Niektóre kobiety mają w sobie „coś”, co sprawia, że jedno spotkanie pozostawia niedosyt. Wracamy myślami do rozmowy z nimi i szukamy okazji do kolejnej. Co sprawia, że tak dobrze czujemy się w ich towarzystwie?
Magnetyczna kobieta nie jest chłodnym, greckim posągiem. Jak każdy czuje czasem skrajne emocje, popełnia błędy, ma słabości i lęki. Potrafi się do tego przyznać, ale nie robi z siebie ofiary. Akceptuje swój „bagaż”, a nawet inspiruje innych do tego, by spojrzeli na swoje niedoskonałości z wyrozumiałością.
Potrafi śmiać się z własnych niedoskonałości, nie umniejszając sobie i nie zabiegając w ten sposób o zapewnienia o swojej wartości.
Gdy poznaje nowe osoby, „nie wylewa” na nich od razu wiadra swoich doświadczeń bolesnymi doświadczeniami. Wyczucie i intuicja podpowiada jej, ile chce powiedzieć oraz ile jest w stanie „przyjąć” rozmówca.
Jest szczera, ale zachowuje część spraw dla siebie. Na większą otwartość przychodzi czas, gdy pojawia się zaufanie.
Magnetyczną kobietę interesuje, co myślą i przeżywają inni, zwłaszcza jej bliscy. Słucha bez oceniania. Zadaje dobre pytania, nie zagląda do telefonu, nie rozgląda się boki. Pozwala dokończyć myśl, zamiast przerywać własną historią lub gotową radą.
Gdy poznaje nową osobę, nie poprzestaje na pytaniu o zawód czy miejsce zamieszkania. Chcę wiedzieć, co ją pasjonuje i jest dla niej ważne.
Zauważa, kiedy rozmówca się ożywia, a kiedy zaczyna ważyć słowa lub zmienia ton. Wie, kiedy dopytać, ale też wyczuć, że ktoś nie chce rozwijać danego tematu.
Zapamiętuje drobiazgi i przy kolejnym spotkaniu zagaduje, jak poszła ważna rozmowa albo czy udało się zrealizować wspomniany plan.
Po rozmowie z nią można poczuć się zauważoną i zrozumianą.
Magnetyczna kobieta lubi być doceniana, ale nie uzależnia samopoczucia od tego, czy usłyszy komplement i przyciągnie uwagę. Kiedy zainteresowanie skupia się na kimś innym, nie czuje, że musi natychmiast je odzyskać.
Potrafi powiedzieć „Nie wiem” albo „Pomyliłam się”, bo nie traktuje niewiedzy czy błędu jak dowodu na to, że jest gorsza. Nie musi znać odpowiedzi na każde pytanie ani za wszelką cenę mieć ostatniego słowa.
Z podobną swobodą docenia innych. Gdy ktoś opowiada o sukcesie, bez wahania i szczerze gratuluje. Daje innym przestrzeń do zabłyśnięcia. Wie, że cudzy talent, uroda czy popularność niczego jej nie odbierają.
W jej towarzystwie można dzielić się radością bez obawy, że rozmowa zamieni się w konkurs osiągnięć.
Ma bogaty wewnętrzny świat, priorytety, pasje i system wartości. Nie jest wydmuszką, która zmienia się tylko po to, żeby dopasować się do znajomych czy spodobać mężczyźnie.
Podejmując decyzje, kieruje się tym, co jest dla niej ważne. Akceptuje, że nie wszyscy muszą to rozumieć i popierać.
Tworzy, uczy się, pomaga czy angażuje w życie bliskich, bo sprawia jej to przyjemność i zapewnia poczucie sensu. Za jej słowami idą działania. Zamiast tylko snuć plany, codziennie „wybiera” to, co przybliża ją do ich realizacji.
Jej towarzystwo inspiruje innych do zadania sobie pytania: „Czego chcę od życia?”.
Magnetyczna kobieta przyjmuje komplement bez wyliczania powodów, dla których na niego nie zasługuje. Gdy ktoś chwali jej wygląd, nie tłumaczy, że sukienka jest stara, a fryzura przypadkowa. Uśmiecha się i mówi „dziękuję”. Na drobne gesty troski reaguje radością i wdzięcznością, dzięki czemu druga osoba wie, że sprawiła jej przyjemność.
Pozwala sobie pomóc, choć wiele spraw potrafiłaby załatwić samodzielnie. Nie czuje bowiem potrzeby ciągłego udowadniania, że ze wszystkim poradzi sobie sama.
Chętnie przyjmuje troskę i równie chętnie otacza nią innych. Dzięki tej wzajemności obie strony czują się ważne i potrzebne. Naturalnie rodzi się prawdziwa bliskość.
Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.