1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Taka przyjaźń zasługuje na dom. „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” to poruszający dokument o pożegnaniu

Taka przyjaźń zasługuje na dom. „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” to poruszający dokument o pożegnaniu

Kadr z filmu „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” (Fot. materiały prasowe Millennium Docs Against Gravity)
Kadr z filmu „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” (Fot. materiały prasowe Millennium Docs Against Gravity)
Jak zmierzyć się ze śmiercią przyjaciółki? Anna postanawia wybudować dom. W skali 1:3, w najdrobniejszych szczegółach odtwarza chatkę, w której jeszcze do niedawna mieszkała jej ukochana Yo. Stworzenie miniaturowej wersji dobrze znanych pomieszczeń zajmuje jej dekadę, natomiast rozmowy z przyjaciółką zaczyna dokumentować na kilka lat przed jej odejściem. Rezultatem jest portret, czuły i wyrazisty: kobiety oraz przestrzeni i osób, w których odbija się jej miłość. „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” to nie jest historia o zmarłych, a o tych, którzy pozostaną wiecznie żywi w naszej pamięci. Film można zobaczyć podczas 23. Millennium Docs Against Gravity.

Fundamentem tego filmu jest przyjaźń. Anna Fitch i Yolanda Shea poznały się w 1997 roku, podczas wyprzedaży garażowej, grzebiąc w tym samym koszu ze starociami. Ta pierwsza miała 24, a druga 73 lata. Różnica wieku, która dla wielu byłaby definiująca, dla tej dwójki nie miała żadnego znaczenia. Od razu poczuły zadziwiającą bliskość, były związane na zawsze.

Kadr z filmu „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” (Fot. materiały prasowe Millennium Docs Against Gravity) Kadr z filmu „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” (Fot. materiały prasowe Millennium Docs Against Gravity)

My poznajemy Yo, po jej śmierci, oczami Anny i jej partnera Bankera White'a, współreżysera filmu. Poprzez ich pamięć, kamerę, którą obserwują ostatnie miesiące życia przyjaciółki, a na koniec budowany obsesyjnie, w żałobnym procesie, model domu. Yo ma niewyparzoną gębę, ale ciężko jej nie polubić. A przynajmniej trudno nie podziwiać. Bezkompromisowa kobieta zawsze podążała własnymi ścieżkami. Opierała się programom nauczania, rodzinnym hierarchiom, systemom patriarchalnym, rolom społecznym. Była dzieckiem wolności, nie do poskromienia.

Ta historia zaczyna od końca, od zdjęć rentgenowskich. Yo przypatruje się swoim chorym biodrom, kręgosłupowi i stwierdza ze spokojem: „Niedobrze to wygląda!”. Zbliżając się do 90-tki wciąż podąża swoimi ścieżkami, tyle że teraz drepta, przesuwając przed sobą chodzik. Bez zażycia morfiny, nie jest w stanie wejść do wanny. Pożegnanie jest bliskie, ale Anna nie jest na nie gotowa. W serii wywiadów nakłania przyjaciółkę, by pochyliła się nad swoim życiem, łatwymi i trudnymi wspomnieniami. Yo opowiada z luzem i humorem, wszystko zdaje się być dla niej bajkową przygodą.

Kadr z filmu „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” (Fot. materiały prasowe Millennium Docs Against Gravity) Kadr z filmu „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” (Fot. materiały prasowe Millennium Docs Against Gravity)

Jak z bajki jest biały domek z niebieskimi drzwiami, wciśnięty między sąsiadujące podwórza, jakby nie miał prawa istnieć. Bezdomna Yo otrzymała go od pomocy społecznej i spędziła tam ostatnie 40 lat życia. Uwagę zwraca jej akcent. Do Kalifornii przyjechała ze Szwajcarii. Urodziła się zaraz przy przy włoskiej granicy, na początku lat dwudziestych XX wieku i od początku nie mogła sobie znaleźć miejsca w zbyt ciasnym świecie. W wieku 15 lat Yo przestała odzywać się do ojca, obraziła się na Kościół, stanowczo mówiła „NIE”. Rodzina rozłożyła ręce i wysłała krnąbrną nastolatkę do miejsca dla podobnych do niej wariatów, szkoły artystycznej.

Lata później, gdy była ustatkowaną Kalifornijką, po raz pierwszy zażyła LSD. Doświadczenie zbliżone do śmierci przeobraziło Yo. Przestała utożsamiać się ze swoim dotychczasowym życiem. Opuściła dom, męża, dzieci, by tułać się po Stanach Zjednoczonych, spać na ziemi, przy autostradzie. Chciałabym dowiedzieć się o niej więcej. Kobiecie, która boi się ptaków i nieustannie popala trawę. Jej historia jest pełna luk, pozostawia niedosyt. W tym niedosycie łączymy się z twórczynią dokumentu. Anna Fitch też nie spędziła z przyjaciółką tyle czasu, ile by chciała.

Kadr z filmu „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” (Fot. materiały prasowe Millennium Docs Against Gravity) Kadr z filmu „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” (Fot. materiały prasowe Millennium Docs Against Gravity)

Jako artystka Yolanda Shea tworzyła kolaże i film o niej także jest kolażem. Zbudowanym z ironicznego humoru bohaterki, jej zdumiewających opowieści, archiwalnych rodzinnych zdjęć, wyobrażeń i skojarzeń reżyserki, reinterpretacji przeszłości za pomocą zbudowanych miniatur. Niektóre sceny z życia Yo odgrywa kukiełka, wierna podobizna, mieszkanka domku w skali 1:3. Materiał filmowy z prawdziwego mieszkania przechodzi niezauważalnie w ten nagrany później, w wiernej replice. Anna przeplata przestrzenie czasowe podtrzymując przyjaciółkę przy życiu.

Kadr z filmu „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” (Fot. materiały prasowe Millennium Docs Against Gravity) Kadr z filmu „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” (Fot. materiały prasowe Millennium Docs Against Gravity)

Na tegorocznym festiwalu w Berlinie „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” zdobył Srebrnego Niedźwiedzia za wybitny wkład artystyczny. Miniaturowy świat wykreowany przez Annę jest niesamowity, ale dla mnie największą wartością jest to, co po jej filmie zostaje. Przemożna chęć, żeby zagadać do swoich bliskich, zapamiętać, czym się otaczali, zatrzymać ich w pamięci na dłużej. W ostatniej scenie, córki Anny zostawiają dla Yo list w miniaturowej skrzynce na listy i myślę, że to największe, co udało się osiągnąć reżyserce.

Kadr z filmu „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” (Fot. materiały prasowe Millennium Docs Against Gravity) Kadr z filmu „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” (Fot. materiały prasowe Millennium Docs Against Gravity)

Film „Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)” jest pokazywany w ramach 23. Millennium Docs Against Gravity w dniach od 8 do 17 maja.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE