Agata Mostowska - Biografie monarchiń, które czyta się jak najlepsze romanse. 5 wciągających tytułów
00:00
08:46
Niektóre biografie mają w sobie więcej emocji niż niejeden romans. Są wielkie miłości, małżeństwa zawierane z politycznego obowiązku, zdrady, dworskie intrygi, walki o władzę, rodzinne konflikty i dramatyczne finały. A wszystko to wydarzyło się naprawdę. Wybraliśmy pięć książek o monarchiniach, których losy wciągają niczym najlepsza powieść – choć historia żadnej z nich nie była bajką.
Maria Antonina od wieków funkcjonuje w zbiorowej wyobraźni jako symbol przepychu, rozrzutności i oderwania od rzeczywistości. Antonia Fraser proponuje jednak znacznie bardziej złożony portret kobiety, która jako zaledwie czternastolatka została wysłana z Wiednia do Francji, by poślubić przyszłego Ludwika XVI. Z dnia na dzień znalazła się w centrum jednego z najbardziej wystawnych, ale też najbardziej bezwzględnych dworów Europy.
Fraser prowadzi czytelnika przez dzieciństwo Marii Antoniny, jej małżeństwo, pierwsze lata w Wersalu, macierzyństwo, narastającą niechęć społeczeństwa, rewolucję, więzienie i wreszcie egzekucję na gilotynie. Przy okazji oddziela fakty od legend, pokazując, jak wiele opowieści, które przez lata narosły wokół królowej, ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.
To właśnie prywatna strona historii sprawia, że książkę czyta się tak dobrze. Są tu królewskie ceremonie i wystawne bale, ale też małżeńska niezręczność, presja związana z urodzeniem następcy tronu, przyjaźnie, macierzyńskie lęki i samotność. Fraser nie próbuje ani wybielić Marii Antoniny, ani uczynić z niej czarnego charakteru. Zamiast tego pokazuje młodą kobietę uwikłaną w wydarzenia, nad którymi z czasem całkowicie straciła kontrolę.
(Fot. materiały prasowe)
Czytaj także: 5 powieści historycznych z romansem w tle. Zakochasz się od pierwszej strony
Historia Marii Stuart ma w sobie wszystko, co sprawia, że od biografii trudno się oderwać: wielką miłość, polityczne intrygi, walkę o władzę, zdradę i dramatyczny finał. John Guy pokazuje jednak, że za legendą romantycznej królowej kryła się znacznie bardziej skomplikowana postać. Autor rekonstruuje jej życie od dzieciństwa we Francji i małżeństwa z królem Franciszkiem II, przez powrót do targanej konfliktami Szkocji, aż po wieloletnie uwięzienie przez Elżbietę I i egzekucję. Szczególnie dużo miejsca poświęca małżeństwom Marii, jej relacjom z najważniejszymi osobami na dworze oraz decyzjom, które stopniowo doprowadzały ją do politycznej katastrofy.
Guy korzysta z zachowanych dokumentów i nowych źródeł, dzięki czemu rozprawia się z obrazem Marii Stuart jako pięknej, romantycznej królowej, która wszystko załatwiała urokiem osobistym. W jego ujęciu jest ona przede wszystkim zręczną polityczką, która próbuje odnaleźć się w świecie pełnym rywalizujących frakcji i interesów. Jednocześnie zaś pozostaje kobietą uwikłaną w uczucia, ambicje i własne błędy.
Nic dziwnego, że książkę porównywano do dramatu Szekspira, thrillera, a nawet kryminału. Jej największą siłą jest właśnie połączenie historycznej rzetelności z narracją, która nie pozwala zapomnieć, że za wielkimi wydarzeniami stoją ludzie podejmujący decyzje pod wpływem miłości, strachu, ambicji i zazdrości.
(Fot. materiały prasowe)
Sisi miała mieć życie jak z bajki. Jako nastolatka została żoną Franciszka Józefa I i cesarzową Austrii. Była piękna, inteligentna, oczytana i fascynowała ludzi, którzy ją poznawali. A jednak za obrazem młodej cesarzowej przemierzającej pałacowe korytarze kryła się kobieta, która wyjątkowo źle znosiła życie według zasad narzuconych przez dwór.
Brigitte Hamann rozprawia się z cukierkowym mitem Sisi i pokazuje ją jako osobę znacznie bardziej niejednoznaczną. Elżbieta buntowała się przeciwko dworskim konwenansom, rozwijała własne pasje, podróżowała i coraz mocniej walczyła o niezależność. Jednocześnie bywała kapryśna, skupiona na sobie i trudna w relacjach z najbliższymi. Cesarska korona nie rozwiązała jej problemów – przeciwnie, często stawała się źródłem kolejnych. W książce nie brakuje też historii miłosnej. Początek znajomości Elżbiety i Franciszka Józefa mógłby być gotowym scenariuszem romantycznego filmu: cesarz miał poślubić starszą siostrę Sisi, Helenę, jednak podczas spotkania zwrócił uwagę właśnie na młodszą Elżbietę. Po tym bajkowym początku szybko pojawiają się jednak konflikty z teściową, napięcia w małżeństwie, rodzinne tragedie i rosnąca potrzeba wolności.
Hamann opiera się na szerokim materiale źródłowym, ale jej książka nie przypomina suchego opracowania historycznego. Jest barwna, szczegółowa i pełna ludzi z krwi i kości. Dzięki temu Sisi przestaje być porcelanową księżniczką z pocztówki, a staje się kobietą próbującą znaleźć własne miejsce w świecie, w którym niemal każdą decyzję podejmowano za nią – i dlatego jej historia, daleka od bajkowego finału, wciąż działa na wyobraźnię.
(Fot. materiały prasowe)
Anna Boleyn przez kilka lat była najważniejszą kobietą w życiu Henryka VIII. Pragnienie unieważnienia małżeństwa z Katarzyną Aragońską i poślubienia Anny stało się jednym z kluczowych impulsów kryzysu, który doprowadził do zerwania z papieską zwierzchnością nad Kościołem w Anglii. Zaledwie kilka lat później ta sama kobieta została zamknięta w Tower i skazana na śmierć. Co wydarzyło się po drodze?
Alison Weir nie próbuje po raz kolejny opowiedzieć całego życia Anny Boleyn. Zamiast tego skupia się na ostatnich miesiącach jej życia – czasie, w którym pozycja królowej zaczęła gwałtownie słabnąć, a dworskie intrygi coraz bardziej jej zagrażały. Autorka przygląda się wydarzeniom z różnych perspektyw i oddziela historyczne fakty od legend, które przez wieki narosły wokół Anny. Pokazuje ją więc jako kobietę ambitną, inteligentną i świadomą swojej pozycji, ale też coraz bardziej osamotnioną w brutalnej grze o władzę.
„Królowa w Tower” jest więc nie tyle opowieścią o samej egzekucji, ile o tym, jak dochodzi do upadku kobiety, która jeszcze chwilę wcześniej wydawała się nietykalna. To historia miłości, władzy i ambicji, w której uczucie okazuje się znacznie mniej trwałe niż królewska korona. A Alison Weir tak skutecznie buduje napięcie wokół tej historii, że od książki trudno się oderwać.
(Fot. materiały prasowe)
Czytaj także: Najlepsze biografie na wakacje. 3 książki o niezwykłych kobietach, które wymykały się prostym etykietom
Elżbieta II przeżyła niemal cały XX wiek i znaczną część XXI, a jej życie było nierozerwalnie związane z historią Wielkiej Brytanii. Robert Hardman pokazuje je w pełnym rozmachu – od dzieciństwa przyszłej królowej, przez niespodziewane wejście na tron, małżeństwo z księciem Filipem i wychowywanie dzieci w blasku fleszy, aż po ostatnie lata życia. To biografia, w której prywatne spotyka się z publicznym. Są wielkie wydarzenia polityczne, kryzysy monarchii i rodzinne skandale, ale też małżeństwo Elżbiety i Filipa, relacje z najbliższymi oraz (nie)zwykłą codzienność.
Jednym z największych atutów książki jest dostęp autora do materiałów i rozmów, które pozwalają zajrzeć za kulisy funkcjonowania rodziny królewskiej. Hardman korzystał m.in. z archiwów, odtajnionych dokumentów, niepublikowanych dzienników oraz relacji osób z otoczenia monarchini. Dzięki temu powstaje portret Elżbiety II nie tylko jako symbolu Korony, ale także jako kobiety mierzącej się z obowiązkiem, zmianami epoki i problemami własnej rodziny.
To pokaźna biografia, ale jej chronologiczna narracja sprawia, że czyta się ją zaskakująco płynnie. Hardman pisze o swojej bohaterce z wyraźną sympatią, co może sprawić, że jego portret momentami wydaje się bardzo życzliwy. Nie zmienia to jednak faktu, że dostajemy fascynującą opowieść o kobiecie, która przez dziesięciolecia musiała żyć ze świadomością, że niemal każdy jej gest może zostać oceniony przez opinię publiczną.
(Fot. materiały prasowe)