1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seriale
  4. >
  5. Seriale, które chcą być jak „Przyjaciele”

Seriale, które chcą być jak „Przyjaciele”

Fot. Landmark Media/BEW
Fot. Landmark Media/BEW

Odsłuchaj artykuł

Małgorzata Major - Seriale, które chcą być jak „Przyjaciele”

00:00
15s
0,5 x
15s
Grupa przyjaciół mieszka razem i wspólnie przeżywa życiowe perypetie. Czasem jest śmiesznie, a czasem smutno. Czy brzmi znajomo? Od 1994 roku kiedy premierę miał kultowy sitcom „Przyjaciele”, każdy kolejny format oparty na podobnym koncepcie musi liczyć się z porównaniami do produkcji Marty Kauffman. A czy rzeczywiście każdy serial chce być nowymi „Przyjaciółmi”? Sprawdźmy.

Spis treści:

  1. „Brooklyn 9-9” – Netflix (2013-2021)
  2. „Cztery pory roku” – Netflix (2025-)
  3. „Community” – Netflix (2009-2015)
  4. „Grace i Frankie” – Netflix (2015-2022)

Zanim jednak powstał serial „Przyjaciele”, Amerykanie pokochali inną paczkę przyjaciół mieszkającą po sąsiedzku. Mowa o „Kronikach Seinfelda”, stworzonych przez komika Jerrego Seinfelda. Na przestrzeni dziewięciu sezonów, począwszy od 1989 roku w stacji NBC widzowie oglądali codzienne przygody trzydziestolatków w Nowym Jorku. Jako że mamy do czynienia z sitcomem, większość akcji toczy się w mieszkaniu Seinfelda, którego biogram jest swoistą wariacją na temat twórcy komedii. Inne lokalizacje to miejscowa knajpa, gdzie Seinfeld spotyka się z Elaine (Julia Louis-Dreyfus) i wspólnym przyjacielem Georgem Constanzą (Jason Alexander). Zwykle ich uwagę zaprzątają problemy w pracy i randki. Sitcom z jednej strony był prototypem dla „Przyjaciół”, ale i dla „Seksu w wielkim mieście”, ponieważ eksploatuje podobną tematykę. Wciąż warto obejrzeć, mimo że jak to z komedią bywa, nadgryzł ją mocno ząb czasu. Jednak w opowiadaniu o przyjaźni trzydziestolatków nie ma sobie równych. Wyprzedziła samych „Przyjaciół”.

„Brooklyn 9-9” – Netflix (2013-2021)

Kultowy sitcom z główną rolą Andy’ego Samberga. W tym przypadku przyjaciół łączy praca. Spotykają się codziennie na komisariacie nr 99 na Brooklynie, aby rozwiązywać sprawy kryminalne. Czasem to morderstwa, kradzieże samochodów (ważny motyw przewodni produkcji), a czasem bójki świętych Mikołajów na chodnikach. Bywa i tak, że pomieszkują razem, zwłaszcza gdy główny bohater wpada w częste problemy finansowe.

Jake Peralta (w tej roli Andy Samberg) to beztroski trzydziestolatek, który kocha „Szklaną pułapkę” i komiksy. Ma świetną intuicję jako detektyw, ale jego raporty wołają o pomstę do nieba. Tak samo jak dieta, styl życia i prowadzenie finansów. Jego przyjaciel to kompletne przeciwieństwo improwizacji w stylu Peralty – detektyw Charles Boyle (Joe LoTruglio) słynie z uwielbienia niszowej kuchni i egzotycznych kierunków podróży. Ten duet jest niezniszczalny w pracy i poza nią również. Prawdziwy bromance na miarę naszych czasów.

Czytaj także: Za każdym żartem Chandlera i łzami Rachel kryje się prawda o nas samych. Zdziwisz się, co naprawdę oznacza zachowanie bohaterów tego serialu

W serialowym uniwersum śledzimy nie tylko perypetie tej dwójki, ale również detektyw Amy Santiago, Rosy Diaz, sierżanta Terry’ego i ich szefa, kapitana Raya Holta. „Brooklyn 9-9” słynie z uwielbienia popkultury, twórcy co chwila nawiązują do znanych filmów, seriali i piosenek. Bohaterowie poza pracą, zajmują się randkowaniem, oglądaniem telewizji (!), albo wpadaniem w najdziwniejsze kłopoty.

Wielką zaletą produkcji są dialogi i humor sytuacyjny oraz wspaniała obsada aktorska. Nawiązania do lat 80. i 90, omawianie problemów społecznych, jak rasizm i homofobia odbywa się w komediowym ujęciu, co sprawia, że całość wypada bardzo naturalnie i nietuzinkowo. A bohaterowie zapadają w pamięć. Zwłaszcza Hitchcock i Scully.

„Cztery pory roku” – Netflix (2025-)

Serial zdecydowanie odpowiedni dla widzów, którzy w latach 90., wkraczali w dorosłość. Jeśli jednak aktualnie jesteście w wieku gdy Rachel dopiero uciekła sprzed ołtarza, to „Cztery pory roku” będą bardziej odpowiednie dla pokolenia waszych rodziców. Produkcja stworzona z myślą o generacji X, często pomijanej i niedocenianej, próbuje pokazać jak wygląda rzeczywistość współczesnych pięćdziesięciolatków.

„Cztery pory roku” inspirowane są filmem pod tym samym tytułem z 1981 roku. Wówczas w obsadzie oglądaliśmy m.in. Alana Aldę i Carol Burnett. W serialu Alda pojawia się w małej roli. Netflix opowiada nową historię grupy sześciu przyjaciół. Są to trzy pary, każda zmaga się z innymi wyzwaniami. Twórcy w pierwszym sezonie zafundowali widzom spory wstrząs, który mocno przebudował fabułę drugiego sezonu. Wciąż jednak jest to opowieść o przemijaniu, przyglądaniu się sobie na przestrzeni lat, tęsknocie za młodością i utraconymi szansami. Nie brakuje jednak iskierki nadziei, że dobre rzeczy jeszcze przydarzą się bohaterom.

Roszady mieszkaniowe też odhaczamy, jak w każdym „przyjacielskim” serialu. Tym razem dotyczą one wdów/rozwódek i samotnych matek, a takie zestawienie to nie lada wyzwanie.

Bohaterów spotykamy w różnych momentach roku, ale najtrafniej ich emocje opisuje jesień – melancholijna, zmuszająca do zatrzymania się i przyjrzenia temu, co właśnie minęło. Produkcja zabawna, ale głównie skłaniająca do refleksji. Świetna obsada z Tiną Fey i Colmanem Domingo na czele.

„Community” – Netflix (2009-2015)

Serial, w którym występował Donald Glover (Childish Gambino) zanim został gwiazdą rapu i stworzył własną produkcję „Atlanta”. „Community” opowiada o studentach niezbyt prestiżowego Greendale Community College, do którego na ogół uczęszczają pracujący dorośli uzupełniający braki w edukacji. To zdecydowanie ostatni wybór dla ambitnych licealistów, chętniej zaglądają tu desperaci, albo osoby skrajnie niezainteresowane nauką. Grupka studentów to zbierania freaków. Wszyscy trafili tu z powodu splotu niefortunnych okoliczności.

Jeff (Joel McHale) musi wrócić na studia jeśli chce dalej pracować jako prawnik. Na miejscu poznaje sześciu innych studentów. Warty wspomnienia jest Abed (Danny Pudi) żyjący w świecie popkultury, całkowicie w niej zanurzony, kompletnie oderwany od „tu i teraz”. A skoro Abed, to musi być Troy (Donald Glover) kontuzjowany sportowiec szukający alternatywnej ścieżki kariery. Poza nimi oglądamy również przygody Britty (Gillian Jacobs), ateistki i myślicielki oraz jedynej wzorowej uczennicy Annie (Alison Brie). W serialu występuje także Chevy Chase.

Czytaj także: „Przyjaciele” pokazują, że „rodzina z wyboru” jest tak samo ważna jak biologiczna

Zderzenie tak różnych światów w jednym miejscu powoduje tarcia, nieporozumienia i dużo śmiechu. Grupa przypadkowych ludzi musi ze sobą egzystować i nagle okazuje się, że potrafią się dogadać, a nawet polubić. Mimo że dzieli ich wiek,. poglądy i doświadczenie życiowe.

W serialu nie brakuje absurdalnego poczucia humoru, szalonych historii i wielu nawiązań do popkultury. To prawdziwa gratka dla geeków. A przy tym niezwykła historia o przyjaźni, która może nam się przydarzyć w każdym wieku i najdziwniejszych okolicznościach.

„Grace i Frankie” – Netflix (2015-2022)

Niezwykła przyjaźń bohaterek zbliżających się do osiemdziesiątego roku życia zasługuje na szczególne wspomnienie. Grace (Jane Fonda) i Frankie (Lily Tomlin) znają się przez całe życie zawodowe swoich mężów. Gdy oni razem pracują w kancelarii prawnej, one bywają na kolacjach i przyjęciach jako „trofea”. Z czasem okazuje się to prawdziwą ironią losu, ponieważ gdy mężowie (w tych rolach Martin Sheen i Sam Waterston) decydują o przejściu na emeryturę, decydują się również na rozwody, gdyż tak naprawdę od lat chcieli być razem. W ten sposób spóźniony coming out stawia na głowie życie dwóch rodzin. Dotychczas nieprzepadające za sobą kobiety, decydują się zamieszkać razem byle nie stracić pięknego domu przy Broad Beach Road w Malibu.

Ten dom to wspólne wspomnienia obydwu rodzin. Teraz jednak skażone kłamstwem, w którym żyły dwa małżeństw przez kilkadziesiąt lat. Czy coś takiego można wybaczyć? Zastanawia się nad tym głównie Frankie, ponieważ jej mąż to również jej najlepszy przyjaciel. Grace ma mniej serdeczne uczucia wobec eksmałżonka. Ona właścicielka firmy kosmetycznej, a Frankie – malarka i wielbicielka jogi. Dwa różne światy. Pod jednym dachem.

Z czasem jednak okazuje się, że zostają kimś więcej niż współlokatorkami. Zaprzyjaźniają się, a nawet tworzą wspólne biznesy. Wspierają się w momencie, kiedy kobiety przestają być widoczne dla społeczeństwa. Serial odważnie opowiada o samotności kobiet w wieku senioralnym, ich potrzebach towarzyskich i planach na przyszłość.

Bohaterki mierzą się z problemami zdrowotnymi, często wstydliwymi dla otoczenia, jak np. utrata słuchu systematycznie wyłączająca z codziennego biegu wydarzeń. Na szczęście mają swoją przyjaźń i doceniają wspólnie spędzany czas, nowe wyzwania i robienie rzeczy, których podobno już nie wypada. Kobieca przyjaźń jest do nie zdarcia.

Twórczynią serialu nieprzypadkowo jest Marta Kauffman.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE