Portret Juliania Tuwima, Witkacy, 1929

Anna Janko: Julian Tuwim – boski szalony Julek

„Stoi na stacji lokomotywa” – te pierwsze słowa wiersza Juliana Tuwima są dla polskiego dziecka czymś takim, jak dla dorosłego „Litwo, Ojczyzno moja”. U progu mowy, u progu świata, który objawia się poprzez słowo, do dziecięcego pokoju wjeżdża Tuwimowska „Lokomotywa”. A w każdym wagonie – pełnia kształtów i kolorów! I w każdym wagonie – symfonia dźwięków i zapachów! Cały świat w największym natężeniu istnienia.

Anna Janko: W efekcie odbicia

A więc moje „ja” wcale nie jest tak nieodwołalnie przytwierdzone do mnie, skoro miewam przebłyski czyjejś innej obecności w sobie?

Anna Janko: Smak przemijania

Mam pewną obsesję. Można ją nazwać obsesją temporalną. Być może nawet nasila się ona z wiekiem. Mianowicie – þodglądam przemijanie. Próbuję je złapać w trakcie stawania się, ale to, oczywiście, nie wychodzi.

Anna Janko: Urocza kobieta buldog

„Reproduktor-Platon-krycie 1500 zł” lub „Sprzedam buldoga francuskiego za koszty odchowania albo zamienię na tonę węgla (gruby orzech)” – takie internetowe ogłoszenia bywają zabawniejsze niż niejedna rozrywkowa strona.

Otrzymujesz tę wiadomość ponieważ Twój adres został zapisany w naszej bazie osób zainteresowanych informacjami z Wydawnictwa Zwierciadło. aby nie otrzymywać wiadomości z grupy mailingowej Zwierciadlo.pl, wypisz się z niej, odwiedzając ten link