Drugi pierwszy raz, czyli jak poradzić sobie z seksem po dłuższej abstynencji

Być może stres budzi w nas samo rozebranie się przed partnerem, odsłonięcie swojego ciała, ale przecież jeśli ktoś pragnie iść z nami do łóżka, to znaczy, że jesteśmy dla niego atrakcyjni. (fot. iStock)

Seks po dłuższej abstynencji może budzić całe mnóstwo obaw. Jak sobie z nimi poradzić? Podpowiada psycholożka i seksuolożka kliniczna Anna Golan.

W związku dojrzałych ludzi seks jest czymś naturalnym. A jednak gdy wchodzimy w nową relację, to choć z jednej strony nie możemy się go doczekać, z drugiej – często zastanawiamy się, jak będzie… Im więcej czasu minęło od ostatniego razu, tym bardziej temat obrasta w niepewność i znaki zapytania: czy jeszcze pamiętamy, jak to się robi? Możemy odczuwać tremę, zupełnie jakby miał to być nasz pierwszy raz. – To całkowicie naturalne, niezależnie od tego, jak duże mamy doświadczenie – uspokaja seksuolożka Anna Golan. Skąd się to bierze? Najczęściej z powodu nadmiernych oczekiwań. – Warto dać sobie prawo do tego, żeby ta pierwsza bliskość po przerwie mogła się nie zakończyć jakimś konkretnym rezultatem. Nie musimy się kochać ileś razy w ciągu nocy, nie musimy osiągnąć orgazmu, nie musimy nawet odbyć stosunku. Możemy za to cieszyć się bliskością z drugim człowiekiem, nie przekraczając swoich granic i pozwalając w niej sobie na tyle, by czuć się komfortowo i bezpiecznie – podpowiada ekspertka.

Zmysłowość dojrzałości

Wiele barier bierze się także z lęku o swoją atrakcyjność fizyczną. Być może stres budzi w nas samo rozebranie się i odsłonięcie przed partnerem ciała, które przecież z upływem lat się zmienia. – Jeśli partner pragnie iść z nami do łóżka, to znaczy, że jesteśmy dla niego atrakcyjni – zapewnia seksuolożka.

-Uważam też, że jedną z najskuteczniejszych metod polubienia się z własnym ciałem jest po prostu regularny ruch. Nie chodzi nawet o to, że dzięki niemu możemy schudnąć czy wyrzeźbić mięśnie. Systematyczna aktywność fizyczna sprawia, że lepiej czujemy własne ciało i odzyskujemy z nim kontakt. To właśnie sprawia, że podczas intymnego zbliżenia czujemy się mniej skrępowani i łatwiej nam osiągnąć orgazm – tłumaczy.

Jednak biologia rządzi się swoimi prawami i z wiekiem mogą pojawić się nieznane wcześniej problemy. Mężczyźni miewają kłopoty z erekcją, ale ten problem rozwiążą odpowiednie leki. Z kolei u kobiet nową przeszkodą może być zbyt małe nawilżenie pochwy, co często prowadzi do otarć i bolesnych stosunków i ma związek z gospodarką hormonalną (po menopauzie suchość pochwy staje się bardziej dotkliwa). Jednak i w tym przypadku jest skuteczne i proste rozwiązanie – lubrykant.

Pamiętajmy też, że niedostateczne nawilżenie pochwy bywa efektem zbyt krótkiej gry wstępnej, przez co kobiety nie mogą odpowiednio się rozluźnić, wiec dłużej nie są gotowe na penetrację. – W takiej sytuacji warto szczególnie skupić się na pieszczotach, najpierw całego ciała i jego stref erogennych, a potem samego wejścia do pochwy, które z powodu stresu, może być zaciśnięte. Technicznie rzecz ujmując, niech partner rozmasowuje je tak, jak masażysta rozmasowuje napięty mięsień – uciskając je tak długo, aż napięcie puści. Potem można spróbować wsunąć do pochwy palec i rozmasować ją od wewnątrz. Nie spieszmy się. Jeśli mimo wszystko penetracja jest niemożliwa i powoduje ból, nie róbmy nic na siłę – podkreśla Anna Golan.

Blizny przeszłości

Jeszcze trudniej bywa, gdy mamy za sobą traumatyczne doświadczenie związane z wykorzystaniem. Otworzenie się na intymną relacje może nas spoko kosztować, często staje się możliwe dopiero po terapii. A co, jeśli już nam się to udało i czujemy się gotowi na seksualną bliskość? Jak przygotować się do takiej sytuacji? Po pierwsze, szczerze porozmawiać z partnerem. – Powiedzmy mu o swoich obawach, nie bójmy się przed nim odsłonić. Dajmy też sobie prawo do wycofania się w każdym momencie. Warto wspólnie pomyśleć o haśle-wytrychu, które pozwoli nam odzyskać kontrolę, jeśli na przykład poczujemy się niekomfortowo albo się przestraszymy – podpowiada ekspertka. Często choć głowa pragnie, ciało odmawia współpracy. Spięte mięśnie pochwy czy brak erekcji mogą uniemożliwić stosunek. Zwłaszcza wtedy warto z niczym się nie spieszyć i zadbać o psychiczny komfort.

Odpowiedni nastrój

Czy do seksu po dłuższej przerwie można się jakoś przygotować? Na pewno warto wprowadzić się w zmysłowy nastrój – to zawsze działa. Klimatyczna muzyka, pachnący olejek do ciała czy piękna bielizna mogą sprawić, że poczujemy się seksownie. – Jeśli czujemy się bardziej atrakcyjnie w konkretnym ubraniu, na pewno warto z tego skorzystać. Zwróćmy tylko uwagę, żeby nasz strój nie był przebraniem i by nie krępował nam ruchów. Mamy się czuć w nim pięknie, ale przede wszystkim swobodnie i wygodnie – podpowiada Anna Golan.

Czasami może pojawić się pokusa, by „przypomnieć sobie” seks, oglądając pornografię. Zdaniem ekspertki nie jest to najlepsze rozwiązanie. – Nierealne wzorce w tego typu filmach mogą tylko zwiększyć nasze oczekiwania względem seksu, generując jeszcze większe napięcie i stres – tłumaczy. – Lepiej sięgnąć do dobrych książek. Jest kilka tytułów, które mogą nam pomóc, polecam zwłaszcza „Jak to się robi. Niezbędnik seksualny” Paula Joannidesa czy „Namiętne małżeństwo. Miłość, seks i bliskość w stałych związkach” Davida Schnarcha.