1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Staro-nowy. Porcelanowy

Staro-nowy. Porcelanowy

Poniemieckie meble przywiezione z domu w Gorzowie. W tle kuchnia – jasna, nowoczesna, i obraz Wacława Taranczewskiego. (Fot. Jakub Pajewski)
Poniemieckie meble przywiezione z domu w Gorzowie. W tle kuchnia – jasna, nowoczesna, i obraz Wacława Taranczewskiego. (Fot. Jakub Pajewski)
Zobacz galerię 11 Zdjęć
Kiedyś często się przeprowadzaliśmy. Mieszkaliśmy w Polsce i za granicą, w różnych dzielnicach w Warszawie. Ale tu, w tym domu na warszawskim Żoliborzu, najwyraźniej jest nasze docelowe miejsce – Tak swój dom widzi Izabela Czyżak, założycielka i właścicielka Porcelanowej, sklepu i strony www z nowoczesną, artystyczną, polską porcelaną.

Kiedyś, „w poprzednim życiu”, Izabela Czyżak pracowała na styku medycyny i informatyki. Kiedy zakończyła ten etap, szukała dla siebie nowej przestrzeni.  „Wiedziałam, że nowoczesna polska porcelana istnieje, że coraz więcej  jest i przedmiotów, i wybitnych projektantów, tylko nie ma stałego miejsca, w którym można ją obejrzeć, dotknąć jej”.

(Fot. Jakub Pajewski) (Fot. Jakub Pajewski)

Kiedy trzy lata temu otworzyła Porcelanową w centrum Warszawy, przy spokojnym placyku między Zachętą, muzeum etnograficznym a kościołem ewangelickim, pojawiło się mnóstwo twórców i propozycji współpracy. Bo nowoczesnej porcelany i ceramiki ciągle boją się hurtownie i nie ma jej w sklepach. Ale teraz jest Porcelanowa. A w niej przedmioty powstałe w Hucie „Julia”, Kristoffie, Ćmielowie czy w małych pracowniach – artystyczne, wyjątkowe.

Ceramika Alicji Patanowskiej (Fot. Jakub Pajewski) Ceramika Alicji Patanowskiej (Fot. Jakub Pajewski)

Kolekcjonowanie porcelany nie było pasją Izabeli Czyżak. To nowy rozdział. „Choć kiedy się zaczął, zauważyłam, że miałam w domu talerzyki z przedwojennego niemieckiego Kristoffa z Wałbrzycha, z którym teraz blisko współpracuję”, przyznaje.

W domu na Żoliborzu porcelana jest, ale nie zdominowała wnętrza. Koło kominka stoi wazon Malwiny Konopackiej, w starej serwantce talerzyki i filiżanki. Wśród nich komplet zaprojektowany specjalnie dla Porcelanowej przez Olgę Milczyńską.

Kominek pochodzi z Paryża, żyrandol z Sopockiego Domu  Aukcyjnego. (Fot. Jakub Pajewski) Kominek pochodzi z Paryża, żyrandol z Sopockiego Domu  Aukcyjnego. (Fot. Jakub Pajewski)

Jest trochę starego Ćmielowa, kilka filiżanek z lat 60. i przedwojennych, najmodniejszych, ze złoconym wnętrzem. Wyglądają, jakby stały tutaj od zawsze. I takie jest też to wnętrze.

W gabinecie „Ludziki” Marcina Rząsy. (Fot. Jakub Pajewski) W gabinecie „Ludziki” Marcina Rząsy. (Fot. Jakub Pajewski)

Dom w szeregowej zabudowie, przedwojenny, ale wyremontowany i przebudowany kilka lat temu. „Były tu biura, przywróciliśmy pierwotne wnętrze mieszkalne, w którym najważniejszym pomieszczeniem stała się teraz kuchnia, na miejscu garażu. Bez architekta nie dalibyśmy rady, wszystko zmieniało swoje miejsce. Nawet klatka schodowa”.

Łukowe przejścia to autentyk, były w tym domu od zawsze. Komoda jest częścią ładowskiego zestawu Jajo, wazon z Manufaktury w Bolesławcu zaprojektowała Natalia Suwalski. (Fot. Jakub Pajewski) Łukowe przejścia to autentyk, były w tym domu od zawsze. Komoda jest częścią ładowskiego zestawu Jajo, wazon z Manufaktury w Bolesławcu zaprojektowała Natalia Suwalski. (Fot. Jakub Pajewski)

A jednak ma się poczucie, że ten dom, współczesny, ale nie ultranowoczesny, pozostaje w zgodzie z adresem i jego tradycją. Zachowano stare drewniane schody, rozkładane i przeszklone drzwi między salonem a gabinetem.

Duży pokój na parterze jest jednocześnie salonem i jadalnią. Na stole zastawa „Ślad Człowieka” z Ćmielowa.(Fot. Jakub Pajewski) Duży pokój na parterze jest jednocześnie salonem i jadalnią. Na stole zastawa „Ślad Człowieka” z Ćmielowa.(Fot. Jakub Pajewski)

Dominuje stonowana gama kolorystyczna: taupe z beżem, brązem i kremową bielą. To wnętrze wiele zawdzięcza projektantce Marii Thiel-Roman. „Najpierw decydowała ona, ale w pewnym momencie włączyła się cała rodzina – wybieraliśmy meble, oryginalne fotele Augustyniaka i Rygalika, modernistyczną lampę z Sopockiego Domu Aukcyjnego”, mówi założycielka Porcelanowej.

Kuchenny stół Gray 33, z firmy Gervasoni, projektu Paoli Navone, zaproponowała Maria Thiel-Roman. Tak jak ten dom łączy on w sobie stare z nowym. (Fot. Jakub Pajewski) Kuchenny stół Gray 33, z firmy Gervasoni, projektu Paoli Navone, zaproponowała Maria Thiel-Roman. Tak jak ten dom łączy on w sobie stare z nowym. (Fot. Jakub Pajewski)

Na honorowym miejscu znalazły się stary stół i portret prababci. „Stół pochodzi z Gorzowa, gdzie znalazła się po wojnie moja babcia z synami wysiedleni z Wilna. Zabrali ze sobą dwie walizki i ten portret. W Gorzowie trafili do domu opuszczonego przez niemieckich przesiedleńców”, opowiada Izabela.

Na starej serwantce ceramika Moniki Patuszyńskiej PapForma 2018, obok dzieło Zuzanny Janin. (Fot. Jakub Pajewski) Na starej serwantce ceramika Moniki Patuszyńskiej PapForma 2018, obok dzieło Zuzanny Janin. (Fot. Jakub Pajewski)

Teraz te przedmioty współistnieją z innymi współczesnymi w domu na Żoliborzu, który też żyje nowym życiem. Ma swoje korzenie, a jednocześnie jest nowoczesny. I niczego nie udaje.

(Fot. Jakub Pajewski) (Fot. Jakub Pajewski)

 

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze