fbpx

Medytacja miłującej dobroci – na czym polega?

Medytacja miłującej dobroci - na czym polega?
Medytacja miłującej dobroci może sprawić, że na świecie realnie będzie więcej życzliwości. (Fot. iStock)

W przeciwieństwie do innych rodzajów medytacji, ta zawiera zachętę do rozbudzania konkretnych myśli i uczuć. Dzięki temu potrafi naprawdę poruszyć serce i sprawić, że na świecie będzie więcej życzliwości.

Jak ją przeprowadzić? Instrukcję podaje Jon Kabat Zinn, nauczyciel medytacji, terapeuta i specjalista w zakresie uważności:

  • Siedząc, leżąc albo stojąc, w dogodnej dla siebie chwili skieruj uwagę na oddech i ciało jako oddychającą jedność. Przez pewien czas pozostań w tym skupieniu.
  • Kiedy poczujesz się wygodnie podczas naturalnych przypływów i odpływów oddechu, wyobraź sobie kogoś, kto cię kocha lub kochał na dobre i na złe, bezwarunkowo. Przypomnij sobie atmosferę skierowanej do ciebie miłości. Oddychaj tymi uczuciami, zanurz się w absolutnej akceptacji, otaczającej ciebie takim, jakim jesteś lub byłeś. Jeśli nie możesz sobie przypomnieć kogoś takiego, postaraj się sobie go wyobrazić. Pozostań w tym poczuciu bezwarunkowej miłości tak długo, jak chcesz lub tak długo, jak ci będzie towarzyszyć.
  • Następnie zobacz, czy możesz stać się zarówno źródłem, jak i odbiorcą tych uczuć. Trwaj wsłuchany w bicie własnego serca, zapraszając do jego wnętrza uczucie miłości, akceptacji i dobroci ponad wszelkimi osądami. Zanurzony w objęciach miłującej dobroci możesz wyszeptać teraz te słowa:

Obym był bezpieczny i wolny od wszelkiego cierpienia, obym był szczęśliwy i zadowolony, obym był zdrowy i doświadczał pełni, oby na każdym kroku spotykała mnie pomyślność…

  • Teraz możesz poszerzyć pole swojego serca, zapraszając w jego rosnącą przestrzeń inne istoty, pojedynczo lub wszystkie razem. Najlepiej zacząć od przywołania osób, które kochasz. Postaraj się poczuć obecność danej osoby w sercu i otoczyć ją miłującą dobrocią. Życząc jej: oby była bezpieczna i wolna od wszelkiego cierpienia… itd. Następnie możesz zaprosić do swojego serca tych, których znasz mniej: sąsiadów, przyjaciół twoich przyjaciół. Wreszcie: jedną lub kilka osób, z którymi łączą cię skomplikowane relacje. Nie chodzi o to, by im przebaczyć, tylko uznać, że są istotami ludzkimi, mają swoje pragnienia i również czasem cierpią. Życząc im: oby byli bezpieczni… itd. Podczas dalszej praktyki możesz włączać do tego grona osoby, których nie znasz, a także zwierzęta, rośliny, całą Ziemię.

Więcej w książce: Jona Kabata Zinna „Obudź się” (wyd. Czarna Owca)

Medytacja miłującej dobroci
Jon Kabat Zinn, „Obudź się” (Czarna Owca)

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze