fbpx

„Kiedy przyjedziesz? Chciałabym się przytulić” Za czym tęsknimy?

“Kiedy przyjedziesz? Chciałabym się przytulić” Za czym tęsknimy?
Życie jest jakie jest - ani dobre, ani złe. To my sami nadajemy mu znaczenie. (Fot. iStock)

Mija kolejny tydzień przymusowego odosobnienia. Od wczoraj wszyscy na ulicy noszą maski. Uczucie lęku przed wirusem i strach o przyszłość mieszają się z coraz silniejszą tęsknotą za normalnością. Jak się nie dać frustracji?

Dziś usłyszałam w wywiadzie z ministrem zdrowia, że ,,do normalności” nie wrócimy prawdopodobnie przez najbliższy rok. Mamy zapomnieć o wakacjach, wypadach na weekend z przyjaciółmi, zwiedzaniu odległych zakątków świata. Po raz pierwszy usłyszałam jak długo może to potrwać i poczułam gorąco rozlewające się po moim brzuchu, a potem powoli sunące w górę: do przepony, do gardła, do twarzy.

Twarze zakryte maskami ukrywają mimikę. Nasz mózg, zwłaszcza w stresie, dla odzyskania poczucia równowagi, uważnie skanuje twarze ludzi – od czasu obowiązkowego “zamaskowania”,  nie znajdzie ukojenia. Zakryta twarz to dla naszego mózgu dodatkowy powód do stresu.

Dziś postanowiłam, że nigdy nie siądę naprzeciwko pacjenta w masce na twarzy. Wolę sesję przez Skype. Chcę widzieć żywą reakcję drugiego człowieka i chcę aby ktoś, kto mi zaufał na tyle, by powierzyć mi swoje najbardziej wstydliwe tajemnice, zobaczył żywą reakcję na mojej twarzy.

Dziś po raz pierwszy od miesiąca spotkałam się z moją mamą – miałam uzasadnienie, musiałam zawieźć ją do lekarza. Pierwszy raz obawę o jej zdrowie przysłoniła radość, że mogę ją odwiedzić, zatroszczyć się o nią, dotknąć jej ręki. W gumowej rękawiczce. Dotyk gumy do gumy – na jak długo to doznanie zachowamy w pamięci?

Dziś rozmawiałam z wnukami ,,przez zooma”. Dla dzieciaków to frajda, ja z trudem hamowałam łzy. Zwłaszcza kiedy wnuczka zapytała: ,,Babciu, kiedy do mnie przyjedziesz? Chcę się przytulić”.

Dziś pacjentka powiedziała mi płacząc, że czuje, że się zapada, że coraz mniej jej się chce, że nie wie jak długo wytrzyma. Siedzenie w domu z mężem przez kolejny tydzień sprawia, że czasami czuje, że się dusi… Jak bardzo to rozumiem. Od miesiąca zdarza mi się rano tuż po obudzeniu, że mam ochotę zakryć twarz poduszką i nie wstawać przez cały dzień… Ale wstaję, bo głęboko wierzę, że jest jakieś jutro – inne, nieznane do tej pory, ale może lepsze, bardziej przyjazne, mniej zagrażające.

Wierzę, że damy radę. Jesteśmy silni, a jedyne co nas osłabia to lęk przed słabością, przed chwilami zwątpienia i niezgoda. Niezgoda na zapadanie się w sobie, na poczucie, że dłużej już tego nie wytrzymam, na płacz bez końca. Wejdź w to. Nie bój się. Zapadanie to chwilowa potrzeba izolacji od świata i wsłuchania się w siebie. Doświadcz do końca swoje ,,już tego nie wytrzymam”, to cię nie zabije  a wręcz przeciwnie wzmocni. Nie bój się łez, twoje ciało wie kiedy przestać płakać. 

Wierzę, że nasza pomysłowość nie zna granic. Brat wydrukował dla mnie przyłbicę na drukarce 3D. Od jutra będę chodzić po ulicy z widoczną twarzą.  Przed wirusem oraz przed mandatem będzie mnie chronić plastikowe cudo. Będę uśmiechać się do ludzi.

Wierzę, że moje ciało jest silne, że poradzi sobie z wirusem, bo chronię je przed stresem, dbam o nie, zauważam kiedy się boi i wtedy troszczę się o nie jeszcze bardziej.

Wierzę, że my ludzie będziemy na siebie uważni, będziemy się wspierać i pomagać sobie nawzajem bo dziś to podstawowa forma relacji społecznej. Kilka dni temu poznałam cudowną dziewczynę, która przywiozła mi pod drzwi mieszkania skrzynki apetycznych owoców, po okazyjnej cenie. Jestem jej za to bardzo wdzięczna. Dla niej to praca, możliwość zarobienia na życie. Dla mnie okazja, by choć przez chwilę, porozmawiać na żywo z drugim człowiekiem.  Byłyśmy bez masek, jeszcze wtedy było wolno. Prawdopodobnie za tydzień lub za dwa widok zamaskowanych ludzi stanie się normą. I nie ma się co przeciwko temu buntować.

Życie jest jakie jest – ani dobre, ani złe. To my sami nadajemy mu znaczenie.

Uwierz, że wszystko co ci się przydarza ma jakiś sens. I wcale nie musisz go odkrywać. Ważne byś przyjęła to ze spokojem, ciekawością i zaufaniem.

  • Bądź dla siebie dobra.
  • Dbaj o przyjemności, choćby najdrobniejsze.
  • Oddychaj, bo oddech to jak super tabletka na uspokojenie.
  • Ruszaj się, bo ruch stymuluje twój mózg.
  • Mów bliskim jak bardzo są dla ciebie ważni.
  • Staraj się być w tym co tu i teraz.
  • Przynajmniej raz dziennie stawaj przed lustrem i obserwuj swoją twarz. Możesz stroić miny. Na koniec uśmiechnij się do odbicia w lustrze i powiedz na głos: ,,Wszystko będzie dobrze”. Powtarzaj to ćwiczenie ilekroć wychodzisz na zewnątrz, zanim założysz maskę…

Ewa Klepacka-Gryz – psycholog, terapeutka, autorka wielu poradników psychologicznych. Prowadzi warsztaty dla osób cierpiących na choroby psychosomatyczne, kobiet w trudnych sytuacjach życiowych oraz par w kryzysach. Polecamy najnowszą książkę Ewy Klepackiej-Gryz „Kiedy Twoja wrażliwość staje się zaletą”. 

Kiedy Twoja wrażliwość staje się zaletą
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>