fbpx

Małgorzata Szejnert „Wyspa klucz”

Małgorzata Szejnert „Wyspa klucz”
Materiały prasowe

Ellis Island naprawdę nazywano wyspą kluczem wcale nie dlatego, że dla wielu stanowiła kluczowy moment rozpoczęcia się (lub zakończenia) amerykańskiego snu. Czytając opowieść Szejnert, trudno jednak nie zgodzić się z trafnością tej nazwy.

To historia stacji-portu, do którego przez blisko wiek przypływali do Stanów Zjednoczonych emigranci z całego świata. Opowiedziana nie z perspektywy przybyszów, lecz tych, którzy ich przyjmowali albo kazali im wracać do domu. Po mistrzowsku władając mnogością wątków, reporterka przedstawia kolejnych komisarzy stacji, fotografika Shermana, sekretarki, matrony, psychiatrę itp. Jak w kalejdoskopie zmieniają się tu warunki polityczno-społeczne, zasady przyjęcia i twarze przyjmowanych składające się na oblicze Ameryki. Stylistyczna swada tej opowieści i niezwykła zdolność autorki do syntezy oraz oświetlania tego, co uniwersalne, przez drobny szczegół sprawiają, że zapomina się o pracy włożonej w tę książkę. Każde spotkanie z twórczością Małgorzaty Szejnert to święto.

Znak, Kraków 2009, s. 352