Terapia z udziałem psa. Czym jest dogoterapia?

Zwierzęta są naturalne, szczere i akceptują nas takimi, jakimi jesteśmy. (fot. iStock)

Pracę z pacjentem prowadzi terapeuta, ale trudno o lepszego asystenta niż pies. Pomaga dzieciom z zaburzeniami i ludziom starszym, potrafi nawiązać kontakt z osobą autystyczną. O pracy z psami z dogoterapeutką Joanną Ciarkowską rozmawia Tomasz Błasiak.

Zwierzęta są naturalne, szczere i akceptują nas takimi, jakimi jesteśmy… Sierść goldena działa kojąco, powaga nowofundlanda – uspokaja. A jak to wygląda w pracy z zaburzeniami? Czy istnieją określone schorzenia, które predestynują pacjenta właśnie do dogoterapii?
Dogoterapia to działania terapeutyczne wspomagane obecnością i udziałem psa terapeutycznego. Zakres oddziaływania tej metody jest niezwykle szeroki. Dogoterapia wpływa korzystnie na wszystkie sfery rozwoju, czyli sferę fizyczno-motoryczną, psychiczno-motywacyjną oraz poznawczo-edukacyjną, zatem wszędzie tam, gdzie potrzeba doskonalenia którejś ze sfer, znajdzie swoje zastosowanie. Ale dobroczynny, pozytywny wpływ należy zawsze rozpatrywać indywidualnie w przypadku każdego zaburzenia. Dogoterapia stosowana jest zarówno przy chorobach somatycznych, jak i zaburzeniach psychicznych. Wśród odbiorców dogoterapii wymienia się osoby z Zespołem Downa, z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym, ADHD, autystyczne, cierpiące na choroby psychiczne, np. schizofrenię. Przy czym pies ma określony zbiór swoich zachowań gatunkowych i dogoterapia powinna wychodzić naprzeciw tym zachowaniom czy potrzebom psa.

Czy pies zaangażowany w proces terapeutyczny poza specjalną tresurą powinien mieć określone cechy temperamentu?
Oczywiście. Powinien mieć przede wszystkim predyspozycje do tej pracy, gdyż jest ona bardzo trudna, wymagająca i stresująca dla zwierzęcia. Pies terapeutyczny to pies odważny, inteligentny, łagodny, przyjacielski i kontaktowy wobec ludzi. Powinien też być z natury wesoły, wykazywać dużą motywację do zabawy i chęć do wspólnej aktywności z człowiekiem. Ważną cechą jest stabilność emocjonalna, samokontrola i cierpliwość oraz stosunkowo mała reaktywność.

Czy dogoterapia znajduje zastosowanie w pracy z dziećmi oraz osobami starszymi?
Jak najbardziej. W pracy ze starszymi osobami pies jest również doskonałym motywatorem do podejmowania działań i może zachęcać choćby do wyjścia na spacer czy przygotowania psu posiłku, co wiąże się z aktywnością, czasem wręcz wstaniem z łóżka. Obserwowanie psa może być przyczynkiem do rozmowy o nim i o dawnych przeżyciach pacjenta. Obcowanie z psem terapeutycznym pozwala zapomnieć o codzienności, o smutku czy samotności, która jest często wbudowana w życie starszych osób.

Czy praca terapeutyczna z psem może być pomocna w procesie resocjalizacji – w przypadku osób zdemoralizowanych czy agresywnych?
Myślę, że tak, pod warunkiem że proces jest mądrze prowadzony przez osoby zawodowo przygotowane do pracy w resocjalizacji. Dla mnie nadrzędnym celem byłoby tu zapewnienie psu bezpieczeństwa, bo choć uważa się, że obecność psa uspokaja i łagodzi obyczaje, trzeba zawsze upewnić się, że w takim środowisku psu nic nie zagraża.

Czy w kontraście dogoterapia odgrywa rolę w leczeniu traum u ofiar przemocy?
Pies może być doskonałym pomocnikiem psychologa w pracy z ofiarami przemocy. Zwierzę poprzez samą swoją obecność daje poczucie spokoju, bezpieczeństwa. Przebywanie z psem pozwala oderwać się od smutnych myśli, zmartwień, niepowodzeń czy kompleksów. Pies jest stworzeniem, o które należy się troszczyć, a poprzez spełnianie psich potrzeb pacjent ukierunkowuje swoje zaangażowanie na kogoś innego, bardziej potrzebującego, a tym samym przestaje skupiać się tylko na swoich przeżyciach.

Czy istnieją jakieś granice (silne upośledzenie, objawy wytwórcze, autystyczne, nadmierna skłonność do agresji itd.), wykluczające ten rodzaj terapii?
Przeciwwskazaniem do dogoterapii jest alergia na ślinę lub sierść psa, otwarte rany czy stan bezpośrednio po zabiegach, gdzie zmniejszona jest odporność pacjenta i oczywiście agresja wobec psa, odmowa pacjenta lub kynofobia, czyli lęk przed psami. Ale nawet w tym ostatnim przypadku można pracować – pierwszym etapem terapii jest wówczas przezwyciężenie lęku przed psem.

Joanna Ciarkowska
– behawiorysta zwierząt, instruktor szkolenia psów, dogoterapeuta.

Nie tylko psy

Animalterapia to wspomaganie procesu terapeutycznego poprzez obcowanie ze zwierzętami. W jej ramach wyróżnia się dogoterapię z udziałem psów, felinoterapię z udziałem kotów czy petterapię z udziałem małych zwierząt, takich jak świnki morskie czy chomiki, oraz hipoterapię z udziałem koni.

Ireneusz Pacyna, hipoterapeuta: Jazda na koniu czy praca z nim daje wyjątkowe możliwości terapeutyczne, niedostępne w terapii z innymi zwierzętami. Indywidualnie dobrane ćwiczenia rehabilitacyjne współwystępują z trójwymiarowym ruchem konia. Ruch ten dostarcza np. niechodzącemu dziecku bodźców charakterystycznych dla chodu ludzkiego. Wpływa to na kształtowanie poczucia równowagi i poprawę reakcji obronnych. Hipoterapia najczęściej wykorzystywana jest w leczeniu pacjentów z: Mózgowym Porażeniem Dziecięcym, stwardnieniem rozsianym, wadami postawy, upośledzeniem umysłowym, uszkodzeniami analizatorów (wzrok, słuch), zaburzeniami emocjonalnymi.