1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Spotkania
  4. >
  5. Nie żyje Val Kilmer. Gwiazdor „Top Guna”, „Gorączki” i „Batmana Forever” miał 65 lat

Nie żyje Val Kilmer. Gwiazdor „Top Guna”, „Gorączki” i „Batmana Forever” miał 65 lat

Val Kilmer zmarł w wieku 65 lat. O śmierci aktora poinformowała jego córka. (Fot. EuropaNewswire/Gado/Getty Images)
Val Kilmer zmarł w wieku 65 lat. O śmierci aktora poinformowała jego córka. (Fot. EuropaNewswire/Gado/Getty Images)
Val Kilmer, jeden z wielkich gwiazdorów kina lat 80. i 90., zmarł wczoraj w Los Angeles. Córka aktora podała dziennikowi „The New York Times”, że przyczyną śmierci było zapalanie płuc. W przeszłości 65-latek zmagał się również z rakiem krtani, przez co w dużym stopniu utracił zdolność mówienia.

Val Kilmer odszedł w wieku 65 lat. Długo walczył z chorobą

Diagnozę otrzymał w 2014 roku. Val Kilmer od urodzenia był członkiem Stowarzyszenia Chrześcijańskiej Nauki i z powodu wyznania początkowo odmówił poddania się konwencjonalnemu leczeniu. Ostatecznie zmienił zdanie przez wzgląd na dzieci z zakończonego już małżeństwa z brytyjską aktorką Joanne Whalley – 24-letniego wówczas Jacka i 28-letnią Mercedes. Przeszedł operację, chemioterapię i dwie tracheotomie, w wyniku których nie mógł już funkcjonować tak jak dawniej. – Nie mogę mówić bez zatykania tej dziurki. Muszę wybierać, czy oddychać, czy jeść – tłumaczył w 2021 roku w dokumencie „Val”.

Utrata głosu nie przeszkodziła mu w powrocie na wielki ekran. W 2022 roku po 36 latach przerwy ponownie wcielił się w porucznika Toma Kazansky’ego w blockbusterze „Top Gun: Maverick”. Wymagało to jednakże wprowadzenia do fabuły pewnych wątków i wsparcia technologii. Żeby uzasadnić komunikowanie się z granym przez Toma Cruise’a kapitanem Petem Mitchellem za pomocą klawiatury, w scenariuszu uwzględniono motyw choroby. Końcowe pożegnanie, które Kilmer wypowiedział na głos, zostało z kolei poddane cyfrowej obróbce, aby było bardziej zrozumiałe dla widzów.

Batman, Morrison i burzliwa reputacja – najważniejsze role i kontrowersje wokół Kilmera

Poza kultowym „Top Gunem” w filmografii miał również „Gorączkę” Michaela Manna i „Kiss Kiss Bang Bang” w reżyserii Shane’a Blacka. Fani zapamiętają go także jako sarkastycznego Doca Hollidaya’a z westernu „Tombstone” czy Jima Morrisona, w którego buty wszedł w biograficznym „The Doors” z 1991 roku. W historii kina zapisał się też jako jedna z twarzy Batmana. Po tym, jak z przywdziewania stroju komiksowego bohatera zrezygnował Michael Keaton, po rolę Człowieka Nietoperza w kolejce ustawili się Daniel Day-Lewis, Ralph Fiennes i Johnny Depp. Reżyser Joel Schumacher postawił jednak na Kilmera. Na planie prawdopodobnie pożałował swojej decyzji. Choć występ aktora zebrał umiarkowanie przychylne recenzje, jego zachowanie względem członków ekipy filmowej pozostawiło wiele do życzenia. Opisywany był jako „dziecinny i niemożliwy”, przez co za kamerą często dochodziło do kłótni.

Mimo wcześniejszych ustaleń Val Kilmer nie pojawił się więc w kolejnej części przygód obrońcy Gotham City. W „Batmanie i Robin” pałeczkę przejął George Clooney. Nie był to odosobniony przypadek. Reżyser John Frankenheimer, z którym Val pracował nad „Wyspą doktora Moreau”, także otwarcie deklarował brak sympatii do aktora. – Nie lubię go. Nie podoba mi się jego etyka pracy – powiedział. Początkowo Kilmer odbijał piłeczkę. – Kiedy pewne osoby krytykują mnie za to, że jestem wymagający, myślę, że jest to zasłona dymna dla ich własnych przewinień. […] Nie mam zamiaru za to przepraszać – bronił się w wywiadzie dla „Orange County Register” w 2003 roku. Z czasem zaczął inaczej postrzegać swoją postawę. – Zachowywałem się źle. Można było to odebrać jako wyraz odwagi albo dziwactwa – przyznał po latach w swoim dokumencie.

Nie bacząc na kontrowersje, wielu filmowców nadal zatrudniało Kilmera z uwagi na niezaprzeczalny talent, który dał o sobie znać już w młodym wieku. Gdy miał zaledwie 17 lat, przyjęto go do prestiżowej szkoły Julliard w Nowym Jorku. Zanim trafił do Hollywood, pierwsze szlify zbierał na Broadwayu i nigdy nie stracił zamiłowania do teatru – w latach 2000. grywał m.in. na londyńskim West Endzie.

Na przestrzeni lat odrzucił wiele interesujących zawodowych propozycji. Oferowano mu występy w „Outsiderach” Coppoli, „Blue Velvet” Lyncha czy „Dirty Dancing”, w którym ostatecznie oglądaliśmy Patricka Swayze'ego. Kilmer nie ograniczał swojej artystycznej działalności do aktorstwa. Wydał też płytę z piosenkami z filmu „Top Secret!” i dwa tomiki poezji, w których opowiedział o związku z Michelle Pfeiffer. Dla dużej części publiczności był obiektem westchnień, przez co naturalnie interesowano się jego życiem prywatnym. Prasa miała o czym pisać – spotykał się z wieloma znanymi kobietami, w tym z Angeliną Jolie, Cher czy Daryl Hannah.

Mimo to usiłował odciąć się od hollywoodzkiego stylu życia. W jednym z wywiadów powiedział: „Nigdy nie zabiegałem o sławę. Chciałem tylko być kojarzony jako aktor”.

Źródło: „Val Kilmer, Film Star Who Played Batman and Jim Morrison, Dies at 65”, nytimes.com [dostęp: 02.04.2025]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze