fbpx

Luis Armstrong miałby dziś 110 lat!

Luis Armstrong, legendarny trębacz jazzowy i niezwykłej klasy wokalista dzisiaj skończyłby 110 lat. Wykonywane przez niego piosenki „Ramona”, „C’est si bon”, „Hello Dolly” czy „What a wonderful world” stały się jednymi z największych światowych przebojów.

 Uwielbiany przez publiczność, ganiony często przez krytyków za uleganie komercyjnym gustom zmarł w swoim nowojorskim mieszkaniu 6  lipca 1971. Duke Ellington okrzyknął artystę „kwintesencją  muzyki jazzowej”. Armstrong uważany jest po dziś dzień za muzyka, który harmonijnie połączył w jazzie emocjonalność z techniką muzyczną. Wprowadził na salony śpiew scatem, czyli improwizację  jedyną przyczyną oszałamiających sukcesów Armstronga. Był też świetnym showmanem, co niezaprzeczalnie przyczyniło się uzyskania statusu gwiazdy.