1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Tabu - z miłości do kina niemego

Tabu - z miłości do kina niemego

Aurora Film
Aurora Film
Zobacz galerię 6 Zdjęć
„Tabu” to list miłosny wysłany kinu niememu – pisany melancholią, inkrustowany odnośnikami do przygodowej klasyki, pachnący słodko-gorzką melodramą.

W przeciwieństwie do oscarowego „Artysty”, jest to jednak coś więcej niż tylko celebracja magii celuloidu – to tęsknota za dawną namiętnością, określonymi emocjami.

Nagrodzony pięcioma Oscarami film Michela Hazanaviciusa był prawdziwym samograjem. W czasach, gdy kinem rządzi nostalgia, nie trudno uwieść publikę zręczną rekonstrukcją minionej epoki. Miguel Gomes, autor „Tabu”, decyduje się tymczasem na krok trudniejszy – stylizacja na kino nieme jest u niego tylko punktem wyjścia, cała reszta zależy od widza.

Całość dzieli się na dwie części, pozornie od siebie niezależne, ale jednak dobrze się uzupełniające. W części pierwszej, rozgrywającej się we współczesnej Lizbonie, poznajemy Pilar, na oko pięćdziesięcioletnią, zanurzoną w bliżej nieokreślonej melancholii samotniczkę. Kobieta wypracowała sobie pewną rutynę, którą w dużej mierze wypełnia pomaganie innym, ale nie czyni jej to szczęśliwą. Jedną z osób, którym Pilar poświęca swój czas jest schorowana, żyjąca przeszłością sąsiadka Aurora. Gdy w drugiej części niespodziewanie cofamy się do kolonialnej Afryki sprzed półwiecza, bohaterką filmu staje się właśnie ona. Młoda, zuchwała i niezależna, wikła się w miłosny trójkąt o tragicznych konsekwencjach.

Wspólnym motywem obu połówek jest utrata. Nie wiemy, co straciła Pilar, ale historia Aurory – przedstawiona od A do Z - może stanowić tego pewien ekwiwalent. Tym bardziej, że obie opowieści zazębiają się pod względem formalnym, tworząc pewną harmonię – część pierwsza jest kinem dźwiękowym, ale zaskakująco cichym, posługującym się minimalną ilością dialogów; część druga z kolei to już kino nieme, ale dziwnie głośne, pozbawione plansz z napisami, mające za to narrację z offu i dźwięki otoczenia. Całość spinają piękne, wystudiowane kadry w ziarnistej czerni i bieli.

Gomes sprawnie łączy surową, ale niepozbawioną swojej osobnej magii współczesność z zatopioną w metaforycznych filmowych odniesieniach przeszłością. Rzeczywistość zestawia z mglistym wspomnieniem, snując przy tym bardzo klasyczną, rzadko spotykaną we współczesnym kinie historię miłosną, która istnieje już tylko w pamięci narratora – kochanka Aurory z młodości. I być może dlatego, jako rzecz subiektywna, podatna na przeinaczenia, wpisuje się ona w pewną narracyjną sztampę, utożsamianą przez Gomesa właśnie z kinem, na które jest stylizowana. Czy historia Aurory w ogóle się wydarzyła? Czy jest to tylko jej idealizacja, potrzebna Pilar do odzyskania (choćby na chwilę) tego, co kiedyś sama utraciła?

Odpowiedzi nie są ważne. Każdy sam zdecyduje, dopisze obrazom konkretne emocje. To na tym etapie zaczyna się zresztą definiować prawdziwa wartość „Tabu” – im bardziej jego seans będzie się od nas oddalał, w tym ciekawszy sposób sam film będzie powracał i przetwarzał się w naszej pamięci. Podobnie jak historia Aurory, robiąc to za sprawą szczątkowych, sugestywnych obrazów, które z całej opowieści zapamiętaliśmy. Teraz żyją już własnym życiem.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

Włoskie kino ostatnich lat – 7 filmów wartych obejrzenia

Sophia Loren, ikona włoskiego i światowego kina. Kadr z filmu „Życie przed sobą” (fot. materiały prasowe Netflix)
Sophia Loren, ikona włoskiego i światowego kina. Kadr z filmu „Życie przed sobą” (fot. materiały prasowe Netflix)
Italia słynie nie tylko z dobrej kuchni, pięknych krajobrazów i renesansowych zabytków, ale również z dobrego kina. Federico Fellini, Michelangelo Antonioni, Vittorio de Sica, Roberto Rosselini, Bernardo Bertolucci – to filmowe ikony o międzynarodowej sławie. I chociaż włoskie kino przechodzi lepsze i gorsze okresy, wciąż utrzymuje się na dość wysokim poziomie.

XXI wiek to czasy takich reżyserów jak Paulo Sorrentino (zdobywca Oscara za „Wielkie piękno”), Matteo Garrone („Gomorra”, „Pentameron”), czy Lucca Guadagnino. Warto też wspomnieć o starszych mistrzach (bardziej europejskich), jak Nanni Moretti („Pokój syna”, „Habemus Papam” z Jerzym Stuhrem), czy Marco Bellocchio („Zdrajca”). I chociaż wymienieni reżyserzy mają na swoim koncie ważne filmy, również anglojęzyczne, zachęcam do przyjrzenia się także innym produkcjom. Poniższy wybór to filmy głównie włoskojęzyczne z ostatnich trzech lat, które dostępne są na polskich platformach. Co warto obejrzeć?

„Życie przed sobą” (La vita davanti a sé)

Wzruszający film, będący adaptacją książki francuskiego pisarza (Romain Gary). Powieść została wydana w 1975 roku (pod tym samym tytułem) i doczekała się właśnie trzeciej adaptacji. Chociaż sam film był różnie oceniany przez krytyków, warto go polecić choćby ze względu na charyzmatyczną rolę Sophii Loren, która wróciła do grania w filmie po 10 latach przerwy. Pomimo wieku (86 lat) jest nadal w świetniej formie i zachwyca swoją osobowością. Film został wyreżyserowany przez syna aktorki – Edoardo Ponti. Opowiada historię Madame Rosy – byłej prostytutki, która przeżyła Holokaust i pomaga, na południu Włoch, innym prostytutkom przygarniając ich dzieci. Jako „przybrana” matka i opiekunka stara się stworzyć im jak najlepszy dom. Pewnego dnia, na prośbę zaufanego lekarza, przygarnia 12-letniego Senegalczyka Momo, który stwarza poważne problemy. Daje jednak szansę „zepsutemu”  chłopcu, pomimo dużej niechęci, jaką żywi do niego. Ich trudna relacja przeradza się z czasem w piękną przyjaźń.

Film dostępny na platformie Netflix (producent filmu)

Wyspa Róży” (L’incredibile storia dell’isola delle rose)

Film przedstawia historię opartą na faktach, które… wydają się niezwykle absurdalne. Nie jest to dokument, tylko film fabularny o ekscentrycznym marzycielu. Opowiada historię włoskiego inżyniera, który w 1967 roku zbudował swoje własne państwo na morzu  adriatyckim, w miejscu, które nie przynależy do nikogo (na wodach międzynarodowych). Wyspa Róży to sztucznie skonstruowana platforma o powierzchni 400 metrów kwadratowych, oparta na dziewięciu filarach. Giorgio Rosa w 1968 roku ogłosił niezależność państwa pod nazwą  „Insulo de la Rozoj” (jego mieszkańcy wybrali język esperanto jako oficjalny). Sam Rosa ogłosił się prezydentem. Na jego wyspie mieściła się restauracja, poczta (państwo miało swoje znaczki), sklep z pamiątkami i bar. Wyspa miała swoją flagę, swój hymn i walutę. Cały ten twór nie budził oczywiście sympatii włoskiego rządu. Historia jest jakby zderzeniem pewnej utopii z konserwatywnym światem włoskiej polityki.

Film dostępny na platformie Netflix (producent filmu)

„Zdrajca” (Il Traditore)

Wspomniany już film Marco Bellocchio to historia, której nie można pominąć. Oparta na prawdziwych wydarzeniach, kończy się „rozgromieniem” włoskiej mafii. A wszystko za sprawą jednego człowieka, który złamał przysięgę milczenia „Cosa Nostra” („Nasza Rzecz” – określenie na mafię sycylijską). Tommaso Buscetta jest członkiem mafii, który w latach 80. ucieka do Brazylii (nie czuje się już bezpieczny w kręgach walczącej mafii). Zostaje tam jednak aresztowany przez policję i odesłany do Włoch, gdzie podejmuje decyzję o współpracy z sędzią. Jego zeznania są punktem wyjścia licznych aresztowań (aresztowano kilkuset członków mafii!) i procesów sądowych. Reżyser skupia się w swoim filmie na postaci byłego „mafioza”, który jako pierwszy postanowił złamać „zmowę milczenia”, a także na sprzecznych zasadach, które panują w świecie (niezwykle religijnej) mafii.

Film dostępny na vod.pl

Tamte dni, tamte noce (Chiamami col tuo nome – co dosłownie znaczy „Nazywaj mnie twoim imieniem”)

Reżyserem filmu jest Lucca Guadagnino, jeden z najbardziej uznanych współcześnie włoskich reżyserów. Film w 2018 roku dostał Oscara za najlepszy scenariusz (którego autorem jest James Ivory). Opowiada o miłosnych i zmysłowych odkryciach młodego Amerykanina, który żyje ze swoją rodziną we Włoszech, w pięknej wiejskiej willi. Elio odkrywa swoją biseksualność. Młodzieńczą namiętność i pragnienia dzieli pomiędzy dwie osoby – Marcję, włoską koleżankę i Olivera, amerykańskiego studenta, który jest gościem jego ojca. Podobnie jak u Bertolucciego akcja rozgrywa się latem, pośród włoskich pejzaży, i skupia na młodzieńczych uniesieniach.

Film dostępny na platformach Netfilx i iTunes.

„Lazzaro Felice” (Szczęśliwy Lazzaro)

Czy tylko dobrocią i pięknem można zbawić świat? Czy nowe oznacza lepsze? - Alice Rorwacher, reżyserka filmu, szuka odpowiedzi poprzez postać Lazzaro, którego możemy określić mianem „szczęśliwego Łazarza”. Naiwny, prosty chłopak o dobrym sercu jest symbolem niewinności. Nieznający ironii, ani fałszu przez innych uznawany jest za głupiego. Jego postać nawiązuje też do Św. Franciszka. Pomimo społecznego odrzucenia, dobroć i szlachetność Lazzaro bronią się same. Akcja filmu rozgrywa się w dwóch miejscach. Najpierw w „nieokreślonej” wiosce, gdzie na plantacji tytoniu pracują ludzie wykorzystywani przez hrabinę. Później na obrzeżach miasta, gdzie ci sami ludzie, dużo starsi, żyją już w iluzorycznej wolności. Niezmienny jest tylko Lazzaro – jedyna „prawdziwa” postać „umiłowana” przez reżyserkę, która snuje piękną i pouczającą historię.

Film dostępny na platformie HBO GO

„Człowiek wolny od grawitacji” (L’uomo senza gravità)

Bajkowy film o chłopcu, który przychodzi na świat w burzową noc, w małym miasteczku. Od chwili narodzin widać, że Oscar jest niezwykłym człowiekiem: nie obowiązują go prawa grawitacji. Unosi się w powietrzu, unosi się w pokoju przed oczami mamy i babci, które patrzą na to zjawisko z ciągłym niedowierzniem. Obie kobiety uciekają z noworotkiem w postanowieniu, że ukryją go przed światem na długie lata. Tylko mała Agata, z którą przyjaźni się Oscar, zna jego tajemnicę. Aż do dnia, w którym Oscar zdecyduje, że cały świat dowie się, kim jest naprawdę.

Film dostępny na platformie Netflix (producent filmu)

„Pinocchio”

Historię Pinokia zna chyba każdy. To, na czym warto skupić się w przypadku filmu to kwestia obrazu, interpretacji, estetyki. Z wyrazistej estetyki słynie zresztą reżyser Matteo Garrone, twórca filmu „Pentameron”. Trzeba przyznać, że ekranizacja z 2019 r., której się podjął bardzo wiernie odtwarza powieść Carlo Collodi. Ciekawostką jest to, że jedną z głównych ról (Gepetto – ojciec Pinokia) gra Roberto Benigni – reżyser i aktor, nagrodzony Oscarem za film „Życie jest piękne”. Benigni sam wyreżyserował „Pinocchia” 17 lat wcześniej (grał zresztą w swoim filmie tytułową rolę), jednak film okazał się jego wielką porażką. Najwidoczniej Roberto Benigni dostał szansę, żeby się zrehabilitować… jako ojciec Pinokia.

Film dostępny na platformach vod.pl, ipla, player. Trailer dostępny też w oryginalnej wersji.

  1. Kultura

Filmy o II wojnie światowej, które warto obejrzeć - 10 propozycji

Kadr z filmu
Kadr z filmu "Szeregowiec Ryan", fot. BEW
Filmy obnażające okrucieństwo II wojny światowej to jedna z najczęstszych konwencji, do której odnoszą się twórcy. Wśród nich wyróżniamy przede wszystkim te, których fabuła oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, choć w zestawieniu najlepszych filmów o II wojnie światowej znajdziemy także wiele innych dzieł, które wyłamują się dotychczas przyjętym schematom. Oto zestawienie 10 filmów o II wojnie światowej, które koniecznie warto zobaczyć. 

"Szeregowiec Ryan"

Brak tego filmu w zestawieniu najlepszych filmów o drugiej wojnie światowej byłby ogromnym błędem, i choć większość z nas zapewne dobrze zna nagrodzoną pięcioma Oscarami produkcję Stevena Spielberga, nie sposób nie wspomnieć o niej w zestawieniu najważniejszych filmów wojennych w historii kina. Fabuła filmu oparta jest na historii ośmioosobowego oddziału amerykańskich żołnierzy, który wyrusza za linię wroga, aby odnaleźć jednego z czterech braci  Ryan (i ostatniego żyjącego) walczącego w Normandii. Sceny batalistyczne "Szeregowca Ryana" cechujące się niezwykłym realizmem i symboliką (większość scen stała się wręcz ikoniczna) zdefiniowały na nowo hollywoodzkie postrzeganie II wojny światowej, jej tragizm i okrucieństwo. Genialne role - Toma Hanksa, Matta Damona, a nawet aktorów niesłynący z wybitnych wcieleń, jak chociażby Vina Diesela, to dopełnienie całościowego obrazu ukazującego niezwykłe poświęcenie i bohaterstwo w czasie wojny.

"Pianista"

Jeden z najsłynniejszych filmów Romana Polańskiego, nagrodzony wieloma Oscarami, ze świetną tytułową rolą Adriana Brody'ego to opowieść o Władysławie Szpilmanie - polskim pianiście żydowskiego pochodzenia, który po upadku powstania warszawskiego przetrwał w opuszczonej Warszawie stając się jednym z tzw. warszawskich Robinsonów. "Pianista" to jednak nie tylko opowieść o przetrwaniu w wyniszczonej stolicy okupowanego kraju, ale także historia kapitulacji Warszawy, losów ludności żydowskiej uwięzionej w getcie, a następnie wywożonej do obozów koncentracyjnych i mordowanych, a także ogromnej osobistej tragedii jednego z najwybitniejszych kompozytorów XX wieku.

"Bękarty wojny"

Jeden z tych filmów o II wojnie światowej, który przedstawia ją w zupełnie inny sposób - pozbawiony patosu, utrzymany w konwencji czarnej komedii uwielbianej przez Quentina Tarantino. "Bękarty wojny" przedstawiają historię dwóch spisków planowanych przez grupę żydowskich żołnierzy oraz młodą francuską Żydówkę, mających na celu zabicie Adolfa Hitlera. Rozbudowany świat stworzony przez Tarantino, choć prezentuje fikcyjne wydarzenia stał się niewątpliwie kultowym. Doświadczenia drugiej wojny światowej przedstawione w krzywym zwierciadle to zupełnie inna realizacja niż znane nam dotychczas - warta zobaczenia i własnych refleksji.

"Wróg u bram"

Druga wojna z perspektywy fikcyjnego pojedynku snajperskiego Wasilija Zajcewa - radzieckiego snajpera i Erwina Königa, niemieckiego strzelca wyborowego. W tle symbolicznego pojedynku ukazano jedną z najkrwawszych bitew II wojny światowej - bitwę stalingradzką. Z kinem wojennym przeplatają się tu elementy fikcji oraz historia miłosna, która wywiązała się pomiędzy młodym i zdolnym Zajcewem a Tanią - ochotniczką z oddziałów obrony miasta, w której zakochał się również jego najlepszy przyjaciel - komisarz Daniłow. "Wróg u bram" to trzymająca w napięciu opowieść o wojnie toczącej się także pomiędzy poszczególnymi zantagonizowanymi jednostkami, walczącymi do ostatniej kropli krwi.

"Lista Schindlera"

Steven Spielberg jako specjalista od tematyki wojennej stworzył kolejny genialny film osadzony w realiach drugiej wojny światowej. Oparty na prawdziwej historii niemieckiego przedsiębiorcy Oskara Schindlera do dziś stanowi niezbity dowód na to, że postawa jednego człowieka jest w stanie odwrócić bieg ludzkich historii. "Lista Schindlera" to opowieść o tym, jak jeden człowiek zdołał uratować ponad tysiąc istnień ludzkich od zagłady. Dzięki rozległym kontaktom Schindlera z hitlerowskimi urzędnikami, sprytowi oraz licznym łapówkom, praca w jego fabryce zajmującej się produkcją amunicji ochroniła około 1100 Żydów przed wywiezieniem do obozów koncentracyjnych. Choć wraz z końcem wojny, Schindler utracił firmę i swój majątek, stał się symbolem walki o ludzkie życie, bohaterem odznaczonym przyznawanym przez Jad Waszem tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

"Katyń"

Wojenny film Andrzeja Wajdy przedstawiający zbrodnie katyńską popełnioną przez NKWD na tzw. "wrogach władzy sowieckiej" - polskich oficerach i przedstawicielach inteligencji polskiej. Dzieło Wajdy to jednak pogłębiony obraz tragedii II wojny światowej - exodus ludności cywilnej, los żołnierzy Wojska Polskiego oraz ich rodzin, cierpienie całego narodu wynikające z niemiecko-radzieckiej napaści. Temat rozstrzelania kilkudziesięciu tysięcy Polaków w Katyniu to także osobista tragedia reżysera, który podczas mordu katyńskiego stracił ojca.

"W ciemności"

Wstrząsający film w reżyserii Agnieszki Holland opowiadający historię niejakiego Leopolda Sochy, który z drobnego złodziejaszka staje się bohaterem pomagającym grupie uciekinierów z lwowskiego getta ukrywać się w kanałach. "W ciemności" to jeden z najbardziej przerażających obrazów przedstawiających okrucieństwo Holocaustu oraz tragiczne dylematy, z którymi musiała mierzyć się wówczas ludzkość. Holland do nakręcenia filmu zainspirowały prawdziwe wydarzenia opisane w książce Roberta Marshalla "W kanałach Lwowa. Heroiczna opowieść o przetrwaniu Holocaustu", które przedstawiła z wyjątkowym realizmem ukazującym rzeczywistość wojny, stawiając jednocześnie pytania o moralność w czasach zagłady.

"Życie jest piękne"

Jeden z najbardziej wzruszających filmów o II wojnie światowej, opowiadający historię niejakiego Guido, który wraz z synem i wujem zostaje wywieziony do obozu koncentracyjnego. Mężczyzna starając się odizolować ukochanego syna od obozowych okrucieństw i potwornej rzeczywistości, w której się znaleźli, przekonuje dziecko, że tak naprawdę wszyscy biorą udział w pewnej grze, w której główną nagrodą jest czołg. Guido pomimo dramatycznej sytuacji, śmieje się, żartuje i tryska humorem po to, by jego synek nie zdawał sobie sprawy, z tego gdzie jest i jaki los ich czeka i aby jego życie wciąż pozostawało piękne.

"Azyl"

Film opowiadający historię polskiego małżeństwa - państwa Żabińskich, właścicieli warszawskiego zoo, którzy w jego podziemiach ukrywali ludność żydowską uciekającą z getta. Żabińscy organizowali im fałszywe dokumenty, dawali czasowe schronienie w stajniach, szopach, a także znajdowali bezpieczne lokum na dalsze życie. Małżeństwo zaangażowane w działalność konspiracyjną podczas całej II wojny światowej uratowało życie kilkuset osobom, po wojnie zaś oboje otrzymali tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. "Azyl" to niezwykle wzruszająca historia, w tle której ukazano także niezwykłą miłość i oddanie państwa Żabińskich nie tylko w stosunku do ludzi, ale także ukochanych zwierząt, którym poświęcili życie.

"Kanał"

Dzieło Andrzeja Wajdy nakręcone 12 lat po upadku powstania warszawskiego, które stanowi jeden z najbardziej surowych obrazów ukazujących ogrom klęski i upadku walczącego miasta. Choć można pokusić się o tezę, że Wajda przedstawił w "Kanale" ogrom rozczarowania, jaki wiązał się z podjęciem decyzji o wybuchu powstania, jest to także pierwszy film poświęcony tragedii, jaka wydarzyła się w 1944 r. przeplatany metaforami dotyczącymi życia i śmierci, a także wyborów, które składają się na całość ludzkiej egzystencji. "Kanał" pozostaje jednym z najważniejszych polskich filmów o II wojnie światowej, który pomimo tego że powstał prawie 70 lat temu, zachwyca również pod względem technicznym.

 

 

  1. Kultura

Eksperci ze świata kultury wybrali 10 najważniejszych, polskich filmów po 1989 roku

Scena z filmu
Scena z filmu "Dzień świra" reż. M. Koterski (fot. screenshot @Youtube Dzień świera - trailer)
Ponad 100 filmoznawców wzięło udział w projekcie "Kanon kina polskiego po 1989 roku", w którym mieli za zadanie stworzyć listę 10 najlepszych polskich filmów, które ukazały się na naszym filmowym podwórku od czasów obrad Okrągłego Stołu. W ten sposób powstała lista 10. najważniejszych filmów, które zrewolucjonizowały polskie kino. 

110 ekspertów ze świata kultury - filmoznawców, wykładowców akademickich, krytyków filmowych wzięło udział w projekcie, który wyłonił listę 10 najistotniejszych polskich filmów, jakie ukazały się w wolnej Polsce.

Jak się okazuje, choć na jakość polskich filmów często narzekamy, eksperci wcale nie mieli łatwego zadania. Ponad 30 lat polskiego kina i omawianie m.in. takich tytułów, jak: "Dzień świra", "Kler", "Boże ciało", czy "Wesele", doprowadziło ostatecznie do wyłonienia finałowej 10, choć wybór wcale nie należał do najprostszych.

Poszczególne zestawienia osób biorących udział w projekcie publikowane były regularnie na fanpage’u "Słowa i Filmu", a wśród najważniejszych filmów znalazło się łącznie 213 polskich produkcji. Każdy z nich otrzymał liczbę punktów adekwatną do tego, ile razy pojawiał się na listach konkretnych osób. Choć wśród zestawień 110 ekspertów znalazło się mnóstwo niezwykle ważnych filmów rodzimej produkcji, ostatecznie udało się wyłonić pozycje z największą liczbą punktów. Wśród nich znalazły się:

1. "Dzień świra", reż. M. Koterski

2. "Dług", reż. K. Krauze

3. "Ida", reż. P. Pawlikowski

4. "Psy", reż. W. Pasikowski

5. "Ostatnia rodzina", reż. J.P. Matuszyński

6. "Róża", reż. W. Smarzowski

7. "Ucieczka z kina <<Wolność>>", reż. W. Marczewski

8. "Zimna wojna", reż. P. Pawlikowski

9. "Wesele", reż. W. Smarzowski

10. "Wieża. Jasny dzień", reż. J. Szelc

Wśród filmów, które pojawiły się najczęściej na listach ekspertów, w większości zestawień królował "Dzień świra" w reżyserii Marka Koterskiego. Michał Oleszczyk - krytyk filmowy piszący recenzje zarówno do polskich, jak i zagranicznych mediów, tak uzasadniał umiejscowienie filmu wśród najważniejszych polskich produkcji: "Najdziksza wiwisekcja spotworniałego życia wewnętrznego polskiego bieda-inteligenta w warunkach rzekomo zwycięskiej transformacji ustrojowej. Krajobraz spustoszałej męskiej duszy tęskniącej za ciepłem, namiętnością i sensem - mroczniejszy od "Taksówkarza" i śmieszniejszy od "Króla komedii".

Kaja Łuczyńska - autorka "Orbitowania bez sensu", wybór "Dnia świra" jako najważniejszego polskiego filmu tłumaczyła w ten sposób: "Kiedy staram się tłumaczyć obcokrajowcom, jak to jest być Polakiem, pokazuję im film Koterskiego. Mimo niemal dwóch dekad na karku to wciąż najtrafniejszy portret tego "miejsca w środku Europy". Jest w nim wszystko: nasze przerośnięte ego, rozdęte do poziomu karykatury narodowe mity, szydera z literackiego kanonu oraz cały katalog polskich przywar i kompleksów".

Wysokie miejsce na liście uzyskał także "Dług" w reżyserii Krzysztofa Krauze. Według Anny Osmólskiej-Mętrak - krytyczki filmowej i organizatorki konkursu im. Krzysztofa Mętraka: "Ten film był jak cios w splot słoneczny, pokazał, jak potworną cenę musimy płacić za transformację. Z perspektywy czasu wciąż każe się zastanawiać, czy o taką przemianę chodziło".

Poza najważniejszą 10, na kolejny miejscach znalazły się m.in.: 11. "Boże ciało" w reżyserii J. Komasy, 12. "Córki dancingu" w reżyserii A. Smoczyńskiej, 13. "Dom zły" w reżyserii W. Smarzowskiego, 14. "Usłyszcie mój krzyk" w reżyserii M. Drygasa oraz 15. "Plac Zbawiciela" w reżyserii J. Kos-Krauze oraz K. Krauze.

Wszystkim filmom, które znalazły się w pierwszej 10. najważniejszych produkcji po 1989 roku poświęcone zostaną e-wykłady, dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Więcej informacji na stronie "Słowo i Film. Stowarzyszenie Rozwoju Kultury Filmowej".

 

 

  1. Kultura

Najbardziej dochodowe filmy - przedstawiamy filmy, które zarobiły najwięcej

Kadr z filmu
Kadr z filmu "Titanic", reż. James Cameron (fot. BEW)
Wielkie hollywoodzkie produkcje przynoszą ogromne zyski, aczkolwiek coraz więcej tytułów z czołowymi aktorami zalicza też kasowe wpadki. Wśród najbardziej dochodowych filmów w historii znalazły się aż dwie pozycje jednego reżysera - Jamesa Camerona, choć w zeszłym roku, jego rekord pobity został przez inny film. Poznajcie najbardziej kasowe produkcje wszech czasów.

1. "Avengers. Koniec gry" - 2, 797 mld dol.

Po prawie dekadzie królowania na szczycie listy najlepiej zarabiających filmów "Avatara", film Jamesa Camerona zdeklasowany został przez "Avengers. Koniec gry", finałową historię o superbohaterach z rodziny Marvela. Film w reżyserii Anthony'ego i Joe Russo przy budżecie 356 milionów dolarów zarobił prawie 2,8 miliarda dolarów i stał się tym samym najbardziej kasowym filmem na świecie. "Avengers. Koniec gry" to kontynuacja i zakończenie poprzednich części opowiadających historie superbohaterów jednoczących się w celu pokonania Thanosa. Film już w pierwszym tygodniu od premiery zarobił na świecie ponad 1,2 miliarda dolarów, otrzymał także liczne nagrody, w tym sześć Saturnów.

2. "Avatar" - 2, 789 mld dol.

Niewiele mniej zarobił "Avatar", który przez długi czas utrzymywał się na pierwszym miejscu listy najbardziej dochodowych filmów na świecie. Ta niezwykła opowieść o planecie Pandora i jej wyjątkowych mieszkańcach stała się hitem od razu po premierze, a jej pozytywny odbiór był wynikiem nie tylko ciekawego świata stworzonego przez Jamesa Camerona, ale także zastosowania techniki 3D, w której m.in. nakręcono film. "Avatar" oprócz niesamowitych kasowo wyników, okrzyknięty został również jednym z najlepszych filmów o tak rozwiniętej animacji i niesamowitych efektach specjalnych.

3. "Titanic" - 2, 187 mld dol.

Drugi film Jamesa Camerona w zestawieniu, który również zasłynął jako wiekopomne dzieło w historii kinematografii. Pomijając miłosną historię Jacka i Rose, która nie wszystkim przypadła do gustu, "Titanic" to zrealizowane z niespotykanym wówczas rozmachem widowisko kinowe, które przyciągnęło przed ekrany miliony fanów. Dzieło Camerona opowiadające o tragicznej katastrofie niezatapialnego statku, docenione zostało także pod względem artystycznym i otrzymało aż 11 Oscarów, w tym za reżyserię i efekty specjalne.

4. "Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy" – 2, 068 mld dol.

Wśród filmów, które najwięcej zarobiły, znalazła się także jedna z części "Gwiezdnych Wojen", która przyniosła twórcom ponad 2 mld dolarów przychodu. Siódmy epizod sagi to jedna z najchętniej oglądanych części odnoszących się do wydarzeń dziejących się w odległej Galaktyce, i które łącznie stały się fenomenem popkultury na skalę światową. "Przebudzenie mocy" to niezwykle rozbudowane efekty specjalne, oszałamiające kostiumy i zjawiskowy futurystyczny świat, który rozkochał w sobie miliony fanów na całym świecie.

5. "Avengers. Wojna bez granic" - 2, 048 mld dol.

Nieco wcześniej, przed tym jak światło dzienne ujrzała ostatnia część "Avengersów", ogromną popularnością cieszyły się także poprzednie wersje, w tym "Avengers. Wojna bez granic", w którym superbohaterowie łączą siły razem ze Strażnikami Galaktyki, aby powstrzymać Thanosa przed zebraniem wszystkich Kamieni Nieskończoności i zgładzeniem połowy istnień we wszechświecie. Film spotkał się z niezwykle pozytywną reakcją widzów na całym świecie, a zainteresowanie historią grupy Avengersów przyniosło twórcom filmu ponad 2 miliardy dolarów.

6. "Jurrasic World" - 1, 668 mld dol.

Niewiele mniej zarobił "Jurrasic World" będący kontynuacją kultowego filmu "Park Jurajski" wyświetlanego prawie 30 lat temu. Po 22 latach od wydarzeń, które miały wówczas miejsce, w parku rozrywki słynącym z przywróconych do życia dinozaurów, znowu wydarza się tragedia, a jeden z gadów ucieka z wybiegu. Doceniony przez widzów i nieco chłodniej przyjęty przez krytyków film Colina Trevorrowa zarobił ogromne sumy pieniędzy i tym samym uplasował się na 5. miejscu najbardziej dochodowych filmów świata.

7. "Król Lew" - 1, 656 mld dol.

Podobnie jak pierwotna, animowana wersja disneyowskiego "Króla Lwa", tak i remake z 2019 roku, zyskały ogromną popularność na całym świecie. Wersja filmowa sprzed roku okazała się również hitem kasowym - "Król Lew" przeniesiony na ekrany w tej samej wersji historycznej, co jego poprzednik, zarobił ponad 1,5 mld dolarów plasując się wśród 10 najlepiej zarabiających filmów na świecie.

Kolejne miejsca w rankingu najbardziej dochodowych filmów wszech czasów zajęły takie produkcje, jak: "Avengers" z 1,518 mld dolarów, "Szybcy i wściekli 7" z 1,516 mld dolarów przychodu, "Kraina lodu II" z przychodem 1,437 mld dolarów, "Avengers: Czas Ultrona", który zarobił 1,405 mld dolarów, "Czarna Pantera" z 1,346 mld dolarów przychodu, "Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II" z 1,341 mld dolarów, "Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" z 1,332 mld dolarów oraz "Jurassic World: Upadłe królestwo" z 1,304 mld dolarów przychodu, zamykając tym samym listę 15. najlepiej zarabiających filmów na świecie.

 

 

 

  1. Kultura

"Arab Blues" ze zjawiskową Golshifteh Farahani w roli głównej niebawem w kinach

Golshifteh Farahani w filmie „Arab Blues
Golshifteh Farahani w filmie „Arab Blues" (fot. materiały prasowe)
Była pierwszą irańską aktorką po 1979 roku, która zagrała w hollywoodzkim filmie. W pierwszym filmie wystąpiła już jako 14-latka („Grusza”, reż. Dariush Mehrjui), co wywindowało ją do statusu supergwiazdy irańskiego kina. Do 2009 roku zagrała w 20 irańskich produkcjach. Marjane Satrapi, która reżyserowała Farahani w „Kurczaku ze śliwkami” wspominała w wywiadzie dla The Guardian – Ona nie tylko była kwintesencją Iranu, ale przede wszystkim matką całego narodu.

Była pierwszą irańską aktorką po 1979 roku, która zagrała w hollywoodzkim filmie. W pierwszym filmie - "Grusza" wystąpiła już jako 14-latka, co wywindowało ją do statusu supergwiazdy irańskiego kina. Do 2009 roku zagrała w 20 irańskich produkcjach. Marjane Satrapi, która reżyserowała Farahani w „Kurczaku ze śliwkami” wspominała w wywiadzie dla The Guardian – "Ona nie tylko była kwintesencją Iranu, ale przede wszystkim matką całego narodu".

Już 14 sierpnia do kin trafi „Arab Blues" w reżyserii Manele Labidi. Film został wyróżniony na 76. Festiwalu w Wenecji Nagrodą Publiczności w sekcji Giornate degli Autori (tej samej, w której nagrodzono również polskie „Boże Ciało"). W główną rolę młodej psychoanalityczki wcieliła się jedna z najbardziej znanych irańskich aktorek, Golshifteh Farahani.

W 2008 roku wystąpiła u boku Leonardo DiCaprio i Russela Crowe w filmie Ridleya Scotta pt. „W sieci kłamstw”.  W zwiastunie tej produkcji znalazła się scena, w której aktorka wystąpiła bez nakrycia głowy. Również na premierze „W sieci kłamstw” Farahani pokazała się z odkrytymi włosami, do tego w sukience bez rękawów. Sytuacja wywołała ogromny skandal w Iranie, a rząd oskarżył aktorkę o współpracę z CIA. Przez siedem miesięcy prowadzono śledztwo w sprawie o naruszenie bezpieczeństwa narodowego, za które mogła grozić nawet kara śmierci. W tym czasie Farahani wystąpiła w swoim ostatnim, jak na razie, irańskim filmie pt. „Co wiesz o Elly?” Asghara Farhadiego. Film zdobył Srebrnego Niedźwiedzia za reżyserię na 59. MFF w Berlinie, a po jego premierze śledztwo umorzono i pozwolono aktorce wyjechać z Iranu.

W 2012 roku po występie w filmie promującym francuskie Cezary, gdzie Farahani odsłoniła pierś, aktorka dostała oficjalny zakaz wstępu do rodzinnego kraju. "Wygnanie z Iranu jest jak śmierć. Nie zrozumiesz tego dopóki Ci się to nie przydarzy - cały świat chce Cię widzieć jako ofiarę" - pisała Farahani w oficjalnym oświadczeniu. "Bunt przeciwko niesprawiedliwości i przemocy wobec kobiet mam we krwi. Kiedy byłam nastolatką goliłam głowę na łyso, aby móc chodzić po ulicy bez hidżabu. Nie chciałam zmuszać się do czegoś, co jest mi z góry narzucane" - mówi aktorka.

Po wygnaniu z Iranu Golshifteh przeprowadziła się do Paryża, gdzie jej kariera aktorska nabrała rozpędu. Wybierała zarówno produkcje artystyczne, jak i hollywoodzkie blockbustery (m.in. „Exodus: Bogowie i Królowie”, „Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara”, czy ostatnio „Tyler Rake. Ocalenie”). W 2016 roku zwróciła uwagę Jima Jarmuscha, który powierzył jej rolę Laury w filmie „Paterson”. Farahani zachwyciła widzów i światową krytykę kreacją troskliwej, pełnej pomysłów żony głównego bohatera (w którego wcielił się Adam Driver).

Najnowszy film z jej udziałem - "Arab Blues" przypomina, że powroty w rodzinne strony nie zawsze bywają łatwe. Tak jest w przypadku wychowanej we Francji Selmy, która postanawia wrócić do Tunezji, aby otworzyć gabinet psychoanalityczny. Na miejscu okazuje się jednak, że nie tylko nikt tam na nią nie czeka, ale jej zawód i styl życia nawet najbliższym krewnym wydają się cokolwiek podejrzane. Kulturowe różnice generują serię pomyłek i nieporozumień, które debiutująca reżyserka Manele Labidi ze swadą rozbraja humorem. W kinach od 14 sierpnia.