1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Felietony

Masz to przeczytać!

Anna Janko (Fot. Wydawnictwo Literackie)
Anna Janko (Fot. Wydawnictwo Literackie)
„Kiedyś pisałam do Ciebie listy, bo nie zawsze chciałeś rozmawiać o tym, co było dla mnie ważne. Dziś piszę, bo nie możesz ze mną rozmawiać, ale ja wciąż mam nadzieję, że za jakiś czas to przeczytasz. […] Nie daj mi stracić tej wiary, Tomaszu! Masz to przeczytać!”

Taki jest początek książki Doroty Sumińskiej, która przywołuje nowotestamentowe spotkanie zmartwychwstałego Jezusa i niewiernego Tomasza. Przywołuje przewrotnie, bo w jej historii to Tomasz zmarł i powinien zmartwychwstać, aby dać wiarę… „Moje życie z Tomkiem” – cudowna, bolesna i terapeutyczna opowieść o miłości i śmierci. Prosta historia, rzec można. Dorota Sumińska, lekarka weterynarii, znana z mediów popularyzatorka wiedzy o zwierzętach, autorka wielu książek, po 30 latach spotyka swojego dawnego chłopaka z liceum. Oboje po przejściach, ale z mnóstwem energii do dalszego życia. Zamieszkują razem. Kochają się, pracują, podróżują, planują, bo życie wydaje się nieskończone. Po 14 wspólnych latach biorą ślub, chcą wyjechać z Polski do ciepłych krajów, do szczęśliwych rajów… I nagle, w dniu ślubu…

„Siadasz do kolacji i życie, jakie znasz, się kończy” – to początek innej książki, amerykańskiej autorki Joan Didion „Rok magicznego myślenia”. Ona także straciła męża jak Dorota Sumińska (i jak ja) – w jednej chwili. Mąż Doroty Sumińskiej doznał zawału po powrocie ze ślubnej kolacji i wkrótce zmarł, nie odzyskawszy przytomności. John Gregory Dunne, pisarz, mąż Joan Didion, osunął się na krześle w trakcie rozmowy przy stole, reanimacja nie wróciła mu życia. Książka jego żony o tej tragedii należy do kanonu światowej literatury żałobnej. Krytycy pisali, że bez „Roku magicznego myślenia” nie można sobie wyobrazić umierania. No jednak, kurdesz, przesadził ten krytyk z „The New York Review of Books”, umieranie bez jakiejkolwiek książki (w tym bez Biblii czy Koranu) jest możliwe, a nawet zdarza się notorycznie. Szczególnie w związku ze śmiercią nagłą, na zawał czy udar krwotoczny, który zakończył życie mojego Macieja. Odkąd przeczytałam Dorotę Sumińską, mam pewność, że też muszę napisać o moim M. Był poetą, stworzył piękne wiersze, niektóre śpiewał z akompaniamentem gitary, jest więc bohaterem godnym książki, długiego listu, który trafiłby w Zaświaty. W przeciwieństwie do Doroty jestem wierząca – niekoniecznie w Jezusa, ale w Kosmiczną Świadomość i istnienie duszy po śmierci ciała. Dorota się waha, jest wszak medyczką, jej Tomek, też lekarz, był niewierzący; setki razy patrzył na ciała, których życie się kończyło, zaś dusza się nie manifestowała… Z tej wzruszającej elegii napisanej po śmierci Tomasza wynika jednak, że autorka potrzebuje tej wiary, wiary w życie pośmiertne dusz. Przytacza nawet parę przykładów tego, jak dusze ukochanych ludzi dają znaki. Nieśmiałe są te przykłady… Rozumiem to, oboje poświęcili życie ratowaniu życia, doczesnego, oboje pracowali w sektorze biofizyczności, a nie metafizyki. Mam lepiej, bo my z moim M. poświęciliśmy życie poezji, która bezwstydnie otwiera się na duchowość, wieczność i inne okołoboskie sprawy. Dlatego mogłabym opisać wiele dziwnych wydarzeń, które według mnie sprowokowała dusza mojego zmarłego męża, gdy jego ciało było już prochem, chmurą atomów wszelkich pierwiastków, zapewne i tych promieniotwórczych także…

Joan Didion w swojej książce jest analityczna, jakby oceniała stan umysłu w żałobie, aż po lekturowe znużenie. Opowieść Doroty Sumińskiej chwyta za serce, a we mnie ponadto obudziła pragnienie pisania listów do mojego M. Tak jak Dorota z Tomkiem, robiliśmy to już za życia: pisaliśmy maile, „listy z pokoju do pokoju”, aby lepiej rozmawiać i pokonać barierę ciał. Gdy nie ma ciała, bliskość nie może zniknąć, staje się światłem, które mówi… Macieju, „masz to przeczytać!” Wiem, że przeczytasz i „nie dasz mi stracić tej wiary”. Wiem też, że dostanę odpowiedź, niekoniecznie na piśmie…

Anna Janko, poetka, pisarka. Autorka między innymi: „Dziewczyny z zapałkami”, „Pasji według św. Hanki”, „Małej zagłady” i „Finalistki”.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze