1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. "Nigdy nie dałam się złamać". Prawdziwa historia Tiny Turner

"Nigdy nie dałam się złamać". Prawdziwa historia Tiny Turner

Życie Tiny Turner nie było bajką, jednak w końcu udało się jej odnaleźć prawdziwe szczęście. "Przebrnęłam przez katastrofę mojej przeszłości czysta. Dotarłam niezniszczona" - wyznaje. (Fot. Stephan Rumpf/Interfoto/Forum)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Na scenie zarażała uśmiechem i pozytywną energią. Jej życie osobiste jednak nie należało do kolorowych. Trudne dzieciństwo, toksyczny związek, utrata dziecka, problemy ze zdrowiem... Tina Turner, legenda muzyki rozrywkowej, przez lata walczyła z przeciwnościami losu. Dziś jest silna i szczęśliwa. 

Jest niekwestionowaną legendą muzyki, laureatką ośmiu nagród Grammy i autorką wielu znakomitych utworów. Ma na koncie rekord Guinessa w kwestii największej ilości sprzedanych biletów na świecie, a magazyn „Rolling Stone” umieścił ją na 63. miejscu listy 100 największych artystów wszech czasów. Jej kariera to jednak nie tylko wielkie sukcesy i pierwsze miejsca na listach przebojów...

Już od samego początku nie miała łatwo. W szczerym wywiadzie dla „US Magazine” otwarcie przyznała że była niechcianym dzieckiem, a jej matka, gdy dowiedziała się, że jest w ciąży rozważała odejście od męża. „Nawet jako dziewczynka widziałam, że mnie nie kocha. Gdy byłam mała, zastanawiałam się, dlaczego nie okazuje mi miłości”– zdradziła. W rozmowie z "Vanity Fair" wyznała z kolei, że jej rodzicielka w ogóle nie chciała mieć dzieci. "Nie miała uczuć macierzyńskich. Wyłącznie rodziła" - stwierdziła. Dodała też, że była dla niej zła, ale nie była też czuła i serdeczna. Finalnie rodzice Tiny rozstali się, gdy ta miała 11 lat.

Później odkryła muzykę, która okazała się lekiem na całe zło. Zaczęła od śpiewania gospel w kościele. Interesował ją też blues, soul i R&B, dlatego szybko dołączyła również do chórków popularnych pod koniec lat 50. zespołów. Punktem zwrotnym w jej karierze był moment, gdy została dostrzeżona przez słynnego producenta i poszukiwacza talentów, lidera grupy Kings of Rhythm, Ike’a Turnera. Tina poznała go pracując jako pielęgniarka w szpitalu. Muzyk błyskawicznie zakochał się nie tylko w jej głosie, ale także w niej samej. Ze znajomości, która później przerodziła się w związek i małżeństwo, narodził się zespół o nazwie Ike and Tina Turner Revue. I mimo, że to właśnie Ike przyczynił się do rozwoju wielkiej kariery Tiny, okres ten był jednym z najbardziej traumatycznych w życiu artystki.

"Nigdy nie próbowałam udawać kogoś innego. Nie śpiewałam jazzu czy klasycznych piosenek. Cały czas śpiewałam rock and rolla, R&B i bluesa" - wyznaje Tina Turner. (Fot. Mary Evans Picture Librar/Forum)

Małżeństwo Turnerów zaczęło się w 1962 roku, gdy Tina miała 23, a Ike 31 lat. Po latach wokalistka przyznała, że mąż nie tylko prowadził ekstrawagancki - delikatnie mówiąc - styl życia, ale również często wykazywał wobec niej agresywne zachowania - znęcał się psychicznie i fizycznie, a także był uzależniony od alkoholu i narkotyków. „Był okrutny, bo był zależny ode mnie. Nie podobało mu się to, że musiał na mnie polegać. Nie chciałam się z nim kłócić, bo to zawsze kończyło się podbitym okiem, złamanym nosem, pękniętą wargą, żebrami” – wyznała w wywiadzie udzielonym CBS News.

Tina Turner i jej pierwszy mąż, producent muzyczny i łowca talentów Ike Turner (1977 rok). (Fot. Topham Picturepoint/Topfoto/Forum)

W ich związku dochodziło również do licznych nadużyć seksualnych. W noc po szybkim ślubie w Meksyku Ike zmusił swoją świeżo upieczoną małżonkę do wzięcia udziału w pokazie seksu na żywo. Poczucie upokorzenia przez lata kazało Tinie milczeć. Dopiero w swojej autobiografii "My Love Story" przyznała, że mąż zmuszał ją do współżycia, a zbliżenia z nim często przypominały gwałt, a czasem kończyły się biciem. W 1968 roku maltretowana gwiazda próbowała nawet popełnić samobójstwo. Wszystko to doprowadziło do nagłośnionego przez media rozwodu pary w 1978 roku.

Rozstanie i związane z nim problemy nie tylko zniszczyły ich zespół Tiny i Ike'a, ale też zachwiały znakomicie rozwijającą się karierą wokalistki. Gdy odeszła od męża miała w kieszeni zaledwie 36 centów, a po rozwodzie żyła w skrajnym ubóstwie, ledwo wiążąc koniec z końcem. Przez następne osiem lat pomieszkiwała z przyjaciółmi, muzycznie natomiast usunęła się w cień, nagrywając jedynie niezauważane płyty i śpiewając w małych klubach oraz kasynach, aby spłacić nagromadzone długi. Nie był to jednak koniec traumatycznych wydarzeń w jej życiu. Kilka lat później artystka przeżyła włamanie do jej domu. Co ciekawe, włamywaczem okazał się kolega z branży, brat Michaela Jacksona, Randy, który u Tiny szukał swojej dziewczyny. Gdy wybił okno w mieszkaniu doniczkową palmą, wokalistka chwyciła za strzelbę i kazała mu się wynosić. Gdy to nie poskutkowało, wystrzeliła z broni.

W połowie lat 80. Tina Turner porzuciła nie tylko swój dotychczasowy muzyczny styl, ale także skromny image na rzecz wizerunku megagwiazdy i symbolu seksu. (Fot. RDA/Forum)

Jej wielki powrót na listy przebojów nastąpił w 1984 roku. Tina Turner porzuciła nie tylko swój dotychczasowy muzyczny styl, ale także skromny image na rzecz wizerunku megagwiazdy i symbolu seksu. Lata pomiędzy 1984 a 1992 były więc dla niej pasmem sukcesów, a koncerty przyciągały miliony fanów. W tym okresie nagrała szereg wielkich przebojów, z których do najbardziej znanych należą: „What’s Love Got to Do with It”, „Private Dancer” (kompozycja Marka Knopflera), „We Don’t Need Another Hero” (z filmu "Mad Max pod Kopułą Gromu", w którym zagrała główną rolę obok Mela Gibsona) oraz „The Best” (cover utworu Bonnie Tyler). Na początku lat 90. niesamowita historia Tiny Turner zainspirowała nawet reżysera Briana Gibsona, który w 1993 rok nakręcił film fabularny "Tina", opowiadający o życiu artystki, która z jednej strony pnie się po szczeblach muzycznej kariery, a z drugiej tkwi w toksycznym związku. Rola Tiny przypadła Angeli Bassett, natomiast Ike’a Turnera zagrał Laurence Fishburne.

Później pojawiły się poważne problemy zdrowotne. I choć Tina pomimo upływu lat zdawała się nie słabnąć, a fani na całym świecie wciąż zachwycali się świetną formą fizyczną artystki, jej zdrowie mocno dawało się jej we znaki. W 2013 roku doznała udaru mózgu, później zdiagnozowano u niej nowotwór jelita grubego, a następnie przeszła przeszczep nerki. Całe szczęście, dzięki interwencji profesjonalnych lekarzy udało się wrócić do dawnej kondycji.

Tina Turner zmagała się również z licznymi problemami zdrowotnymi. Całe szczęście, udało się jej wrócić do dawnej kondycji. (Fot. Mike Lawn/News Licensing/Forum)

W momencie, gdy wydawałoby się, że życie prywatne Tiny wskoczyło na odpowiednie tory, spotkała ją ogromna rodzinna tragedia. W 2018 roku najstarszy syn artystki, Craig Turner, popełnił samobójstwo w wieku 59 lat. Zastrzelił się w swoim domu w Kalifornii. Utratę ukochanego dziecka artystka skomentowała w następujący sposób: „Wydaje mi się, że był samotny, to dotykało go najbardziej. Myślę, że jest teraz w dobrym miejscu”.

Dziś 81-letnia Tina Turner jest szczęśliwa i wolna od trosk. W 2013 roku poślubiła zapoznanego jeszcze w latach 80. Erwina Bacha, młodszego o 13 lat producenta muzycznego, z którym tworzy piękny związek. I choć przez lata tkwiła w piekle, jakie zgotował jej los, w końcu odnalazła prawdziwe szczęście. Zapytana o swoje życie, wyznaje: "Jestem silna. Przeszłam przez rozwód, odseparowanie od mojej rodziny. Nigdy nie dałam się złamać. Nie jestem alkoholiczką, nigdy nie paliłam, nigdy nie brałam narkotyków. Przebrnęłam przez katastrofę mojej przeszłości czysta. Dotarłam niezniszczona".

W 2013 roku Tina Turner poślubiła Erwina Bacha, młodszego o 13 lat producenta muzycznego. (Fot. Alessandro Garofalo/Reuters/Forum)

W najnowszym filmie dokumentalnym HBO zatytułowanym „Tina” gwiazda opowie nie tylko o najpiękniejszych momentach swojej trwającej ponad sześć dekad kariery, ale też o dramatach w życiu prywatnym, m.in. o toksycznej relacji z byłym mężem oraz byciu ofiarą przemocy domowej. Widzowie będą mieli okazję prześledzić niesamowitą drogę legendarnej piosenkarki na szczyt, a także poznają inne, bardzo osobiste historie z jej życia. W filmie zobaczymy niepublikowane wcześniej materiały archiwalne, a także wywiady z samą piosenkarką. Za reżyserię dokumentu odpowiadają nagrodzeni Oscarem Dan Lindsay i T. J. Martin. Producentami natomiast są Simon Chinn i Jonathan Chinn odpowiedzialni m.in. głośny film dokumentalny o Whitney Houston z 2018 roku. Premiera dokumentu "Tina" już 27 marca na platformie HBO Max.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze