Jak radzić sobie z zazdrością? Radzi Katarzyna Miller

Jak radzić sobie z zazdrością? Radzi Katarzyna Miller
fot. iStock

Nie mogę iść na ślub mojej przyjaciółki, bo skręca mnie zazdrość – ona znalazła sobie męża, a ja od tak dawna szukam i nic. Jak ona to zrobiła? Pewnie jest ode mnie lepsza… O ty, jak radzić sobie z zazdrością rozmawiają Katarzyna Miller i Suzan Giżyńska.

Katarzyna: Pytanie do licznych damskich rzesz: Kto by chciał mieć taką przyjaciółkę? To nie jest przyjaźń – to sojusz. Pani miała jakiś interes w znajomości, potrzebowała wsparcia.

Osoba, która tak traktuje przyjaciółkę, jest po prostu wredotą.

Można czuć zazdrość, można o tym mówić, ale żeby nie pójść na ślub, bo tej zazdrości nie można znieść? To znaczy, że pani strasznie się męczy, bardzo źle życzy osobie, którą nazywa bliską. Na pewno jest jej bardzo ciężko i nie ma fajnego życia z samą sobą. Pewnie sama też nie chciałabym takiej przyjaciółki, która zazdrości i nie cieszy się z mojego szczęścia. Są to tzw. niskie uczucia.
Pamiętam, że też kiedyś je miałam, na pewno nie do tego stopnia, ale też kiedyś zazdrościłam przyjaciółkom. Bardzo mnie to męczyło i rozpoczęłam pracę nad sobą. Ulga, którą osiągnęłam w momencie uwolnienia się od tej zazdrości była ogromna.
Mogę jednak wyrazić podziw dla pani, że się do tego przyznała.
Miałam kiedyś przyjaciela, który odszedł ode mnie świadomie, bo powiedział, że nie może patrzeć jak mi się dobrze powodzi. Czułam wtedy dużą stratę, ale wiedziałam, że ona oznacza coś dobrego, bo nie potrzebuję w życiu takich ludzi. Zrobił miejsce dla kogoś innego.

Suzan: W tym, co pani pisze jest dużo bezradności. Nawet jeśli jest zazdrosna, może wiele z tym zrobić. Np. ładnie się ubrać, poszukać sobie kogoś do towarzystwa, wziąć ze sobą przyjaciela, geja, kogokolwiek. Zmotywować się i zrobić coś fajnego, żeby poczuć się lepiej. Potraktować zazdrość jako inspirację.

Katarzyna: Zazdrość może być skuteczna i pożyteczna, dzięki niej możemy dowiedzieć się, czego chcemy. Pani niby wiedziała, że chce chłopa. Tamtej się pierwszej udało i klops. Boże Mój!

Suzan: Strasznie ogólne: „Chcę chłopa”. Jest w tym coś dziwnego.

Katarzyna: No tak, zawsze przecież mówimy, że życie płynie, trwa, życie to nie jest czekanie na chłopa! W życiu się chodzi, wącha, smakuje, płacze, śmieje. Po prostu żyjcie! Jak będziecie żyły, to i chłop po drodze się trafi. A pani twierdzi, że „przyjaciółka” wygrała los na loterii, ma chłopa i zwyciężyła. To żaden sukces wyjść za mąż, trzeba jeszcze stworzyć szczęśliwe małżeństwo. To, jak jej się wszystko potoczy jest wielką niewiadomą. Raz na zawsze nigdy nie jest nic dane, trzeba ciągle pracować.

Jak radzić sobie z zazdrością w podobnej sytuacji? Katarzyna Miller mówi o tym prosto z mostu:

  • Moja droga, musisz chyba zastanowić się, co to znaczy przyjaźń dla ciebie, bo to co opisujesz, nie ma z nią nic wspólnego… To raczej zawiść w czystej formie.
  • Jeżeli byłyście przyjaciółkami, bo obie nie miałyście faceta i tylko to było podstawą tej znajomości, to była to przyjaźń oparta na biedzie i na trzymaniu się razem ze strachu.
  • Tak naprawdę, w głębi serca nigdy nie interesowało cię, kim ona jest i patrzyłaś na nią przez pryzmat swoich potrzeb.
  • Masz prawo odczuwać brak partnera życiowego, szczególnie gdy ktoś ci bliski właśnie przeżywa szczęście i spełnienie.
  • Pamiętaj jednak, że posiadanie faceta to nie jest jedyna rzecz, która opisuje twoją przyjaciółkę i sprawia, że nagle jest inna niż była kiedyś.
  • Twoje emocje pokazują też, że jesteś wychowana w świecie, gdzie mężczyźni określają wartość kobiety.
  • Twoja przyjaciółka ma faceta, więc uważasz, że jest… kimś, jest lepsza.
  • Twoja postawa pokazuje niedojrzałość emocjonalną.
  • Nie rozmawiasz ze swoją przyjaciółką, co widać w twoim opisie, pewnie zerwałaś lub rozluźniłaś kontakt zaraz po tym jak go poznała. Gdybyś została przy niej też przy szczęściu, to pewno byś wiedziała, że posiadanie partnera ma swoje blaski i cienie, tak samo jak bycie singielką. Pojawiają się nowe nadzieje, ale też nowe troski. Bycie ze sobą czasami jest trudne, a bycie z kimś to już chwilami coś bardzo trudnego.
  • Niestety ty wolisz żyć w iluzji, co może dotyczyć większego obszaru w twoim życiu.
  • Może poszukasz sobie jakiejś nieszczęśliwej osoby do towarzystwa albo przemyślisz, czy wolisz szczęśliwych przyjaciół, czy nieszczęśliwych.
  • Zdecydowanie nie idź na ślub z takim podejściem do przyjaźni.

Więcej w książce:

Instrukcja obsługi kobiety
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze