1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Jeden z tych aktorów zostanie nowym Jamesem Bondem. Casting wkracza w kluczową fazę

Jeden z tych aktorów zostanie nowym Jamesem Bondem. Casting wkracza w kluczową fazę

Daniel Craig w filmie „Nie czas umierać” (Fot. materiały prasowe EON Productions – MGM)
Daniel Craig w filmie „Nie czas umierać” (Fot. materiały prasowe EON Productions – MGM)

Odsłuchaj artykuł

Agata Lipiec - Jeden z tych aktorów zostanie nowym Jamesem Bondem. Casting wkracza w kluczową fazę

00:00 05:46
15s
0,5 x
15s
Kto już wkrótce rozpocznie współpracę z M i Q, zasiądzie za kierownicą Astona Martina i otrzyma licencję na zabijanie? Amerykańskie media przedstawiły krótką listę kandydatów do roli agenta 007. Który z nich wypowie słynne: „Nazywam się Bond. James Bond”? Według informacji opublikowanych przez portal „Page Six”, kultowa kwestia padnie z ust poniższej szóstki (a może nawet siódemki). Przynajmniej podczas rzekomo zaplanowanych na początek września prób kamerowych.

Jacob Elordi

Dlaczego tylko rzekomo? Jednym z wyselekcjonowanych przez reżysera Denisa Villeneuve'a i kierowniczkę obsady Ninę Gold aktorów jest podobnież Jacob Elordi. Tak się złożyło, że 29-letni Australijczyk przebywa akurat w Londynie, gdzie oficjalnie pojawił się z okazji premiery „Gwiazdozbioru Psa” Ridleya Scotta. Kiedy reporter magazynu „Variety” zapytał go na czerwonym dywanie, czy powodem wizyty było również przesłuchanie do nowego filmu o Jamesie Bondzie, ten odpowiedział bez mrugnięcia okiem: „Jestem tu na wakacjach”. Oczywiście trudno, aby było inaczej. Gwiazdor „Euforii” od początku typowany był na następcę Daniela Craiga. Pytanie z pewnością więc go nie zaskoczyło, dzięki czemu mógł z pokerową twarzą dochować tajemnicy. Wybór Elordiego nie byłby szczególnie zaskakujący, biorąc pod uwagę, że jest on na wznoszącej fali po pierwszej oscarowej nominacji za rolę we „Frankensteinie” i finansowym sukcesie „Wichrowych Wzgórz”.

(Fot. Spotlight/ Launchmetrics) (Fot. Spotlight/ Launchmetrics)

Jack Barton

Niewykluczone jednak, że rozpoznawalność i osiągnięcia nie zadziałają na jego korzyść. Niektórzy twierdzą, że filmowcy będą woleli postawić na nieznaną twarz. A dokładniej na 31–letniego Jacka Bartona. Angielskiego aktora do tej pory można było zobaczyć w niewielkich rolach w filmach „Dobre istoty” i „Heartstopper Forever”. Według Debbie McWilliams, byłej szefowej castingu bondowskiej serii, jest to zdecydowanie atut. – To konieczne, aby Bond pozostał absolutną zagadką. Nie chcę widzieć w tej roli żadnego topowego aktora, o którym wiemy już tak dużo. Chcę wiedzieć o odtwórcy tego bohatera jak najmniej, bo właśnie tak działają szpiedzy. Jako widzowie nie musimy mieć informacji o tym, gdzie robi zakupy, kim są jego rodzice ani gdzie mieszka – mówiła w rozmowie z „The Independent”.

(Fot. Jeff Spicer/Getty Images for Netflix) (Fot. Jeff Spicer/Getty Images for Netflix)

Paul Mescal

McWilliams bez wątpienia nie wypowiedziałaby się ciepło o następnym kandydacie, ponieważ jest nim Paul Mescal. Od czasu przełomowej roli w „Normalnych ludziach” 30-latek z Irlandii miał pełne ręce roboty. Na koncie ma już nominacje do Oscara za „Aftersun”, Złotego Globu za „Hamneta” oraz nagrody BAFTA za „Dobrych nieznajomych”. Już niebawem zobaczymy go także jako Paula McCartneya w filmowych biografiach Beatlesów.

