fbpx

Wyrzeźbić Zwierciadło

Magdalena Pędzich

Briana Dettmera fascynuje żywa materia przedmiotów. Amerykański artysta rzeźbi w książkach, leksykonach i słownikach. Jego najnowsza praca to obiekt wykonany z roczników „Zwierciadła”.

Książki ujawniają swoją treść stopniowo, strona po stronie. Ale woluminy dotknięte przez Briana Dettmera zachowują się inaczej. Artysta wrzeźbia się w nabrzmiały treścią miąższ książki, ujawnia różne pokłady jej zawartości jednocześnie. Na pierwszy rzut oka taki obiekt wygląda jak przestrzenny kolaż z fragmentów tekstu i ilustracji. Klasyczny kolaż powstaje w procesie montażu poprzez zestawianie różnych, często obcych sobie elementów. Dettmer jednak niczego nie dodaje; ujawnia kolaż, który potencjalnie istniał zawsze. Po wycięciu części stron i ich fragmentów artysta dokonuje kolejnej selekcji. Poszczególne etapy dokumentuje na fotografiach, które następnie montuje w poklatkowe animacje. Dokumentacje powstawania rzeźby ze „Zwierciadła” będzie można obejrzeć na www.zwierciadlo.pl. Aleksandra Biernacka, red. naczelna portalu Zwierciadlo.pl: – Aby zainaugurować otwarcie portalu, zaprosiliśmy do współpracy Briana Dettmera. Dlaczego? Bliska jest nam postawa artysty podkreślającego wagę procesu tworzenia, nie tylko jego efektu końcowego – dzieła. A dla nas proces to rozwój.

Literalne wnętrzności

Dettmer jest zafascynowany podwójną naturą przedmiotów, które – jak książki, kasety audio czy wideo – są nośnikami informacji. Te przedmioty mają konkretną substancję, w którą artysta dokonuje interwencji, a jednocześnie są materializacją myśli, idei i emocji, które przekraczają materialność nośnika.– Książka nie ma już monopolu na przekazywanie wiedzy, pozostaje jednak ciekawą formą. Mnie interesuje próba redefinicji szczególnego przedmiotu – nośnika informacji – mówi Brian Dettmer. Koronkowe, wykonane z niezwykłą precyzją rzeźby Dettmera są w pierwszej kolejności atrakcją dla oczu, ale to dopiero początek. Treść nośników, które artysta przetwarza, odgrywa kluczową rolę. – Tworzywem mojej sztuki są materiały bogate w idee – mówi Dettmer. Zawarte w nośnikach informacje i myśli ożywiają te martwe przedmioty – nie bez racji Dettmer mówi o tworzywie swojej sztuki jako o żywej materii, a nawet żywym ciele.

Książkowy sampling

Dettmer wpisuje się w niezwykle żywą we współczesnej sztuce kulturę palimpsestu, nadpisywania nowej treści na istniejących tekstach – w tym sensie jest artystycznym krewniakiem didżejów, choć swój „sampling” realizuje poprzez kunsztowne ręczne rzemiosło, a nie elektroniczny montaż atrakcji. Nasza cywilizacja ugina sie od bagażu tekstów, wypowiedzianych myśli. – Mozna radzić sobie z tym na dwa sposoby – mówi Dettmer. – Pierwszy to próba stworzenia czegoś absolutnie nowego, czego jeszcze nie było. Drugi – ku któremu skłaniam się ja – to świadoma manipulacja istniejącym materiałem, edytowanie, przekształcanie i definiowanie na nowo. Przedmiotem Dettmerowskiej redefinicji stało sie teraz „Zwierciadło”. Amerykańskiego artystę zawsze pociągały wydawnictwa będące kolekcjami różnego rodzaju treści – almanachy, słowniki, encyklopedie. „Zwierciadło” jako magazyn wpisuje się w tę formułę; pod jednym tytułem kryje się mnogość autorów, opowieści i opinii. Dettmer przegryza się przez tę nasączoną ideami materię, tworząc paradoksalny obiekt:, trójwymiarowe, wielowarstwowe zwierciadło, w którym odbija się świat według naszego pisma.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze