna. Regulacja oddechu wpływa zarówno na ciało, jak i na umysł, dlatego warto ćwiczyć oddychanie jako drugi etap pracy w qigongu. Jest ona też bezpośrednią regulacją energii witalnej qi.

Ostatni, najważniejszy i najtrudniejszy etap qigongu to praca z umysłem, ponieważ jako jedyny jest nieuchwytny i niemierzalny, więc i jego trening jest skomplikowany. Właśnie dlatego trudno jest pracować z umysłem, nie zaczynając od pracy z ciałem i oddechem. Łatwiej pracować z umysłem, gdy ma się zdrowe ciało.

Qigong i meridiany – jak ciało pokazuje nasz dobrostan

Ciało jest barometrem naszego dobrostanu?

Wykonując uelastyczniające ćwiczenia qigong, wpływamy na ścięgna i mięśnie, przez które przebiegają naczynia krwionośne i meridiany. Meridiany to niewidoczne gołym okiem szlaki, którymi przepływa nasza energia witalna qi. Zmniejszając napięcia, uwalniamy blokady i wpływamy korzystnie na cyrkulację krwi i qi w meridianach, co wzmacnia koncentrację i wspiera uważność. Im bardziej czujemy przepływ qi w meridianach, tym bardziej świadomie możemy nim poruszać. Wykonując na przykład różne rodzaju skręty, masujemy narządy wewnętrzne. Poprawiamy w ten sposób trawienie, oddychanie, pracę serca, a nawet samopoczucie, bo systemy narządów w medycynie chińskiej są powiązane z konkretnymi emocjami.

Qigong to także płynne ruchy przypominające niekiedy trening sztuk walki. Czy czerpie z tych tradycji?

Qigong ma charakter terapeutyczny i profilaktyczny, więc nie jest sztuką walki, ale może być elementem treningu dla osób, które ćwiczą na przykład taijiquan czy kung-fu. Co ciekawe, w Chinach termin kung-fu oznacza jakąkolwiek dziedzinę, której doskonalenie wymaga codziennego, regularnego treningu i wieloletniej pracy. W tym znaczeniu qigong jest częścią kung-fu. Na Zachodzie jednak termin ten kojarzymy wyłącznie z chińskimi sztukami walki. Przy takim rozumieniu tego słowa qigong nie jest ich częścią, choć osoby uprawiające kung-fu często go ćwiczą, aby doskonalić technikę.

Praktyką na styku qigongu i kung-fu jest rougong (dosłownie: miękkie ćwiczenia). Inną sztuką walki jest taiji-quan, które powstało z myślą o ochronie życia, a nie, jak qigong – dla zdrowia. Ktoś niedoświadczony może nawet nie zauważyć różnicy pomiędzy taijiquan i qigongiem, choć generalnie ruchy qigongu są prostsze. Przeczytałem kiedyś, że taijiquan jest rozbudowanym bojowym stylem qigong, co jest nieprawdą. Warto jednak podkreślić, że w przeszłości te dziedziny często przenikały się nawzajem. Mistrz sztuk walki często praktykował qigong i był lekarzem medycyny chińskiej. Zdawał sobie sprawę, że uderzenie w określone punkty ciała może być bolesne, ale równocześnie wiedział, jak te punkty mogą pomóc w przywróceniu zdrowia. Właśnie na tym opierały się tradycje klasztorne Shaolin, Wudang i Emei, czyli trzech najbardziej znanych ośrodków, w których ludzie pracowali nad sobą komplementarnie poprzez praktykowanie kung-fu, qigongu, medycyny chińskiej i medytacji.

Qigong – czy jest bezpieczny dla każdego i jak wybrać instruktora?

Czy to praktyka dla wszystkich?

Nie, choć często spotykam się ze stwierdzeniem, że jest to w pełni bezpieczna praktyka. Jeżeli zajęcia prowadzi niewykwalifikowany instruktor, to nieprawidłowa sekwencja ćwiczeń może doprowadzić do zaburzenia równowagi na linii ciało-oddech-umysł. W praktyce qigongu, podobnie jak w medytacji, mogą się pojawić pozytywne lub negatywne efekty ćwiczeń. Możemy poczuć na przykład mrowienie w rękach, swędzenie, zimno lub gorąco w różnych częściach ciała. Wykwalifikowany instruktor qigongu będzie w stanie odróżnić te odczucia i ocenić, czy są one negatywne, czy trzeba zatrzymać proces i, jeśli zajdzie potrzeba, do jakiego specjalisty medycyny zachodniej skierować taką osobę. To tak jak z każdą metodą leczniczą czy terapeutyczną – pomoże nam, jeżeli za osobą, która nas prowadzi, stoją wiedza i kwalifikacje, a zaszkodzi, jeśli ktoś stosuje tę metodę bez zrozumienia i świadomości jej szerszego kontekstu.

Na pewno ta metoda przyda się osobom z niewystarczającą ilością ruchu oraz zmagającym się z emocjonalnymi napięciami.

Wykonujemy wtedy ćwiczenia w takim zakresie, w jakim umożliwia nam ciało, i to jest zresztą najważniejsza zasada w praktyce qigong. Jeśli jednak zmagamy się z przewlekłym stresem, warto przyjrzeć się swoim emocjom i skorzystać z pomocy psychoterapeuty. Jeżeli z kolei mamy spięte mięśnie z powodu niewystarczającego odżywienia krwi, proponuję najpierw odpowiednią dietę lub mieszanki ziołowe.

Ile jest odmian qigongów i jaki wybrać?

Jest wiele systemów qigong, które powstały przez ostatnie 2 tysiące lat. Sam znam ich ponad 30, do tego w różnych wersjach. Najbardziej znane systemy qigong, jak Ba Duan Jin (8 Kawałków Brokatu) i Wu Qin Xi (Zabawy 5 Zwierząt), to systemy dość proste. Osobiście polecam na początek qigong Emei Shen Zhan Gong, czyli 12 ćwiczeń rozciągających z tradycji Emei, bo jest to system, który przygotowuje ciało do kolejnych qigongów, a zarazem można z niego korzystać przy różnych dolegliwościach.

Regularne ćwiczenie to sposób na profilaktykę zdrowia?

Profilaktyka zdrowia to najważniejsza część chińskiej medycyny, ale zarazem najtrudniejsza, bo by ją praktykować, musimy najpierw być zdrowi, zdyscyplinowani i wytrwali.

Qigong jest drogą do profilaktyki. Pomaga połączyć się z ciałem i tym, co stara się nam ono przekazać, oraz z umysłem, który komunikuje się z nami za pomocą myśli, rozumu i emocji.

Dopiero gdy połączymy się z emocjami, będziemy mogli poczuć, czy są one zablokowane, zharmonizowane, czy jest ich za dużo, a jeśli tak, to czy nad nimi panujemy, czy to one panują nad nami. Dzięki tej uważności możemy poczuć, jak działają na nas inne aspekty, takie jak: dieta, stres, pory dnia, sen oraz pory roku.

Czy qigong może być ścieżką nieustannego wglądu w siebie i pracy ze sobą na wielu poziomach?

Tak, qigong jest praktyką na całe życie jako część chińskiej profilaktyki zdrowia. Na początku zauważymy głównie efekty na poziomie ciała, a kiedy poczujemy się w swoim ciele komfortowo, puszczą nam różnego rodzaju blokady, a ciało stanie się bardziej elastyczne. Nawet jeśli duży stres napnie nam mięśnie karku, regularny trening qigongu sprawi, że takie napięcia szybko odpuszczą. Pracując z ciałem, zaczniemy zauważać zmiany w naszym oddychaniu, trawieniu, koncentracji. A im lepszy kontakt ze sobą, tym szybciej będziemy w stanie odczytać nasze potrzeby. Qigong transformuje nasze ciało, oddech i umysł, więc zyskujemy coraz lepszy kontakt ze sobą na tych trzech poziomach naszego istnienia i możemy dzięki temu lepiej zarządzać własnymi zasobami.

Rafał Becker – specjalista w zakresie tradycyjnej medycyny chińskiej, trener qigongu z tradycji klasztorów Shaolin oraz Emei; yangsheng.com.pl.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE