Marta Waszkiewicz - Nowy film Szumowskiej i Englerta zachwycił krytyków i światowe media. „Przewrotny i pełen humoru hołd dla niedocenionej żony wielkiego pisarza”
00:00
05:44
Polskie kino po raz kolejny robi furorę na świecie. Nowy film Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta – przewrotny i pełen czarnego humoru portret małżeństwa Fiodora i Anny Dostojewskich, którego światowa premiera odbyła się w miniony piątek na festiwalu w Kolorado – zachwycił bowiem krytyków i już teraz zbiera entuzjastyczne recenzje zagranicznych mediów. „Zabawny hołd dla niedocenionej żony wielkiego pisarza” – pisze „The Hollywood Reporter”. Co jeszcze ujęło recenzentów i jak oceniają oni film polskiego duetu?
Fiodor Dostojewski ma w planach napisać jedno ze swoich największych dzieł, jednak zamiast zapełniać kolejne strony notesu słowami, twórczo udręczony autor imprezuje z literacką elitą, upija się do nieprzytomności, gra w ruletkę i włóczy się po niemieckich kurortach, a jego świeżo poślubiona żona Anna bezskutecznie próbuje zapanować nad chaosem. Tak w skrócie prezentuje się fabuła nowego filmu w reżyserii Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta – przewrotnego portretu małżeństwa twórcy „Zbrodni i kary”, którego akcja rozgrywa się podczas miesiąca miodowego pary, w którą wcielają się Johnny Flynn („Ripley”) i Aimee Lou Wood („Biały Lotos”). Opowieść ta skupia się jednak nie na wielkim pisarzu, a przede wszystkim na zmaganiach bliskiej mu kobiety, która bezgranicznie wierzyła w jego talent i pomagała mu przetrwać najmroczniejsze chwile.
Czytaj także: Małgorzata Szumowska: „Mam tak, że muszę na odwrót”
Światowa premiera filmu o wdzięcznym tytule „The Idiot(s)” odbyła się w miniony piątek w ramach Telluride Film Festival. Lada moment obraz będzie pokazany również w Toronto, jednak już teraz w sieci można przeczytać pierwsze recenzje. Jak zatem światowe media i krytycy przyjęli nowe dzieło uznanego duetu polskich filmowców?
Zagraniczna prasa zachwycona nowym filmem Szumowskiej i Englerta. Co piszą o „The Idiot(s)”?
Jak czytamy w recenzji „The Hollywood Reporter”, nowy film Szumowskiej i Englerta to „zabawny i pełen wyczucia hołd dla niedocenionej żony Fiodora Dostojewskiego”. Autor tekstu już na wstępie zaznacza jednak, że nie jest to typowa biografia, gdyż twórcy przedstawiają postać Dostojewskiego przede wszystkim jako „komicznie irytujące połączenie błazeńskiej pewności siebie, skrajnego użalania się nad sobą i dziecinnej zrzędliwości”. „Film jest również najlepszym dowodem na to, że szacunek do czyjejś twórczości niekoniecznie oznacza podziw dla jego osobowości” – podsumowuje.
Według „ScreenDaily”, „The Idiot(s)” to z kolei „odważny portret Dostojewskich” oraz „niekonwencjonalne i ekscentryczne spojrzenie na ich burzliwy związek”:
„Pełen prześmiewczego poczucia humoru, ekstrawaganckich ozdobników i zmian tonacji film dowodzi, że małżeństwo Dostojewskich mogło być nieszczęśliwe, ale z pewnością nie było nudne”.
W recenzji czytamy również, że balansujący między farsą a tragedią film przedstawia relację bohaterów jako perwersyjną i pełną napięcia (sugerując przy tym zamiłowanie Dostojewskiego do bycia upokarzanym), samego Fiodora jako samolubnego i nieodpowiedzialnego, a jego uzależnienie od hazardu jako „duszącą chorobę”.
„Film jest też figlarnie zabawny w swojej krytyce wyższych sfer – świata, którym Dostojewski otwarcie gardzi – a także szczerze ilustruje epizody maniakalne bohatera, w których w krótkim czasie przechodzi on od euforii do przygnębienia” – dodaje autor.
W tekście chwalona jest także chemia między aktorami, śmiałe zwroty akcji oraz styl prowadzenia narracji, który pozostawia widza w ciągłej niepewności, dokąd zaprowadzi go historia. „Film ostatecznie nie wyjaśnia jednak, jak Dostojewski napisał swoją powieść, za to zmusza widza do zastanowienia się nad wyzwaniami, jakie niesie ze sobą życie z utalentowanym, ale niedoskonałym autorem” – czytamy w recenzji.
„IndieWire” twierdzi natomiast, że „The Idiot(s)” to „satysfakcjonujące uzupełnienie dla fanów powieści” oraz ambitna i pełna czarnego humoru opowieść, której najważniejszymi elementami są szaleńcze zmiany tonu, drugoplanowa kreacja Vicky Krieps oraz bajkowa scenografia Ewy Mroczkowskiej. W ocenie „Variety” nowe dzieło polskich twórców to z kolei perfekcyjnie zrealizowany komediodramat kostiumowy dla widzów znudzonych tradycyjnymi biografiami, będący jednocześnie próbą oddzielenia artysty od jego sztuki.
„To film, w którym wizerunek brodatego mędrca stojącego za wielkimi dziełami zostaje zastąpiony wizerunkiem nędznego hazardzisty i pijanego głupca tonącego w swojej arogancji”.
Portal postanowił docenić też występy aktorskie. „Flynn portretuje Dostojewskiego jako człowieka zdesperowanego, skłonnego do rozwiązłości i pozbawionego samokontroli” – czytamy w tekście, w którym kreacja aktora została określona jako wywołująca zarówno śmiech, jak i dyskomfort. „Wspaniała Wood obdarza Annę serdeczną charyzmą i sprytem” – dodaje autor, pisząc o bohaterce jako „niepozornej sile, która znosi więcej, niż powinna”.
Cały film dziennikarz podsumowuje natomiast jednym zdaniem: „To kino, które najlepiej pokazuje, że czczone byty należy zrzucić z piedestału na arenę codziennych trosk”.