Gdy po 25 latach sprawa seryjnego mordercy dzieci powraca jako nierozwiązany problem prawny i społeczny, dwie dawne przyjaciółki zostają zmuszone do konfrontacji z wyborami, które rozbiły ich przyjaźń i naznaczyły życie. Nowy serial Netflixa z Agnieszką Grochowską i Agnieszką Żulewską opowie o prawdziwych wydarzeniach, które doprowadziły do powstania tzw. ustawy o bestiach.
„Prawo bestii”, nowy serial Netflixa, to dramat o granicach sprawiedliwości i przyjaźni. W 1988 r. sprawa seryjnych zabójstw dzieci dzieli dwie przyjaciółki. 25 lat później, gdy skazany ma wyjść na wolność, obie kobiety muszą skonfrontować się z konsekwencjami wyborów z przeszłości. Produkcja będzie liczyć sobie 4 odcinki. Za reżyserię i scenariusz odpowiada Kasper Bajon („Wielka woda”, „Rojst”, „Projekt UFO”, „Heweliusz”), a w rolach głównych zobaczymy Agnieszkę Grochowską, Agnieszkę Żulewską i Michała Pawlika.
(Fot. materiały prasowe)
Serial inspirowany jest prawdziwymi wydarzeniami, które doprowadziły do powstania tzw. „ustawy o bestiach”. W 1988 r. Polską wstrząsa zabójstwo czterech chłopców. Major Anna Bersz (Agnieszka Grochowska) prowadzi śledztwo w sprawie, a jej przyjaciółka, psychiatra Agnieszka Grabska (Agnieszka Żulewska), ma ocenić poczytalność podejrzanego Mariusza Trynkiewicza (Michał Pawlik). Pod presją czasu i systemu, który nie zostawia miejsca na wątpliwości, kobiety podejmują decyzję, która kończy ich przyjaźń i wpływa na resztę ich życia. W 2014 r. skazanemu kończy się wyrok. Anna, dziś urzędniczka państwowa, i Agnieszka, uznana ekspertka w dziedzinie psychiatrii, kolejny raz muszą stawić czoła sprawie, która je kiedyś poróżniła i ponownie zmierzyć się z pytaniem: jak chronić społeczeństwo, nie rezygnując z zasad państwa prawa?
Czytaj także: Polskie seriale na Netflixie. 10 tytułów, które cię nie zawiodą
(Fot. materiały prasowe)
– Ta historia, choć inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o ludziach, którzy, reprezentując państwo i jego instytucje, stają przed bardzo trudnymi wyborami. O tym, co dzieje się, kiedy prawo, poczucie sprawiedliwości i potrzeba bezpieczeństwa nie dają się pogodzić – mówi Kasper Bajon.
Czytaj także: Kasper Bajon: „Dziś, kiedy Polki umierają na oddziałach ginekologicznych, a kobiety w Iranie skazywane są na śmierć – jestem feministą”
(Fot. materiały prasowe)
„Prawo bestii” będzie można oglądać na Netflixie od 18 listopada.