Najlepsze seriale maja, czyli piątka na piątkę

Najlepsze seriale maja, czyli piątka na piątkę
Serial o Katarzynie Wielkiej z Elle Fanning w roli głównej wymyślił Tony McNamara, współscenarzysta nagradzanej „Faworyty”. (fot. materiały prasowe)

Serialowa polityka historyczna? Jak najwięcej zabawy i twórcze podejście do faktów. Takie są dwie kostiumowe komedie – o Katarzynie Wielkiej i o złotej erze Hollywoodu. Z majowych premier polecam także katastroficzny thriller oraz serial muzyczny, oba z mocnymi polskimi akcentami. A dla tych, którzy nie boją się łez, poruszająca saga rodzinna według bestsellerowej powieści.

„Hollywood”

7 odcinków, premiera 1 maja, Netflix

Najlepsze seriale maja, czyli piątka na piątkę
Patty LuPone jako Avis Amberg, szefowa wielkiego studia filmowego, i David Corensvet w roli Jacka Costello, żigolaka z zadatkami na gwiazdora Hollywoodu. (fot. materiały prasowe)

Kiedyś Quentin Tarntino opowiadał alternatywną historię II wojny światowej i niewolnictwa (odpowiednio „Bękarty wojny” i „Django”), teraz Ryan Murphy, autor takich hitów jak „Glee” czy „Pose”, okrzyknięty Midasem telewizji, opowiada swoją własną wersję historii Hollywoodu, a dokładniej ostatniej dekady jego złotej ery. To miejsce, gdzie uprzedzenia rasowe i wszelkie inne zostają przezwyciężone, kobiety dopuszcza się do władzy, a winni molestowania zostają przykładnie ukarani. Efekt uboczny to dość duże stężenie patosu, ale oprócz sentymentalnych chwytów jest tu też kapitalna zabawa, w co by było, gdyby wszechwładne studia Hollywoodu dały szansę wykluczonym. Murphy zręcznie miesza fakty z wymysłami. Wypatrzymy tu postaci takie jak Henry Wilson , Harvey Weinstein złotej ery Hollywoodu (gra go Jim Parsons z „Teorii wielkiego podrywu”). Ale przede wszystkim są tu Hattie Mcdaniel (w tej roli Qeen Latifa), pierwsza czarnoskóra aktorka nagrodzona Oscarem za rolę służącej w „Przeminęło z wiatrem”, Anna May Wong, pierwsza amerykańska gwiazda azjatyckiego pochodzenia, i Rock Hudson, gwiazdor, który całe życie musiał ukrywać swój homoseksualizm. Murphy bawi się ich życiorysami, jakby chciał zrekompensować wyrządzone im krzywdy.

„Kierunek noc”

6 odcinków, premiera 1 maja, Netflix

Najlepsze seriale maja, czyli piątka na piątkę
„Kierunek noc” to pierwsza belgijska produkcja Netflixa, ale są tu i mocne polskie akcenty. (fot. materiały prasowe)

Nad Ziemią pojawia się widmo równie niespodziewanej co nieuchronnej katastrofy naturalnej. Z nieznanych powodów życiodajne do tej pory promienie Słońca zaczynają zabijać wszystkie żywe organizmy na swojej drodze. Dowiaduje się o tym włoski oficer NATO i postanawia się ratować. Uzbrojony w karabin terroryzuje załogę samolotu szykującego się do rejsu na trasie Bruksela – Moskwa, przy okazji zabiera grupkę pasażerów i osoby z obsługi lotniska. Pilotowi rozkazuje lecieć na zachód, żeby zyskać trochę czasu, zanim nadejdzie zabójczy świt. Kilkunastu bohaterów łączy ślepy traf, są na siebie skazani, choć różni ich niemal wszystko: status społeczny, wiek, zawód, pochodzenie, mówią nawet różnymi językami. Żeby przetrwać, muszą jednak przezwyciężyć różnice i uprzedzenia i jakoś się ze sobą dogadać. To świetny punkt wyjścia do budowania emocjonującego thrillera, a jednocześnie aktualna przenośnia sytuacji, w której znalazła się dziś ludzkość. Pytanie, czy wobec ekologicznej katastrofy będziemy w stanie zadbać o wspólne dobro i wznieść się ponad narodowe egoizmy, jest przecież aktualne jak nigdy dotąd.

„Kierunek noc” to pierwsza belgijska produkcja Netflixa, ale ma polskie akcenty. Serial został zainspirowany pomysłem z powieści Jacka Dukaja „Starość Aksolotla”, jej autor wraz z Tomkiem Bagińskim są producentami wykonawczymi. Ale oprócz tego Polakiem jest jeden z bohaterów – mechanik grany przez Ksawerego Szlenkiera. Na drugą polską niespodziankę obsadową trzeba poczekać do finału.

„The Eddy”

8 odcinków, premiera 8 maja, Netflix

Najlepsze seriale maja, czyli piątka na piątkę
W serialu „The Eddy” Joanna Kulig śpiewa jak rasowa jazzowa wokalistka. (fot. materiały prasowe)

Recz dzieje się w Paryżu, ale nie takim jak z pocztówki. Zamiast Pól Elizejskich czy uliczek Montmartre’u zobaczymy blokowiska mulitkulturowej XX dzielnicy. To tutaj schronił się znany jazzowy pianista z Nowego Jorku Elliot Ude (Andre Holland) po śmierci swojego syna. Razem z francuskim przyjacielem założył muzyczny klub, teraz walczy o jego przetrwanie. Zapewnić ma je występujący na żywo zespół, w którym śpiewa była(?) dziewczyna Elliota – Maja. W tej roli świetna Joanna Kulig, która nie tylko gra, i to w trzech językach, ale rzeczywiście śpiewa jak rasowa jazzowa wokalistka. Piosenki nagrywano na żywo na planie, a muzyka nadaje serialowi rytm i klimat. W końcu jego współproducentem i reżyserem dwóch odcinków jest sam Damien Chazell, który wyreżyserował „Whiplash” i „La la Land”. „The Eddy” to powiew świeżości w zalewie podobnych do siebie telewizyjnych produkcji i choć bywa nierówny, potrafi poruszyć. To film o straconych złudzeniach, rozczarowaniu, ale też o przyjaźni i walce z przeciwnościami. Główny bohater, rozedrgany, egotyczny i zamknięty w sobie, na naszych oczach zmaga się z poczuciem straty i stopniowo otwiera na uczucia. Na swój smutek i na miłość – do kobiety, ale też do swojej zbuntowanej nastoletniej córki.

„To wiem na pewno”

6 odcinków, premiera 11 maja, HBO GO i HBO

Najlepsze seriale maja, czyli piątka na piątkę
Mark Ruffallo gra braci bliźniaków Thomasa i Dominicka. (fot. materiały prasowe)

Ekranizacja bestsellerowej powieści Wally’ego Lamba pod tym samym tytułem i Mark Ruffallo w podwójnej roli braci bliźniaków, z których jeden cierpi na schizofrenię. Dominick całe życie opiekuje się Thomasem, od dziecka stara się go chronić, czuje, że to jego obowiązek. To niejedyny ciężar, jakim doświadcza go los, Dominick przypomina momentami współczesną wersję Hioba, któremu odebrano wszystko, co najdroższe. Czy to sprawka okrutnego Boga? A może klątwa ciążąca na jego rodzinie z powodu postępków dziadka, Sycylijczyka, który przypłynął do Stanów za chlebem?

Żeby odmienić swoje życie, Dominick musi zrozumieć, że nie ma miłości bez wybaczania, a po każdej stracie przychodzi czas na odrodzenie. „To wiem na pewno” jest serialem o poświęceniu i odpowiedzialności, tej za innych, ale też za swoje decyzje. To też pełna tajemnic i niedopowiedzeń saga rodzinna, która wzrusza do łez. Dodatkowym atutem są tutaj wspaniałe role drugiego planu – Rosie O’Donnell jako pracowniczka socjalna, Juliette Lewis jako ekscentryczna tłumaczka rodzinnych zapisków czy Melissa Leo grająca matkę braci, która do końca życia ukrywa przed nimi prawdę o ich ojcu.

„Wielka”

10 odcinków, premiera 16 maja, HBO GO

Najlepsze seriale maja, czyli piątka na piątkę
Elle Fanning udowadnia, że nawet caryca Katarzyna może być sympatyczna. (fot. materiały prasowe)

O ile zeszłoroczny serial HBO o Katarzynie Wielkiej z Hellen Mirren w roli głównej trzyma się konwencji filmu historycznego, to o „Wielkiej” nie można już tego powiedzieć z czystym sumieniem. Zresztą twórcy wcale nie ukrywają, że lepiej nie uczyć się z niego historii. Piotr Wielki był dziadkiem, a nie ojcem Piotra III, za którego wyszła Katarzyna. A w chwili ślubu wcale nie był władcą Rosji, była nim jego ciotka Elżbieta, w serialu dziwaczka tresująca motyle. Podobnie sprawy się mają z kostiumami, są piękne, ale car w skórzanych spodniach i rozchełstanej koszuli przypomina bardziej gwiazdę rocka niż władcę kraju z XVIII wieku. Ta umowność sprawia, że traktujemy historyczny kostium jak stylizację współczesności. Dziwnie znajome wydają się problemy głównych postaci i poczucie humoru, bo „Wielka” to przede wszystkim zwariowana komedia.

Katarzyna w wykonaniu ślicznej Elle Fanning jest egzaltowaną dziewczyną marzącą o romantycznej miłości. Jej wyśniony książę z bajki okazuje się jednak zachwyconym sobą idiotą, który strzela do ludzi bez ostrzeżenia (znakomity Nicholas Hoult). Absurdy dworu, na którym kobietom odmawia się głosu, oraz wszechobecne zacofanie i okrucieństwo budzą w Katarzynie reformatorkę. Chce szerzyć myśli zachodnich filozofów, propagować sztukę, pchnąć swoją nową ojczyznę na drogę postępu. Na drodze stoi jednak sporo przeszkód: niezbyt rozgarnięty małżonek, dziewięciolatek z pretensjami do tronu, pełny intrygantów dwór i konserwatywna Cerkiew.

Twórcą serialu jest Tony McNamara, współscenarzysta nagradzanej „Faworyty” Yorgosa Lanthimosa. I choć wiele pomysłów „Wielkiej” do niej nawiązuje, nie udaje mu się doścignąć pierwowzoru.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze