1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seriale
  4. >
  5. Polskie seriale na Netflixie. 10 tytułów, które cię nie zawiodą

Polskie seriale na Netflixie. 10 tytułów, które cię nie zawiodą

Kadr z serialu „1670” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Kadr z serialu „1670” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Ostatnio marzysz tylko o tym, by otulić się ciepłym kocem, zaparzyć pyszną herbatę i włączyć wciągający serial? Dobrze cię rozumiemy! Jeśli szukasz czegoś, co umili ci długie listopadowe wieczory, mamy dla ciebie kilka świetnych propozycji polskiej produkcji. Oto 10 tytułów, które podbiły serca widzów.

„Matki Pingwinów”

„Matki Pingwinów” to serial, jakiego na polskim małym ekranie jeszcze nie było, a powstał z potrzeby pokazania rodzicielstwa z nowej perspektywy: oczami rodziców dzieci z atypowością i niepełnosprawnością. Reżyserka i scenarzystka Klara Kochańska-Bajon udowadnia, że o sprawach trudnych można opowiadać w lekki i zabawny sposób. To czuła, pełna humoru i wzruszeń 6-odcinkowa historia, która splata losy zupełnie różnych osób: zawodniczki MMA (Masza Wągrocka), neurotycznego samotnego ojca (Tomasz Tyndyk), entuzjastycznej influencerki (Barbara Wypych) i nieaktywnej zawodowo mamy (Magdalena Różczka), a także ich wyjątkowych dzieci: Jasia, Toli, Heli i Michała. Chociaż bohaterom w życiowych potyczkach towarzyszą apodyktyczna babcia (Krystyna Janda), pracujący z dala od domu ojciec (Piotr Rogucki) oraz odnoszący sukcesy biznesmen (Piotr Głowacki), to każdy z nich o szczęście dzieci musi walczyć samotnie. Dopiero w nowo utworzonej wspólnocie, „Cudownej przystani”, zyskują prawdziwą siłę.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: „Matki Pingwinów” – serial, który rozjaśnia listopadowe wieczory

„Idź przodem, bracie”

„Idź przodem, bracie” to 6-odcinkowa produkcja, która łączy dynamiczną akcję z wątkiem osobistego upadku i walki o drugą szansę. Jeśli lubicie thrillery kryminalne i macie ochotę na kino akcji – koniecznie dodajcie serial na listę „do obejrzenia”. Jego głównym bohaterem jest Oskar Gwiazda (Piotr Witkowski), były członek elitarnej jednostki taktycznej. Mężczyzna musiał opuścić służbę po tym, jak dostał ataku paniki podczas ważnej akcji policyjnej. Na domiar złego jego ojciec popełnił samobójstwo, pozostawiając syna z ogromnymi hazardowymi długami. Aby utrzymać się na powierzchni, Oskar zostaje ochroniarzem w odzieżowym kompleksie handlowym, gdzie dostrzega szansę na rozwiązanie swoich problemów finansowych. Na ekranie zobaczymy ponadto m.in.: Konrada Eleryka, Marcina Kowalczyka, Aleksandrę Adamską i Anastasię Pustovit.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

„1670”

Tego serialu nie trzeba chyba nikomu przedstawiać? Zadebiutował pod koniec 2023 roku na Netflixie i z miejsca stał się hitem. Wszystko za sprawą niebanalnej fabuły, świetnej obsady i inteligentnego humoru. 8-odcinkowy serial opowiada o szlachcicu Janie Pawle – właścicielu (mniejszej) połowy wsi Adamczycha (w tej roli fenomenalny Bartłomiej Topa), który marzy o zapisaniu się na kartach historii Polski – i jego rodzinie. Ambitne plany Jana Pawła zakłóca jednak niełatwa codzienność właściciela ziemskiego: na sejmiku znów trzeba zawetować pomysł podniesienia podatków, nieprzekonani do teorii skapywania chłopi tracą motywację do pracy, córka sprzeciwia się wydaniu za syna magnata, a podstępny sąsiad Andrzej knuje, jak zebrać większe plony w tym roku… W dodatku Rzeczpospolita szlachecka złośliwie akurat teraz chyli się ku upadkowi. Na szczęście opatrzność zawsze jest po stronie Polski, a postępowe myślenie Jana pozwoli mu wybrnąć z każdej sytuacji i sięgnąć po wieczną chwałę! Jeśli jeszcze nie widzieliście „1670” – koniecznie nadróbcie zaległości. Szczególnie że drugi sezon coraz bliżej.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Serial „1670” powraca! Oto pierwsze zdjęcia z planu drugiego sezonu, a na nich – Adamczycha skąpana w letnim słońcu

„Morderczynie”

Dwie sprawy kryminalne, nieustraszona policjantka i tajemnice rodzinne, które po latach wychodzą na jaw – tak w skrócie można opisać serial „Morderczynie”. 6-odcinkowa produkcja inspirowana bestsellerowym reportażem Katarzyny Bondy z pewnością spodoba się fanom seriali true crime. Jej główną bohaterką jest Karolina, młoda, ambitna i nieco pyskata policjantka, która usiłuje odnaleźć zaginionego przed rokiem ojca. Równocześnie rozpoczyna śledztwo w pozornie zwykłej sprawie zabójstwa w pijackiej melinie i nawiązuje niebezpieczną relację z nastoletnią podejrzaną. Wkrótce dociekliwa funkcjonariuszka odkrywa, że wyidealizowany wizerunek ojca, jaki istnieje w jej wspomnieniach, ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Nie zabraknie więc skomplikowanych intryg i zaskakujących zwrotów akcji. W roli głównej – Maja Pankiewicz, u boku której wystąpili: Izabela Kuna, Eliza Rycembel oraz Tomasz Schuchardt.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

„Gang Zielonej Rękawiczki”

Teraz serial wprost idealny na poprawę nastroju – jest bowiem pełen ciepła i humoru, a przy tym gwarantuje wciągającą fabułę i świetnie wykreowane postaci. „Gang Zielonej Rękawiczki” ma 2 sezony po 8 odcinków, a jego głównymi bohaterkami są Zuza (Magdalena Kuta), Kinga (Małgorzata Potocka) i Alicja (Anna Romantowska), które tworzą gang trzech szlachetnych złodziejek. Po nieudanym napadzie kobiety ukrywają się w cichym domu opieki. Podczas gdy policja depcze im po piętach, gang kontynuuje swoje działania, dając drugą młodość starszym mieszkańcom ośrodka, którym zarządza przebiegła i bezwzględna Marzena.

W drugim sezonie zaś bohaterki przeniosą się w Bieszczady, postanawiając raz na zawsze zawiesić swoje zielone rękawiczki na kółku. Jednak kiedy syn Zuzy wpada w kłopoty ze znanym gangsterem, złodziejki muszą wyjść z ukrycia i stawić czoła bezwzględnemu przeciwnikowi. Zmuszone do działania przyjaciółki wraz z ekipą seniorów przeprowadzą brawurowy skok, tym razem na… Galerię Narodową.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Polskie seriale na platformie Max. 5 wciągających tytułów, które warto nadrobić w grudniowe wieczory

„Rojst ’97”

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Jeśli ciągnie was do gęstego klimatu, mrocznych tajemnic i kryminalnych zagadek – „Rojst ’97” będzie idealną propozycją na długie wieczory. To kontynuacja kultowego już „Rojsta”, ale spokojnie – nawet jeśli nie znacie pierwszej części, szybko odnajdziecie się w fabule. Akcja rozpoczyna się w czasie powodzi, która nawiedziła Polskę w 1997 roku. Woda odsłoniła ludzkie szczątki zakopane w lesie oraz ciało nastoletniego chłopca, który zostaje uznany za przypadkową ofiarę powodzi. Te dwa wydarzenia, choć początkowo wydają się niezwiązane, prowadzą do odkrycia serii tajemnic skrywanych przez miasto.

Serial zachwyca realizacją – kadry są nastrojowe, pełne melancholii i niedopowiedzeń, a każdy szczegół buduje atmosferę końca lat 90. Ogromnym atutem jest również obsada – Magdalena Różdżka, Dawid Ogrodnik i Andrzej Seweryn tworzą tercet, który ogląda się z zapartym tchem. „Rojst ’97” to nie tylko kryminał – to też historia o traumach, transformacji i cienkiej granicy między ofiarą a sprawcą. Idealny dla fanów seriali z duszą, nieoczywistych bohaterów i klimatu noir.

„Wielka Woda”

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Serial przywołuje wydarzenia z 1997 roku, kiedy południową Polskę nawiedziła tzw. powódź tysiąclecia – katastrofa naturalna, która zalała miasta, wsie i na zawsze odmieniła losy ich mieszkańców. „Wielka Woda” to jednak nie tylko historia o żywiole, ale także o ludziach: ich wyborach, odwadze, strachu i miłości. W centrum wydarzeń znajduje się hydrolożka Jaśmina Tremer (w tej roli znakomita Agnieszka Żulewska), która po latach wraca do rodzinnego miasta, by pomóc zapobiec katastrofie. Na miejscu spotyka nie tylko ścianę urzędniczej bezsilności i politycznych przepychanek, ale też duchy własnej przeszłości, z którymi będzie musiała się zmierzyć.

Serial zachwyca wizualnie – sceny powodzi są spektakularne, ale nigdy nie przyćmiewają ludzkich dramatów. „Wielka Woda” to poruszający i mocny serial, który pokazuje, że bohaterstwo nie zawsze wiąże się z wielkimi gestami – czasem to po prostu wytrwanie przy swoich wartościach i bliskich, nawet gdy wszystko się wali. Jeśli szukacie czegoś, co poruszy was do głębi i zostanie w pamięci – to jest właśnie ten tytuł.

„Sexify”

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

„Sexify” to jedna z najbardziej odświeżających produkcji ostatnich lat, która w humorystyczny sposób mówi o sprawach, o których wciąż zbyt często się milczy. Główne bohaterki – Natalia, Paulina i Monika – to studentki, które wspólnie pracują nad aplikacją mającą pomóc kobietom lepiej zrozumieć własne potrzeby seksualne. Przy okazji lepiej poznają siebie i swoje relacje oraz odkrywają, co tak naprawdę oznacza bycie kobietą we współczesnym świecie.

Serial jest lekki, ale nie banalny. Porusza ważne tematy: samotność, wstyd, presja społeczna, seksualna niepewność – wszystko podane z błyskiem w oku i ogromnym ciepłem. Rewelacyjna chemia między aktorkami, błyskotliwy scenariusz i świetna ścieżka dźwiękowa sprawiają, że „Sexify” ogląda się z przyjemnością od pierwszej do ostatniej sceny. To propozycja idealna na babskie wieczory, ale też dla każdego, kto ceni sobie odważne i nowoczesne historie.

„Infamia”

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Jak odnaleźć siebie, gdy żyjesz na granicy dwóch światów? Główna bohaterka „Infamii”, 17-letnia Gita, pochodzi z romskiej społeczności, w której obowiązują surowe zasady i patriarchalne schematy. Ale Gita ma swoje marzenia – tworzyć hip-hop, kochać i po prostu być sobą. Serial pokazuje jej zmagania z rodzinną presją, próbami wyrwania się z tradycji i budowaniem własnej tożsamości.

To opowieść o dojrzewaniu i pragnieniu wolności – ale też o lojalności, miłości i szacunku do korzeni. „Infamia” nie boi się trudnych tematów – uprzedzeń, wykluczenia, stereotypów – ale opowiada o nich z czułością i empatią. Na uwagę zasługuje także muzyka, która nie tylko buduje klimat, ale też jest integralną częścią narracji. Jeśli szukacie czegoś świeżego, odważnego i naprawdę poruszającego – „Infamia” jest idealnym wyborem.

„Absolutni debiutanci”

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Są takie wakacje, które zmieniają wszystko – nie dlatego, że dzieje się coś spektakularnego, ale dlatego, że nagle zaczynasz lepiej rozumieć siebie. Serial „Absolutni debiutanci” opowiada historię Leny i Niko – przyjaciół z dzieciństwa, którzy spędzają razem ostatnie lato nad polskim morzem. On – chłopak z tajemnicą, ona – dziewczyna stojąca na progu decyzji, które mogą odmienić całe jej życie. Kiedy na horyzoncie pojawia się Igor – charyzmatyczny chłopak z magnetyczną osobowością – relacja między Leną i Niko zaczyna się komplikować. W tle mamy gorące plaże, pierwsze imprezy, muzykę i lato, które zdaje się nie mieć końca. Ale „Absolutni debiutanci” to nie tylko estetyczna podróż po emocjach – to także opowieść o wykluczeniu, nieheteronormatywności, akceptacji i granicach stawianych przez społeczne oczekiwania.

Aktorzy młodego pokolenia – w tym Marta Byczkowska i Jan Sałasiński – wnoszą w swoje role hipnotyzującą autentyczność i energię.

Na platformie nie brakuje jakościowych produkcji z polskim rodowodem – takich, które bawią, wzruszają i zostają z nami na dłużej. Wśród nowości Netflixa coraz częściej pojawiają się seriale podejmujące ważne tematy społeczne, pokazujące codzienność z różnych perspektyw i łamiące stereotypy. I choć każda z tych opowieści ma inny ton, wszystkie łączy jedno – autentyczność i serce.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze