Właśnie ogłoszono listę książek, które znalazły się w finale Nagrody Bookera 2026. To sześć tytułów z różnych gatunków, opowiadających o tym, co znaczy być człowiekiem w nieustannie zmieniającym się świecie. Laureata poznamy w poniedziałek 9 listopada, a już teraz zachęcamy do sięgnięcia po dwie z nominowanych powieści, które niedawno ukazały się w polskim przekładzie.
Nagroda Bookera to jedna z najbardziej prestiżowych nagród literackich na świecie, która wyróżnia i promuje wybitne talenty. Przyznawana jest od 1969 roku za najlepszą powieść napisaną po angielsku i wydaną w Wielkiej Brytanii lub Irlandii. Laureat otrzymuje 50 tysięcy funtów i statuetkę, natomiast każdy z pozostałych finalistów po 2,5 tysiąca funtów. W ubiegłym roku wygrała powieść „Flesh” Davida Szalaya, a tegoroczny zwycięzca zostanie ogłoszony w poniedziałek 9 listopada 2026 roku podczas gali w Old Billingsgate w Londynie.
Czytaj także: Nie każda nagrodzona książka jest warta lektury – te są. 5 tytułów z Nagrodą Bookera, które nie rozczarowują
Tymczasem poznaliśmy sześć tytułów, które znalazły się na krótkiej liście Nagrody Bookera 2026, choć ich wybór – jak wyznali członkowie jury – wcale nie należał do najłatwiejszych. To książki reprezentujące różne gatunki – od dystopii po współczesny realizm, od satyry uniwersyteckiej po powieść historyczną – przy czym każda z nich opowiada o tym, co znaczy być człowiekiem w świecie, który nieustannie się zmienia. Przyglądają się wspólnotom i wydarzeniom, które nas kształtują, a zarazem pozostają kameralne i osobiste, a ich autorzy barwnie odmalowują wewnętrzne życie swoich bohaterów. To proza, która wzrusza, trzyma w napięciu, bawi, szokuje, intryguje, a niekiedy przeraża – nie odbierając przy tym czytelnikom nadziei.
– Te powieści bywają przezabawne i krępujące, przerażająco dziwne i niepokojąco znajome, wstrząsające i intrygująco powściągliwe. Spotykamy w nich bohaterów z różnych krajów i epok, stworzonych przez pisarzy, których dzieli czterdzieści lat: nowe talenty i dobrze znanych ulubieńców czytelników – powiedziała Mary Beard, przewodnicząca jury. I dodała: – To literatura w najlepszym wydaniu. Daje mnóstwo przyjemności, chwile błogiej ucieczki od rzeczywistości i prozę, której można tylko pozazdrościć (sama co chwilę myślałam: „Szkoda, że to nie ja to napisałam”). Ale jednocześnie to książki, które mogą zmienić nasze spojrzenie na świat, zaskoczyć nas i zachwiać tym, czego byliśmy pewni.
– Te powieści różnią się stylem i tematyką, ale w każdej z nich pojawia się jakaś forma osamotnienia. Związki się rozpadają albo w ogóle się nie tworzą. Ludzie noszą w sobie tajemnice lub ból. Bohaterowie zamykają się przed innymi albo próbują wyrwać się z samotności i do kogoś dotrzeć. Razem te książki stawiają pytania: co naprawdę wiemy o sobie nawzajem, co sobie tylko dopowiadamy i co jesteśmy gotowi zobaczyć – skomentowała Gaby Wood, dyrektorka generalna Booker Prize Foundation.
Nie przedłużając – oto finałowa szóstka Nagrody Bookera 2026.
„To, o czym nie mówimy”, Elizabeth Strout (wyd. Wielka Litera)
Przenikliwa, pięknie napisana powieść o żałobie, która odzywa się jeszcze po latach, o przyjaźni, w której można znaleźć oparcie, i o wolności, jaką daje zrzucenie ciężaru skrywanych tajemnic.
(Fot. materiały prasowe)
Czytaj także: Nowa, poruszająca powieść autorki „Olive Kitteridge” z nominacją do Bookera
„John, syn Johna”, Douglas Stuart (Wydawnictwo Poznańskie)
Poruszająca opowieść o młodym mężczyźnie, który wraca w rodzinne strony, i o więziach, które nie wytrzymują ciężaru cudzych oczekiwań.
(Fot. materiały prasowe)
Czytaj także: Przyjdzie jesień, zacznie się czytanie. 6 książkowych premier września, których lepiej nie przegapić
„The Disappearers”, Marlon James
Głęboko ludzka historia mężczyzn zmuszonych do bolesnych kompromisów, by przetrwać w społeczeństwie, które niczego nie wybacza.
(Fot. materiały prasowe)
„The End of Everything”, M. John Harrison
Przewrotna, podszyta satyrą i niepokojąca postapokaliptyczna wyprawa ku granicom ludzkiego pojmowania, napisana przez uznanego mistrza science fiction.
(Fot. materiały prasowe)
„Black Bag”, Luke Kennard
Groteskowa powieść uniwersytecka, bystra diagnoza kryzysu męskości i przekorna historia miłosna w jednym. To książka, która iskrzy od humoru, a przy tym zaskakuje czułością wobec bohaterów.
(Fot. materiały prasowe)
„May We Feed the King”, Rebecca Perry
Nasycona pożądaniem i tęsknotą, pełna gry z konwencją refleksja nad historią i sztuką opowiadania. Perry pyta, co czyni władcę „wielkim”, a co nadaje sens ludzkiemu życiu.
(Fot. materiały prasowe)