Psychologowie nie pozostawiają złudzeń: jedyny sposób na odcięcie się od toksycznego partnera to wykasowanie go z życia. Przejście na odwyk od jego osoby. Bo miłość do kogoś, kto nas rani, uzależnia jak alkohol czy narkotyki – nie wyleczysz się z niej, dopóki cały czas używka będzie w twoim zasięgu. Jak to zrobić krok po kroku, by skutecznie pogodzić się ze stratą i zapomnieć?
Dlaczego zakończenie toksycznej relacji jest tak trudne? Nawet, gdy przez nią cierpisz i wiesz, że cię wyniszcza? Bo tego typu relacje opierają się na trauma bonding – mechanizmie uzależnienia emocjonalnego od drugiej osoby, w którym okresy przemocy psychicznej przeplatane są krótkimi okresami miłosnej idylli. Ta niekończąca się sinusoida wzlotów i upadków działa jak narkotyk, wywołując nienaturalne skoki dopaminy. Gdy jest między wami dobrze, czujesz absolutną euforię. Gdy on znowu pokazuje swoją prawdziwą twarz i zaczyna tobą manipulować, twoje serce rozrywa rozpacz nieporównywalna z niczym innym.
Ten schemat niezwykle trudno jest przerwać, bo za każdym razem, gdy zostajesz zraniona, tli się w tobie iskra nadziei, że po gorszych chwilach znowu nadejdą te lepsze. Czekasz na nie z utęsknieniem, choć podświadomie wiesz, że miłosny wzlot nie będzie trwał długo – i, prędzej czy później, zaliczysz bolesny zjazd.
Jeśli wiesz, że twoja relacja jest toksyczna i źle na ciebie wpływa, to połowa sukcesu. Wiele kobiet tkwiących w przemocowych związkach nie dopuszcza do siebie myśli, że są ofiarami emocjonalnych manipulatorów. Teraz przed tobą najtrudniejsze zadanie: odseparować się od toksycznego partnera. Jak to zrobić, aby twój odwyk zakończył się sukcesem? Oto 3 pierwsze kroki do pełnego wyzdrowienia.
Musisz odciąć partnerowi wszelkie drogi dostępu do ciebie – tak, aby nie mógł do ciebie dzwonić, pisać, lajkować postów i podglądać twoich relacji. Zablokuj go wszędzie tam, gdzie możecie mieć potencjalny kontakt. Sama również powinnaś postawić sobie ograniczenia. Żadnego sprawdzania, co u niego słychać i czy ma już nową dziewczynę. Żadnego tworzenia fake kont na mediach społecznościowych, żeby tylko dowiedzieć się o nim czegoś nowego. Ta osoba musi przestać dla ciebie istnieć.
Pozwól, by rany, które ci zadał, same się zagoiły i żeby nic nie zakłócało tego procesu. Na początku naturalnym jest, że chcemy przegadać z kimś swoją sytuację i podzielić się swoim bólem. To jak odpowiednik żałoby i może przynieść ulgę. Ale nie przedłużaj w nieskończoność tego etapu – nie drąż na okrągło przyczyn rozstania, nie analizuj z przyjaciółkami jego zachowań i nie rozpamiętuj dawnych krzywd. Odpuść – było, minęło. Obsesyjne krążenie myślami wokół twojego eks nic ci nie da, jedynie będzie cię ciągnąć w dół.
Pustkę, która powstanie po toksycznej relacji, wypełnij aktywnościami ukierunkowanymi w pełni na ciebie: twój rozwój i poprawę samopoczucia. W ten sposób zajmiesz czymś głowę i zwiększysz swoją pewność siebie, którą odebrał ci toksyczny partner. Na przykład możesz zrealizować coś, co zawsze miałaś w swoich planach, ale wiecznie brakowało ci czasu i motywacji. Może remont? Albo od dawna odkładana podróż? Gdy przepełnia cię smutek i złość, rozładuj je na treningu. Na nowo rozbudź w sobie zmysłowość i kobiecość, którą zatraciłaś w pogoni za kimś, kto na ciebie nie zasługiwał – zacznij chodzić na lekcje tańca, zmień fryzurę, kup ładny ciuch. Karm swoją duszę i intelekt – wybierz się na film do kina, do teatru, galerii, na koncert. To nic, że nie masz z kim, wszystkie te rzeczy możesz robić sama. Każde takie działanie sprawi, że w twoim umyśle zacznie kiełkować cenne przekonanie: życie bez mężczyzny jest możliwe i może być całkiem fajne. Nie warto uzależniać go od obecności kogoś, kto czynił je tak bolesnym i nieprzewidywalnym. Wykorzystaj fakt, że jesteś na etapie, w którym możesz pielęgnować siebie zamiast stale myśleć o humorach i potrzebach drugiej strony. Ten czas jest ci potrzebny – uczyni cię silniejszą, bardziej pewną siebie i otwartą na nowe relacje.