Jaka jest droga do poznania siebie?

Mówi o sobie: „poszukiwaczka”. Z wykształcenia jest pedagogiem, ukończyła też kurs z przywództwa. Ale przede wszystkim ma za sobą doświadczenie 10 lat odosobnienia. Można o nim przeczytać w jej pamiętniku „Being Selfish. My Journey from Escort to Monk to Grandmother” (Być samolubną. Moja podróż od towarzyszki do mniszki i wreszcie babci – przyp. red.)”. – Gdy miałam niewiele ponad 20 lat, seria zdarzeń sprawiła, że poczułam się zagubiona, przygnębiona, niepewna życia i tego, czy chcę brać w nim udział – opowiada Sarah. – Zaczęłam szukać sposobu na zrozumienie życia. Miałam wielu nauczycieli: rdzennego Amerykanina, nauczyciela jogi, nauczyciela medytacji, poszłam na terapię, byłam na konsultacjach u specjalisty od żywienia i na kilku seminariach z rozwoju osobistego

W końcu poznała Sama, który wyprowadził się z Nowego Jorku i jako mnich żył z dala od świata w lasach stanu Oregon. Sam powiedział do niej: „Jeżeli naprawdę szukasz odpowiedzi na pytania, kim jesteś i o co w tym wszystkim chodzi, musisz przestać biegać w poszukiwaniu nauczyciela. Musisz usiąść, zamilknąć i słuchać”. Sarah uznała, że to ma sens. Postanowiła dołączyć do Sama. Wiedziała tylko, że po 28 latach życia chwila ciszy i spokoju dobrze jej zrobi. I tak chwila rozciągnęła się na 10 lat. Spędziła je na odosobnieniu, praktykując różne duchowe dyscypliny, przede wszystkim medytacje, mindfulness i jogę. Podążała za wytycznymi współczesnych duchowych nauczycieli, takich jak Jack Kornfield, Joseph Goldstein, Sharon Salzberg, Ken Wilber i Adyashanti. Milczała, pościła.

– Przez cały ten okres nie kontaktowałam się ze światem zewnętrznym – opowiada. – Za to dużo czasu spędzałam w naturze. Nie miałam jednego nauczyciela, ale wielu – autorów znanych i cenionych książek. Milczenie wybrałam własnie po to, żeby odkryć swojego wewnętrznego guru. I to jest podstawowy zamysł Selfistry – pomóc innym zrobić to samo bez koniecznosci wieloletniego odosobnienia.

Po powrocie ludzie zaczęli pytać ją o rady. Odpowiadała, coachowała, w końcu stworzyła metodę, którą nazwała „Selfistry”.

Trzy elementy

Nazwa powstała z połączenia dwóch wyrazów: samopoznanie (ang. self-knowledge) i sztuka bycia człowiekiem (ang. artistry of being human). Jak mówi Sarah, Selfistry jest drogą do poznania siebie. Drogą, nie przepisem. Selfistry nie mówi, co masz zrobić, by osiągnąć szczęście czy harmonię, ale stwarza warunki do tego, żebyśmy przestali szukać kolejnych sposobów na ich osiągnięcie. Wspiera w poszukiwaniu i tworzeniu własnej praktyki duchowej. W tym sensie jest drogą dla każdego, kto nie czuje się usatysfakcjonowany swoim życiem, w dowolnym jego obszarze. Jak zapewnia Sarah, praktykując Selfistry, stajemy się bardziej świadomi i szczerzy w kontakcie z samymi sobą. Łatwiej oceniamy, czy coś nam służy i co się z nami dzieje. Szybciej rozpoznajemy źródło naszego dyskomfortu.

Selfistry dzieli sumę ludzkich doświadczeń na trzy podstawowe elementy: ludzki (nasza historia życia), element Źródła (duchowość i wiara) i element świadomości (obserwowanie siebie). Pierwszy element (ludzki) obejmuje nasze życie we wszystkich wymiarach
– fizycznym, emocjonalnym, umysłowym, duchowym. Tu mieszczą się kariery i związki. – Źródło to moja nazwa na Boga, na Wielkiego Ducha, Podstawową Energię, Tajemnicę – wyjaśnia Sarah. – Gdy ktoś spędzi odpowiednio dużo czasu nieruchomo, samotnie i w ciszy, Źródło otwiera się przed nim jako coś nie do opisania i całkowicie obecnego. Miejsce, w którym jesteśmy całkowicie kochani i zawsze bezpieczni, ale jednocześnie podatni na zranienie,
śmiertelni.

Swoją duchowość wszyscy przeżywają inaczej. Dlatego w Selfistry każdy sam nadaje jej imię. – Bo każda taka relacja jest niepowtarzalna. A jej brak jest źródłem depresji, załamań, utraty sensu życia – twierdzi Sarah.

Trzeci element to obszar świadomości. Możemy nazwać go naszym wewnętrznym obserwatorem. Tam mieści się zdolność do bycia świadomym, umiejętność uczynienia z siebie „osoby trzeciej”, co pozwala w sposób nieoceniający obserwować siebie.

Mapa twojego rozwoju

Sarah organizuje też wyjazdowe obozy odosobnienia. – Wszyscy rano spotykamy się w pustym obszernym pomieszczeniu i wyznaczamy miejsca odpowiadające trzem elementom. Doświadczając na zmianę muzyki i ciszy, praktykujący przechodzą się przez te trzy wyznaczone miejsca, ćwicząc jogę. W miejscu Źródła siedzą nieruchomo, medytując. W miejscu ludzkiego życia wyrażają siebie poprzez ruch. A w miejscu świadomości obserwują siebie podczas ćwiczeń.

Praktyka nie musi jednak zaczynać się od odosobnienia. Można jej elementy stopniowo wprowadzać do swojego codziennego życia.

– Pomyślcie o wszystkich drobnych czynnościach, które pomogą wam pamiętać o tym, kim jesteście. Poświęćcie minutę dziennie na pielęgnowanie każdego ze swoich trzech życiowych obszarów. Minuta na początek naprawdę wystarczy. Żeby zadbać o element Źródła, możecie rano poleżeć minutę dłużej i wsłuchać się w swoje ciało. Możecie też na minutę usiąść wieczorem, żeby się wyciszyć. Albo znaleźć taką chwilę w ciągu dnia, np. na ławce w parku. Żeby zadbać o swoją samoświadomość, przez minutę dziennie obserwujcie wasze myśli i emocje. Możecie to robić poprzez pisanie. A o kreatywność zadbajcie w dowolny, bliski wam sposób. Jakie macie pomysły? Taniec? Malowanie? Lepienie z gliny? Każdy jest dobry.

Selfistry to praca twórcza – twierdzi Sarah. Trzy elementy są jak trzy podstawowe kolory – czerwony, żółty i niebieski. Musimy po każdy z nich sięgnąć, żeby uzyskać zielenie, fiolety, brązy… Żebyśmy stali się artystami, żebyśmy rozbudzili w sobie tę kreatywność, potrzebujemy kontaktu ze Źródłem i świadomości schematów, w jakich funkcjonujemy. Możemy do tego używać różnych narzędzi. Dlatego ważna jest mapa, którą każdy tworzy na początku i potem wraca do niej co trzy miesiące. – Ja też tak robię – opowiada Sarah – umawiam się sama ze sobą i pytam: Czego teraz potrzebujesz w obszarze Źródła? Czego w obszarze obserwatora? Czego w obszarze swojego życia? Mam pewność i wiarę, że gdy będę orientować się na moje Źródło, będę rozwijać w sobie przyjaznego obserwatora i zadbam o to, by mieć szczere i realistyczne oczekiwania co do mojego życia, to zostanę w pełni sobą.

JAK ZACZĄĆ?

Selfistry można poznać na drodze indywidualnego kontaktu z Sarah Marshank podczas grupowych warsztatów i wyjazdowych obozów organizowanych również w Polsce. Niedługo tej metody zacznie uczyć pierwszych 10 trenerów Selfistry, będzie też dostępna w formie kursu on-line i książki poradnika.

Więcej informacji na www.selfistry.com