Nie każdy polski thriller potrafi wciągnąć widza już od pierwszej sceny, ale „Kolory zła: Czerwień” robi to bez najmniejszego problemu. Brutalna zbrodnia i śledztwo prowadzące do sekretów skrywanych od lat sprawiają, że trudno oderwać wzrok od ekranu.
(Fot. materiały prasowe Netflix)
Punktem wyjścia jest makabryczne odkrycie na jednej z trójmiejskich plaż. Morze wyrzuca na brzeg ciało młodej dziewczyny. Ofiarą okazuje się Monika Bogucka (Zofia Jastrzębska), córka cenionej sędzi Heleny Boguckiej (Maja Ostaszewska). Sprawę otrzymuje ambitny prokurator Leopold Bilski (Jakub Gierszał), który szybko zauważa, że okoliczności zbrodni przypominają nierozwiązane morderstwo sprzed kilkunastu lat.
Choć przełożeni chcą jak najszybciej zamknąć dochodzenie, Bilski nie zamierza odpuścić. Wkrótce łączy siły z matką zamordowanej dziewczyny.
Oboje próbują odkryć prawdę, która prowadzi ich do nadmorskiego klubu, lokalnego półświatka i wydarzeń, o których wiele osób wolałoby zapomnieć. Z każdym kolejnym tropem okazuje się, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, niż początkowo się wydawało.
(Fot. materiały prasowe Netflix)
Na pierwszym planie oglądamy Jakuba Gierszała jako prokuratora Leopolda Bilskiego. Aktor gra człowieka, który za wszelką cenę chce dotrzeć do prawdy, nawet jeśli oznacza to konflikt z przełożonymi i ryzykowanie własnej kariery. Partneruje mu Maja Ostaszewska w roli Heleny Boguckiej – matki próbującej poradzić sobie z tragedią i jednocześnie znaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące śmierci córki.
Ważną rolę odgrywa również Zofia Jastrzębska jako Monika Bogucka. W obsadzie znaleźli się także Andrzej Konopka (Tadeusz Dubiela), Przemysław Bluszcz (Łukasz „Kazar” Kazarski), Wojciech Zieliński (Waldemar Mila), Andrzej Zieliński (Roman Bogucki) oraz Jan Karol Wieteska (Mario Dubiela).
(Fot. materiały prasowe Netflix)
„Kolory zła: Czerwień” to ekranizacja bestsellerowej powieści Małgorzaty Oliwii Sobczak. Film łączy elementy kryminału, thrillera i dramatu psychologicznego. Twórcy nie ograniczają się do prostego pytania o to, kto zabił. Interesują ich również konsekwencje przemocy, rodzinne tajemnice oraz mechanizmy, które pozwalają niektórym zbrodniom pozostawać niewyjaśnionymi przez lata.
Dużym atutem produkcji jest także klimat. Trójmiasto pokazane zostało z zupełnie innej strony niż w turystycznych folderach.
Zamiast pocztówkowych widoków dostajemy chłodną, niepokojącą przestrzeń, idealnie pasującą do historii o morderstwie i sekretach skrywanych przez lata.