Czytaj także: Są pierwsze zdjęcia z planu biografii The Beatles. Podobieństwo fantastycznej czwórki jest uderzające!

(Fot. Spotlight/ Launchmetrics) (Fot. Spotlight/ Launchmetrics)

Harris Dickinson

Szansę na rolę Bonda ma również filmowy John Lennon. Harris Dickinson to nazwisko może nieco mniej gorące niż Mescal i Elordi, ale stoi za nim niemały dorobek aktorski. 30-letni Anglik zagrał między innymi w głośnej „Babygirl” z Nicole Kidman i „Czarownicy 2” z Angeliną Jolie, a także „Braciach ze stali”, „W trójkącie” czy „King’s Man: Pierwszej misji”. A skoro pierwszą misję ma już za sobą, na pewno chętnie podjąłby się kolejnej.

(Fot. Arnold Jerocki/Getty Images for Kering) (Fot. Arnold Jerocki/Getty Images for Kering)

Callum Turner

Callum Turner ostatnio trafiał na nagłówki głównie za sprawą ślubu z Dua Lipą, ale nie oznacza to, że na gruncie zawodowym nie ma się czym pochwalić. 36-letni Brytyjczyk dał się poznać między innymi w „Fantastycznych zwierzętach”, „Emmie” i serialu „Władcy przestworzy”. Obecnie pracuje na planie „Opętania”, remake’u kultowego horroru Andrzeja Żuławskiego. Aktor ma też doświadczenie w thrillerze szpiegowskim – w „Obserwowanych” wcielił się w żołnierza uwikłanego w skomplikowaną intrygę.

(Fot. Spotlight/ Launchmetrics) (Fot. Spotlight/ Launchmetrics)

Jack Lowden

Listę zamyka Jack Lowden, którego żona, Saoirse Ronan, również wyraziła niedawno zainteresowanie rolą w kolejnej bondowskiej produkcji. 36-letni Brytyjczyk ma już sporą wprawę jako agent MI5. Co prawda jako taki, który za poważne błędy w sztuce szpiegowskiej został zesłany do siedziby „Kulawych koni”, ale zawsze to coś. Czy wkrótce przeniesie się z obszaru bezpieczeństwa wewnętrznego do zagranicznego wywiadu?

Czytaj także: Saoirse Ronan chce zagrać w filmie o Jamesie Bondzie, ale nie jako dziewczyna agenta 007. Widzi się w zupełnie innej roli

(Fot. Spotlight/ Launchmetrics) (Fot. Spotlight/ Launchmetrics)

Jack O’Connell

Jack O’Connell to co prawda kandydat spoza listy „Page Six”, ale o jego możliwym awansie do ścisłego grona faworytów informuje kilka innych źródeł. 36-letni Anglik ma już za sobą sporo mocnych ról. Rok temu mogliśmy oglądać go między innymi w obsypanych nagrodami „Grzesznikach” Ryana Cooglera. Wcześniej wystąpił m.in. w „Kumplach”, „Niezłomnym” w reżyserii Angeliny Jolie i „Back to Black. Historii Amy Winehouse”, a także w „Ferrari”.

(Fot. Spotlight/ Launchmetrics) (Fot. Spotlight/ Launchmetrics)

Szanse, że ten tekst się źle zestarzeje są oczywiście spore. Od premiery „Nie czas umierać” minęło już niemal pięć lat. To wystarczająco dużo czasu, by wokół nowego Bonda narosło mnóstwo spekulacji i pytań. Biorąc pod uwagę, że przed nami jeszcze zdjęcia i postprodukcja, fani mogą poczekać na kolejny rozdział przygód agenta 007 najdłużej w historii serii. A że pieczę nad Bondem przejął Amazon, nie można wykluczyć, że nowi właściciele jeszcze nie raz nas w tym czasie zaskoczą.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE