fbpx

„Lupin” wciąż na szczycie. Francuski serial Netflixa bije rekordy popularności

"Lupin" wciąż na szczycie. Francuski serial Netflixa bije rekordy popularności
Nowy francuski serial Netflixa inspirowany przygodami Arsene'a Lupina bije rekordy popularności na całym świecie. (Fot. materiały prasowe Netflix)

Inspirowany przygodami legendarnego dżentelmena-włamywacza serial „Lupin” bije rekordy popularności na całym świecie. Francuską produkcję Netflixa obejrzało już kilkadziesiąt milionów osób, co jest najlepszym wynikiem platformy od początku 2021 roku.

Na początku „Lupin” miał być jedynie współczesną wersją klasycznej opowieści o znanym dżentelmenie-włamywaczu. Tymczasem w mgnieniu oka stał się przebojem i trafił na szczyt listy najchętniej oglądanych produkcji na Netflixie, pozostawiając daleko w tyle megapopularnych „Bridgertonów” oraz niekwestionowany hit ostatnich miesięcy, czyli „Gambit królowej”. Tym samym przeszedł do historii jako pierwszy francuski serial, któremu udało się dotrzeć do zestawienia TOP 10. Oprócz tego, w niecały miesiąc od premiery obejrzało go przeszło 70 milionów subskrybentów na całym świecie, co jest najlepszym wynikiem platformy od początku roku.

Wyreżyserowany przez Louisa Leterriera („Iluzja”) i Marceli Said („Narcos: Meksyk”) „Lupin” to składająca się z pięciu odcinków historia zainspirowana powieściami Maurice’a Leblanca o przygodach Arsene’a Lupina, złodzieja ukrywającego swoje prawdziwe „ja” pod maską dżentelmena. Główny bohater serialu, posiadający podwójną tożsamość Assane Diop, w akcie zemsty na zamożnej rodzinie, która skrzywdziła bliską mu osobę, postanawia przeprowadzić serię spektakularnych skoków inspirowanych dokonaniami swojego ulubionego bohatera literackiego. Mężczyzna chce pomścić bowiem swojego ojca, który 25 lat wcześniej popełnił samobójstwo, będąc niesłusznie skazanym za kradzież naszyjnika swoich bogatych szefów. Tym samym Diop chce dać nauczkę francuskim burżujom i przekonać wszystkich do niewinności swojego rodzica.

W tytułową postać w serialu wciela się Omar Sy, którego większość widzów pamięta zapewne z roli w znakomitym komediodramacie „Nietykalni” z 2011 roku. Aktor brawurowo zagrał w nim młodego chłopaka z przedmieścia, który zatrudnia się do pracy jako opiekun przykutego do wózka milionera. Występ otworzył mu drzwi do międzynarodowej kariery oraz zapewnił sympatię widzów na całym świecie. Rok później kreację nagrodzono Cezarem, a sam Sy zaczął dostawać coraz poważniejsze propozycje filmowe. Zagrał m.in. w takich produkcjach, jak: „X-Men: Przeszłość, która nadejdzie” (2014), „Jurassic World” (2015), „Jutro będziemy szczęśliwi” (2016) czy „Inferno” (2016). Jednak jak sam powiedział w rozmowie z „New York Times”, „Lupin” to jego wymarzona rola.

"Lupin" wciąż na szczycie. Francuski serial Netflixa bije rekordy popularności
Fot. materiały prasowe Netflixa

Serial z pewnością spodoba się widzom, którzy podczas seansu lubią wyłapywać różnego rodzaju smaczki. W „Lupinie” nie brakuje bowiem licznych odniesień do innych klasyków popkultury, w tym lubianych przez widzów heist movies, czyli kryminałów z motywem napadu. Wśród nich można wyróżnić chociażby całą serię filmów „Ocean’s” oraz hiszpański serial „Dom z papieru”. Twórcy garściami czerpali również ze wszystkich produkcji z Sherlockiem Holmesem, który (podobnie jak Assane Diop) w niebywały sposób łączy maniery dżentelmena z bezwzględnymi metodami pracy. Francuska produkcja nawiązuje także do kultowych komiksów, w których występuje motyw podwójnej tożsamości („Batman”, „Superman').

"Lupin" wciąż na szczycie. Francuski serial Netflixa bije rekordy popularności
Fot. materiały prasowe Netflix

„Lupin” daje nam również niepowtarzalną możliwość, aby dokładnie przyjrzeć się urokom francuskiej stolicy. Serial dostarcza pozytywnych wrażeń estetycznych, ale też świetnie ilustruje obecną tam sytuację społeczną, która niestety nie napawa optymizmem. Gdy w latach 80. główny bohater opuścił Senegal i przybył z ojcem do Paryża, jego pozycja w społecznej hierarchii nie była zbyt wysoka. Kilkadziesiąt lat później, realia wyglądają niewiele lepiej, i choć Francja jest dziś miejscem wielu kultur, wciąż brakuje tu równości i jedności. Uchodźcy nadal spychani są na margines, a różnice między bogatymi kamienicami w centrum miasta, a mrocznymi blokowiskami dzielnic imigranckich pozostawiają wiele miejsca do refleksji. Być może „Lupin” odmieni tę smutną rzeczywistość?

Dla wszystkich widzów czekających na nowe odcinki, mamy dobre wieści. Według nieoficjalnych doniesień serwisu Bustle, drugi sezon przygód Assane’a Diopa może pojawić się już w kwietniu 2021 roku. Z niecierpliwością czekamy na potwierdzenie tej informacji przez platformę Netflix.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze