1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seriale
  4. >
  5. Dojrzała kobieta po przejściach próbuje naprawić siebie i zmienić świat. Ten serial twórcy „Białego Lotosu” boleśnie zderza ideały z brutalną rzeczywistością

Dojrzała kobieta po przejściach próbuje naprawić siebie i zmienić świat. Ten serial twórcy „Białego Lotosu” boleśnie zderza ideały z brutalną rzeczywistością

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Dojrzała kobieta po przejściach i załamaniu nerwowym wychodzi z ośrodka odnowy duchowej i doświadcza głębokiej przemiany. Od teraz chce być lepszym człowiekiem, nieść pomoc innym i zmieniać świat na lepsze. Problem w tym, że nie jest to takie proste, jak mogło się wydawać. Ten mało znany serial twórcy „Białego Lotosu” z Laurą Dern nie jest jednak typową opowieścią o naprawianiu siebie, a słodko-gorzkim portretem życia, w którym codzienność składa się przede wszystkim z porażek, kompromisów i trudnych wyborów.

Zanim Mike White, znany z inteligentnego stylu pisania twórca, zachwycił świat „Białym Lotosem”, miał już na koncie inną serialową perełkę, która zachwyca podobnym ostrym humorem, krytycznym spojrzeniem na społeczeństwo i bohaterami, którzy są jednocześnie irytujący i głęboko ludzcy. „Iluminacja” to bowiem wciągająca historia 40-letniej Amy (Laura Dern), która właśnie zakończyła kilkumiesięczny pobyt w specjalnym ośrodku duchowej odnowy na Hawajach, do którego trafiła, aby poradzić sobie z załamaniem nerwowym spowodowanym pracą i nieudanym życiem osobistym.

Czytaj także: Fani „Białego Lotosu” oszaleją na punkcie tych produkcji. Oto najbardziej wciągające tytuły w klimacie hitu HBO

Teraz, bogatsza o nowe doświadczenia i naładowana pozytywną energią, chce przekazać ją innym ludziom i dalej zmieniać swoje życie na lepsze: naprawić relację z wyalienowaną matką (Diane Ladd) oraz pomóc byłemu mężowi (Luke Wilson), który zmaga się z własnymi problemami. Gdy wraca do pracy w korporacji okazuje się jednak, że została zdegradowana na niższe stanowisko. Do tego odkrywa korporacyjne nadużycia, co inspiruje ją tego, aby zostać „kreatorką zmian” na większą skalę. Ci, którzy znają ją najlepiej, wątpią jednak w jej dobre intencje, a jej zaangażowanie sprawia z czasem, że wszyscy zaczynają jej unikać.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czytaj także: Najlepsze seriale dla kobiet 50+. Ich bohaterki pokazują, że dojrzałość może być najpiękniejszym etapem życia

Dobre chęci kontra rzeczywistość. Laura Dern zachwyca w serialu twórcy „Białego Lotosu”

„Iluminacja” z nagrodzoną Złotym Globem Laurą Dern to nietuzinkowy, ale zaskakująco bliski życiu serial będący połączeniem czarnej komedii, dramatu oraz ostrej satyry na korporacje, couching i rozwój osobisty. Słodko-gorzki obraz obsesyjnego idealizmu, racjonalizacji i ludzkiej przyzwoitości, a także poszukiwania siebie i zaczynania od nowa. Z dystansem portretuje ludzi pogubionych i mówi o prawdziwych życiowych dylematach: trudnych relacjach, samotności w tłumie oraz zmaganiu się ze sobą w świecie zbudowanym na hipokryzji i wygodzie. Nie jest to jednak prosta historia o naprawianiu świata, a opowieść o porażkach, kompromisach i niełatwych wyborach.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Fenomenalna Laura Dern, która jest zarówno współtwórczynią serialu, jak i wcieliła się w główną bohaterkę, kreuje tu postać nieidealną i pełną sprzeczności – naiwną, zagubioną, bezbronną, momentami irytującą nadmierną perfekcyjnością, ale zawsze prawdziwą. Jest pełna dobrych chęci i naprawdę wierzy, że zdoła zmienić świat na lepsze, ale przecież same chęci to nie wszystko. Jej starania i determinacja są jednak szalenie interesujące. Może nieco naiwne, ale szczere. Aktorka wnosi więc do serialu niezwykłą autentyczność i emocjonalną głębię, a swoją kreacją nie tylko pokazuje jak trudno jest być dobrym, ale też przypomina, że pomiędzy hajem wielkich idei a codziennością liczy się tak naprawdę charakter człowieka, a nie uszczęśliwianie siebie i innych na siłę.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

I chociaż ten pełen ironii serial rozwija się powoli, momentami powoduje spory dyskomfort, a do granej przez Dern bohaterki trzeba się przyzwyczaić, ogląda się go zaskakująco dobrze. To po prostu inteligentny i wciągający tytuł, który daje do myślenia. Postacie są napisane w pogłębiony sposób, wątki dobrze się splatają i mocno angażują, a całość uświetnia świetna muzyka i piękne kadry. Podczas seansu można się natomiast zarówno pośmiać, jak i zrelaksować, a nawet wzruszyć, o czym świadczą m.in. opinie o serialu w sieci.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Ma w sobie jakąś lekkość. Zawsze poprawia mi humor”; „Wypłakałam się porządnie. Pięknie oddaje ludzkie emocje”; „Już dawno nic mnie tak nie poruszyło. Ciepły, emocjonalny serial dla wrażliwców”; „Gładko, z humorem, w stylu »Fleabag« i »The Office«. Rewelacja”; „Nie wiem jak mogłem to przegapić”. Jeśli szukasz więc serialu, który nie ma dużo odcinków, za to urzeka bezpretensjonalnością, daje nadzieję i przypomina, że mimo trudności, zawsze warto szukać siebie, ten tytuł to idealna propozycja na weekendowy seans. Warto go nadrobić, zwłaszcza przed premierą kolejnego sezonu „Białego Lotosu”.

„Iluminację” obejrzeć można na platformie HBO Max.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE