1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Elīna Garanča "Habanera"

Elīna Garanča "Habanera"

Ma w sobie tyle samo seksu co Anna Netrebko (no dobrze, prawie tyle samo), jest od niej niemal o głowę wyższa, za to śpiewa niżej. Ta piękność z Łotwy to mezzosopran i mówi się już, że jest najlepszą Carmen naszych czasów.

Teraz mozemy upajać się jej głosem właśnie w klimatach hiszpańskich i cygańskich. Album nosi tytuł „Habanera”, a słynna aria Bizeta pojawia się w dwóch wersjach – wczesna nosi tytuł „L’amour est enfant de bohème”. Garanča wykonuje tu m.in. utwory Ravela, de Falli i Bernsteina, nie jest to więc repertuar jednorodny (w kilku nagraniach towarzyszy jej gitarzysta José María del Rey), zaś nieoczekiwanym fajerwerkiem okazała się aria z „Cygańskiej miłości” Lehára z porywajacym czardaszem. Jest gorąco! Bogowie nie są sprawiedliwi. Jak taka piekność z takim głosem może mieć w dodatku takie nazwisko!

Deutsche Grammophon

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze