1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Slow Aging
  4. >
  5. Jak na skórę wpływa zanieczyszczone powietrze?

Jak na skórę wpływa zanieczyszczone powietrze?

fot. iStock
fot. iStock
Starzeje się szybciej, bo stale jest poddawana niekorzystnemu wpływowi czynników zewnętrznych: zanieczyszczeń i pyłów przemysłowych, zwłaszcza w formie smogu. O jego destrukcyjnym wpływie na skórę rozmawiamy z dermatolog dr n. med. Martą Kurzeją.

Co to właściwie jest smog i skąd się bierze?

Określenie to pochodzi od dwóch angielskich słów: smoke (dym) i fog (mgła), i dobrze oddaje jego charakter: smog tworzy się przy współistnieniu dwóch czynników: zanieczyszczonego powietrza oraz zamglenia i bezwietrznej pogody. W jego powstaniu ma też udział zjawisko inwersji temperaturowej – warstwa chłodnego powietrza jest zatrzymywana przez znajdującą się nad nią warstwę ciepłego powietrza. To powoduje, że zanieczyszczenia są zatrzymywane tuż przy powierzchni ziemi.

Co znajduje się w smogu i dlaczego jest dla nas tak szkodliwy?

Smog składa się głównie z trudno opadających pyłów PM 2,5 oraz PM 10, tlenku siarki, węgla i azotu oraz węglowodorów aromatycznych, w tym benzo(a)pirenu. Może także zawierać ozon, który znajduje się wysoko w stratosferze, ale także przy powierzchni ziemi (toposferze), gdzie powstaje pod wpływem słońca. W dalszych przemianach ozon toposferyczny może przekształcać się w wolne rodniki, które negatywnie oddziaływują na organizm człowieka.

Smog jest szkodliwy dla wszystkich narządów, ponieważ tworzące go cząsteczki PM 2,5, nawet 20-krotnie mniejsze od średnicy włosa, mogą wnikać do naszego organizmu przez płuca, a stamtąd przenikać także do naczyń krwionośnych. Dlatego wpływa on negatywnie na układ oddechowy i sercowo-naczyniowy, ale także na układ nerwowy i rozrodczy. Smog zwiększa ryzyko infekcji dróg oddechowych, zaostrza przebieg astmy,  może powodować niewydolność oddechową. A w dłuższej perspektywie także zawału oraz nowotworów płuc. Głównym czynnikiem rakotwórczym w smogu jest benzopiren, którego stężenie w Polsce jest przekroczone nawet o 500%, co powoduje, że jesteśmy pod tym względem na szczycie państw EU! Ponadto smog wpływa m.in. na niską wagę urodzeniową noworodków, jest zatem szkodliwy dla kobiet w ciąży – szacuje się, że powoduje około 2 tys. poronień oraz 45 tys. zgonów osób dorosłych rocznie w Polsce.

Dosyć porażające dane. A jak działa smog na skórę?

Chociaż cząsteczki PM 2,5 nie wnikają w głąb, to jednak niszczą jej barierę ochronną, tzw. płaszcz hydrolipidowy. Smog zwiększa też produkcję wolnych rodników powodujących przedwczesne starzenie się skóry. Na poziomie komórkowym uszkadza materiał genetyczny keratynocytów (komórek tworzących naskórek), zmniejsza ilość cząsteczek kwasu hialuronowego odpowiedzialnego za prawidłowe nawilżenie skóry, uszkadza fibroblasty tworzące kolagen i elastynę, czyli białka odpowiedzialne za elastyczność i jędrność skóry. Może też powodować przebarwienia, co jest związane z nieprawidłowym działaniem melanocytów – komórek tworzących barwnik w naskórku. Zatem smog powoduje utratę prawidłowego nawilżenia, jędrności i elastyczności skóry, ponadto prowadzi do poszarzenia kolorytu i jej szorstkości.

Zanieczyszczenia wpływają też bezpośrednio na nadwrażliwość skóry.

Tak. Myślę, że obserwowana w ostatnich latach ogromna liczba pacjentów z nadwrażliwością, atopią czy trądzikiem różowatym jest związana z zanieczyszczeniem środowiska. Skóra odwodniona, o uszkodzonej naturalnej warstwie ochronnej nie może się bronić przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych.

A w jakich warunkach nasza skóra jest szczególnie narażona na szkodliwy wpływ środowiska?

Okazuje się, że nie tylko na zewnątrz, ale też w budynkach, zwłaszcza w biurowcach, gdzie jest klimatyzacja i brak odpowiedniej wymiany powietrza. Ponadto urządzenia biurowe (np. komputery, ksero, faksy), żarówki, świetlówki emitują pole elektromagnetyczne, które dodatkowo wpływa na powstawanie wolnych rodników.

Jak w takim razie możemy chronić się przed szkodliwym wpływem zanieczyszczeń?

W mieście w przypadku wysokiego stężenia pyłów warto chronić się maseczkami zatrzymującymi duży procent zanieczyszczeń. W pomieszczeniach poza urządzeniami oczyszczającymi z filtrami warto mieć dużo roślin, które w wyniku fotosyntezy oczyszczają powietrze z dwutlenku węgla, a produkują tlen, neutralizują też dwutlenek siarki i metale ciężkie: miedź, cynk, kadm, ołów. Podobnie drzewa wychwytują cząsteczki pyłów i sadzy oraz pochłaniają formaldehyd i benzopiren – substancje rakotwórcze. NASA prowadziła badania nad roślinami pochłaniającymi zanieczyszczenia i wybrała kilkanaście gatunków tzw. antysmogowych, wśród nich są m.in. popularne też u nas rośliny doniczkowe: draceny, bluszcz, gerbera, anturium, daktylowiec i figowiec.

A jak wspomagać i chronić skórę?

Nasza dieta musi być bogata w antyoksydanty niwelujące wpływ wolnych rodników na organizm. Powinna zawierać kwasy omega, które możemy znaleźć głównie w rybach morskich (przyjmowanie 2 g oleju z ryb zmniejsza szkodliwe skutki działania pyłów PM 2,5 o 54%), ale też orzechy, migdały, masło, olej rzepakowy, nasiona lnu i pestki dyni. Korzystnie, zwłaszcza na skórę, działają też witaminy: B6 (zawarta w kaszy gryczanej, drobiu, papryce czerwonej i ziemniakach), B12 (obecna w mięsie, rybach, mleku, jajkach, wędlinach, serze), E (zawierają ją: dzika róża, rokitnik, czarna porzeczka, natka pietruszki, czerwona papryka i brukselka), C (znajduje się w nasionach słonecznika, pestkach dyni, orzechach, migdałach, kurkumie, brokułach, brukselce, kapuście).

Dieta jest zapewne kluczowa. A co powinny zawierać kosmetyki chroniące przed smogiem? Obecnie sporo firm reklamuje swoje kremy jako tzw. miejskie, czyli chroniące przed zanieczyszczeniami, ale jak one powinny działać na skórę?

Ideałem są kosmetyki, które wzmacniają naturalny płaszcz wodno-tłuszczowy skóry i jednocześnie neutralizują wolne rodniki. Na przykład profesjonalne preparaty z serii Urban Response marki Selvert Thermal zawierają skuteczne składniki wspomagające skórę w walce z zanieczyszczeniami. Przede wszystkim ich działanie jest skoncentrowane na przywróceniu bariery ochronnej skóry niszczonej przez smog oraz walce z wolnymi rodnikami. Zawierają m.in. polipeptyd Shield MP z mikroorganizmu z rośliny kopra, która rośnie na Polinezji Francuskiej. Ma ona zdolność samoochrony przed promieniowaniem UV, zmianami pH oraz zasoleniem wody poprzez produkcję unikalnego egzopolisacharydu (EPS), który redukuje przyleganie PM 2,5 do skóry, wiąże metale ciężkie, redukuje destrukcyjny wpływ węglowodoru i wolnych rodników. Ponadto zapobiega uszkodzeniu komórek i w konsekwencji przyspieszonemu starzeniu się skóry. Kosmetyki z tej serii zawierają także kompleks regenerujący, peptyd z awokado, który zwiększa syntezę kwasu hialuronowego w skórze i wzmacnia jej barierę ochronną oraz przywraca jej elastyczność. Innym składnikiem w kosmetykach z tej serii jest również kwas salicylowy oczyszczający skórę i działający przeciwzapalnie. Ich działanie na skórę potwierdziły liczne badania, więc warto je polecić.

 

Dr marta kurzejadermatolog, dr n. med., Klinika DermiQ w Warszawie

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Laser frakcyjny - rewolucyjne odmładzanie

Technologia laserów frakcyjnych pozwala w mniej inwazyjny sposób niż wcześniej osiągać doskonałe efekty liftingu skóry. (Fot. iStock)
Technologia laserów frakcyjnych pozwala w mniej inwazyjny sposób niż wcześniej osiągać doskonałe efekty liftingu skóry. (Fot. iStock)
Laser frakcyjny pozwala na precyzyjny,  trwały i mało inwazyjny lifting skóry. Wymaga jednak specjalisty, który odpowiednio dostosuje parametry do potrzeb skóry. Rozmowa z dr. Franciszkiem Strzałkowskim z Kliniki Strzałkowski.

Lasery to ważne narzędzie w medycynie estetycznej. Dziedzina, która cały czas dynamicznie się rozwija. To prawda. Rozwój laseroterapii umożliwia nie tylko skuteczne leczenie różnych problemów skórnych, takich jak zmiany naczyniowe, blizny czy przebarwienia, ale też pozwala uzyskiwać spektakularne efekty ujędrnienia i odmłodzenia, dając naturalny efekt liftingu i przebudowy skóry.

W sieci nie słabnie zainteresowanie frazą „laser frakcyjny” - jak działa i dlaczego cieszy się taką popularnością? Pierwszy laser frakcyjny pojawił się w 2004 roku i  zrewolucjonizował zabiegi estetyczne. Zmiana polegała na tym, że technologia frakcyjna uszkadza tkanki, w sposób zamierzony, kontrolowany,  i tylko punktowo, tworząc w nich mikroskopijne „kolumienki” (słowo frakcyjny oznacza cząsteczkowy, ułamkowy), dzięki czemu proces gojenia się i przebudowy skóry zachodzi szybciej, a rekonwalescencja jest zdecydowanie krótsza. Trwa zaledwie 2-3 dni. Lasery niefrakcyjne działają natomiast na skórę jednolicie na całej powierzchni poddawanej zabiegowi i wiążą się z dłuższym okresem gojenia i większym ryzykiem powikłań.

Technologia laserów frakcyjnych pozwala w mniej inwazyjny sposób niż wcześniej osiągać doskonałe efekty przebudowy skóry poprzez stymulację produkcji kolagenu i elastyny oraz uruchomienie procesów naprawczych i regeneracyjnych.

Konsekwentnie używa Pan sformowania „przebudowy” skóry. Dlaczego? Bo istotnie dochodzi do przebudowy skóry w trakcie regeneracji. Odradzająca się skóra wzbogaca się o nowe włókna kolagenowe, i zmienia swoją strukturę.

Laser wywołuje mikrouszkodzenia skóry i frakcyjne przerwania jej ciągłości. Wokół tych uszkodzonych punktów pozostają obszary nienaruszonego naskórka, co pobudza tkanki do intensywnej regeneracji. W trakcie tego procesu powstaje nowa pokrywa nabłonkowa oraz nowe włókna kolagenowe, wytwarzane przez pobudzone fibroblasty. W efekcie skóra staje się grubsza, bardziej zwarta, gęsta i jędrna. Zaletą lasera frakcyjnego jest też to, że umożliwia on  precyzyjne dopasowanie mocy energii i rozstawu wiązek do indywidualnych potrzeb pacjenta.

Dopasowanie mocy energii jest bardzo ważną i kluczową sprawą - zbyt mała dawka może nie przynieść efektu, za duża może doprowadzić do powikłań, skóra będzie przekrwiona, obrzęknięta, mogą powstać przebarwienia pozapalne. Zadaniem lekarza jest znaleźć optymalne parametry. Inną energię używamy w różnych obszarach ciała - w zależności od potrzeb. Przy kolejnym zabiegu (bo zwykle robi się serię 2-3 zabiegów) można parametry zwiększyć - efekty będą lepsze, a za każdym razem tolerancja skóry się zwiększa.

Do czego najczęściej stosuje się laser frakcyjny? W mojej klinice laser frakcyjny najczęściej wykorzystywany jest do usuwanie blizn i odmładzania, a konkretnie: usuwania zmarszczek, poprawy jędrności, gęstości i napięcia skóry, co wpływa na owal twarzy. Efekty są naprawdę dobre nawet u pacjentów z bardziej zaawansowanymi objawami starzenia i fotostarzenia.

Czy dobrze zrozumiałam, że możliwość regulowania mocy pozwala stosować laser frakcyjny również na delikatniejsze obszary takie jak dekolt, szyja, skóra pod oczami? Tak, zwłaszcza skóra pod oczami to jest obszar, który zdradza wiek i słabą kondycję skóry. Coraz więcej kobiet ostatnio, pewnie przez noszenie maseczek, szczególnie zwraca na to uwagę.  Laserem można odmładzać też szyję, dekolt, dłonie, piersi.

Na czym polega bardzo modny resurfacing laserowy? Ten zdobywający coraz większą popularność zabieg polega na intensywnej przebudowie skóry poprzez pobudzenie w niej procesów regeneracji oraz stymulację produkcji kolagenu. Używa się do niego lasera frakcyjny ablacyjnego CO2. Podczas zabiegu jednocześnie mamy do czynienia z „odparowaniem” naskórka, dzięki czemu dochodzi do wygładzenia, odświeżenia, poprawy napięcia i kolorytu powierzchni skóry z niemal natychmiastowo widocznym efektem. Lasery CO2 starej generacji (niefrakcyjne) były bardzo uciążliwe dla pacjenta i wiązały się z wyłączeniem z codziennej aktywności przez co najmniej tydzień, na twarzy powstawała „skorupa” ze strupów, istniało też większe ryzyko powikłań, np. przebarwień. Nowoczesna technologia frakcyjna umożliwia przeprowadzenie bardzo silnego zabiegu odmładzającego z minimalnym okresem rekonwalescencji – przez kilka dni skóra jest mocno zaczerwieniona, może być lekko opuchnięta, widoczna też jest na niej charakterystyczna kratka (drobne strupki, kropeczki) po przyłożeniu aplikatora – ale w zasadzie przez cały czas można normalnie funkcjonować (już od 3. dnia można zamaskować rumień i kratkę makijażem, dlatego zabieg dobrze jest robić przed weekendem). Pacjentki są bardzo zadowolone z efektów – skóra staje się gładka, napięta, ujędrniona, zagęszczona. Co ważne, resurfacing laserowy jest metodą polecaną zarówno dla młodszej skóry (jako profilaktyka przeciwstarzeniowa), jak i dojrzałej – pozwala wygładzić siateczkę zmarszczek, zmniejsza bruzdy, likwiduje objawy fotostarzenia, odmładza też trudną okolicę oczu.

Energia, moc, stopień penetracji, wiązki światła, głębokość wnikania, długość fali - można się przestraszyć tej technologii hi-tech.  Co warto wiedzieć przed pierwszym zabiegiem? Trzeba wiedzieć, że zabieg laserem będzie skuteczny i przede wszystkim bezpieczny dla pacjenta, ale wymaga to doświadczenia i wiedzy osoby wykonującej procedurę. Prawidłowo wykorzystywane lasery są dobrym sposobem na szybką i nierzadko spektakularną poprawę wyglądu i jakości skóry. Rezultat rozwija się w czasie – najlepszy pojawia się w przeciągu trzech miesięcy po zabiegu.Aby nie zepsuć tego efektu, pamiętajmy, że w trakcie laseroterapii i do 4 tygodni po ostatnim zabiegu bezwzględnie trzeba stosować kremy ochronne z wysokim filtrem SPF, ponieważ skóra poddana działaniu lasera jest uwrażliwiona na działanie słońca i u nieostrożnych łatwo o przebarwienia. Dlatego też lasery najczęściej wykonujemy w okresie jesienno-zimowym.

  1. Moda i uroda

CO2 dla urody

Już po pierwszym zabiegu dochodzi do znacznego zmniejszenia się blizn i redukcji rozstępów, a pacjenci zauważają mocne zagęszczenie skóry. (Fot. iStock)
Już po pierwszym zabiegu dochodzi do znacznego zmniejszenia się blizn i redukcji rozstępów, a pacjenci zauważają mocne zagęszczenie skóry. (Fot. iStock)
Medyczny dwutlenek węgla nazywany jest cudownym gazem. Nic dziwnego – jest bezpieczny i wszechstronny. Ujędrnia, wygładza, zmniejsza widoczność blizn i rozstępów, pomaga w przypadku cieni pod oczami i wypadania włosów.

Na jaką część ciała wykonuje się zabieg karboksyterapii? Zabieg wykorzystywany jest przede wszystkim do zagęszczania skóry, dlatego najczęściej wykonuje się go na twarz. Z powodzeniem można robić go również na wiotkiej skórze brzucha lub przy redukcji blizn głębokich, zanikowych czy pooperacyjnych. Już po pierwszym zabiegu dochodzi do znacznego zmniejszenia się blizn, a pacjenci zauważają mocne zagęszczenie skóry. Ponadto karboksyterapia bardzo dobrze radzi sobie z redukcją rozstępów.

Zabieg, który stosuje pani w swoim salonie, to Carbolift. Na czym dokładnie polega? Carbolift łączy w sobie dwie techniki zabiegowe – karboksyterapię (wstrzykiwaniu niewielkich dawek czystego dwutlenku węgla (CO2), do warstw skóry i tkanki podskórnej i mezoterapię frakcyjną (nakłuwanie). Do skóry przykłada się urządzenie ze specjalną końcówką, która w przypadku pierwszego zabiegu jest zaopatrzona w 13 igiełek. Po przyłożeniu do wybranego miejsca, z urządzenia w szybkim tempie wysuwają się igiełki na określoną głębokość tkanki (skóry właściwej). Podczas samego nakłucia, z igieł emitowana jest mikroilość dwutlenku węgla. Dzięki temu mechanizmowi skóra zostaje zmuszona do regeneracji, a do komórek dostaje się tlen oraz składniki odżywcze.

Czy zabieg boli lub piecze? Czy wymaga znieczulenia? Carbolift to zabieg, który raczej nie wymaga znieczulenia. Wyjątkiem jest wykonywanie go na niewielkim fragmencie, takim jak blizna na ciele czy okolice oczu. W przypadku stosowania go na duży obszar, taki jak twarz, szyja, brzuch czy dekolt, zwykle aplikuje się specjalną maść znieczulającą, która ma zwiększyć komfort pacjentki. Jeśli zabieg wykonywany jest poprawnie, w skórze może być odczuwalne lekkie szczypanie i rozpieranie. Po zabiegu można spodziewać się mikrosiniaczków i mikrouszkodzeń skóry, jednak już po dwóch dniach pacjentka może nakładać na twarz podkład i kosmetyki kolorowe.

Kiedy i jakie pojawiają się efekty? Jak długo się utrzymują? Pierwszych efektów możemy spodziewać się kilka dni po przeprowadzonym zabiegu. Jeśli mówimy o zagęszczeniu i regeneracji skóry, to pacjentka odczuwa znaczne jej napięcie już po trzech dniach. Natomiast w przypadku redukcji blizn i rozstępów, przez kilka czy kilkanaście dni po zabiegu skóra jest mocno zarumieniona, co świadczy o tym, że rozpoczął się proces zapalny i proces przebudowy skóry. Po zabiegu skóra znacząco się wygładza i napina, a zmarszczki zostają spłycone. Ten efekt jest przejściowy, utrzymuje się do dwóch tygodni. Pełne wyprodukowanie nowych włókien kolagenu i elastyny, uzupełnienie ubytków powstałych pod wpływem mikronakłuwania można zauważyć po 10 dniach od wizyty w salonie.

Karolina Martin, kosmetolog, założycielka sieci SC Beauty Clinic Karolina Martin, kosmetolog, założycielka sieci SC Beauty Clinic

  1. Moda i uroda

Epilacja laserowa - pozbądź się zbędnego owłosienia na zawsze

Depilacja nóg, pach, czy strefy bikini zabierają  sporo czasu, nerwów, a czasami wiąże się też z bólem. Epilacja laserowa pozwala na stałe pozbyć się uciążliwych włosków. (Fot. iStock)
Depilacja nóg, pach, czy strefy bikini zabierają sporo czasu, nerwów, a czasami wiąże się też z bólem. Epilacja laserowa pozwala na stałe pozbyć się uciążliwych włosków. (Fot. iStock)
Tęsknimy za latem, a w kalendarzu wciąż zima… Zamiast narzekać, lepiej wykorzystać ten czas na zabiegi, które można zrobić jedynie o tej porze roku. Jednym z nich jest epilacja laserowa - czyli usunięcie na zawsze zbędnego owłosienia. 

Tak, na zawsze - to jest możliwe. Po serii zabiegów włosy naprawdę nie odrastają. Bezpowrotnie można zapomnieć o maszynkach, piankach, golarkach, depilatorach, woskach i wszystkich problemach z tym związanych. Trwałe usunięcie owłosienia, które i tak ciągle było golone albo depilowane, to duża wygodna oraz oszczędność czasu, a czasem też bólu. I najlepsze rozwiązanie dla osób szukających w pielęgnacji ekologii - jeśli założymy, że w ciągu roku kobieta średnio zużywa 20 maszynek do golenia, a przygodę z depilacją zaczyna w wieku 15 lat, to jest o co zawalczyć. Czasem laser staje się też jedynym skutecznym rozwiązaniem na problem wrastających włosków - tak było w moim przypadku. Po wielu latach stosowania depilatora, w pewnym momencie, na moich nogach pojawiło się dużo ciemnych punkcików, czyli włosków, które nie był w stanie przebić się przez naskórek. Co gorsze, z czasem ciemne kropki zamieniały się w krostki. Jak do tego doszło? Włosy po depilacji, stają się coraz cieńsze i słabsze - trudno jest się im przebić przez naskórek, więc zaczynają rosnąć w poprzek, czasem widoczne są jako czarna nitka pod skórą. Mogą się też zakręcić w mieszku włosowym i spowodować stan zapalny. W moim przypadku nie pomagały pilingi, golenie w odpowiednim kierunku, ani specjalistyczna pielęgnacja. Epilacja laserowa okazała się wybawieniem -  już po pierwszym zabiegu problem wrastających włosów zniknął. A od  pond 15 lat nie wiem w ogóle co to zbędne owłosienie i depilacja.

Jak działa laser?

Laser wysyła wiązkę promieniowania - energia ta zamienia się w ciepło, które powoduje zniszczenie cebulki oraz macierzy włosa, czyli miejsca odpowiedzialnego za jego odżywianie i wzrost. Promieniowanie pochłaniane jest przez melaninę, czyli zawarty we włosie barwnik, szczególnie skoncentrowany w trzonie włosa. Im ciemniejszy włos, zawierający dużo pigmentu, tym lepszy efekt, bo bardziej nagrzewa się włos w trakcie zabiegu. Do niedawna blondynki właściwie nie miały większych szans na epilację laserową, ale najnowsze technologie zrobiły w tej dziedzinie postęp. Dobry sprzęt pozwala na jednoczesne usuwanie włosów ciemnych oraz jasnych - mówi dr Franciszek Strzałkowski założyciel Kliniki Starzałkowski. Stało się to możliwe m.in. dzięki technologii Diolaze XL, w której zastosowano mieszane długości fali (755+810 nm oraz 810+1064 nm). Laser z taką technologią stosujemy w naszej klinice. Dodatkowo laser ten, dzięki zróżnicowaniu emisji długości fal działa na mieszki płycej i głębiej położone, co zwiększa skuteczność zabiegu - przekłada się to na mniejszą liczbę serii koniecznych do uzyskania pożądanego efektu.

Dlaczego zabiegi epilacji laserowej trzeba powtarzać?

Cykl życia włosa  ma trzy fazy: intensywnego wzrostu, spoczynku i obumierania. W momencie wykonywania zabiegu tylko część włosów jest w fazie wzrostu zwanego anagenem i tylko one mogą być usunięte na zawsze. Dlaczego? W  tej fazie wzrostu cebulka jest ściśle połączona z macierzą  -  „ustrzelona” dokładnie w tym czasie, jest zniszczona skutecznie. Oznacza to, że po jednym zabiegu pozbywamy się na stałe około. 30 proc. włosów. Dla uzyskania optymalnego efektu należy wykonać kilka zabiegów w odstępach trzech, czterech tygodni.

Czy to boli?

Dużo zależy od tzw. indywidualnego progu bólu, ale jeszcze więcej od maszyny jaką wykonywany jest zabieg. W najnowocześniejszych laserach wbudowane są unikalne układ do chłodzenia powierzchni skóry. Większość naszych pacjentów uważa, że epilacja laserem DiolazeXL jest praktycznie bezbolesna, nawet na tak delikatnych obszarach, jak wąsik, pachy czy bikini. Jednak dla pacjentów, którzy mają niską wytrzymałość na ból można dodatkowo zastosować zewnętrzne dodatkowe chłodzenie powietrzem o temperaturze minus 24 stopnie C.— mówi dr. Strzałkowski .

Czy epilacja laserem jest bezpieczna?

Podczas zabiegu zniszczeniu, oprócz włosa, ulegają tylko maleńkie naczynka odżywiające opuszkę włosa, a to nie jest groźne dla całego systemu naczynek krwionośnych skóry. Zabieg jest bezpieczny, pod warunkiem że moc promieniowania jest odpowiednio dobrana. Źle wykonana epilacja może spowodować oparzenia, a następnie trwałe przebarwienia naskórka, dlatego lepiej wykonywać ją w sprawdzonym miejscu.

Czy do epilacji należy się przygotować?

Przede wszystkim epilacji nie wolno wykonywać na świeżo opalonej skórze, dlatego zima to najlepszy czas na serię zabiegów - mówi dr. Franciszek Strzałkowski. Minimum 4 tygodnie przed zabiegiem nie powinno się wyrywać - depilować włosków, ale golić można, a nawet trzeba, bo skóra do zabiegu musi być gładka. Przeciwskazaniem jest również stosowanie leków światłouczulających: m.in. antybiotyków. Musi minąć przynajmniej 2 tygodnie od zakończenia leczenia, żeby wykonać zabieg - dodaje dr Strzałkowski.

Ile to kosztuje?

Epilacja laserowa, przy wszystkich swoich zaletach, ma jedną wadę - jest dość droga, biorąc pod uwagę jednorazowy wydatek. Jeden zabieg epilacji nóg kosztuje 600-800 zł. W przypadku wykupowania serii, klinki zwykle oferują rabat. Kwoty te robią wrażenie, kiedy trzeba je wydać na raz, ale warto wówczas pomyśleć, że już nigdy nie wyda się ani złotówki na inne akcesoria do golenia, o oszczędności czasu  i wygodzie nie wspominając.

  1. Styl Życia

Smog w Polsce – czym się trujemy i jakie są skutki?

W okresie zimowym warto zaopatrzyć się w pierwszej kolejności w maseczki antysmogowe. Podrażniona przez skażone powietrze śluzówka będzie nas słabiej chronić przed wirusami. (fot. iStock)
W okresie zimowym warto zaopatrzyć się w pierwszej kolejności w maseczki antysmogowe. Podrażniona przez skażone powietrze śluzówka będzie nas słabiej chronić przed wirusami. (fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Jak podaje WWF Polska: w rankingu 50 najbardziej zanieczyszczonych miast europejskich, aż 36 to miasta polskie. W 72% z nich przekraczane są średnie roczne dopuszczalne normy zanieczyszczenia powietrza. Dodatkowo naukowcy potwierdzają związek smogu ze śmiertelnością Covid-19: wielu zgonów można by uniknąć, gdyby zarażeni nie mieszkali w miejscach, gdzie powietrze jest tak zanieczyszczone. W Polsce ta zwiększona śmiertelność to aż 28%!

O problemie smogu mówi się w Polsce od lat. Dlaczego w naszym kraju jest tak wysoki poziom zanieczyszczenia powietrza? Otóż głównym powodem jest ogrzewanie budynków paliwami stałymi w nieefektywnych (pozaklasowych) kotłach. Drugim powodem są spaliny samochodowe.

W Polsce za około 50% emisji pyłów zawieszonych odpowiadają gospodarstwa domowe poprzez tzw. niską emisję (czyli do 50 metrów wysokości): palenie w kominkach, w piecach „kopciuchach” - czyli piecach niespełniających norm, w których pali się węgiel złej jakości i nie tylko… Największym problemem są jednak nie tyle duże miasta, gdzie jest lepsza inwentaryzacja i piece są wymieniane, a większość budynków i tak podłączona jest pod elektrociepłownie, co mniejsze gminy wokół miast.

– To co mnie przeraża najbardziej w tym zjawisku zanieczyszczenia powietrza to, że jest ono tak bardzo powszechne. – podkreśla Oskar Kulik, specjalista do spraw polityki energetycznej WWF Polska. – Trudno jest uciec od tego smogu, nawet gdybyśmy wyjechali na „sielankową” wieś mazowiecką czy podlaską... Wystarczy kilkanaście domów, które zatrują całą okolicę.

Za pozostałe 50% smogu odpowiadają przemysł, energetyka i transport. Komunikacyjne zanieczyszczenie powietrza to problem globalny. W Polsce, niestety, trudny do rozwiązania, choćby ze względu na fakt, że 14 mln Polaków odciętych jest od transportu zbiorowego. Dla wielu osób nie posiadających środków na zakup nowego, lepszego auta nie ma tak naprawdę żadnej alternatywy. Muszą załatwić podstawowe potrzeby jak zrobienie zakupów, dojazd do pracy, czy odwiezienie dzieci do szkoły.

Z drugiej strony, mamy też słabe mechanizmy kontroli. Pojazdy, które poważnie zanieczyszczają powietrze rzadko są wyłapywane.

Rekordową liczbę kotłów wymieniono do tej pory w Krakowie: 4 188 (do likwidacji pozostałe prawie 19 tys.), Wrocław – 1 442 (pozostało prawie 20 tys.) Fot. iStock Rekordową liczbę kotłów wymieniono do tej pory w Krakowie: 4 188 (do likwidacji pozostałe prawie 19 tys.), Wrocław – 1 442 (pozostało prawie 20 tys.) Fot. iStock

Smog zabiera nam szansę na zdrowe życie

Smog to około 45 tys. przedwczesnych zgonów rocznie. Może przyczyniać się do zaostrzenia istniejących już chorób lub wywołać nowe.

Substancje występujące w smogu, po wielu latach ekspozycji, mogą doprowadzić do zniszczenia pęcherzyków płucnych.

Jak zaznacza dr n. med. Monika Czystowska, specjalistka chorób płuc, smog nie tylko przyczynia się do powstawania przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP), ale także do zachorowań na astmę (szczególnie u dzieci do 3 roku życia). W okresie grzewczym notuje się u pacjentów z astmą znaczne nasilenie choroby, większe niż podczas wiosennego czy letniego pylenia. Zdarza się, że zanieczyszczenia powodują tak duże nasilenie astmy, że konieczne jest zalecenie związane z przeprowadzką w inne, bardziej czyste miejsce.

Zanieczyszczenie powietrza nie tylko działa na układ oddechowy. Pośrednio nasila też rozwój miażdżycy (czyli choroby krążenia, w tym choroby serca). Smog szkodliwy jest ponadto w trakcie ciąży przyczyniając się do zmniejszenia masy urodzeniowej dziecka.

W Pszczynie w 2019 r. dobowy poziom pyłu zawieszonego PM10 był przekraczany 106 razy. Białe mobilne „płuca” ustawione w mieście, w ramach akcji Pszczyńskiego Alarmu Smogowego Nie Dokarmiaj Smoga, po kilkunastu dniach stały się czarne. (Fot. profil akcji FB) W Pszczynie w 2019 r. dobowy poziom pyłu zawieszonego PM10 był przekraczany 106 razy. Białe mobilne „płuca” ustawione w mieście, w ramach akcji Pszczyńskiego Alarmu Smogowego Nie Dokarmiaj Smoga, po kilkunastu dniach stały się czarne. (Fot. profil akcji FB)

Jak ma się smog do Covid-19? 

Według naukowców zanieczyszczenie powietrza znacznie przyczynia się do zwiększonej śmiertelności na Covid-19. W Niemczech ta zwiększona śmiertelność wynosi 15%, w Czechach - 29%, w Chinach - 37%, a w Polsce – 28%.

Zanieczyszczenia powietrza dają zwiększone ryzyko ciężkiego przebiegu tej choroby. – tłumaczy dr. Czystowska – Jeżeli już zachorujemy na Covid-19 to z racji tego, że żyjemy w takim zanieczyszczonym środowisku i wdychamy „brudne” powietrze - przebieg zakażenia może być cięższy z powodu np. uszkodzenia śródbłonka dróg oddechowych (jest ono powodowane przez gazy, przez pyły, przez benzopiren, dwutlenek siarki i tlenki azotu będące w tym powietrzu). Powoduje to, że jest łatwiejsza droga penetracji wirusa do dróg oddechowych i szybsza replikacja.

Walka ze smogiem a zmiany klimatu

Wielu Polaków uważa, że walka ze smogiem to walka ze zmianami klimatu. I chociaż te rozwiązania, które pomagają walczyć ze smogiem (jak wymiana źródeł ogrzewania, czy samochodu), pomagają też walczyć ze zmianą klimatu - to nie są one aż tak bardzo powiązane. Gazy cieplarniane, które wpływają na ocieplanie klimatu, są efektem używania paliw kopalnych. Jeśli więc wymienimy piec opalany węglem na gazowy (zamiast np. na pompę ciepła, którą zasila się czystą energią) – to i tak przyczyniamy się do emisji gazów cieplarnianych.

- Poprawimy jakość powietrza, ale problem emisji gazów cieplarnianych wciąż nam pozostaje – podkreśla Oskar Kulik. – Najpóźniej do połowy wieku powinniśmy dojść do neutralności klimatycznej, czyli zbilansowania emisji gazów cieplarnianych z pochłanianiem tych gazów. Bez radykalnych działań, w obszarze budynków czy transportu, nie osiągniemy tej neutralności klimatycznej.

Modernizujemy budynki do standardów, które za chwilę będą niewystarczające, a wydaje się na to ogromne pieniądze. Dlatego nowe budynki, które stawiamy, powinny być tak naprawdę zeroemisyjne, jeśli zależy nam na uniknięciu ekologicznej katastrofy.

Źródło: WWF Polska; 13. odcinek podcastu Naturalnie z WWF z udziałem ekspertów (dr n. med. Monika Czystowska, specjalistka chorób płuc oraz Oskar Kulik, specjalista do spraw polityki energetycznej WWF Polska).

  1. Zdrowie

Głowa pełna pyłu. Co badacze mówią o smogu i jak się przed nim bronić?

Smog szkodzi nie tylko zdrowiu - truje także nasze mózgi. (Fot. iStock)
Smog szkodzi nie tylko zdrowiu - truje także nasze mózgi. (Fot. iStock)
W to, że zanieczyszczone środowisko szkodzi zdrowiu, chyba nikt już nie wątpi. Jak się okazuje, smog truje także nasze mózgi. Co mówią o tym badacze?

Jesienią 2019 roku w magazynie naukowym „Epidemiology” ukazały się wyniki badań przeprowadzonych na Uniwersytecie McGilla w Montrealu, które jako pierwsze wskazują na wzrost zachorowań na raka mózgu w związku z zanieczyszczeniem powodowanym przez motoryzację. Autor badania Scott Weichenthal wskazuje, że osoby przebywające cześciej w centrum miasta, czyli narażone na podwyższone działanie ultradrobnych cząstek (o średnicy mniejszej niż 100 nanometrów) powstających podczas spalania paliwa w samochodach, są o 10 proc. bardziej podatne na zachorowanie na nowotwór mózgu. Naukowiec wyjaśnia, że nawet jeśli wzrost procentowy nie robi aż takiego wrażenia, to w skali całego społeczeństwa sprawa jest bardzo poważna. Weichenthal oparł swoje wnioski na analizie blisko dwóch milionów przypadków kanadyjskich pacjentów z lat 1991–2016. Jak podkreśla, nie chodzi mu o straszenie ludzi, ale o uświadomienie, że należy minimalizować przebywanie w pobliżu zatłoczonych arterii.

Na szkodliwy wpływ smogu na stan mózgu zwraca uwagę także Światowa Federacja Neurologów. Podczas jej kongresu w październiku 2019 roku pojawiła się hipoteza, że zanieczyszczone powietrze stymuluje rozwój chorób neurodegeneracyjnych, takich jak choroba Parkinsona czy Alzheimera. Naukowcy wiążą ten efekt z występowaniem drobnych pyłów w atmosferze, którymi oddychamy, oraz działaniem neurotoksyn obecnych w naszej diecie. Działając na system nerwowy, nie pozostają obojętne dla zdrowia psychicznego. Zwłaszcza w przypadku dzieci  może to opóźnić rozwój funkcji poznawczych i doprowadzić do zaburzeń autystycznych. Neurolog z Huston dr Gustavo Roman twierdzi, że  prawdopodobieństwo wystąpienia autyzmu u dzieci może wzrosnąć nawet czterokrotnie, jeśli w pierwszych miesiącach ciąży matka cierpiała na niedoczynność tarczycy,  często związaną z zaburzeniami hormonalnymi wywołanymi m.in. pozostałościami pestycydów w żywności.

Ciekawe i równie niepokojące są tezy wynikające z testów poznawczych przeprowadzonych w Chinach w latach 2010–2014. W badaniu wzięło udział 20 tys. osób, a jego rezultaty zostały ogłoszone jesienią 2018 roku w czasopiśmie naukowym „Proceedings of the National Academy of Sciences” (wydawanym przez amerykańską akademię nauk). Krótko mówiąc, z publikacji wynika, że pod wpływem smogu głupiejemy. Efekt ten wzrasta wraz z poziomem zanieczyszczenia i jest zwłaszcza widoczny u osób starszych. Bardziej podatni na niego wydają się również mężczyźni i osoby, które dużo pracują na zewnątrz.

Co więcej, zanieczyszczone powietrze nie tylko obniża naszą inteligencję, ale i moralność. Takim odkryciem na łamach czasopisma „Psychological Science” rok temu podzielili się ze światem naukowcy z Uniwersytetu Columbia. Po dziewięciu latach analiz danych atmosferycznych i poziomu przestępczości w ponad 9,3 tys. miast amerykańskich (i uwzględnieniu potencjalnych czynników społecznych) badacze doszli do wniosku, że wzrost zachowań przestępczych i niemoralnych (kradzieże, napady, włamania) jest skorelowany z rosnącym poziomem zanieczyszczenia powietrza. W czasie eksperymentu zauważyli oni również większą skłonność uczestników do oszukiwania, jeśli przebywają w zanieczyszczonym środowisku. Jak przewidują – może być to efekt podwyższonego poziomu lęku u osób narażonych na działanie smogu.

Wyniki badań opublikowane we wrześniu 2019 roku w magazynie naukowym „Environmental Health Perspective” wskazują na potencjalną zależność między smogiem a wzrostem zaburzeń psychicznych oraz depresji u dzieci. Naukowcy z uniwersytetu w Cincinnati i tamtejszego szpitala dziecięcego przeanalizowali przypadki chorób pod kątem koncentracji pyłów drobnych PM2,5 (docierają do pęcherzyków płucnych, skąd mogą trafić do krwiobiegu i rozprzestrzenić się po całym organizmie) w miejscu zamieszkania pacjentów i zaobserwowali, że w dniach, w których zanieczyszczenie było najwyższe, ujawniło się najwięcej przypadków schizofrenii, a problemy adaptacyjne i myśli samobójcze dominowały z kolei dwa dni później. To samo badanie pozwoliło też zauważyć, że dzieci ze środowisk dysfunkcyjnych, ubogich czy mających mniejszy dostęp do opieki zdrowotnej są bardziej podatne na efekty gwałtownych wzrostów zanieczyszczenia, zwłaszcza na stany lękowe i myśli samobójcze.

Jak się nie dać udusić?

  • sprawdzaj stan czystości powietrza, np. na airly.eu/map/pl/ i w miarę możliwości dostosuj do niego swoje wyjścia z domu;
  • ustaw rośliny oczyszczające powietrze w pomieszczeniach, w których przebywasz, np. skrzydłokwiaty, paprotki, aloesy, draceny, bluszcze;
  • używaj oczyszczaczy powietrza z dobrym filtrem;
  • unikaj palenia kadzidełek i świec parafinowych, zwłaszcza w zamkniętych pomieszczeniach, wybieraj świeczki z wosku pszczelego lub sojowego;
  • ograniczaj jazdę samochodem w korkach (według badań opublikowanych w 2017 w czasopismie „Lancet” pasażerowie i kierowcy samochodów są najbardziej narażeni na wdychanie zanieczyszczonego powietrza);
  • ruszaj się – aktywność fizyczna redukuje szkodliwe skutki smogu;
  • jeśli ogrzewasz pomieszczenia kominkiem, wybieraj odpowiednio wysuszone drewno i spalaj je szybko;
  • dbaj o dobry stan wentylacji we wszystkich pomieszczeniach w mieszkaniu;
  • zrezygnuj ze spacerów z psem w pobliżu ulic, pamiętaj, że jego nos znajduje się mniej więcej na poziomie wylotu rury wydechowej w samochodzie;
  • odpowiednio się odżywiaj: zadbaj, aby w twojej diecie nie zabrakło kwasów omega-3, witamin C, E oraz B6 i B12 – niwelują efekt stresu oksydacyjnego, który zaburza naturalną równowagę między wolnymi rodnikami a antyoksydantami.